aby założyć posty i tematy.

Opinie o filmach

PreviousPage 112 of 112

Oczywiście, że przeklikałem na CDA Obsesję z niedorobionymi napisami. Jestem panem swojego losu 🙂 Piękny film, będzie to 10/10, ale jeszcze za wcześnie, niech sobie leżakuje. Wspaniałe zmieszanie ponuractwa z tragikomedią i groteską.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

The Mummy: The One With the Director's Name In the Title (HBO Max)

Sorry ale nie. Tam gdzie u Raimiego jest konsekwencja w połączeniu makabry i humoru tak u pana Cronina jest tylko desperacka, agresywna i kurewsko głośna (każde użycie muzyki czy efekt dźwiękowy, włącznie z suszarką do włosów robiącą za jump scare, są tu podkręcone do 11) żonglerka obrzydliwościami.

W pewnym momencie wpatrywałem się chyba nawet w ekran z równie kretyńskim wyrazem twarzy co bohater Jacka Reynora (przez większość filmu albo wytrzeszcza oczy, albo ma otwarte usta albo jedno i drugie) bo tytułowa szkarada robiła coś totalnie pojebanego ale nikt nie umiał przyznać, jak chora jest cała sytuacja i tak kilka razy, w sumie bez celu, ciągu przyczynowo skutkowego czy sensownych przejść między kolejnymi scenami. Skoro o sensie mowa, co tu się wydarzyło z wątkiem opętania młodszej córki? Wyzywa nauczycielkę od pizdy (w polskim dubbingu jest to przeurocze), wyrywa sobie wszystkie zęby, atakuje i gryzie ludzi na pogrzebie babci (który sam w sobie jest jednym wielkim cyrkiem) i... nic, no ale to tylko wpisuje się w ogólny obraz dwójki rodziców, którzy chyba nie mogliby być bardziej nieudolni w udawaniu dorosłych ludzi posiadających choć mimimum szarych komórek czy realistycznych ludzkich reakcji i odruchów.

Najzabawniejszy moment? Matka mówiąca że Katie-mumia jest bezpieczna tu, w domu, z rodzicami, zaraz po tym jak podczas obcinania jej paznokci u stóp zerwała córce skórę z połowy nogi. Matka roku <3

Scenariusz skrywał w sobie potencjalnie interesujący dylemat moralny, wszak za uwięzieniem demona stoją przecież szlachetne pobudki ale nikt tam nawet pewnie o tym nie pomyślał i wytatuowana pani przedstawiona jest wyłącznie jako czarny charakter, którego na końcu spotkać musi kara. Pff.

3/10

Jest coś w tym wszystkim co napisałeś i w sumie nie zamierzam umierać za film Cronina 🙂 Reynor  beznadziejny, widziałem jakieś ciekawsze jego role, ale po tym filmie widać dlaczego od dekady plącze się po Hollywood bez ładu i składu.

Pomoc domowa (2025)

Jeden z najgorszych filmów zeszłego roku, wbrew wielu solidnym opiniom i wielkiemu sukcesowi kasowemu. Co za kretyński pomysł aby pierwsza połowa była przerysowanym harlequinem. Przez to historia z drugiej połowy zupełnie nie działa, a jej żałosnym ukoronowaniem jest kuriozalna ostatnia scena. W 1992 roku, nawet z tak fatalnym scenariuszem zrobiliby z tego klasykę thrillera erotycznego, na pewno bez tej wysilonej pulpy, być może z lepszym reżyserem niż koszmarny tutaj Feig. Bo widziałem tutaj potencjał na dzieło ociosanie i podanie z pełną powagą, jako coś wciągającego, generującego u widza huśtawkę emocji wobec bohaterów, a nie pusty przebieg ze złośliwym uśmieszkiem.

Lunatykująca Sweeney, fatalny Scanlan (który jest jakimś zaginionym synem Marcusa Gilberta, czyli Króla Artura z Armii Ciemności, niesamowite podobieństwo), Seyfried gdzieś między żenadą, a niezłą kreacją dostosowaną do materiału, nie mogę się zdecydować.

3/10

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Jeszcze ostatnie zdanie o Mumii: Filmie Lee Cronina w reżyserii Lee Cronina:

No ależ oczywiście że w napisach końcowych znalazło się nazwisko Jamesa Wana! Poznałem po akcji dziejącej się w gigantycznym domu w którym niezależnie od pory dnia / nocy włączone są cały czas te same lampy 🙂

Szaman has reacted to this post.
Szaman
Cytat z Szaman data 4 lipca, 2026, 18:37

Pomoc domowa (2025)

Jeden z najgorszych filmów zeszłego roku, wbrew wielu solidnym opiniom i wielkiemu sukcesowi kasowemu. Co za kretyński pomysł aby pierwsza połowa była przerysowanym harlequinem. Przez to historia z drugiej połowy zupełnie nie działa, a jej żałosnym ukoronowaniem jest kuriozalna ostatnia scena. W 1992 roku, nawet z tak fatalnym scenariuszem zrobiliby z tego klasykę thrillera erotycznego, na pewno bez tej wysilonej pulpy, być może z lepszym reżyserem niż koszmarny tutaj Feig. Bo widziałem tutaj potencjał na dzieło ociosanie i podanie z pełną powagą, jako coś wciągającego, generującego u widza huśtawkę emocji wobec bohaterów, a nie pusty przebieg ze złośliwym uśmieszkiem.

Lunatykująca Sweeney, fatalny Scanlan (który jest jakimś zaginionym synem Marcusa Gilberta, czyli Króla Artura z Armii Ciemności, niesamowite podobieństwo), Seyfried gdzieś między żenadą, a niezłą kreacją dostosowaną do materiału, nie mogę się zdecydować.

3/10

Szaman and Mierzwiak have reacted to this post.
SzamanMierzwiak

I Swear (2025)

Szkoda, że w pewnym momencie już tylko dryfuje w serię pogadanek (powietrze zeszło tak, że aż świszczało) i jednak czuć ten ciepły dydaktyzm, gdy powinien pójść bardziej w klimaty brudnej Wielkiej Brytanii lat 90-tych. Ale przez większą część potrafi wzruszyć, rozbawić i zaprosić do refleksji fantastyczną rolą Roberta Aramayo.

Przyznam, że w trakcie seansu miałem w głowie wiadomą galę rozdania nagród i pewnych dwóch ćwierćinteligentów, co chyba tylko potęgowało wrażenia z filmu. Mój największy zawód Hollywoodem ostatnich lat, a było ich przecież wiele. Tym bardziej, że kilka lat temu tematem zajmował się też Edward Norton, chociaż w dużo mniej udanym filmie.

7/10

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak
Cytat z Marek Pilarski data 27 czerwca, 2026, 12:10

Zaproszenie

Wszedłem w ciemno, może raz widziałem zwiastun, w ogóle nie pamiętałem, że to film Wilde. Świetne, dynamiczne dialogi, sporo przeskoków tempa, nastróju i… zwrotów akcji, co fajnie odzwierciedla muzyka. Kameralnie, ale wizualnie stylowo. Bardzo zabawnie, ale też momentami posępnie. No i świetnie zagrane przez całą czwórkę, nietypową, a jednak mającą świetną chemię. Jeden z najlepszych, jakie widziałem w tym roku.

Wszystko w punkt i moje przypuszczenia o co tu może chodzić ze zwiastuna się sprawdziły 😉

Wilde udowodniła już przy okazji Booksmart, że ma talent, powinna zostać właśnie przy tego typu kinie i nie bawić się więcej w projekty pokroju Don't Worry Darling, które nie przynoszą pożytku ani jej, ani tym bardziej widzom.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Doctor Sleep (wersja reżyserska, Blu-ray)

Już nie pamiętam jak to się stało, że swego czasu w ogóle nie oburzyła mnie (a może tego nie pamiętam) idea sequela Lśnienia po 39. latach, i to posuwająca się do odtwarzania paru ujęć i powrotu do niesławnego hotelu.

Jakimś cudem to jednak działa, bo chociaż Flanagan miejscami trochę za bardzo daje się ponieść wracaniu do filmu Kubricka (nawet jeszcze bardziej w wersji reżyserskiej) to jest to pomysłowa i przede wszystkim ciekawa kontynuacja, udanie rozwijająca tamte wątki i nadająca paru rzeczom nowego kontekstu, kontekstu który nie jest szkodliwy / retroaktywnie nie czyni Lśnienia filmem gorszym czy też głupszym.

Uwielbiam McGregora jako dorosłą wersję Danny'ego, uwielbiam Curran.w roli Abry i absolutnie ubóstwiam Ferguson jako Rose tha Hat, jeden z - zaryzykuję - jeden z najciekawszych i najlepiej zagranych czarny charakterów jakie widziało kino, nie tylko w tym gatunku. Gatunku nieoczywistym bo o ile film Kubricka można spokojnie nazwać horrorem tak Doktor Sen to bardziej thriller fantasy z elementami horroru?

Pewnie już o tym pisałem ale co tam, mogę się powtórzyć - ta scena, szczególnie lot Rose, jest fenomenalna:

8/10 <3

Szaman has reacted to this post.
Szaman
PreviousPage 112 of 112