W ten weekend prawidłowe wytypowanie wyników filmów nie należy do najłatwiejszych zadań. Skumulowało się kilka rzeczy, które będą miały wpływ na liczbę widzów. Na jej zwiększenie się wpływ mogą mieć zarówno obniżenie cen biletów w sieciach Multikino i Cinema City, jak i Dzień Kobiet.

Jeśli chodzi o Dzień Kobiet, to zyskać mogą filmy dla dzieci i młodzieży, ponieważ w piątek z tej okazji odbywały się seanse grupowe. Natomiast na obniżenie liczby widzów mogą mieć wpływ nowe przypadki koronawirusa, które są medialnie nagłaśniane. Wydaje się jednak, że pod tym względem również filmy dla najmłodszych mogą najbardziej ucierpieć.

Wiele wskazuje na to, że na miejscu pierwszym pozostanie film Swingersi. Liczba widzów powinna być zbliżona do tej sprzed tygodnia. Pisaliśmy już tydzień temu, że pary mogą właśnie ten film najczęściej wybierać z okazji Dnia Kobiet. To oznacza, że uda się odeprzeć atak dwóch nowości, które posiadały potencjał, żeby zostać liderem weekendowego zestawienia.

Na drugim miejscu znajdzie się najprawdopodobniej nowy film Jana Komasy, Sala samobójców. Hejter. Jego wynik otwarcia będzie niższy niż ten w przypadku Bożego Ciała (164 tys.), ale podobnie jak tamten film, Hejter powinien wypracować sobie długie nogi. Boże Ciało na szczycie polskiego box office’u znalazło się dopiero w trzecim tygodniu wyświetlania. Sala samobójców z 2011 r. (co ciekawe premierę miała również w pierwszy weekend marca) zgromadziła ogółem 828 tys. po otwarciu na poziomie 70 tys. Tamten film często wybierały szkoły (głównie średnie). Zobaczymy, czy tu będzie podobnie.

Tymczasem dla nowej animacji Pixara Naprzód spodziewamy się wyniku w okolicach 100 tys. widzów. Byłby to wynik niewiele słabszy niż otwarcia dwóch ostatnich oryginalnych produkcji tego studia: Coco (118 tys.) i Dobry diznozaur (112 tys.). Tamte filmy przekroczyły jednak ostatecznie granicę 700 tys. widzów, ale ich premiery wypadły w dużo lepszym okresie – pod koniec listopada. Naprzód nie ma szans na taki wynik. Szacujemy, że po prognozowanym otwarciu może nieznacznie przekroczyć 500 tys. w rozrachunku końcowym.

Niewielkie spadki powinny zaliczyć dwa starsze polskie tytuły Bad Boy i 365 dni. Wydaje się, że szczególnie ten drugi film będą chciały nadrobić z okazji swojego święta panie, które go jeszcze nie widziały. Z kolei miejsce szóste powinno powędrować do nowości, horroru Niewidzialny człowiek. W roku 2000, film oparty na tym samym pomyśle Człowiek widmo obejrzało w polskich kinach łącznie 195 tys. widzów, co dało wtedy mu 23. miejsce rocznego podsumowania.

Zew krwi powinien osiągnąć widownię podobną do zeszłotygodniowej głównie z powodu seansów dla szkół, natomiast Parasite zrobi kolejny krok do granicy pół miliona widzów. W tym tygodniu zdobywca czterech Oscarów miał pokazy w sieci Helios w ramach Kina Konesera i niektóre kina z powodu dużego zainteresowania musiały dodawać po jeszcze jednym seansie, więc jego wynik z dni powszednich powinien być bardzo dobry.

Na ostatnim miejscu w TOP10 umieszczamy horror Brahms: The Boy II. Wydaje się nam, że wyprzedzi on Zenka, który w ten weekend wyświetlany jest już tylko w ok. 70 kin i to głównie studyjnych. Produkcja TVP wyleci z pierwszej dziesiątki po zaledwie trzech tygodniach wyświetlania.

Jeśli chodzi o (nieoficjalnego) zwycięzce poprzedniego weekendu, czyli Sonica, to prawdopodobnie jego wynik znajdzie się pomiędzy tymi osiągniętymi przez filmy z pierwszych dwóch miejsc w poniższym rankingu. Tego dowiemy się jednak tylko wtedy, jeżeli UIP zdecyduje się podać rezultat tej produkcji.

3 Comments on “„Naprzód” i „Hejter” przegrywają ze „Swingersami”. Prognoza weekendowa dla Polski.”

  1. Niewidzialny człowiek to też UIP, więc raczej zabraknie tego tytułu w zestawieniu. Co sprawia, że jeszcze chyba nie żegnamy się z Zenkiem.

    Przy okazji, coś wiadomo o tym box-office od PISFu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.