aby założyć posty i tematy.

MCU - Marvel Cinematic Universe

Page 1 of 56Next

Temat o filmach i serialach w ramach disneyowskiego uniwersum Marvela.


Czarna Pantera: Wakanda w moim sercu

Obawiam się, że stereotypowy fan ekranizacji komiksów raczej nie będzie zachwycony. Przeciętne (co za niespodzianka!) CGI, takie sobie sceny akcji i niezbyt przekonujący MacGuffin (na dodatek bardzo podobny do widzianego niedawno w podobnej produkcji). Zalet filmu należy szukać gdzie indziej. Mojej dziewczynie najbardziej podobała się... muzyka i stroje 😉 A w drugiej kolejności kobiecy charakter opowieści. Sama historia to konflikt czarnej i latynoskiej społeczności (a dokładnie fantazja o tym konflikcie), gdzie biały człowiek pojawia się na moment, jak mucha, którą nie warto się przejmować. Powód konfliktu pretekstowy (naprawdę nie dało się inaczej?). Najlepsze jest jednak wszystko to, co pomiędzy. Pod tym względem to rzecz dość nietypowa jak na dotychczasowe produkcje MCU.

7/10

PS. Jest jedna scena, dość zaskakująca, choć wiele osób może jej nawet nie zarejestrować. Zwróćcie uwagę jak Val odnosi się do Bilbo, gdy spotykają się po raz pierwszy.

PS 2. Podobał mi się świat podwodny przedstawiony w filmie. Zupełnie inny niż w Aquamanie i (zapewne) w Avatarze. O wiele skromniejszy, ale też mroczniejszy. Jednym z powodów były pewnie ograniczenia budżetowe. Ale myślę też, że Disney uznał, że nie ma co ścigać się z konkurencją, bo i tak jej nie przegoni. A i sama wizja bardziej komponuje się z historią w filmie. Lud Namora to bardziej wygnańcy, niż dumni potomkowie Atlandytów. Więc i ich życie prostsze.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Po wczorajszym seansie naszła mnie jeszcze refleksja. Że uniwersum MCU rozrasta się nie tylko w wzdłuż (multiwersa), ale też niejako wszerz 😉 Na Ziemi mamy już zupełnie odrębny świat czyli Wakandę, właśnie poznaliśmy świat podwodny Talokan, a za 4 miesięcy poznamy Świat Kwantowy. Coś jeszcze nas czeka?

Pozwoliłem sobie poszerzyć nazwę tematu i uzupełniłem Twój pierwszy post o recenzję Pantery 🙂

robgordon has reacted to this post.
robgordon

Według Richtmana Reynolds chce w Deadpoolu 3

Spoiler
pokazać inne światy z filmów Foxa, w grę wchodzą stare wersje Czwórki. Ponadto inni scooperzy podają, że Owen Wilson ma się pojawić

Black Panther: Wakanda Forever

Podobnie jak w pierwszej części tak i tutaj całość opiera się głównie na obsadzie i to ona - przynajmniej w większości - sprawia, że dana scena działa, choć nie jest to takie oczywiste. Ponownie przyjemny jest afrykański koloryt i wszelkie motywy plemienne, choć zabraķło wyczucia i tak scenę pogrzebu Chadwicka psuje zabierący trumnę wiązką ściągającą wakandyjski "statek kosmiczny". Świetnie wypada Namor (mający tu tę samą motywację co napadający na Ukrainę Putin) i jego podwodny lud oraz ich miasto. Z całego pożegnania Chadwicka największe wrażenie zrobiło na mnie pozbawione muzyki logo Marvela.

Cała reszta? Typowy Marvel ze wszystkimi jego zaletami i wadami.  Słabe sceny akcji, kiepska choreografia walk i ich montaż, miejscami tragiczne CGI (w tym w obowiązkowym CGI finale) i często szpetne zdjęcia. Kto wpadł na pomysł by pierwszym pojawieniem się Namora była obrzydliwa, nocna scena w której nie ma żadnego źródła światła i oglądanie jej to katorga dla oczu? A nie, przepraszam, jest ognisko, ale nawet gdy siedzą przy nim królowa i Shuri jest to tak zainscenizowane, że światło nie oświetla ich twarzy! Co za żenująca amatorka. Ten trend musi umrzeć, a niestety nie zanosi się, bo jest to istna plaga która dotknęła filmy i seriale.

Cieszę, że chociaż trapiące mnie od 4 lat pytanie kiedy Wakanda podzieli się ze światem swoją technologią dostało odpowiedź. Logiczną i satysfakcjonującą, ale sprawiającą że scena po napisach w pierwszej części za bardzo nie ma teraz sensu.

Mam trzy pytania:

1) Co w tym filmie robi Martin Feeeman?

2) Co w tym filmie robi Julia Louis-Dreyfus? Nie tylko w sensie co tu robi jej postać, ale co ona ROBI? Cała ta bohaterka i gra aktorska Dreyfus - to miało być, nie wiem, zabawne? Nie jest.

3) Naprawdę ktoś spojrzał na projekt finałowej zbroi Riri i pomyślał "Super, bierzemy to"? KOSZMAR!!!

O tak wygląda zbroja Ironheart w Panterze? Rany Boskie! Nigdy nie lubiłem Power Rangers 🙂

https://thedirect.com/article/black-panther-2-riri-williams-ironheart

Poczekaj aż zobaczysz jakie stroje dostały też strażniczki z Dora Milaje 🙂

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Czyli nie będzie Oscara za kostiumy? 😛

Szaman and robgordon have reacted to this post.
Szamanrobgordon
Cytat z Marek Pilarski data listopad 17, 2022, 11:44

A propos Marvela. Pewna jutuberka wrzuciła wczoraj materiał o X-Menach w MCU. 😉

Myślę że będziemy już - przepraszam - rzygać tymi wszystkimi cameosami, powrotami, pożegnaniami, no bo ile razy można się podniecać tym samym? Tzn rozumiem, zwłaszcza patrząc na twitter, że niektórzy dosłownie oddychają Marvelem i DC 24h/dobę, ale... serio? W moim przypadku powrót (i pożegnanie) starej gwardii X-Menów wyczerpały już Days of Future Past i Logan, i nawet jeśli dzisiaj znacznie cieplej myślę o występie Jackmana w trzecim Deadpoolu niż wtedy gdy to ogłoszono, to jest to jednostkowa sytuacja ze sporym meta / komediowym potencjałem. Naprawdę nie potrzebuję odhaczania listy większości nazwisk z tych produkcji tylko po to, żeby niektórym ręce zdrętwiały od klaskania na seansie.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

I tak każdy wróci w wiadomym evencie więc 😛

No właśnie. Im więcej słyszę o wiadomym evencie tym bardziej jest on anty-interesujący 🙂

Mam tak samo. Przecież te wszystkie emocje już były przy No Way Home, teraz to tylko próby rozmnażania ich przez pączkowanie.

Tymczasem

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Ja ciągle jeśli się na czymś w MCU dobrze bawię to na eventach. W tych najprostszych, fanserwisowych pierdolnikach czuje najwięcej serca i pasji do bohaterów, aktorów i ich dziedzictwa. Nie ma frustracji związanej z tym jak kopią potencjalnie cudowne opowieści, jak powierzchownie traktują świetne gatunki, jak marnują aktorów na jednorazowe, ograniczone występy. Nie wiem, już wolę iść i bawić się dobrze 2 godziny oglądając ekranizacje eventu komiksowego niż frustrować się na Shang Chi myśląc jak łatwo byłoby zrobić z tego faktycznie dobry film. Czy oglądać 10 odcinkowy serial który przez 7 buduje villainanktory pojawia się na trzy sceny.

Spoko, ale ile tych eventów do tej pory było na 30 filmów? 3?

No i zarówno Infinity War, Endgame jak i MoM czy NWH dało mi więcej przyjemności niż cała reszta. Nawet jeśli w przypadku przed ostatniego to głównie zasługa reżyserii, bo same camea spłynęły po mnie totalnie a Endgame co do zasady uważam, że niezbyt dobrze starzejący się film. Powiedzmy że ten mój post powyższy odnosi się głównie do Faz 3 i 4. Miałem duże nadzieje co do osobnych, nowych projektów w Fazie 4 - Moon Knight, Hawkeye, Eternals, Shang Chi, nowa Pantera i Loki skutecznie wyleczyły mnie z tych nadziei.

Możemy sobie dyskutować, ale trudno sobie wyobrazić podobne emocje, podobną jakość, podobne zaskoczenia, czy równie dobry casting, jak w fazach I - III. Dobrze już było.

Szaman and Mierzwiak have reacted to this post.
SzamanMierzwiak

Z MoM taki event jak ze mnie kandydat do śpiewania na scenie w Mam talent 😛 No Way Home w sumie też bym do tej kategorii nie zaliczył, więc zostają Infinity War i Endgame które w miarę organicznie stanowiły kulminację wszystkiego, co było przedtem. Nie wierzę że to samo będzie można powiedzieć o filmowej wersji koktajlu ze wszystkiego co Feige ma w lodówce.


Serduszko ode mnie. Już dawno nic w filmie Marvela tak ładnie nie brzmiało a przy okazji tak dobrze nie zgrywało się z obrazem:

Ja pamiętam, że w filmie było kilka fajnych piosenek. Aż dziw, że ta Rihanny taka słaba.

Cytat z robgordon data listopad 17, 2022, 20:09

Możemy sobie dyskutować, ale trudno sobie wyobrazić podobne emocje, podobną jakość, podobne zaskoczenia, czy równie dobry casting, jak w fazach I - III. Dobrze już było.

No ja liczyłem, że z Fazą 4 będzie lepiej. Teraz kiedy mają większą swobodę, kiedy pierwsze eksperymenty się udały, liczyłem, że po Endgame przyjdzie pora na więcej świeżych, wyraźnie odcinających się od reszty, odważniejszych produkcji. Nie uważam aby to były bzdurne nadzieję bo na papierze takie postaci jak Moon Knight, Eternals, Shang-Chi, Kang i Namor czy Blade dawały na to szansę. Podobnie czasami dobór twórców. Okazało się jednak, że tak czy inaczej wszystko jest robione nadal na jedną modłe i według takiego schematu co w fazach I-III, gdzie dla mnie większość filmów i tak jest identyczna. Na dodatek doszło jakieś potworne rozrzedzenie. Po zakończeniu całej Fazy ciągle uważam, że najwięcej nowego dostarczyła nam WandaVision a najlepszy i tak był Falcon.

 

Nie zgadzam się z tym też, że casting w fazach po III był nie do wyrównania. On też nie jest szczególnym problemem. Oscar Isaac, Tony Leung, Owen Wilson, Olivia Colman, Christian Bale, Florence Pugh - weteranów ciągle jest mnóstwo. To pewnie tylko u mnie, ale nowo dochodzący do MCU po Endgame aktorzy byli dla mnie zawsze bardziej ekscytujący niż większość poprzednich. Do tego z tych mniej znanych wyborów myślę, że mamy ciągle dużo udanych - inna kwestia, że ci aktorzy (na czele z obsada Eternals) nie za bardzo mają co grać. Casting sam w sobie jest ciągle fantastyczny, gorzej z materiałem i samymi produkcjami. Starzy bohaterowie przecież też nie bronią się jakoś rewelacyjnie - Scarlett w BW była nijaka, Renner przespał Hawkeya, Hulk jest jakimś jednym wielkim nieporozumieniem, Thora komentować nawet nie będę a o Strażnikach i Ant-manie od paru lat nic nie było (występu w Thorze nie liczę, ze względu na litość).

Z sytuacji kiedy casting położył jakiś projekt w Fazie 4 mógłbym wymienić chyba tylko BP2 - moim zdaniem Letita samodzielnie kładzie prawie cały film i jest jego największym problemem. Z drugiej strony jest taki Huerta, gość kompletnie z jakiegoś trzeciego świata telewizji a Namorem był bardzo dobrym.

Dlatego dla mnie problemem jest tylko i aż jakość projektów i twórców oraz obsesyjna potrzeba trzymania się jednego schematu. Bohaterowie i aktorzy spokojnie by się obronili.

Nie chce mi się szukać ale jestem przekonany o tym że pisałem swego czasu, że żadnych eksperymentów w MCU nie będzie i mówiąc szczerze nie rozumiem czemu dalej trwa na ten temat "debata". Aż tak bardzo dajemy się wciągnąć w narrację generowaną przez twitter i serwisy filmowe według której MCU jest najważniejszą rzeczą w świecie filmu? Przyznam że jest coś smutnego w tym, że nazwiska pokroju Scorsese czy Tarantino muszą się na ten temat wypowiadać.

Cytat z Kuba data listopad 18, 2022, 08:50

Z sytuacji kiedy casting położył jakiś projekt w Fazie 4 mógłbym wymienić chyba tylko BP2 - moim zdaniem Letita samodzielnie kładzie prawie cały film i jest jego największym problemem.

Jest to pierwsza negatywna opinia o roli Wright z jaką się spotkałem, natomiast jeśli jej rola jest większym problemem niż scenariusz, zdjęcia, montaż, CGI, stagecraft czy cyrk w wykonaniu Dreyfus to musieliśmy widzieć inne filmy 🙂

Page 1 of 56Next