Tegoroczny festiwal w Cannes ponownie udowodnił, że kino autorskie ma się świetnie. Wśród premier, które przyciągnęły największą uwagę krytyków i publiczności, znalazły się dwa filmy twórców o już ugruntowanej pozycji: The Mastermind oraz The Young Mother’s Home. Bracia Dardenne i Kelly Reichardt są wśród moich absolutnie ulubionych twórców, czy ich nowe dzieła spełniły moje oczekiwania?

Nowy film reżyserki, której poprzednie filmy zapisały się w pamięci publiczności jako minimalistyczne wizualne studia samotności i moralnych dylematów, w Cannes wzbudziło duże zainteresowanie jeszcze przed premierą. The Mastermind (ocena: 8) okazał się filmem chłodnym, niemal matematycznie zaplanowanym, ale równocześnie przeszywającym emocjonalnie.

Film opowiada historię człowieka, który z pozoru prowadzi zwyczajne życie, lecz jego prawdziwą pasją jest kontrola nad innymi. Reżyser konstruuje misterny portret psychologiczny, wykorzystując długie ujęcia, oszczędne dialogi i rygorystyczny rytm montażu. Każdy gest bohatera zdaje się elementem większej układanki — i choć jego działania są moralnie niejednoznaczne, trudno oderwać od niego wzrok.

Kelly Reichardt, znana z między innymi Pierwszej krowy czy Wendy i Lucy po raz kolejny pokazuje, że potrafi pracować z przestrzenią i światłem, czyniąc je pełnoprawnymi bohaterami narracji. Minimalistyczne wnętrza, ostre kontrasty i klaustrofobiczne kadry budują atmosferę nieustannego napięcia. The Mastermind jest filmem, który nie podsuwa gotowych interpretacji — pozostawia widza w stanie intelektualnej mobilizacji jeszcze długo po seansie.

W zupełnie innym tonie utrzymany jest drugi z głośnych tytułów: The Young Mother’s Home (ocena: 7). To film subtelny i emocjonalnie kruchy, ale skrywający pod powierzchnią potężny ładunek dramatyczny. The Young Mother’s Home to intymny dramat społeczny opowiadający historię młodej kobiety, która po trudnym rozstaniu i kryzysie życiowym trafia do ośrodka dla samotnych matek. Film skupia się na jej codziennym funkcjonowaniu w tej nowej przestrzeni, gdzie musi jednocześnie zbudować stabilność dla siebie i swojego dziecka oraz zmierzyć się z własnymi lękami i nieprzepracowaną przeszłością.

To kino obserwacyjne, zbliżone do europejskiego neorealizmu czy współczesnego kina humanistycznego. Kameralny styl, naturalne dialogi, minimalistyczna muzyka i wybitne aktorstwo sprawiają, że widz ma wrażenie, jakby podglądał prawdziwe życie, a nie oglądał film. To powrót do formy braci Dardenne, których ostatnie parę dzieł były nieco rozczarowujące.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *