Jeśli Odyseja nie przekroczyła wczoraj pułapu miliona, to powinna tego dokonać dzisiaj lub najpóźniej jutro. Tymczasem Spider-Man: Całkiem nowy dzień celuje w drugie najlepsze otwarcie wszech czasów wśród filmów o superbohaterach.
Po bardzo udanym otwarciu na poziomie 270 tys. widzów Odyseja zaliczyła niewielki, nieco ponad 20-procentowy spadek w drugi weekend wyświetlania i zgromadziła ok. 210 tys. widzów. Po pierwszych dziesięciu dniach wyświetlania na koncie najnowszego filmu Christophera Nolana znajdowało się ok. 740 tys. sprzedanych biletów. Wyniki są bardzo zbliżone do tych, które trzy lata temu notował Oppenheimer (ok. 220 tys. w drugi weekend / -12% / ok. 730 tys.). Także w tym przypadku pułap miliona mógł zostać osiągnięty w trzeci piątek wyświetlania. Czy Odyseja zgromadzi ostatecznie tak samo dużą widownię jak poprzednie dzieło Nolana, czyli ok. 1,9 mln? Przeszkodzić mu w tym może „przyjazny pająk z sąsiedztwa”, który w ostatnich dniach przejął dowodzenie w polskich kinach.
Co ciekawe, również poprzedni film aktorski o Człowieku-Pająku – Spider-Man: Bez drogi do domu – zgromadził w Polsce blisko 1,9 mln widzów i nowość tego weekendu będzie także próbowała powtórzyć ten sukces. Choć nie są znane dokładne dane, od rozpoczęcia pokazów przedpremierowych w środę do końca piątku Spider-Man: Całkiem nowy dzień miał według szacunków KinoMetrics zgromadzić już ponad 400 tys. widzów, co może przełożyć się na blisko 700 tys. do końca weekendu, w tym ok. 450 tys. z trzydniowego otwarcia.
Taki rezultat od piątku do niedzieli byłby na poziomie tego odnotowanego przez poprzednika z 2021 roku, który nie był jednak wyświetlany na pokazach przedpremierowych. Oznaczałby on również drugie lub trzecie najlepsze trzydniowe otwarcie w historii polskich kin wśród filmów komiksowych.

Tymczasem Zaproszenie przekroczyło pułap 300 tys. widzów i prawdopodobnie wyprzedziło już najnowszy film Stevena Spielberga, Dzień objawienia (ok. 300 tys.). Biorąc pod uwagę, że jest to niskobudżetowy, amerykański komediodramat, to wynik można uznać za bardzo udany. Dla Monolith Films to drugi tego typu przebój w tym roku. Wiosną Drama przyciągnęła przed ekrany blisko 450 tys. widzów.
Ale to nie koniec sukcesów Monolith. Backrooms. Bez wyjścia zobaczyło już ok. 750 tys. widzów, co plasuje ten tytuł wśród pięciu najbardziej popularnych horrorów w historii polskich kin. A w ten weekend do kin wchodzi wersja rozszerzona, więc może uda się ostatecznie przekroczyć pułap 800 tys. Podobny rezultat w rozrachunku końcowym może osiągnąć Obsesja. Oba te tytuły pozostawiły daleko w tyle lipcową premierę Martwe zło: Ogień, którą do tej pory zobaczyło w sumie ok. 125 tys. widzów.
TOP 5 horrorów w Polsce:
- Obecność 4: Ostatnie namaszczenie (2025) – 919 tys.
- Pięć koszmarnych nocy (2023) – 816 tys.
- Zakonnica (2017) – 793 tys.
- Backrooms. Bez wyjścia (2026) – 750 tys.
- Obsesja (2026) – 735 tys.
Z kolei Toy Story 5, Minionki i straszydła oraz Vaiana dalej walczą o najmłodszych widzów i pozostawili Ekipie zwierzaków – premierze poprzedniego weekendu – „ochłapy”. Nowość zgromadziła od piątku do niedzieli tylko nieco ponad 16 tys. osób. Tymczasem piąta część popularnej serii Pixara idzie w kierunku 1,2 mln widzów, najnowsze przygody Minionków mają na swoim koncie już prawdopodobnie 1,4 mln sprzedanych biletów (póki co najlepszy tegoroczny rezultat), a wersja aktorska animacji z 2016 roku dopłynie niebawem do pułapu 500 tys.
