aby założyć posty i tematy.

Newsy filmowe

PreviousPage 398 of 533Next

Przyznam, że do dziś nie zebrałem w sobie wystarczająco dużo chęci żeby dowiedzieć się czym jest ta Ekipa.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Nawet chyba nie było potrzeby wrzucać tego posta, bo piszą o tym praktycznie wszyscy. Trudno znaleźć drugą postać polskiego kina, która dotarła do tak różnych grup odbiorców. Poczynając od widzów kina spod znaku moralnego niepokoju lat 70, przez kabaret również minionej epoki, teatr, kino popularne od Seksmisji (80’), Killerów (90’) i Shreka (00’) aż po filmy własnej reżyserii. Dla polskiego kina i teatru strata absolutnie nie do powetowania.

 

 

Szaman and Mierzwiak have reacted to this post.
SzamanMierzwiak

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Tętna mi nie przyspieszył, nie mogę też powiedzieć bym jakoś szczególnie czekał na ten film tym bardziej, że wygląda aż za bardzo na powtórkę z rozrywki.

Na plus to, że wizualnie wygląda bardzo spójnie z poprzednikiem i moje obawy o brzydką korekcję barwną się nie spełniły.

Dla ludzi dobierających do trailerów takie "piosenki" jest specjalne miejsce w piekle.

Marek Pilarski has reacted to this post.
Marek Pilarski

A ja dla porządku wrzucę nową Emmanuelle sprzed paru dni

Taki sobie zwiastun. Nie rozwinął szkrzydeł z tak antyklimatyczną, chybioną muzyką. I jeszcze jedno, nie uważam się za smakosza kina, a w kwestiach techniki i wizualiów wolę zdać się na forumowego kolegę z kocicą w avatarze 🙂

Ale muszę to napisać, albo ludzie mają sprane mózgi serialami w streamingu, albo tak desperacko walczą o zainteresowanie. W tej walce z nosorożcem nie ma nic szalonego, a sam film wcale nie wygląda jak coś z lat 90-tych, raczej jak zwyczajne, cyfrowe widowisko z ostatnich lat, z takimi też zdjęciami i taką ich barwą.

G2 spoko. A Denzel skradnie każdą scenę. Na pewno w planach do zobaczenia.

Cytat z robgordon data lipiec 9, 2024, 14:17

G2 spoko. A Denzel skradnie każdą scenę.

Denzel to Denzel, wiadomo, za to Mescal póki co mocno bezbarwny a na Pascala z tą samą miną (i zarostem) chyba już nie mogę patrzeć.

Ja coś czuję, że Pascal szybko się "skończy". To nie jest Arnold czy Willis w szczycie formy, aby bez szwanku grać tego samego bohatera kilka razy w roku. Nie ta charyzma.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Podstawowa różnica między Pascalem a tymi przykładami jest taka, że Pedro jest dobrym aktorem. Chociaż na razie trwa faza na obsadzanie go w jednej roli to kiedy ona się skończy to on nadal ma szanse odnaleźć się w innych typach ról, które już mu się zdarzało grać. A teraz zaraz rola w romcomie Celine Song, później Reed Richards pozostający jednak innym typem bohatera. Pascal na pewno wpadnie w dół i nie utrzyma tempa jeśli chodzi o nowe role, ale jego kariera w końcu tylko na tym zyska.

Pascal jeszcze ani razu nie stworzył tak zapamiętywalnego twardziela jak Willis zanim zaczęła zjadać go choroba (a widać, że w połączeniu z marnymi materiałami do grania, zaczęło to się już po 50-tce). Wmawiamy sobie z tym Pedro, bo istnieje ogromna dziura w Hollywood, która przez moment była zasłaniana bolącymi plecami Liama Neesona.

Naprawdę zapamiętywalną sceną Pascala jest przesłuchanie pod koniec 1 sezonu Last of Us. Wcale nie miał tam aż tak dużo ciekawego, twardzielskiego materiału. Może dlatego tak uważam, bo jakoś z perspektywy czasu cały serial uważam za strasznie letni. Szczególnie gdy w głowie przeanalizuję jakich wyborów musi dokonać bohater w finale.

Willis nie jest (był) dobrym aktorem? OK...

A jeszcze dodam, że największą szansę na przejęcie takiej pałeczki miał Hardy, ale pogubił się i jako aktor dramatyczny i aktor kina akcji. Dobrze, że jeszcze chociaż nie biega z Gibsonem na podrzędnych Vodach i nadal chcą go duże nazwiska.

Może Hardy ogarnie się trochę jak skończy kręcić te komiksowe chałtury dla Sony.

Nie oszukuję, skuszę się na Venoma 3 w kinie, ale też się cieszę, że to już koniec. Paradoksalnie najbardziej przegrał tam Hardy-twórca i scenarzysta. W każdej części ma niby coraz więcej do gadania i każda wydaje się coraz głupsza w ten rechoczący zza kadru sposób z wyraźną, autorską pieczątką.

Cytat z Szaman data lipiec 9, 2024, 14:44

Pascal jeszcze ani razu nie stworzył tak zapamiętywalnego twardziela jak Willis zanim zaczęła zjadać go choroba (a widać, że w połączeniu z marnymi materiałami do grania, zaczęło to się już po 50-tce). Wmawiamy sobie z tym Pedro, bo istnieje ogromna dziura w Hollywood, która przez moment była zasłaniana bolącymi plecami Liama Neesona.

Naprawdę zapamiętywalną sceną Pascala jest przesłuchanie pod koniec 1 sezonu Last of Us. Wcale nie miał tam aż tak dużo ciekawego, twardzielskiego materiału. Może dlatego tak uważam, bo jakoś z perspektywy czasu cały serial uważam za strasznie letni. Szczególnie gdy w głowie przeanalizuję jakich wyborów musi dokonać bohater w finale.

Problem z dyskusja i wmawianiem sobie Pascala jest taki że to w ogóle nie ma sensu, bo zakłada, że Pascal w ogóle celuje w takie rolę jak Willis/Neeson/Arnie (on, serio?). A nie celuje.

Tamci mogli grać charyzmatycznych, postawnych ideałów kina akcji, ale Pascal ich nie gra. Każda jego taka rola to przede wszystkim dekonstrukcja (mniej lub bardziej udana) męskiego wzorca kina akcji i bliżej mu do "miękkiego twardziela". Przez co zakładanie że stanie w konkurencji z nimi w ogóle nie ma sensu. Idealnym dowodem na to jest TLoU gdzie cały sens wszystkich zmian adaptacyjnych jest taki by pokazać Joela który NIE jest twardzielem. NIE jest gwiazdą kina akcji. To nigdy nie miał być serial akcji czy coś stałe podnoszącego ciśnienie. Jeśli więc z kimś Pascal przegrywa to co najwyżej z waszą wizja tego czym jego role mają być 😛

 

A co do Hardyego to nie sądzę by ten był zainteresowany zostaniem ikoną kina akcji.

PreviousPage 398 of 533Next