Miniony weekend był kolejnym bez Nosferatu na ekranach polskich kin. A przecież tydzień po pokazach przedpremierowych tego filmu nie było naprawdę mocnych premier. Najlepiej pośród nich spisał się The Brutalist tego samego dystrybutora, jednak na szczycie weekendowego zestawienia pozostało Pieprzyć Miczkiewicza 2, które już teraz posiada na swoim koncie zdecydowanie więcej widzów niż część pierwsza. Choć zabrakło tym razem filmu z widownią powyżej 100 tys., to aż dwanaście tytułów zgromadziło ponad 20 tys. widzów, a dwa kolejne były bardzo blisko tego pułapu.
Dystrybutor Nosferatu nie wykorzystuje spokojnego pod względem premier okresu w polskich kinach. Dwa tygodnie temu film ten zgromadził podczas pokazów przedpremierowych 50 tys. widzów. Horror ten spokojnie mógł trafić na ekrany tydzień temu, a drugi weekend mógłby być dla niego również bardzo mocny, jako że dzisiaj największymi nowościami są Bambi. Opowieśc leśna oraz Maria Callas. Film Roberta Eggersa mógłby także cieszyć dużym zainteresowaniem podczas walentynkowego weekendu. Cóż, jest jednak inaczej…
Numerem jeden pozostało Pieprzyć Mickiewicza 2, które po kilkuprocentowym spadku względem otwarcia zgromadziło jeszcze prawie 90 tys. widzów, a po drugim weekendzie wyświetlania na jego koncie znajdowało się blisko 265 tys. sprzedanych biletów. To prawie o 100 tys. więcej niż w sumie sprzedano rok temu na część pierwszą. O tym, co mogło spowodować tak duży wzrost zainteresowania, pisaliśmy w zeszłym tygodniu. Polska produkcja nie była jedynym filmem, który odnotował niewielki spadek. Największy ubytek widowni w pierwszej dziesiątce stał się udziałem Kleksa i wynalazku Filipa Golarza. Jednak także w tym przypadku był on niewielki, wyniósł bowiem tylko 27%. Kontynuacja największego przeboju poprzedniego roku zgromadziła tym razem niespełna 60 tys. widzów, a w sumie blisko 940 tys.. Być może już w ten weekend przekroczy ona pułap miliona. Do wyniku końcowego pierwszej części (prawie 3 mln) brakuje jednak bardzo dużo. Wydaje się, że w najlepszym wypadku uda się dobić jej do pułapu 1,2 mln widzów.

Jeszcze przed weekendem pułap miliona przekroczył Sonic 3: Szybki jak błyskawica, który tym razem był drugim najchętniej oglądanym filmem. Tym razem zobaczyło go jeszcze ok. 70 tys. widzów, a w sumie już ponad 1,1 mln, co sprawia, że jest on najpopularniejszą częścią serii w polskich kinach. Ostatecznie film ten zgromadzi więcej widzów niż Mufasa: Król Lew, który w światowych kinach sprzedaje się zdecydowanie lepiej niż trzecia część przygód niebieskiego jeżyka. Ostatecznie przebój Disneya również stał się w Polsce „milionerem”. Jest to ostatnia dwunasta (i ostatnia) zeszłoroczna premiera, której udało się przekroczyć ten pułap. Ale to nie koniec dobrych wieści dla domu Myszki Miki. Vaiana 2 stała się właśnie czwartą premierą 2024 roku z ponad dwumilionową widownią.
W miniony weekend doszło do wysypu mniejszych nowości, które odnotowały w większości niezłe wyniki. Najlepiej spisał się wspomniany wcześniej film Brady’ego Corbeta. The Brutalist mógł przyciągnąć od piątku do niedzieli blisko 35 tys. widzów. Wraz z pokazami przedpremierowymi na koncie ponad trzygodzinnego dramatu i oscarowego faworyta znajdowało się prawdopodobnie ponad 40 tys. widzów. To oznacza, że tytuł ten odnotował w Polsce nieco lepsze otwarcie niż w dwukrotnie większych pod względem ludności Niemczech. Pokazuje to, że Polacy naprawdę cenią kino przez duże „K”.
Pozostałe duże nowości, w tym aż trzy propozycje skierowane w dużym stopniu do młodszych osób i rodzin, zgromadziły widownię w okolicach 20-25 tys.. Najlepszy wynik odnotowała niemiecka produkcja Zmiennokształtni (ok. 25 tys. widzów). Nieco słabiej spisała się animacja Dzielna banda i tajemnica zaginionego wujka (blisko 24 tys. od piątku do niedzieli i ponad 36 tys. z pokazami przedpremierowymi). Z kolei inny film animowany, Looney Tunes: Porky i Daffy ratują świat, który – o dziwo! – nie jest dystrybuowany przez Warner Bros., a Monolith, przyciągnął prawie 23 tys. widzów podczas premierowego weekendu i ponad 30 tys. wraz z pokazami przedpremierowymi.
W kinach pojawiły się także propozycje dla dorosłych. Najnowszy film Mela Gibsona – 3000 metrów nad ziemia – zdołał zainteresować 20 547 widzów, z kolei horror Towarzysz, który zbiera bardzo dobre opinie, przyciągnął 18 801 widzów (nieco ponad 25 tys. wliczając pokazy przedpremierowe). Rzadko zdarza się, żeby takie wyniki nie pozwalały zająć miejsca w pierwszej dziesiątce weekendu. Z kolei poniżej pułapu 10 tys. wystartowało Serce ojca (9 691 widzów) oraz Nieprzyjaciel (4 212 widzów).
Z innych newsów:
- Polska komedia Dalej jazda! trzyma się mocno i dobiła w ostatnią niedzielę do pułapu 400 tys. (jeszcze ponad 33 tys. podczas piątego weekendu wyświetlania).
- Rodzimy dramat Światłoczuła odnotował podczas drugiego weekendu wzrost i zgromadził prawie 24 tys. widzów (a w sumie 65 tys.).
- Łotewska animacja b, którą nominowano do Oscara w dwóch kategoriach, przekorczyła pułap 50 tys. widzów.
- Dog Man i Kompletnie nieznany dobiły do pułapu 100 tys. widzów
- Sztuka pięknego życia przekroczyła pułap 250 tys. widzów, do którego zbliża się także Babygirl (tym razem film z Nicole Kidman uwiódł jeszcze 19 tys. widzów, a od premiery 240 tys.)

Źródła: boxoffice.pl, Stowarzyszenie Filmowców Polskich

Wynik The Brutalist byłby jeszcze lepszy gdyby Helios nie postanowił „olać” tego głośnego filmu. Chyba wcześniej planował emisję bo znalazł się w bazie filmów a potem zrezygnowano.
Tak, szkoda, że go olali. Mogę sobie wyobrazić, że puszczą go w ramach Kina Konesera w marcu.