Rok 1992 nosi do dziś miano najgorszego w historii, jeśli chodzi o liczbę widzów w kinach (czy jak kto woli – liczbę sprzedanych biletów). Niechlubny rekord wynosi 13 282 575 (wg danych GUS) – to o 7,5 mln mniej niż w roku poprzednim. Miejmy nadzieję, że długo nie zostanie on poprawiony.

Dla przypomnienia w najlepszym roku w historii (1957) sprzedano ponad 231 mln biletów – artykuł o nim znajduje się TUTAJ

Ponownie spadła liczba kin, choć już nie tak bardzo, jak rok wcześniej. Spadek wyniósł niecałe 200 kin, a to oznacza, że zostało ich 772. Jak drastycznie zmieniła się sytuacja na rynku kinowym w latach 90. widać po porównaniu do liczby kin z roku 1989. Ich ilość zmniejszyła się o 1000, choć minęło tylko 3 lata.

Zupełnie marginalne znaczenie miały kina wiejskie i kina objazdowe. W 1989 roku w wiejskich kinach  filmy obejrzało 5 mln widzów, w 1992 już tylko 475 tys. Liczba kin ruchomych spadła ze 192 w 1989 roku do 27, a liczba widzów z 3,5 mln do 284 tys.

Z drugiej strony to chyba wtedy VHS osiągnęło szczyt popularności. Wypożyczalnie  z licencjonowanymi kasetami można było spotkać na każdym osiedlu czy nawet wiosce. Większe działały jako samodzielne punkty, a niektóre tylko jako dodatek do baru, sklepu itp.

Zwycięzcy podsumowania rocznego nie udało się przekroczyć miliona – to  jedyny taki przypadek w historii. W tym samym roku na ekranach polskich kin można było zobaczyć dwie części przygód Kevina McCallistera – „Kevin sam w domu” i „Kevin sam w Nowym Jorku”. Pierwsza pojawiła się ponad 1,5 roku po premierze amerykańskiej, natomiast druga już po 1,5 miesiąca. Pierwsza część była dobrze znana już polskim widzom z kaset wideo i nie zgromadziła zbyt dużej widowni kinowej, natomiast druga prawdopodobnie jeszcze nie pojawiła się wtedy na kasetach, stąd tak duża frekwencja.

Kadr z filmu Terminator 2: Dzień sądu

Największym rozczarowaniem był chyba wynik drugiej części Terminatora. Część pierwsza wyświetlana w Polsce w latach 1987-1988 pod tytułem „Elektroniczny morderca”  zgromadziła aż 4 220 000 widzów. Oczywiste jest, że na kasetach film obejrzało mnóstwo osób, ale to trochę dziwne, że widowisko z największą ilością efektów specjalnych w tamtym czasie, które znacznie lepiej oglądało się w kinie niż na kasecie, cieszyło się tak małym zainteresowaniem.

„Obcy 3″ również nie miał szans uzyskać widowni zbliżonej do dwóch poprzednich części, z których każda przekroczyła 2 mln.

Drugi film  w karierze Pasikowskiego,”Psy”, miał dwa razy więcej widzów niż debiut, „Kroll”, a dodatkowo wypromował na największe aktorskie gwiazdy lat 90. Lindę, Pazurę i Kondrata.

Zaskoczeniem może być dobry wynik „Królewny Śnieżki” – dobrze znanej, wielokrotnie wyświetlanej wcześniej w telewizji animacji Disneya z 1937 roku. Film był grany z polskim  przedwojennym dubbingiem, który mógł być trochę archaiczny językowo dla młodego widza.

Nie podbił polskich kin familijny przebój zza oceanu, „Wojownicze żółwie Ninja”.  Obie części wyświetlono w odstępie pół roku. Druga zgromadziła widownie o połowę mniejszą, podobny spadek zanotowano w Ameryce.

A w kolejnym roku pojawi się wreszcie tytuł, który przyciągnie widzów do kin.

Poniżej pierwsza dziesiątka filmów z największą liczbą widzów w roku 1992. Pełne zestawienie z 46 filmami znajduje się TUTAJ

 TytułKrajWidowniaDystrybutorData premiery
1
Kevin Sam w Nowym JorkuUSA926 921Syrena25.12.92
2
Milczenie OwiecUSA557 560Syrena10.01.92
3
HookUSA546 652Syrena10.04.92
4
Terminator 2: Dzień SąduUSA474 352Imperial17.01.92
5
Europa, EuropaPol-Fran-Niem413 346FSF7.02.92
6PsyPolska400 505Silesia20.11.92
7Obcy 3USA370 065Syrena18.09.92
8Królewna ŚnieżkaUSA304 608ITI21.08.92
9Więcej CzaduUSA280 137FSF24.04.92
10Hot ShotsUSA272 185Syrena14.08.92

Tekst: Ernest Kubica

opracowanie danych: Daniel Lewandowski na podstawie – Krzysztof Kucharski Kino Plus Film i dystrybucja kinowa w Polsce 1990-2000

 

 

4 Comments on “Najniższa frekwencja w historii. Rok 1992 w polskich kinach.”

  1. Panie Erneście, już tłumaczę słabą postawę Terminatora 2 w Polsce. 🙂

    Oczywiście, wpływ na rozczarowujący wynik filmu miał rok, w którym trafił na polskie ekrany (najgorszy w historii), dziewięciomiesięczne opóźnienie względem premiery światowej, a także – piractwo. Piractwo na skalę dotąd niespotykaną. Oto artykuł przedstawiający kuriozalną sytuację związaną z T2 w polskich kinach:
    https://i.imgur.com/g9cXkP9.jpg

    Jak widać liczba efektów specjalnych i widowiskowość filmów nie miały wtedy w naszym kraju większego znaczenia. Dla ludzi ważna była cena, a kaseta gwarantowała wiele seansów w domciu, nie trzeba było wydawać na bilety „na raz”. A szkoda, bo przecież był to wówczas jeden z największych hitów w historii kina (być może drugi największy po E.T. Spielberga).

        1. Z książki Kino Plus 1990-2000. Data styczniowa raczej jest poprawna, bo w lutowym wydaniu ówczesnego FILM-u była recenzja Terminatora 2.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.