Największe zmiany w polityce wydarzyły się w kraju w roku 1989, ale społeczeństwo odczuło je bardziej w roku następnym. Duże zmiany dotknął również rynek kinowy.  Przede wszystkim była to prywatyzacja rynku dystrybucji filmowej. Zlikwidowana została Centrala Dystrybucji Filmów, czyli państwowy monopolista, który decydował jakie filmy i kiedy będą grały kina. Pojawiły się firmy prywatne m.in. ITI Cinema, która już od 1985 roku dystrybuowała filmy na kasetach wideo i miała kontrakt z Warner Bros. oraz Syrena z kontraktem na filmy Columbia Pictures. Dzięki temu duże hity amerykańskie miały premierą w polskich kinach kilka miesięcy po premierze światowej. Przyczyniała się do tego również likwidacja cenzury. Jeszcze 2 lata wcześniej ten czas wynosił średnio 2-4 lata.

Wydawałoby się, że dzięki tym zmianom kina będą dobrze prosperować, a na świeże amerykańskie przeboje nie będzie można zdobyć biletu. Stało się zupełnie inaczej – przyczyniła się do tego sytuacja gospodarcza w kraju oraz popularność magnetowidów i olbrzymi rynek pirackich kaset VHS.

Inflacja była tak duża, że pod koniec miesiąca bilet do kina mógł być 2 razy droższy niż na początku. Tak było prawie z każdym towarem i usługą w tamtym czasie, więc ludzie wydawali mało na rozrywkę, bo nie wiedzieli, ile na koniec miesiąca może kosztować jedzenie. Do tego doszło zwiększające się bezrobocie.

Pirackie kasety VHS z przełomu lat 1980-90 źródło: savethefloppy.com

Bardzo popularne stały się wyjazdy zakupowe do Berlina Zachodniego, który do tej pory był niedostępny dla Polaków. Przywożono stamtąd masę sprzętu elektronicznego, a wśród nich tanie, najprostsze odtwarzacze VHS. Sprzęt ten pojawił się w prawie każdym domu.  Rynek pirackich kaset VHS kwitł w najlepsze. Symbol tego czasu to kaseta wideo z napisanymi na maszynie dwoma tytułami filmów. Mając taką kasetę z hitowymi filmami, można było się wielokrotnie wymienić z innymi osobami i obejrzeć masę filmów za darmo.

Zapewne osoby pamiętające ten rok zdziwią wyniki kilku niesamowicie popularnych w tamtym roku filmów. „Kochanie Zmniejszyłem Dzieciaki” 95 tys. widzów?  Jak to? Przecież ten film znali wszyscy. No właśnie znali, ale nie z wizyty w kinie.

Liczba kin zmniejszyła się o ok. 20% w stosunku do roku 1989 i była to najmniejsza liczba kin od roku 1950. Liczba widzów spadła dużo mocniej, o ponad 50% – z 68 mln do poniżej 33 mln. Wtedy mogło się pewnie wydawać, że to frekwencyjne dno, ale kolejne lata będą jeszcze gorsze.

Wśród 25 najpopularniejszych filmów prawie wyłącznie produkcje amerykańskie i jeden polski film. Tylko”I kto to mówi” udało się przekroczyć barierę miliona widzów. Z drugiej strony obecnie to też jest duży wyczyn, jeśli komedia amerykańska ma tylu widzów. W czołówce znalazło się kilka filmów znanych od kilka lat z rynku kaset wideo m.in. „Predator” i „48 godzin”. Na drugim miejscu przedstawiciel mniej rozrywkowego kina – na „Stowarzyszenie umarłych poetów” chodziły głównie szkoły.

Pełne dane z wynikami filmów z roku 1990 znajdują się w dziale „Statystyka”  tabela1990 . Poniżej tylko pierwsza dziesiątka.

 TytułKrajWidowniaDystrybutorData premiery
1
I Kto To MówiUSA1 116 417Syrena2.03.90
2
Stowarzyszenie Umarłych PoetówUSA907 625ITI19.10.90
3
Robocop 2USA742 105Opal14.09.90
4
BatmanUSA701 880ITI7.09.90
5
PredatorUSA511 058Silesia14.04.90
6Młody EinsteinUSA345 396ITI2.11.90
748 GodzinUSA325 109Film Polski12.05.90
8Kto Wrobił Królika Rogera?USA320 251Silesia10.08.90
9Ucieczka z Kina WolnośćPolska257 440Silesia12.10.90
10Tango i CashUSA256 324ITI5.10.90

Tekst: Ernest Kubica

opracowanie danych: Daniel Lewandowski na podst. Krzysztof Kucharski Kino Plus Film i dystrybucja kinowa w Polsce 1990-2000

 

6 Comments on “Zmiany w kraju, zmiany w kinach. Amerykańskie superprodukcje w natarciu- rok 1990 w polskich kinach.”

  1. I do dziś się niewiele zmieniło, tylko z kaset VHS przesiedliśmy się na internet. Bo po co płacić, za coś co można mieć za darmo? 🙂

    To jest kwestia konkurencji – gdy człowiek nie miał wyboru w PRLu to chodzono do kina, bo tylko tam te filmy można było obejrzeć. Gdy zaczął mieć wybór, monopoliści stracili część zysków. Dziś ta walka toczy się między tradycyjnymi kinami i Akademią a Netflixem czy Amazonem. To nie jest tylko i wyłącznie wina piractwa, a raczej wygody i swobody dla widza.

    1. Tu jednak znaczenie też miało, że był to pierwszy domowy nośnik, na którym można było oglądać filmy. Stąd skala piractwa, była większa niż dzisiaj nawet. Teraz nikt nie stoi z pirackimi kopiami filmów dvd czy blu-ray na targu 😉

  2. Wydaję mi się, że coś jest nie tak z ogólną widownią w roku 1990. Pierwsze 25 filmów obejrzało nieco ponad 7,5 miliona, a więc brakuje jeszcze ponad 24 milionów. Film, który zajął 25 miejsce obejrzało nieco ponad 60 tysięcy widzów, więc powinno być jeszcze 400 filmów z widownią 60 tysięczną, a to nie jest możliwe .Nawet jeżeli z jakiegoś powodu nie uwzględniono by w zestawieniu filmów, które miały premierę w 1989 roku to i tak nie wydaje mi się żeby było aż tylu widzów.

    1. Mi też się to dziwne wydaje. Taką widownię podaje GUS. Może w książce Krzysztofa Kucharskiego brakuje jakichś tytułów?

    2. Wg mnie to dlatego, że dużą widownie mogły mieć filmy debiutujące we wcześniejszych latach, a ciągle obecne w kinach – przez zmiany na rynku dystrybucji do kin w 1990 weszło mało nowości, a przecież musiały coś wyświetlać. Brakuje tu wielu mocnych tytułów z poprzedniego roku, granych jeszcze w 1990 – Cobra, Dirty Dancing, Kosmiczne Jaja, a ja byłem z klasą na Interkosmosie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.