aby założyć posty i tematy.

Venom

PreviousPage 6 of 7Next

Trzy krótkie klipy. Dwa z bardzo fajnym Hardym, jeden z Naomie Harris, zaczynam zastanawiać się czy ona w ogóle mówi coś w tym filmie.

‘Venom: Let There Be Carnage’: Sony Released Four Must-See, Hilarious Clips Featuring the Symbiotes, Including Shriek! [Video]

Wersja klasyczna

No nie wiem panie Serkis, dla mnie to bardziej takie buddy cop movie, ale jak pan uważa 🙂

Straszne pie*dolenie 🙂

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Mówię Wam, to wszystko zmierza do tego, że w trzeciej części będzie scena seksu między Brockiem i Venomem. xD

W sumie to ciekawe jak tam wygląda życie seksualne Brocka z symbiotem, szczególnie to indywidualne życie seksualne 😀

Cytat z Marek Pilarski data wrzesień 26, 2021, 13:09

Mówię Wam, to wszystko zmierza do tego, że w trzeciej części będzie scena seksu między Brockiem i Venomem. xD

I właśnie to wywoła zniszczenie multiversum

Marek Pilarski and Szaman have reacted to this post.
Marek PilarskiSzaman

Pierwsze opinie o Venom 2 dużo lepsze niż w przypadku "jedynki".

Ostatnio krążył mocno pocięty fragment, ale dzisiaj wrzucili już chyba całe narodziny Carnage'a, bo klip trwa 4 minuty

Nic specjalnego, mocno przeciętne CGI, ale przyznam, że jednak mniej można pomylić go z Venomem niż tego Riota od Ahmeda. Podobał mi się sposób w jaki dochodzi do głosu Woody w "kostiumie", ale mogli już darować sobie zamianę w

Spoiler
tornado niczym w Masce z Carreyem
bo naprawdę z niczego nie wynika taka moc i pasuje jak kwiatek do kożucha. Ale nie pamiętam czy potrafił tak w komiksach, zresztą zatrzymałem się na Semicach z lat 90-tych.

W 0:32 jest ta scena w dyskotece o której opowiadał ostatnio Serkis. No i nie wyjdzie z tego nic dobrego, oj nie wyjdzie 🙂

Niesamowite jak większość relacji ze sceny po napisach była błędna. Nie wiem czy to prostu działanie głuchego telefonu, alkoholu na premierze, czy zajmowania się wszystkim tylko nie filmem. Chyba wszystkie jakie widziałem pomijały jeden ważny szczegół

Spoiler
W czasie zasłużonego odpoczynku w jakimś motelu Eddie Brock przenosi się do wymiaru znanego z MCU. Dosłownie pokój wokół niego się zmienia, tak jak np. na niedawnym Malignant. Znajduje się w innym motelu, w pokoju już zajętym przez jakiegoś faceta, gdzie w telewizji leci program o Spider-Manie, jest pokazywany Tom Holland i znane z Far From Home wystąpienie Jamesona. Czyli Brock w jakiś sposób pada ofiarą zakrzywienia spowodowanego jak rozumiem przez finał Lokiego, a jak to się stało to pan się dowie, jak pan kupi kolejny bilet.

Jak można było nie zauważyć efektu specjalnego z transformującym się pokojem wokół Hardy'ego?

Cytat z Szaman data październik 1, 2021, 14:35

Spoiler
W czasie zasłużonego odpoczynku w jakimś motelu Eddie Brock przenosi się do wymiaru znanego z MCU. Dosłownie pokój wokół niego się zmienia, tak jak np. na niedawnym Malignant. Znajduje się w innym motelu, w pokoju już zajętym przez jakiegoś faceta, gdzie w telewizji leci program o Spider-Manie, jest pokazywany Tom Holland i znane z Far From Home wystąpienie Jamesona. Czyli Brock w jakiś sposób pada ofiarą zakrzywienia spowodowanego jak rozumiem przez finał Lokiego, a jak to się stało to pan się dowie, jak pan kupi kolejny bilet.

Jak można było nie zauważyć efektu specjalnego z transformującym się pokojem wokół Hardy'ego?

Spoiler
W Lokim tylko powstało multiwersum i tyle, to wcale tego nie wyjaśnia, prędzej dowiemy się co się stało w No Way Home / Multiverse of Madness.

Cytat z Mierzwiak data październik 3, 2021, 13:14

A będą takie? Myślę że ten film przeminie niczym pierd na wietrze, już teraz mówi się chyba tylko o scenie po napisach 🙂

Przenoszę tutaj, bo chcę jeszcze coś napisać na temat tej sceny. W sumie nie wiem dokładnie, co w niej jest, ale domyślam się (tak samo jak domyślam się finału Bonda). Tymczasem wczoraj natrafiłem na nagłówek na Na Ekranie, który jest spoilerem:

W sumie zmienili od wczoraj, bo zrobili z tego pytanie, a wczoraj było jeszcze stwierdzenie z wykrzyknikiem.

Dobrze, że jakiś czas temu porzuciłem Na Ekranie. To co się teraz tam wyprawia po przejęciu przez 4Fun Media woła o pomstę do Apofisa, że tak nawiążę do pierwotnej nazwy strony. Nie myślałem, że będę tęsknił do rozpolitykowanych rządów Kamila Śmiałkowskiego.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Venom: Carnage

Próba uporządkowania jedynki jako komedii SF. Ciężki do opisania film, przynajmniej dla mnie. Bo scenariusz jest kompletnie klejony na ślinę, zawsze idąc po najbardziej banalnej, ale też najgorszej ścieżce. Ale jednocześnie jest tutaj coś sympatycznego, tak jak sympatyczna jest cała relacja Hardy'ego z Venomem. Normalnie powinienem pisoczyć i narzekać, albo zbyć ziewnięciem, ale prawdopodobnie sentyment z dzieciństwa mi nie pozwala. Czy dałoby się z tego wyciągnąć więcej? Mogę tylko wypowiadać się o komiksach wydawanych przez Semic w latach 90-tych i moim zdaniem nie, nie dało się.

Maximum Carnage czytane po latach to taka pusta bieganina i kopanina, w dodatku wbrew legendom narosłych w głowach odbiorców, całkowicie osadzona w PG-13. Można było jednak wypolerować ten tekst i nie polegać tak na magicznych mocach symbiotów, na przykład kiedy trzeba Carnage potrafi zmienić się w tornado, ale nigdy więcej tego nie powtarza. Kiedy trzeba symbioty okazują się mieć fotograficzną pamięć i nieograniczoną władzę nad przeszukiwaniem zasobów internetu. No i tak dalej, dalej w niby tak prostym filmie.

Prostym, bo podobała mi się ta względna kameralność. Dużo tutaj wybuchów i rzucania samochodami, ale jednak nie ma się wrażenia przesytu, ani przesadnego ratowania świata. Wszyscy mają proste cele, zarówno Brock, Carnage, jak i Shriek. Finałowa walka jest znacznie lepsza niż w poprzedniku, ma jakąś dramaturgię i można odróżnić bohaterów którzy w niej występują.

Hardy jakby bardziej zdyscyplinowany niż ostatnio, ale nie tracący tamtego luzu, wydaje mi się, że nawet lepszy niż w jedynce. Woody bardzo, bardzo na autopilocie i właściwie zapamiętam tylko jego głos udanie stylizowany na Kudłatego ze Scooby'ego Doo. Tak zawsze wyobrażałem sobie mowę Cletusa czytając komiks za dzieciaka 🙂 Naomie Harris bardzo w porządku, no ale ma tylko robić z siebie psychopatyczną dzikuskę. Michelle Williams tylko po czek.

Naciągane 6/10 z sentymentu do postaci.

Spoiler
Dziwny jest ten wątek w którym pokłócony z Brockiem Venom przeskakuje pomiędzy kolejnymi nosicielami prowadząc do ich śmierci. To w sumie niewinni ludzie. Nie mógł skakać po bandytach? To też pokazuje jak scenariusz idzie po najmniejszej linii oporu i wpada w kolejne pułapki.

Nadpobudliwa, głośna, nieznośnie irytująca imitacja filmu. Nikt tu nawet nie udaje że to coś więcej niż tylko nakręcony na odpieprz się pretekst dla sceny bonusowej.

Relacja / związek Eddiego i Venoma, obecne przede wszystkim w wywiadach z Serkisem i Hardym, to największe PRowe pierdolenie od czasu ostatniego największego pierdolenia w którym twórcy wciskali widzom kit na temat gówienka które nakręcili.

A ja na drugi dzień obniżam do 5/10. Byłem zbyt łagodny, niby chwaliłem za kameralność, ale jednak wszystko idzie tu po najmniejszej lub najgłupszej linii oporu. Jedynym co jest jakąś decyzją artystycną jest animowana retrospekcja wokoł Cletusa.

No i coraz widzę coraz więcej baboli w scenariuszu, typu

Spoiler
Niesamowicie naciągany motyw z Hardym uciekającym z więzienia z pomocą Williams, czy strażnika który nie widzi ingerencji Venoma przy rozmowie w celi Cletusa, chociaż ten jest obijany o ściany.

PreviousPage 6 of 7Next