To był bardzo udany weekend w polskich kinach. W pierwszej dziesiątce znalazło się aż pięć nowości, z czego dwie odnotowały dwa najlepsze otwarcia w tym roku. W kasach zostało sprzedanych ponad 750 tys. biletów, o ponad 200 tys. więcej niż tydzień wcześniej. Był to dobry weekend nie tylko dla walentynkowych oraz familijnych propozycji, ale także dla filmów grozy.

Większość premierowo pokazywanych filmów to propozycje skierowane do walentynkowej widowni. Jedank numerem jeden został Asteriks i Obeliks: Imperium smoka, którego podczas premierowego weeknedu zobaczyło 128 863 widzów na 343 kopiach. Wraz z pokazami przedpremierowymi na koncie tego filmu znajduje się ponad 150 tys. sprzedanych biletów. Wynik otwarcia jest zbliżony do tych, które odnotowały dwa poprzednie aktorskie filmy o Asteriksie i Obeliksie:

  • Asterix na Olimpiadzie (2008) – 138 949 widzów
  • Asterix i Obelix: W służbie Jej Królewskiej Mości (2012) – 109 590 widzów

Już po premierowym weekendzie tytuł ten znalazł się w TOP10 największych przebojów tego roku:

Jeżeli chodzi o wyniki końcowe, to dotychczasowe cztery filmy aktorskie gromadziły od 500 do 700 tys. widzów. Wydaje się, że w tym przedziale może znaleźć się także wynik końcowy Imperium Smoka:

  • Asterix i Obelix kontra Cezar (1999) – 570 310 widzów
  • Asterix i Obelix: Misja Kleopatra (2002) – 679 986 widzów
  • Asterix na Olimpiadzie (2008) – 685 491 widzów
  • Asterix i Obelix: W służbie Jej Królewskiej Mości (2012) – 502 420 widzów;

Choć Walentynki wypadły w tym roku we wtorek, to część widzów wybrała się z tej okazji do kina już w poprzedzający je weekend. Nic dziwnego, w repertuarze nie brakowało odpowiednich tytułów. Najlepiej spośród nich sprzedał się polski erotyczny Heaven in Hell, za którego reżyserię odpowiada współtwórca trylogii 365 dni. Nowość nie była w stanie powtórzyć sukcesu pierwszej części tamtej serii, która w lutym 2020 roku zgromadziła podczas premierowego weekendu ponad 450 tys. widzów (a w sumie ponad 1,6 mln), jednak 109 175 widzów oznacza drugie najlepsze otwarcie w tym roku (bez uwzględnienia filmów UIP) oraz najlepsze dla polskiego filmu:

W pierwszej dziesiątce powyższego zestawienia znalazła się także inna nowość minionego weekendu, Titanic. Rocznicowa reedycja jednego z największych przebojów wszech czasów zgromadziła na 187 kopiach niemalże 60 tys. widzów. W kwietniu 2012 roku do kin trafiła wersja 3D filmu Jamesa Camerona, którą zobaczyło wtedy podczas premierowego weekendu 43 606 widzów na 70 kopiach. Ogólny wynik tego tytuły wzrósł tym samym do ok. 3,71 mln widzów, co jest nadal drugim najlepszym rezultatem osiągniętym przez hollywoodzki film w polskich kinach po 1989 roku.

Skoro już mowa o liście wszech czasów – o dwie pozycje na miejsce ósme (oraz czwarte pośród niepolskich filmów), awansował Avatar: Istota wody, który podczas dziewiątego weekendu wyświetlania zgromadził jeszcze 55 604 widzów. W sumie na jego koncie znajduje się 3 395 892 widzów. Już w ten weekend może mu się udać wyprzedzić Pasję (3,46 mln). Gdy to się stanie, to trzy największe zagraniczne przeboje w Polsce po 1989 roku będą filmami Jamesa Camerona:

Na feriach korzysta nadal Kot w butach: Ostatnie życzenie. To obecnie jedyny film dystrybutora UIP, który znalazłby się w pierwszej dziesiątce. Podczas szóstego weekendu zgromadził on ok. 90 tys. widzów, co powinno dawać mu w sumie już ok. 1,85 mln. Przekroczenie pułapu 2 mln jest więc kwestią czasu, szczególnie przy mocnych wynikiach nadal otowanych w środku tygodnia.

Walentynkową nowością był także Magic Mike: Ostatni taniec. Film Warner Bros. zgromadził podczas premierowego weekendu 38 540 widzów, czyli niemalże dokładnie tyle samo, co część pierwsza (40 155 widzów), ale nieco lepiej niż w przypadku części drugiej (31 747 widzów). Wraz z pokazami przedpremierowymi Osatni taniec zobaczyło 48 968 widzów.

Z kolei piątą nowością w TOP10 jest horror Abyzou, który na 130 kopiach udało mu się zgromadzić 31 409 widzów, co jest wynikiem bardzo przyzwoitym. Tytuł ten był pokazywany m.in. w ramach mataronów „anty-walentynkowych”, podobnie zresztą jak dwie inne nowości będące filmami grozy: Play Dead oraz Skinamarink, który do polskich kin zawitał tylko na trzy dni (10-12 lutego). Ten pierwszy zgromadził w sumie nieco ponad 15 tys. widzów, ten drugi niespełna 11 tys..

Źródło: boxoffice.pl via Stowarzyszenie Filmowców Polskich, Box Office Raport, InsideKino

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.