Podczas poprzedniego weekendu w polskich kinach zostało zakupionych ponad 100 tys. biletów. To prawdopodobnie najwyższa frewencja odnotowana kiedykolwiek w Wielkanoc w polskich kinach. Numerem jeden pozostał John Wick 4, jednak całkiem nieźle sprzedał się także Air, czyli najnowszy film Bena Afflecka, którego – jak się okazuje – łączy co nieco ze Wszystko wszędzie naraz.

Weekend wielkanocny w polskich kinach to zazwyczaj najsłabszy pod względem frewkencji w całym roku. W niedzielę kina są całkowicie zamknięte, a w Wielki Piątek i Wielką Sobotę zainteresowanie Polaków tą formą rozrywki i spędzania wolnego czasu jest niewielkie. Nie dziwi więc, że polscy dystrybutorzy unikają tego terminu jak ognia i nie wprowadzają w tym czasie do kin filmów o dużym box office’owym potencjale, przekładając premierę na czas po Wielkanocy. W tym roku opóźnienie w stosunku do innych rynków zaliczyło chociażby Dungeon & Dragons: Złodziejski honor, który w Ameryce oraz w wielu innych krajach jest grany od przełomu marca i kwietnia, a u nas w regularnej dystrybucji jest wyświetlany od 14 kwietnia (choć był u nas dostępny w ramach pokazów przedpremierowych jeszcze podczas długiego wielkanocnego weekendu).

Poprzedni tydzień pokazał, jak bardzo dobrym okresem na innych rynkach Wielkanoc może jednak być. Super Mario Bros. Film, którego polska premiera została wyznaczona dopiero na koniec maja (Polska będzie tym samym ostatnim rynkiem, na którym tytuł ten się pojawi, choć już w tym tygodniu odbyły się w kilku kinach pierwsze specjalne pokazy przedpremierowe wersji z napisami, a kolejne – już z dubbingiem – rozpoczną się 7 maja), stał się ogromnym światowym hitem, notując na wielu rynkach różnego rodzaju rekordy i zarabiając na otwarcie w sumie ponad $375 mln. Mimo opóźnienia animacja twórców cieszących się w Polsce bardzo dużą popularnością Minionków (Minionki: Wejście Gru zgromadziło u nas w zeszłym roku niemalże trzy miliony widzów, co jest trzecim najlepszym wynikiem w historii dla filmu animowanego) powinna stać się także ogromnym przebojem w naszych kinach, szczególnie w związku z premierą w okolicach Dnia Dziecka.

W polskich kinach nie działo się w miniony weekend wprawdzie dużo, ale warto zwrócić uwagę na premierę Air. Najnowszy film Bena Afflecka zgromadził na 201 kopiach 13 974 widzów, jednak wraz z środą i czwartkiem (premiera 5 kwietnia) na koncie tego filmu po pierwszym weekendzie znajdowało się 23 639 widzów. Jest to wynik całkiem niezłym jak na warunki, w których był wyświetlany. Polski oddział Warner Bros. poszedł więc śladem Best Film, który w ubiegłoroczny weekend wielkanocny wprowadził do kin Wszystko wszędzie naraz. Na 174 kopiach tytuł ten zgromadził 10 051 widzów, a wraz z pokazami przedpremierowymi 14 479. Można więc powiedzieć, że otwarcia obu filmów są dość zbliżone i pokazują małą zmianę w podejściu polskich dystrybutorów do okresu wielkanocnego w naszych kinach, co ma wpływ na powoli zwiększającą się z każdym kolejnym rokiem frekwencję podczas tego weekendu.

Film „Danielsów” zgromadził w sumie do końca zeszłego roku ok. 80 tys. widzów. Wydaje się, że Air może celować w podobny wynik końcowy. Jednak po oscarowym sukcesie Wszystko wszędzie naraz znów trafiło od polskich kin i zwiększyło swoją widownię do 125 tys. (tytuł ten można nadal oglądać w kilkunastu kinach). Podobieństw między Air i Wszystko wszędzie naraz jest jednak więcej. Oba zgromadziły bardzo pozytywne recenzje po światowej premierze na festiwalu SXSW i stały się wczesnymi oscarowymi kandydatami. Jak wiemy, ten drugi zdobył ostatecznie w sumie siedem Oscarów, w tym za najlepszy film roku. Czy to oznacza, że najnowszy film Bena Afflecka także odniesie duży oscarowy sukces? Niekoniecznie, choć nie jest to wykluczone, ponieważ Affleck już był wcześniej doceniany przez Akademię. Dziesięć lat temu jego Operacja Argo otrzymała trzy Oscary, w tym za film roku.  W polskich kinach tytuł ten wystartował z poziomu 21 746 widzów, a ostatecznie zgromadził 126 025 widzów.

Jeśli chodzi o pozostałe filmy wyświetlane obecnie w polskich kinach, to największą popularnością cieszy się nadal John Wick 4, którego podczas trzeciego weekendu zobaczyło 26 910 widzów. Jak wszystkie pozostałe tytuły, film ten odnotował duży spadek, ale jego widownia powinna wzrosnąć podczas tego weekendu. Jeszcze przed wielkanocnym weekendem stał się on najlepiej sprzedającą się częścią serii, a w ubiegły piątek dystrybutor poinformował, że czwarta część przygód Johna Wicka przekroczyła pułap 400 tys.. Ostatecznie może udać jej się dobić do pułapu 500 tys..

Źródło: Dane na podstawie boxoffice.pl via SFP.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.