Vaiana 2 okazała się skarbem box office’u nie tylko w Ameryce, ale także wielu innych krajach, również w Polsce. Najnowsza animacja studia Disney zgromadziła podczas premierowego weekendu prawie pół miliona widzów, notujac tym samym najlepsze trzydniowe otwarcie roku.  Z kolei od premierowej środy do niedzieli nowość zobaczyło 561 218 osób. To ozacza, że po zaledwie pięciu dniach tytuł ten znalazł się wśród dwudziestu najchętniej oglądanych tegorocznych premier w polskich kinach. Ogólnie w kasach sprzedano tym razem ponad 900 tys. biletów, z czego ponad połowa poszła właśnie na drugą część przygód Vaiany.

Trzydniowy wynik Vaiany 2 to piąte najlepsze otwarcie w historii dla filmu animowanego i drugie najlepsze dla animacji studia Disney:

  • Shrek Trzeci 793 753
  • Kraina lodu II 619 182
  • Madagaskar 2 566 532
  • Shrek 2 565 595
  • Vaiana 2 490 161

Otwarcie nowości minionego weekendu jest prawie 6,5-krotnie wyższe od tego, które pod koniec listopada 2016 roku odnotowała Vaiana: Skarb oceanu. Poprzednik zgromadził u nas w sumue 671 tys. widzów, co oznacza, że już w tej chwili kontynuacja poprawiła ten wynik. Wydaje się, że dzięki mikołajkom, a później także przerwie świątecznej, możliwe jest przekroczenie pułapu 2 mln widzów w rozrachunku końcowym.

Nowość pozostawiła daleko w tyle tytuły, które dominowały w poprzednich tygodniach. Gladiator II mógł zgromadzić blisko 110 tys. podczas swojego trzeciego weekendu, a w sumie już około 775 tys., nadal celując w wynik końcowy powyżej miliona. Z kolei do pułapu 1,5 mln zbliżyły się List do M. Pożegnania i powroty, które – podobnie jak Vaiana 2 – celują w ostateczny rezultat powyżej pułapu dwóch milionów widzów. Podczas czwartego weekendu polską komedią świąteczną zobaczyło dokładnie 103 tys. osób. Tymczasem na premierze nowości najbardziej ucierpiał Paddington w Peru, którego widownia zmalała o 56% do 52 910 osób. Tydzień temu pisaliśmy, że przy małych spadkach tytuł ten może dotrzeć do pułapu miliona. Teraz wydaje się to mało prawdopodobne, ponieważ po trzecim weekendzie na jego koncie znajdowało się 562 090 sprzedanych biletów. Mikołajki pomogą zapewne w ten weekend, jednak dystans do miliona może ostatecznie okazać się zbyt duży.

Wśrod pięciu najchętniej oglądanych filmów weekendu znalazło się znów Wicked, które było nadal wyświetlane wyłącznie w ramach pokazów przedpremierowych. Musical mógł przyciągnął po raz kolejny ponad 30 tys. widzów, a w sumie już blisko 70 tys.. Tym samym spisał on się lepiej od wszystkich trzech polskich nowości minionego weekendu. Spośród nich najlepiej wypadł Diabeł, który na 166 kopiach opętał 30 283 widzów. Z kolei polską animacją Trefliki ratują Święta zainteresowało się nieco ponad 20 tys. widzów (prawie 25 tys. z pokazami przedpremierowymi). Słabo wypadł Minghun, najnowszy film Jana P. Matuszyńskiego, reżysera Ostatniej rodziny (540 tys. widzów) oraz Żeby nie było śladów (ok. 170 tys.). Na 159 kopiach zobaczyło go zaledwie 14 175 widzów (niespełna 20 tys. z pokazami przedpremierowymi). Jeżeli chodzi o pozostałe rodzime produkcje, to obecnie nieźle radzi sobie Simona Kossak. Podczas drugiego weekendu film ten zobaczyło niemalże 21 tys. widzów, a w sumie 120 tys..

Z kolei dwaj oscarowi kandydaci, którzy wylecieli z pierwszej dziesiątki weekendu (choć znajdują się nadal w tej oficjalnej), celują w wynik końcowy powyżej 200 tys.. Chodzi o Prawidzwy ból, który zgromadził tym razem 8 163 widzów, a w sumie 172 447 osób, oraz Konklave, które zostało wybrane przez 7 444 widzów i 187 481 osób od premiery. Czas ważnych nominacji (już w przyszłym tygodniu zostaną ogłoszone te do Złotych Globów oraz Critics Choice) może pomóc w utrzymaniu zainteresowania nimi w kolejnych tygodniach (choć raczej na niezbyt wysokim poziomie).

Źródła: boxoffice.pl, Stowarzyszenie Filmowców Polskich

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *