Filmowy Hyde Park
Cytat z Marek Pilarski data 29 grudnia, 2025, 11:52A za rok Diuna
https://twitter.com/i/status/2005404329541517752
A za rok Diuna
Timothée Chalamet is officially the king of the Christmas box office.
It’s the third consecutive holiday season where the A-list star has dominated at the box office, a reign that began with 2023’s family-friendly musical “Wonka” and continued with 2024’s Bob Dylan biopic “A… pic.twitter.com/QIn4kMeP6C
— Variety (@Variety) December 28, 2025
Cytat z Szaman data 29 grudnia, 2025, 12:21Jakiś czas temu była ankieta o najbardziej rozpoznawalnych gwiazdach Hollywood i najmłodszy był chyba 50-letni The Rock 🙂 Może stąd takie ciśnienie na promowanie kogoś młodszego.
Jakiś czas temu była ankieta o najbardziej rozpoznawalnych gwiazdach Hollywood i najmłodszy był chyba 50-letni The Rock 🙂 Może stąd takie ciśnienie na promowanie kogoś młodszego.
Cytat z Marek Pilarski data 29 grudnia, 2025, 19:59Cytat z Szaman data 28 grudnia, 2025, 17:39No to zacznę, bo chyba już za wiele się nie wydarzy. Moje podsumowanie tego roku:
Najlepsze:
- Oddaj ją
- Bugonia
- 28 lat później
- Towarzysz
- Springsteen: Ocal mnie od nicości
- Grzesznicy
- Rozdzieleni
- Together
- Jay Kelly
- Eternity
Najgorsze:
- Superman
- Until Dawn
- Mission: Impossible: The Final Reckoning
- Państwo Rose
- Zaufanie
Komentarz:
- Tak, Gunn na pierwszym. Superman uosabia wszystko to, czego nienawidzę w ekranizacjach komiksów. To film ostentacyjnie nakręcony dla dzieci, ze złośliwym, ale słodkim psem i małpami w rolach internautów. Jest wszystkim tym przez co dorosły człowiek przyznający się do sympatii do komiksowych bohaterów naraża się na złośliwe uśmieszki w towarzystwie. Jest cofnięciem ekranizacji do drugiej połowy lat 90-tych, jest zaprzeczeniem rewolucji Singera, Raimiego, Nolana i MCU. Krzyż na drogę.
- Wiem, że powinienem tam wstawić PTA z DiCaprio, ale myślę o tym filmie zaskakująco chłodno, odwrotnie niż w przypadku Bugonii która powoduje coraz większy uśmiech na mojej twarzy. W sumie nie wiem, czy nie przesadzam z kilkoma tytułami z tej listy, szczególnie z Jayem Kellym, bo to setne rozterki gwiazdora i przypowieść o tym, że pieniądze i sława szczęścia nie dają, a może przesadzam też nawet z Oddaj ją. Mega miło wspominam "Towarzysza", niby tylko taki odcinek Black Mirror, ale może nawet powinien być wyżej?
- "Zaufanie" to słabiutki thriller z Sophie Turner, z idiotycznymi decyzjami scenariuszowymi, nic efektownego, ale w tym roku brakowało mi tytułów. Reszta oberwała za męczarnie w trakcie seansu, szczególnie "Państwo Rose" za plastik zmieszany z udawanym pieprzem i żałosny humor.
Ja mam w planach zobaczyć jeszcze kilka filmów w tym tygodniu. W kolejnych tygodniach/miesiącach też jeszcze kilka tegorocznych obejrzę. Ale póki co w mojej dziesiątce roku znalazłyby się te:
- Grzesznicy
- Oddaj ją
- To był zwykły przypadek
- Jedna bitwa po drugiej
- Springsteen: Ocal mnie od nicości
- Rozdzieleni
- Desperat
- Nowa fala
- Bugonia
- Sny o pociągach
Cytat z Szaman data 28 grudnia, 2025, 17:39No to zacznę, bo chyba już za wiele się nie wydarzy. Moje podsumowanie tego roku:
Najlepsze:
- Oddaj ją
- Bugonia
- 28 lat później
- Towarzysz
- Springsteen: Ocal mnie od nicości
- Grzesznicy
- Rozdzieleni
- Together
- Jay Kelly
- Eternity
Najgorsze:
- Superman
- Until Dawn
- Mission: Impossible: The Final Reckoning
- Państwo Rose
- Zaufanie
Komentarz:
- Tak, Gunn na pierwszym. Superman uosabia wszystko to, czego nienawidzę w ekranizacjach komiksów. To film ostentacyjnie nakręcony dla dzieci, ze złośliwym, ale słodkim psem i małpami w rolach internautów. Jest wszystkim tym przez co dorosły człowiek przyznający się do sympatii do komiksowych bohaterów naraża się na złośliwe uśmieszki w towarzystwie. Jest cofnięciem ekranizacji do drugiej połowy lat 90-tych, jest zaprzeczeniem rewolucji Singera, Raimiego, Nolana i MCU. Krzyż na drogę.
- Wiem, że powinienem tam wstawić PTA z DiCaprio, ale myślę o tym filmie zaskakująco chłodno, odwrotnie niż w przypadku Bugonii która powoduje coraz większy uśmiech na mojej twarzy. W sumie nie wiem, czy nie przesadzam z kilkoma tytułami z tej listy, szczególnie z Jayem Kellym, bo to setne rozterki gwiazdora i przypowieść o tym, że pieniądze i sława szczęścia nie dają, a może przesadzam też nawet z Oddaj ją. Mega miło wspominam "Towarzysza", niby tylko taki odcinek Black Mirror, ale może nawet powinien być wyżej?
- "Zaufanie" to słabiutki thriller z Sophie Turner, z idiotycznymi decyzjami scenariuszowymi, nic efektownego, ale w tym roku brakowało mi tytułów. Reszta oberwała za męczarnie w trakcie seansu, szczególnie "Państwo Rose" za plastik zmieszany z udawanym pieprzem i żałosny humor.
Ja mam w planach zobaczyć jeszcze kilka filmów w tym tygodniu. W kolejnych tygodniach/miesiącach też jeszcze kilka tegorocznych obejrzę. Ale póki co w mojej dziesiątce roku znalazłyby się te:
- Grzesznicy
- Oddaj ją
- To był zwykły przypadek
- Jedna bitwa po drugiej
- Springsteen: Ocal mnie od nicości
- Rozdzieleni
- Desperat
- Nowa fala
- Bugonia
- Sny o pociągach
Cytat z Mierzwiak data 30 grudnia, 2025, 22:04Co prawda nie widziałem jeszcze wszystkich interesujących mnie tytułów ale i tak z łatwością mogę powiedzieć, że był to udany rok dla filmu, nawet jeśli nie brakowało w nim najgorszych trendów i nieciekawego ogólnie kierunku, choć to bardziej ogólne wrażenie w jakim zmierza nie tylko popkultura.
Alfabetyczny Top 15 najlepszych / najciekawszych / najbardziej zapadających w pamięć filmów, po raz pierwszy od dawna według polskich premier.
Plus 5 najgorszych; gdybym miał wybrać jeden, byłoby to ostatnie (błagam, niech będzie dosłownie ostatnie!) Mission: Impossible. Żaden seans w tym roku nie był taką męczarnią, za którą w dodatku przepłaciłem by zobaczyć w wyremontowanym IMAX.
Co prawda nie widziałem jeszcze wszystkich interesujących mnie tytułów ale i tak z łatwością mogę powiedzieć, że był to udany rok dla filmu, nawet jeśli nie brakowało w nim najgorszych trendów i nieciekawego ogólnie kierunku, choć to bardziej ogólne wrażenie w jakim zmierza nie tylko popkultura.
Alfabetyczny Top 15 najlepszych / najciekawszych / najbardziej zapadających w pamięć filmów, po raz pierwszy od dawna według polskich premier.

Plus 5 najgorszych; gdybym miał wybrać jeden, byłoby to ostatnie (błagam, niech będzie dosłownie ostatnie!) Mission: Impossible. Żaden seans w tym roku nie był taką męczarnią, za którą w dodatku przepłaciłem by zobaczyć w wyremontowanym IMAX.

Cytat z Marek Pilarski data 30 grudnia, 2025, 22:41Przypomniałeś mi, że chciałem jeszcze obejrzeć Balladę...
Przypomniałeś mi, że chciałem jeszcze obejrzeć Balladę...
Cytat z Mierzwiak data 31 grudnia, 2025, 16:15Bonusik w postaci podsumowania kinowych wizyt 2025 - 26 filmów / seansów, w tym:
- 23 nowości,
- 3 seanse "powtórkowe", w tym jeden filmu którego nigdy wcześniej nie widziałem (Wielki błękit)
- 14 produkcji oryginalnych (traktuję tak wszystko co nie jest prequelem, sequelem lub rimejkiem) i 12 niezbyt 🙂
Bonusik w postaci podsumowania kinowych wizyt 2025 - 26 filmów / seansów, w tym:
- 23 nowości,
- 3 seanse "powtórkowe", w tym jeden filmu którego nigdy wcześniej nie widziałem (Wielki błękit)
- 14 produkcji oryginalnych (traktuję tak wszystko co nie jest prequelem, sequelem lub rimejkiem) i 12 niezbyt 🙂

Cytat z Szaman data 31 grudnia, 2025, 16:22U mnie również 26 seansów. Przyjmując taką definicję oryginalności, wychodzi u mnie 13 pozycji (policzyłem Wolf Mana jako oryginalną, bo cholera wie co to jest)
Styczeń:
- Wolf Man
- Nosferatu
- Towarzysz
Marzec:
- Małpa
Kwiecień:
- Grzesznicy
- Untill Dawn
Maj:
- Thunderbolts
- Mission: Impossible 8
Czerwiec:
- Ballerina
- 28 lat później
Lipiec:
- Jurassic World: Odrodzenie
- Superman
- Fantastyczna czwórka: Pierwsze kroki
Sierpień:
- Zniknięcia
- Naga Broń
- 13 dni do wakacji
- Oddaj ją
- Together
Wrzesień:
- Obecność 4
- Wielki marsz
- Jedna bitwa po drugiej
Październik:
- Tron: Ares
- Springsteen: Ocal mnie od nicości
- Bugonia
Listopad:
- Predator: Strefa zagrożenia
Grudzień:
- Avatar: Ogień i popiół
U mnie również 26 seansów. Przyjmując taką definicję oryginalności, wychodzi u mnie 13 pozycji (policzyłem Wolf Mana jako oryginalną, bo cholera wie co to jest)
Styczeń:
- Wolf Man
- Nosferatu
- Towarzysz
Marzec:
- Małpa
Kwiecień:
- Grzesznicy
- Untill Dawn
Maj:
- Thunderbolts
- Mission: Impossible 8
Czerwiec:
- Ballerina
- 28 lat później
Lipiec:
- Jurassic World: Odrodzenie
- Superman
- Fantastyczna czwórka: Pierwsze kroki
Sierpień:
- Zniknięcia
- Naga Broń
- 13 dni do wakacji
- Oddaj ją
- Together
Wrzesień:
- Obecność 4
- Wielki marsz
- Jedna bitwa po drugiej
Październik:
- Tron: Ares
- Springsteen: Ocal mnie od nicości
- Bugonia
Listopad:
- Predator: Strefa zagrożenia
Grudzień:
- Avatar: Ogień i popiół
Cytat z Mierzwiak data 31 grudnia, 2025, 16:40Miałbym tyle samo produkcji nie-oryginalnych (w ostatniej chwili, czego w sumie żałuję, zrezygnowałem z Jurassic World i w sumie równie spontanicznie zdecydowałem się na Predatora: Złe tereny) i trzy więcej oryginalnych ale jakoś tak wyszło że w końcu nie udało mi się zobaczyć Dziewczyny z igłą, przegapiłem Brzydką siostrę a moje Multikino nie wyświetlało Po polowaniu.
Miałbym tyle samo produkcji nie-oryginalnych (w ostatniej chwili, czego w sumie żałuję, zrezygnowałem z Jurassic World i w sumie równie spontanicznie zdecydowałem się na Predatora: Złe tereny) i trzy więcej oryginalnych ale jakoś tak wyszło że w końcu nie udało mi się zobaczyć Dziewczyny z igłą, przegapiłem Brzydką siostrę a moje Multikino nie wyświetlało Po polowaniu.
Cytat z Marek Pilarski data 31 grudnia, 2025, 18:25U mnie 56 filmów licząc dzisiejszy seans Pomocy domowej. Marty Supreme będzie już po północy.
Widziałem tylko jeden starszy film, ale za to jaki: Mulholland Drive. 🙂
U mnie 56 filmów licząc dzisiejszy seans Pomocy domowej. Marty Supreme będzie już po północy.
Widziałem tylko jeden starszy film, ale za to jaki: Mulholland Drive. 🙂
Cytat z Mierzwiak data 31 grudnia, 2025, 19:01O właśnie, na Mulholland też chciałem iść ale seans był dzień przed pogrzebem przyjaciela i już sobie odpuściłem.
O właśnie, na Mulholland też chciałem iść ale seans był dzień przed pogrzebem przyjaciela i już sobie odpuściłem.
Cytat z Szaman data 3 stycznia, 2026, 08:04Przecież to fizycznie niemożliwe, aby Del Toro oglądał tysiąc filmów rocznie. Frankensteina nakręcili asystenci? A postprodukcja? A promocja?
Zresztą wybrać tysiąc filmów rocznie? Znaczy, że interesuje go każdy kawałek taśmy filmowej, chociaż teraz powinienem napisać dysku. Ciężko mi w to uwierzyć.
https://www.worldofreel.com/blog/2026/1/2/r8je7fygadpxl3xdgh8gq9m6ch4bsg
Przecież to fizycznie niemożliwe, aby Del Toro oglądał tysiąc filmów rocznie. Frankensteina nakręcili asystenci? A postprodukcja? A promocja?
Zresztą wybrać tysiąc filmów rocznie? Znaczy, że interesuje go każdy kawałek taśmy filmowej, chociaż teraz powinienem napisać dysku. Ciężko mi w to uwierzyć.
https://www.worldofreel.com/blog/2026/1/2/r8je7fygadpxl3xdgh8gq9m6ch4bsg
Cytat z Mierzwiak data 3 stycznia, 2026, 10:25Letterboxd to w ogóle dziwne siedlisko różnych przypadków a nawet chorób psychicznych, bo nie wiem jak inaczej nazwać osobę, która 127 godzin obejrzała w 2025 roku, rzekomo, 265 razy 🙂
Letterboxd to w ogóle dziwne siedlisko różnych przypadków a nawet chorób psychicznych, bo nie wiem jak inaczej nazwać osobę, która 127 godzin obejrzała w 2025 roku, rzekomo, 265 razy 🙂
Cytat z Mierzwiak data 3 stycznia, 2026, 11:19No to jest niezły performance bo relacjonuje też swoje seanse i maratony na reddicie 🙂
Co do del Toro to mam wrażenie albo prowokacja albo zwykłe kłamstwo, chyba że cierpi na bezsenność ale ogląda na przyspieszeniu, ewentualnie po prostu fragmentami.
No to jest niezły performance bo relacjonuje też swoje seanse i maratony na reddicie 🙂
Co do del Toro to mam wrażenie albo prowokacja albo zwykłe kłamstwo, chyba że cierpi na bezsenność ale ogląda na przyspieszeniu, ewentualnie po prostu fragmentami.

