aby założyć posty i tematy.

MCU - Marvel Cinematic Universe

PreviousPage 74 of 98Next

Bardziej chodziło mi o koncepcję "złego bliźniaka", tylko źle to ująłem. Ale tak naprawdę nie wiem jak to dalej pociągnąć, natomiast czuję, że to może być jedyna interesująca rzecz w tym zamieszaniu. No bo sorry, większość tych powracających bohaterów/aktorów widzieliśmy mniej niż 10 lat temu, nie zdążyli jeszcze posiwieć na skroniach.

Osobiście już ziewam czytając o tych powrotach, ale jak zobaczę nazwisko Johansson to chyba zapadnę w śpiączkę.

Jeszcze niech polunatykuje z dinozaurami do kompletu 🙂

Kraven the hunter

Ponieważ

więc popędziłem na najwcześniej jak mogłem na seans. Dostałem nawet mniej niż oczekiwałem. Na plus tylko ATJ i trochę krwawej jatki jaką serwuje. O reszcie lepiej nie wspominać. Sam film na pewno nie jest tak zły jak Madame Web, taka chujnia, ale bez grzybni. A, no i jest Rhino, mogę z ręką na sercu powiedzieć, że jest lepszy od tego w Amazing Spider-Man 2 i w sumie tyle dobrego.

Marek Pilarski, Szaman and Mierzwiak have reacted to this post.
Marek PilarskiSzamanMierzwiak

Łapka w górę za gif z Aubrey 🙂

Janko, Szaman and Mierzwiak have reacted to this post.
JankoSzamanMierzwiak

Jezu, ten gif to tylko zapisać i używać 🙂 No ale jest tak zły, że aż zabawny, czy zły aż nudny? Jest Madame Web, czy Resident Evil: Witajcie w mieście szopów praczy? 🙂

Niestety to drugie, krwawej akcji jest w sumie dość mało, może jeszcze Nivola jako Rhino zadowoli fanów specyficznej gry aktorskiej. Jest jeszcze pewna niedogodność związana z seansem: po zobaczeniu komputerowych zwierzaków niezbędna będzie kąpiel oczu.

A zresztą, raz się żyje, dwa jeśli jest się Kravenem Łowcą, a lista najgorszych za 2024 musi jakoś wyglądać 🙂

Cytat z Szaman data grudzień 10, 2024, 17:43

Podobno uniwersum złoczyńców od Sony jest martwe i żadne dalsze filmy nie są planowane. Feige wygrał los na loterii podobny do tego który wyciągnął Gunn przy Jokerze 2. Problem z głowy.

https://www.thewrap.com/kraven-the-hunter-sony-marvel-universe-spider-man-box-office/

Przyznam, że trochę żałuję że nie wyszło. Wiem, że SONY nie miało innego wyjścia, próbowali z tymi postaciami, do których  mieli prawa. Ale dzięki takiej, a nie innej sytuacji, swoje szanse dostali bohaterowie, którzy w innej rzeczywistości przemknęli by co najwyżej na drugim planie. Te postacie miały potencjał i ja osobiście chciałbym zobaczyć dobry, niekoniecznie bardzo wysokobudżetowy film z Kravenem, Spider-Woman, czy Madame Web. I lepsze z Venomem.

W sumie zgadzam się. Morbius, Madame Web i Kraven mieliby szansę co najwyżej na doradzanie w przypadku damy, lub obicie mordy w przypadku panów. Dostali własne filmy w których trzeba było ich przedstawić kinowej publiczności. I nie były to projekty w stylu Jokera, czy Pingwina, gdzie sam szyld na starcie ułatwia bardzo wiele.

Ja też. Nawet po poprzednich porażkach miałem cichą nadzieję, że film z Kravenem będzie chociaż guilty pleasue, ale więcej tu wstydu niż przyjemności. Nie pomogli całkiem porządni ludzie przed jak i za kamerą. Sony z tym uniwersum jest jak gówniany Midas.

Nasuwa się analogia do Universal Monsters.

Gorzej. Sony lepiło z postaci znanych pasjonatom Spider-Mana (Kraven, Madame Web, Morbius, Ezekiel Sims, Kameleon, Pajęczarki), z kolei Universal miał powszechnie znane i szanowane potwory. Przestrzelił jednak zupełnie z konwencją, najpierw Mummision: Impossible, potem zatrudnienie w 2017 roku gwiazd z lat dwutysięcznych: Crowe, Depp, Bardem. W dodatku dowodzonych przez Alexa Kurtzmana, gościa który największy sukces odniósł z superprodukcją która już kilka lat później była reliktem lat dwutysięcznych- Transformers. Wszystko spóźnione o 10 lat. Dla kogo to było?

Marek Pilarski, Janko and 2 other users have reacted to this post.
Marek PilarskiJankoMierzwiakrobgordon
Cytat z Szaman data grudzień 14, 2024, 13:15

Mummision: Impossible

Piękne!

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Byłem na Kravenie. Średnie to było. Nawet nie za specjalnie głupie. Znowu wyczuwam trochę takie polowanie na czarownice, poszukiwanie memów i klikalności. Dan Murell mówiący, że stracił sens swojej pracy po seansie naprawdę odleciał, a to przyziemny człowiek. Dla mnie Wicked, z fragmentami w których 30-latkowie udają zdziecinniałych, słodkich nastolatków jest bardziej żenujące niż cokolwiek w Kravenie.

Johnson zupełnie nie nadaje się na Bonda. Szkoda, że jego Kraven nie poszedł bardziej w Riggsa, nawet mają podobne fryzury 🙂 Jest porywczy, szalony w kaskaderce i obdarzony super mocami. Mogłyby być z tego tak dobre sceny akcji. Wracając do Bonda, Craig i Brosnan wyciągneliby ten scenariusz, Moore napiłby się jeszcze drinka i wyrwał statystkę. Bond musi sobie radzić ze skryptem w którym bohater bije po twarzach, rzuca nożami na zmianę z suchymi linijkami i ma moce lwa.

Crowe, Abbott, Heochinger i szczególnie Nivola od początku wiedzą gdzie grają, ale nie traktują widza jak idioty, nawet jeśli ten ostatni szarżuje ze swoim za małym plecaczkiem. Napisałem na Filmwebie, że DeBose jest zagubiona, ale w sumie jeśli nawet nie potrafi zagrać sceny pogrzebu, to może powinienem użyć jednak mocniejszego słowa. Nie zawsze Spielberg będzie czuwał nad panią.

Ogólnie b-klasowy akcyjniak do obejrzenia. Nawet spojrzałbym na dwójkę gdzie sugerowanym przeciwnikiem byłby Szakal. W końcu Milesa Warrena jeszcze nie było na wielkim ekranie, a zapamiętałem naszą dyskusję o mieleniu w kółko tych samych, komikowych bohaterów.

5/10

Tymczasem Sony próbuje chyba przekonywać, że ich uniwersum jeszcze żyje. Ale w sumie po co? Po trzech efektownych klapach? No ale jeśli się uprą to może Jack Quaid mógłby odebrać telefon?

Cytat z Szaman data grudzień 14, 2024, 18:38

Dla mnie Wicked, z fragmentami w których 30-latkowie udają zdziecinniałych, słodkich nastolatków jest bardziej żenujące niż cokolwiek w Kravenie.

Hmm, tylko że w Wicked fani (i nie tylko; patrz: wynik w BO) dostali wszystko, czego oczekiwali po filmowej adaptacji musicalu, a co dostali fani komiksów i Kravena? Filmu nie oglądałem (i nie obejrzę), ale i bez tego umiem powiedzieć, że nic. ATJ nawet nie wygląda jak swój komiksowy odpowiednik, na Comic Conie byli lepsi cosplayerzy:

https://mx.pinterest.com/pin/591801207313994825/

Nic dziwnego, że ludzie zostali w domach.

Przyznaję rację.

Wracając do właściwego MCU:
Cytat z Mierzwiak data grudzień 13, 2024, 22:17

Pytanie czy potrzebujemy odwrócenia mitu Starka? Po co go odwracać? Nie może zostać po prostu tym, "mitem"? Jednym z najlepiej obsadzonych, napisanych, poprowadzonych i zagranych superbohaterów?

Tak sobie myślę, a może właśnie, paradoksalnie, Robert też tego nie chce? Jestem w stanie wyobrazić sobie, że namawiali go na powrót już wcześniej, ale chcieli by wrócił jako ulubieniec widowni. Łatwo patrzeć na to przez cyniczny pryzmat gigantycznej gaży, ale może właśnie dlatego Robert się zgodził, bo warunkiem jaki postawił było to, że zagra kogoś innego, a nawet jeśli wariant Starka, to będący właśnie kimś innym, tak, by dziedzictwo tego co on i spółka zbudowali od Iron Mana do Endgame pozostało święte i nienaruszone.

Nowy duet reżyserów Beyond The Spider Verse

https://deadline.com/2024/12/final-spider-verse-film-bob-persichetti-justin-k-thompson-directors-1236204936/

PreviousPage 74 of 98Next