aby założyć posty i tematy.

Star Wars

PreviousPage 54 of 54

Gdzie tam, mam Unlimited, wiec tego typu filmy to dla mnie jak za darmo. Ale fakt, że nawet na streamingu szkoda na to czasu.

Mandalorian i Grogu

A jednak poszedłem, mieszanka wolnego dnia, chęci odwiedzenia kina i kodów z pracy.

Nie ma lekkości serialu, za dużo tutaj z parku rozrywki (tak, panie Scorsese sprzedający kosmiczne kebaby!), a długi metraż wyraźnie nie służy sprawie. Lubię Jona Favreau, sprawia sympatyczne wrażenie, a przy obecnej fascynacji technologią, ma też korzenie w kinie niezależnym. Ale tutaj, trochę serca do produkcji widać tylko w scenach z kukiełkami. Na RLM wspominali coś jeszcze o animacji poklatkowej z wielkimi robotami, nie wiem, czy dobrze ich zrozumiałem. I rzeczywiście jest scena, która przywodzi na myśl Eda i Kaine'a z RoboCopa, ale to by było na tyle. Reszta lunatykuje jak Sigourney Weaver. Idealnie przeciętny, bojaźliwy film, częściej nużący skalą, ale raczej mimo wszystko bezbolesny i przemijający jak pył na wietrze.

A i White jest totalną pomyłką obsadową, jego głos w ogóle nie pasuje do Hutta, zresztą to był dość kretyński pomysł w filmie który ma ogromny problem z ludzkimi twarzami na ekranie. Może właśnie stąd skutkuje to brakiem zaangażowania, są tutaj długie, naprawdę długie minuty w których widzimy tylko kukiełki, Mando, albo Huttów i inne stwory.

5/10

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Ps. Niesamowicie to ulatuje z głowy, sam właśnie śmieję się ze swojej sklerozy 🙂 Staram się przypomnieć sobie jak Pascal uciekł wężowi w scenie znanej ze zwiastuna i za nic w świecie nie pamiętam 🙂 Dwa tygodnie temu widziałem Obsesję i pamiętam wiele dialogów.

Janko and Mierzwiak have reacted to this post.
JankoMierzwiak

Nie mogę wyjść z podziwu nad tym jak bardzo nie obchodzi mnie ten film a przecież z jakąś tam sympatią wspominam serial, a przynajmniej jego najlepsze momenty, bo jednak większość odcinków to zapchajdziury i spacerowanie / stanie / siedzenie na tle ekranów z wirtualnymi planami.

Mamy w kinach nowe Gwiezdne Wojny (nowe Gwiezdne Wojny!!!) a ja nie tylko nie zamierzam iść na nie do kina ale nawet w ogóle oglądać. To nie był oczekiwany tytuł, to nie jest kinowe wydarzenie, to jest coś co po prostu istnieje i zaraz zostanie, zapewne słusznie, zapomniane. Szaman już prawie zapomniał 🙂

Janko and Szaman have reacted to this post.
JankoSzaman

No to na 50-lecie marki mamy Goslinga, re-edycję Nowej Nadziei i drugi sezon Ahsoki. O czymś zapomniałem? Jak nic z tego nie wypali, to chyba już pogrzeb marki na co najmniej pięć lat? Jak wypali tylko Rosario to zredukowanie marki do Star Treka z lat 00, kablowej rozrywki dla nerdów.

Chyba, że wcisną, że to wszystko Kennedy, a teraz on, Dave Filloni zbawi markę razem z pomocą...George'a Lucasa.

Ps. Nie cierpię Last Jedi. Oglądałem dwa razy. To nie jest rozwój, to cyniczny film ukrytego fana Star Treka, który zniszczył markę od środka, wziął wszystko w nawias i zasiał dystans do baśni. Po latach wyjdzie na moje, zobaczycie 🙂 Konrad Wallenrod zamordował Star Warsy 🙂

Takie mnie naszły refleksje po drugim weekendzie Grogu.

PreviousPage 54 of 54