Nowe Horyzonty, jak przystało na jedno z największych wydarzeń filmowych w Polsce, po raz kolejny zaoferowały nam szeroką gamę filmów wymykających się konwencjom i przesuwających granice komfortu widzów. Choć zabrakło zwycięzcy Złotej Palmy i laureata Grand Prix z Cannes, to program obfitował w wiele interesujących filmów z czołowych festiwali. O kilku z nich w poniższej relacji z wrocławskiego święta.

Jedną z rewelacji festiwalu był dla mnie film wcześniej pokazywany w canneńskiej sekcji Un certain regard – Delikwenci autorstwa Rodrigo Moreno. Wyjściowy koncept dzieła przypomina heist movie: Moran jest skarbnikiem banku. Pracuje już tam bardzo długo, jednak nikt go nie zauważa ani nie docenia. Pewnego dnia postanawia wynieść z banku pokaźną sumę pieniędzy i przekazać ją swojemu koledze z pracy Romanowi, który ma pieniądze trzymać w ukryciu przez trzy i pół roku, które Moran spędzi w więzieniu. Po wyjściu z więzienia obaj podzielą się sumą, dzięki czemu nie będą musieli pracować do końca życia.

To jeden z najbardziej kameralnych, dyskretnych i niekonwencjonalnych heist movies jakie widziałem. Sam rabunek wydarza się bowiem w pierwszych pięciu minutach i nie jest on nacechowany ani przemocą, ani dynamiczną akcją. Sednem filmu są konsekwencje czynu Moreno i przedstawienie ich w świetle egzystencjalnym. Tempo w jakim rozwija się fabuła dzieła jest z kolei powolne, przypominające wręcz slow cinema. Argentyński reżyser wprowadza też bardzo umiejętnie narrację nielinearną, a rozgraniczenia pomiędzy tym co się dzieje aktualnie a retrospekcjami są tak subtelne, że łatwo ich nie zauważyć. Film nie jest pobawiony eksperymentów formalnych. Ciekawym zabiegiem jest choćby użycie w niektórych scenach split screenu, co urozmaica narrację.

Innym canneńskim dziełem, które miałem okazję zobaczyć po raz pierwszy we Wrocławiu był Bulion i inne namiętności Anh Hung Trana, czyli food porn movie, na którego nie wolno wybierać się z pustym brzuchem. Czeka na nas bowiem blisko dwie i pół godziny pełne scen przyrządzania, gotowania i kosztowania najróżniejszych francuskich potraw, a zmysły potęguje sposób realizacji filmu przez wietnamskiego autora. Lawirująca kamera między naczyniami i daniami, czujnie śledząca każde pociągnięcia noża i ruch kucharki oraz muzyka, którą stanowią niemal wyłącznie dźwięki bulgotania gotującej się wody i skwierczenia produktów na patelni – to wszystko sprawia, że Bulion jest doświadczeniem niezwykle immersyjnym.

Nie jest to jednak film wyłącznie o gotowaniu, a przede wszystkim o miłości pomiędzy zamożnym ekspertem kulinarnym Dodinem Bouffantem (Benoit Magimel) i służącą mu kucharką Eugenie (Juliette Binoche). Najbardziej fascynujące w dziele Trana jest to, w jaki sposób reżyser przedstawia kwitnące uczucie pomiędzy bohaterami. Robi to niezwykle subtelnie, za pomocą spojrzeń postaci, ich wzajemnych uśmiechów, gestów i ironicznych przekomarzań podczas gotowania.  Rozwijające się uczucie jest ukazane w sposób równie wykwintny i elegancki co przyrządzanie potraw. Bulion i inne namiętności to prawdziwa uczta zarówno dla miłośników kulinariów jak i oddanych fanów romansów.

Jednym z największych hitów tej edycji był dość niespodziewanie litewski Powoli Mariji Kavataradze opowiadający o związku tancerki z tłumaczem języka migowego. Ona (Elena) jest pewną siebie, komfortową w swoim ciele kobietą, lubiącą czerpać przyjemność z fizycznych doznań, nie stroniącą od przygodnych partnerów. On (Dovydos) należy raczej do wrażliwców i już przy pierwszych kontaktach z partnerką dowiadujemy się, że jest osobą aseksualną.

Absolutnie podzielam zachwyty nad audiowizualną formą dzieła oraz intymną atmosferą, która litewska reżyserka stwarza. Również chemia pomiędzy głównymi bohaterami pozwala odczuwać nam emocje kreowane przez postaci. Nie wszystko jednak jest tutaj udane: autorka kreśli postać kobiety i jej zachowanie w stosunku do partnera w sposób, który był dla mnie bardzo problematyczny, przez co można było odnieść wrażenie, że reżyserka nie do końca rozumie kwestię aseksualizmu. Ostatecznie to jest film o Elenie i o tym jak aseksualność partnera jest dla niej uciążliwa. Zabrakło zrozumienia Dovydasa i ukazania jego perspektywy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.