aby założyć posty i tematy.

Filmowy Hyde Park czyli ogólnie o kinie

PreviousPage 2 of 183Next

Dobrze, że my tutaj za nic nie musimy przepraszać 🙂 zastanawiam się jak w dzisiejszym świecie celebryci nadal chcą udzielać wypowiedzi przekazujących opinie ponad "okolice studia Pinewood są naprawdę urokliwe".

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak
Cytat z Mierzwiak data Czerwiec 17, 2021, 06:48

Pozostając w temacie ekranowej reprezentacji, kilka dni temu Riz Ahmed ubolewał nad niedoreprezentowanymi Muzułmanami:

https://twitter.com/rizwanahmed/status/1403061217766301696?s=20

 

Na pewno jestem osobą która pierwsza będzie popierać więcej orientalnych tematów i artystów w kinie i o ile historii o Muzułmanach może wiele nie ma tak ci artyści narzekać raczej nie powinni - Ahmed, Ali, Rahim, Boniadi, wcześniej Omar Sharif, Mike Tyson, Chappelle, Burstyn. Nikt im tam raczej pracy nie pozwala wykonywać..

https://www.polygon.com/lord-of-the-rings/22535564/lotr-gimli-actor-double-brett-beattie-cast-fellowship-tattoo

 

Bardzo ciekawa historia Bretta Beattiego czyli kaskadera i drugiego aktora wcielającego się w Gimliego w LOTRZe.

Przynajmniej nikt nie odmówi Grace posiadania znaków firmowych 🙂

Marek Pilarski has reacted to this post.
Marek Pilarski

Jest jeszcze lepsze z "Well", chyba kiedyś już wrzucałem. 😛

Szaman, pytanie do znawcy horrorów. Czy powstał już film, w którym głównym czarnym charakterem jest nie "nawiedzony dom na wzgórzu" ale dom nowoczesny, inteligentny naszpikowany elektroniką?

Jaki tam ze mnie znawca 🙂 Przemyślę przez dzień, na pewno ze starszych można zacząć od filmów gdzie demon przemieszcza się w formie prądu, czyli siłą rzeczy atakuje nowoczesne mieszkanka. Z lat 80-tych Schocker Wesa Cravena i Pulse.

Z Archiwum X sezon 1 epizod 7 Ghost in The Machine- zabija inteligentny, supernowoczesny jak na 1993 rok biurowiec 🙂

Na pewno było tego więcej, dobre ćwiczenie mózgu 🙂

Pytam, bo moja dziewczyna czyta kryminał w którym taki dom gra ważną rolę. Rozmawialiśmy też  niedawno o tym jak się żyje w miejscu gdzie praktycznie każdy element jest podłączony do aplikacji (znajomy znajomego zbudował właśnie coś takiego). To mógłby być dobry materiał na horror (klasy B, ale zawsze ;))

Schockera pamiętam. Nawet mi się podobał, z tego co pamiętam 🙂

Też mi się podobał, ale jak go oglądałem na VHSie miałem z 15-16 lat. Najbardziej pamiętam moment jak mówią czy pokazują, że wybiła północ, a u mnie na zegarku też północ.

Wydaje mi się, że teraz te nowoczesne pociągi też są prawie całkowicie zależne od aplikacji. Jechałem kiedyś (nomen omen do Szczecina) i pociąg stanął w szczerym polu i się wszystko wyłączyło. Działo się to w dzień więc klimatu horroru za bardzo nie było. Stoi jakiś czas, nic się nie dzieje, a że był to ciepły dzień, okna nie są otwieralne to zaczęło w środku robić gorąco - cały z metalu więc nagrzewa się jak zamknięty samochód. Drzwi chyba wtedy też się nie da tak po prostu otworzyć, może z pomocą jakiegoś specjalnego klucza. W pewnym momencie patrzę, a na ekranie gdzie wyświetlają się zwykle stacje jest jakby reset systemu i się coś wczytuje. Wreszcie załadował się i ruszyliśmy. Trwało to z 15-20 minut, ale zastanawiałem się, że gdyby tam ciągle wywalało błąd i pociąg stał z godzinę czy dwie to osoby z problemami z krążeniem czy klaustrofobią mogłyby potrzebować pomocy, a to było miejsce gdzie karetka miałaby bardzo ciężki dojazd

Hm, o pociągach nie pomyślałem. Materiał na Liberatora 3? 😉

Z okazji pojawienia się nowych fotek z planu Małej syrenki Grace postanowiła stworzyć video.

Ponieważ powstaje już film o miłości narodowca i lewaczki (o czym w newsach), w konsekwencji czego mój „projekt” należy uznać za niebyły, napiszę o tym jaki ja miałem pomysł na tę historię. Spisałem go sobie już jakiś czas temu i co jakiś czas uzupełniałem o nowe przemyślenia (co ciekawe, kilka elementów jest podobnych do tego co przedstawiono w artykule o „Kryptonim Polska”, nie tylko sam punkt wyjścia).

W mojej wersji główny bohater (nazwijmy go On) jest nie tylko narodowcem, ale również kibolem. Ona jest lewaczką, aktywnie uczestniczącą we wszelkiego rodzaju protestach. Poznają się w klubie, On niedawno rozstał się z dziewczyną, Ona opija jakąś okazję ze znajomymi. Po kilku drinkach lądują u niego i spędzają z sobą noc. Ani Ona, ani On nie zdradzają nawzajem swoich przekonań. Dość szybko odkrywają prawdę o sobie, jednak początkowo nie przyznają się do tego. Wychodzi to dopiero po pewnym czasie. Od tej chwili Ona ukrywa jego „przynależność” przed swoimi znajomymi, a On przed swoimi.
Istotną część ich historii stanowią relacje z bliskimi. W Jego przypadku, chodzi o przyjaciół i szefa kiboli, w Jej - o relację rodzinne. On ma dwóch dobrych Przyjaciół, z którymi chodzi na mecze (jeden z nich to kryptogej). U Niej osią konfliktu jest układ z Ojcem, który nie pochwala jej politycznego zaangażowania. Które z kolei jest wspierane przez uwielbianego przez Nią dziadka, byłego znanego działacza KOR-u.

Związek moich bohaterów rozwija się (mimo oczywistych trudności) do pewnego momentu. Wychodzi na jaw, że Jej dziadek podpisał lojalkę i przez jakiś czas był TW. Staje się to pożywką dla mediów, a na głównego zainteresowanego, który twierdzi, że zarzuty są fałszywe, sprowadza atak serca. Jest też przyczyną kłótni głównych bohaterów. Ona wierzy dziadkowi, On twierdzi, że byli działacze wolnościowi, tak jak właśnie jej dziadek, byli sterowani przez SB. Kłótnia doprowadza do rozstania.

Ona opiekuje się dziadkiem w szpitalu, Jemu sprawa nie daje spokoju. Wykorzystując swoje znajomości, przeprowadza prywatne śledztwo. W jego efekcie dociera do informacji, z których wynika, że pewien działacz partyjny w latach 70-tych kochał się w dziewczynie, a później żonie dziadka. I z zazdrości (prawdopodobnie, nie chciałem tego jednoznacznie rozstrzygać), sfałszował dokumenty. Finał historii jest taki, że do obu głównych bohaterów dociera, że świat nie musi być tak biało-czarny, jak im się wydawało.
Na koniec idą na spotkanie ze znajomymi, Ona ubrana w bluzę patriotyczną, On w jakimś lewacki t-shircie. Happy-end 😉

Poza głównym wątkiem chciałem też skupić się na historii przyjaciela krytptogeja (podkochującego się w szefie szalikowców) oraz rozwinąć wątek relacji na linii Ona – ojciec – dziadek.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie jest to jakoś niesamowicie oryginalna historia, ale widziałem ją raczej jako bardziej jako lekką komedię romantyczną (ukrywanie przed sobą, a następnie przed znajomymi przekonań swojego chłopaka/dziewczyny to wdzięczne źródło komizmu sytuacyjnego), a nie film rozliczeniowy 😉

Miałem już zapisane pomysły na pewne rozwiązania fabularne (np. to jak dowiadują się o swoich przekonaniach, albo kiedy główny bohater nabiera podejrzeń co do orientacji swojego przyjaciela, czy też kilka innych). I kilka scen. Np. Ona zrywa się rano od Niego, gdyż dzwoni do Niej przyjaciółka, przypominając jej o zbliżającej się demonstracji. Ona przedziera się przez miasto do swojego mieszkania po transparenty, następnie na umówione miejsce, gdzie jak się okazuje… nikogo nie ma. Przyjaciółka dzwoni do Niej, pytając gdzie jest. I wtedy Ona na to:

- Kurwa! Nie ta demonstracja!
😉

Marek Pilarski has reacted to this post.
Marek Pilarski

Jeśli miałaby to być komedia romantyczna to ja mam taki pomysł. Ona się go pyta "Kto jest dla ciebie najważniejszy?", a on odpowiada "Mój kraj" i wtedy wchodzi muzyka w tle i Janis Joplin śpiewa "Kraj, bejbe"

To nie byłaby komedia romantyczna 😉

W ogóle nie wyobrażam sobie jej w roli Trinity

To byłaby pewnie zupełnie inna postać. Co nie oznacza, że gorsza 😉

Cytat z Szaman data Czerwiec 24, 2021, 17:23

W ogóle nie wyobrażam sobie jej w roli Trinity

^ To Szaman w alternatywnym uniwersum po przeczytaniu artykułu o tym jak Carrie-Anne Moss prawie dostała rolę Trinity, którą zagrała Salma Hayek 🙂

Szaman has reacted to this post.
Szaman
Cytat z robgordon data Czerwiec 24, 2021, 10:54

Ponieważ powstaje już film o miłości narodowca i lewaczki (o czym w newsach), w konsekwencji czego mój „projekt” należy uznać za niebyły, napiszę o tym jaki ja miałem pomysł na tę historię.

Pamiętasz mniej więcej, kiedy pisałeś o tym na blogu? Bo może ktoś właśnie stamtąd zaczerpnął pomysł. 😛

Wypowiadało się 15 osób, a na pewno ukryta setka czytała bloga z zapartym tchem 😀

PreviousPage 2 of 183Next