aby założyć posty i tematy.

Thor

PreviousPage 10 of 10
Cytat z Mierzwiak data lipiec 10, 2022, 07:59

Takie pytanko, pół-żartem, pół-serio:

Spoiler
Skoro wystarczyło udać sie z Bifrostem w miejsce, które spełnia życzenia, czy nie czyni to całej fabuły Endgame, włącznie ze śmiercią Nataszy i Starka, niepotrzebną? 😀

 

Cytat z Mierzwiak data lipiec 10, 2022, 07:59

Takie pytanko, pół-żartem, pół-serio:

Spoiler
Skoro wystarczyło udać sie z Bifrostem w miejsce, które spełnia życzenia, czy nie czyni to całej fabuły Endgame, włącznie ze śmiercią Nataszy i Starka, niepotrzebną? 😀

Ta fabuła już i bez tego była niezbyt potrzebna 🙂

Czyli miała już zawsze ciążyć nad nimi porażka? Ludzie mieli już zawsze wytykać superbohaterom, że przegrali z Thanosem? Trochę niepotrzebny wątek dla jednak lekkiego, ciągnącego się od 14 lat serialu dla młodzieży 🙂

Jedyny plus takiego rozwiązania jaki widzę to łatwość wprowadzenia nowych bohaterów za zmęczonych, lub rozsypanych, np Milesa Moralesa za Parkera.

Nie, nie. Po prostu uważam, że rozwiązanie z jakiego skorzystali bohaterowie jest dyskusyjne i niezbyt zrozumiałe a udział Captain Marvel jest czymś co realnie przeszkadza mi by od momentu drugiego seansu nie mieć ciągłego wrażenia, że co poniektórych była na wyrost 🙂

 

Ale też jest to coś czego czepiam się bardziej humorystycznie. Endgame może Infinity War do pięt nie dorasta ale jest eventem który lubię i spełniło swoje zadanie. Szkoda, że nie było też ostatnim występem paru postaci.

Ten film to dla mnie trochę takie ostateczne przypieczętowanie tego, że od MCU nie należy oczekiwać niczego poza obowiązujący schemat bedący mieszanką powagi (ale bez przesady) z bezpieczną, lekką i skrzącą się humorem rozrywką.

Nie, nie, nie odkryłem właśnie czym są te filmy, nie chodzi mi o to, że tym samym są odporne na krytykę, czy też że nie można wymagać od nich czegoś więcej; mam na myśli to, by mieć wobec nich realistyczne oczekiwania, bo czy jest sens oczekiwać po filmie czegoś, czego ten nigdy nam nie dostarczy?

Bo, tak sobie myślę, bardzo łatwo byłoby wytknąć Love and Thunder to, że zaprzepaścił okazję na podkreślenie czy w ogóle podjęcie wątku wiary i religii w jakikolwiek głębszy sposób, tego

Spoiler
jak Gorr odwraca się od boga / bogów po stracie córki, za to Jane w obliczu śmiertelnej choroby porzuca naukę na rzecz zwrócenia się do siły wyższej.

Albo, inny przykład, by film pokazał w inny niż komediowy sposób (w zasadzie tylko prolog filmu pod to nie podpada) co to znaczy, że lepiej nie poznawać swoich idoli, bo kończy się to rozczarowaniem; wizyta we Wszechmieście mogłaby przecież być sekwencją niemalże rodem z horroru, a bohaterowie znaleźć się w miejscu, z którego nie byliby pewni, czy w ogóle ujdą z życiem; zamiast tego jest festiwalem gagów, kolejnego, kolejnego i kolejnego, na czele z jędrną pupą Chrisa. I to mi tutaj wystarczy, bo w ramach przyjętej konwencji jest to, no cóż, świetne i jednak dostrzegam przepaść między tym co zrobił Taika a crapami pokroju Eternals czy Black Widow.

! ! !   S P O I L E R Y   ! ! !

Czyli wykuty z 6-7 lat temu Stormbraker to klucz do legendarnych wrót wszechczegośtam w centrum wszechświata? To znaczy że do niedawna (przez miliardy lat) w ogóle nikt nie mógł się tam dostać, tak? Cool.

Endgame zapowiedziało fajny crossover Thora ze Strażnikami, na którego jak widać w ogóle nie było pomysłu. Odbębnione, i tyle. Dalej ogląda się to całkiem fajnie, nawet gdy błazenada przekracza wszelkie granice (Stormbraker-miotła, godzinna kłótnia z wyciągniętym z kapelusza synem Hemidalla... wróć, z lewitującą głową syna Hemidalla na temat jej imienia), ale w pewnym momencie już zabrakło mi cierpliwości. Mjolnir odżył - okej, niech będzie. Ale kiedy Korg umarł, ale przeżył, a Valkilmer odebrała Trzeciej Siostrze moc przeżycia bycia przebitym na wylot mieczem, trudno było mi nie kręcić oczami. Teleportowanie się błyskawicą Zeusa, obdarowanie dzieci mocą, dzięki której nawet pluszakiem spuszczają manto potworom, których minutę wcześniej się bały, ponowne zniszczenie Mjolnira, który - z jakiegoś powodu - wraz z Thorem i Love, którzy - w jakiś sposób - wrócili za Ziemię, jest cały... No nie, nagromadzenie idiotycznych pomysłów mnie pokonało.

Nie wiem gdzie na końcu zamieszkał Thor (Ziemia? Ta bitwa chyba ma miejsce gdzieś indziej), ale czy zapowiedź team-up'u z dziewczynką, którą widziałem w dwóch scenach miała zrobić na mnie wrażenie i zachęcić do obejrzenia kolejnej części? Może by się udało, gdyby nie był to team-up Thora z dziewczynką, która pojawia się w dwóch scenach i jest dla mnie mniej istotna od drących mordę kóz.

Muzyka nie istnieje, stawka nie istnieje (myślałem, że chociaż Jane umarła na ament, ale scena po wszystkich napisach tak jakby umniejsza jej odejście) Sif wróciła bez powodu, sceny akcji - jak to w filmach o Thorze - nieciekawe, efekty komputerowe niedokończone. Szkoda rozbrajającego Crowe'a i świetnego Bale'a na ten cyrk.

Taika musi odejść, inaczej nie widzę sensu wybierać się na kolejną część. Thor znowu będzie szukał sensu w życiu, a w międzyczasie będzie clownem, który trudno uwierzyć, że jest godny posiadać moc Thora.

#GorrMiałRację

Cytat z Juby data lipiec 11, 2022, 05:47

! ! !   S P O I L E R Y   ! ! !

Czyli wykuty z 6-7 lat temu Stormbraker to klucz do legendarnych wrót wszechczegośtam w centrum wszechświata? To znaczy że do niedawna (przez miliardy lat) w ogóle nikt nie mógł się tam dostać, tak? Cool.

Nie, kluczem jest Bifrost a w tym momencie tylko Stormbreaker go uruchamia.

Ale wcześniej Bifrost tworzony był przez tę wielką armatę w Asgardzie. Jak ktoś miałby ją przetransportować i ustawić w tamtej świątyni? Poza tym Gorr ma na jakichś papirusach w kryjówce szkice konkretnie Stormbrakera Thora. 🙂

Cytat z Juby data lipiec 11, 2022, 09:16

Ale wcześniej Bifrost tworzony był przez tę wielką armatę w Asgardzie. Jak ktoś miałby ją przetransportować i ustawić w tamtej świątyni?

Heimdall nie potrzebował armaty żeby wysłać Hulka na Ziemię 🙂

Poza tym Gorr ma na jakichś papirusach w kryjówce szkice konkretnie Stormbrakera Thora. 🙂

Bo odwiedził twórcę Stormbreakera czyli krasnoluda granego przez Petera Dinklage'a, ale tę scenę wycięto.

Heimdall wysyłający Bannera na Ziemię, albo Thor dostający się na Ziemię w pierwszych Avengers to mega uproszczenia fabularne, które pojawiają się wyłącznie w tych dwóch sytuacjach, kiedy scenarzyści byli pozbawieni sensownego pomysłu jak te postacie mogą się dostać na nasza planetę. Nie wiem jak Gorr miałby użyć jako klucza osoby.

To, co miało miejsce w scenie, której w filmie nie było, mnie nie interesuje. W filmie jest jak jest, i nie ma to sensu. No chyba, że Bale sam to rysował, bo widział Thora w potyczce w Nowym Asgardzie.

https://twitter.com/morebuttertv/status/1546193820387246081?t=8GQIQlYj4Azn1ZkI55CNPQ&s=19

Żenujące

 

Dlaczego? 🙂

Głównie dlatego

https://thedirect.com/article/marvel-studios-horrible-work-vfx

Nabijanie się z wyglądu jego własnego filmu jest co najmniej dziwne a poza Taiki który ma wywalone, jest luźny i fajny i niezbyt zwraca uwagę na to co ma przed kamerą..no niezbyt mnie kupuje 🙂

Wyślij mu na twitterze, może o tym nie słyszał 🙂

Bo to jak u Rodrigueza, filmy jak i zachowanie, całe publiczne jestestwo trzeba dzielić na okres przed rozwodem i po rozwodzie.

Czemu Zeus Crowe'a mówił z ruskim akcentem?

Miła niespodzianka w pierwszej scenie po napisach. 🙂

robgordon has reacted to this post.
robgordon

Tak, casting Herculesa super 🙂

Jedna ciekawostka, być może nie zwróciliście na to uwagi. Zapewne zorientowaliście się, że logo filmu jest w stylu log nazw metalowych zespołów (zresztą estetyka całego filmu jest stylizowana na estetykę metalu z lat 80-tych). Nie potrafię przypisać loga filmu do konkretnego zespołu, ale za to napisy końcowe, a dokładniej nazwiska aktorów już są stworzone w estetyce konkretnych bandów (Iron Maiden, Judas Priest i innych, niestety na szybko nie zdążyłem zapamiętać, których dokładnie).

Szaman has reacted to this post.
Szaman
Cytat z Marek Pilarski data lipiec 14, 2022, 22:03

Czemu Zeus Crowe'a mówił z ruskim akcentem?

 

Myślę, że miał to być grecki 😉

PreviousPage 10 of 10