Początek lata w tym roku miał miejsce już w maju. Piękna, słoneczna pogoda z bardzo wysokimi temperaturami w miniony weekend sprawiła, że ludzie trzymali się z dala od kin (mimo klimatyzowanych sal), spędzając czas wolny raczej na świeżym powietrzu. W związku z tym większość filmów odnotowała bardzo dotkliwe spadki. Jedyna duża nowość – Mandalorian i Grogu – bez problemu zajęła pierwsze miejsce w weekendowym zestawieniu, notując piąte najlepsze tegoroczne otwarcie. Czy osiągnięty wynik można jednak uznać za satysfakcjonujący?
Od piątku do niedzieli najnowszy film z uniwersum Gwiezdnych wojen zgromadził w polskich kinach nieco ponad 130 tys. widzów (146,4 tys. po dodaniu widowni z pokazów przedpremierowych) . Choć taki wynik plasuje go póki co wśród pięciu najlepszych tegorocznych otwarć, jest on jednym z gorszych w historii gwiezdnej sagi. Nawet Han Solo: Gwiezdne wojny – historie spisał się nieco lepiej w 2018 roku, gromadząc podczas premierowego weekendu 136,4 tys. widzów (153,2 tys. z pokazami przedpremierowymi). Gdyby pogoda w miniony weekend była gorsza, to wynik nowości byłby zapewne lepszy, choć raczej tylko nieznacznie. Tytuł ten spisuje się ogólnie przeciętnie również na wielu innych rynkach. Ze względu na nadchodzący Dzień Dziecka drugi weekend może być dla niego całkiem udany, jednak w rozrachunku końcowym sprzeda się on najpewniej podobnie jak film o Hanie Solo, który przyciągnął przed ekrany polskich kin w sumie niespełna 620 tys. osób.
Na ekranach polskich kin pojawiło się jeszcze kilka innych, zdecydowanie mniejszych tytułów. W oficjalnej pierwszej dziesiątce znalazło się miejsce dla trzech z nich, choć żadna nie była w stanie zgromadzić od piątku do niedzieli nawet 5 tys. widzów. Polsko-amerykańska Erupcja z Charli XCX, której akcja rozgrywa się w Warszawie, zainteresowała w premierowy weekend na 59 kopiach skromne 3 619 widzów . Wraz z pokazami przepremierowymi zobaczyło ją jednak ponad 8,6 tys. osób. Na Milczącą przyjaciółkę sprzedano w weekend 3 431 widzów na 87 kopiach (6 062 wraz z pokazami przedpremierowymi), natomiast Werdykt zainteresował tylko 2 174 osób na 73 kopiach (3 274 wraz z pokazami przedpremierowymi).
Nowością był również film grozy Pasażer, który mógł przyciągnąć ok. 13 tys. widzów. Tytuł ten przegrał jednak zdecydowanie z innym horrorem tego samego dystrybutora, Obsesją. Także w Polsce jest on małym fenomenem. Podczas gdy wszystkie inne filmy odnotowały bardzo duże spadki, Obsesja zaliczyła w swój drugi weekend prawdopodobnie wzrost do poziomu ok. 35 tys. widzów (w sumie już ok. 100 tys.). Filmy grozy są wprawdzie najbardziej odporne na najmniej korzystne dla kin warunki pogodowe, ale w tym przypadku to więcej niż odporność na upały, co pokazują chociażby wyniki z amerykańskich kin.
Tymczasem Diabeł ubiera się u Prady 2 zaliczył swój pierwszy poważny spadek zainteresowania (-60%). W czwarty weekend na komedię wybrało się niespełna 50 tys. widzów, a w niedzielny wieczór na jej koncie znajdowało się już prawie 850 tys. sprzedanych biletów. Walka o przekroczenie pułapu miliona nadal trwa. Jeśli spadki w kolejnych tygodniach będą zdecydowanie mniejsze, na co jest szansa, film z Meryl Streep i Anne Hathaway stanie się pierwszym w tym roku „milionerem” w polskich kinach. Tytuł ten sprzedaje się u nas zdecydowanie lepiej niż Michael, który właśnie przekroczył prawdopodobnie pułap 500 tys. widzów. Tym samym biografia „Króla Popu” dołączyła do grona innych dziewięciu tegorocznych premier, którym udało się go już osiągnąć.

Źródła: boxoffice.pl, Stowarzyszenie Filmowców Polskich, Box Office Raport
