Choć w polskich kinach podczas minionego weekendu pojawiło się aż sześć dużych nowości, żadna z nich nie była w stanie zbliżyć się do lidera weekendowego zestawienia. Po raz piąty (a nawet szósty, gdy weźmiemy pod uwagę ostatni weekend poprzedniego roku z pokazami przedpremierowymi) niepokokana jest Akademia Pana Kleksa, którą zobaczyło już ponad 2,3 mln widzów. Niedługo zostanie przekroczony pułap 2,5 mln sprzedanych biletów, a później być może padną trzy miliony.

Podczas piątego weekendu wyświetlania (nie licząc pokazów przepremierowych) Akademia Pana Kleksa odnotowała kolejny niewielki spadek (-13%) i zgromadziła jeszcze 138 124 widzów. To tylko niewiele mniej niż zsumowana widownia sześciu premierowo wyświetlanych filmów. Najbliżej tego tytułu był jednak inny polski film, Baby Boom czyli Kogel Mogel 5, który zaliczył także niewielki spadek (-23%). Podczas drugiego weekendu do kin poszło 117 855 osób, a od premiery sprzedanych zostało 338 569 biletów. Strata do poprzednika sprzed dwóch lat, który ostatecznie zgromadził 760 tys. widzów, jest nadal znacząca.  Koniec świata czyli Kogel-Mogel 4 przyciągnął podczas swojego drugiego weekendu 151 609 widzów, a w ciągu pierwszych dziesięciu dni nieco ponad pół miliona.

W pierwszej dziesiątce znalazło się miejsce jeszcze dla dwóch innych polskich filmów. Kos zgromadził podczas drugiego weekendu 37 636 widzów, a w sumie 140 586. Tym samym tytuł ten spisuje się podobnie do zeszłorocznych Niebezpiecznych dżentelmenów (prawie 47 tys. podczas drugiego weekendu i nieco ponad 150 tys. po drugim weekendzie), którzy ostatecznie zbliżyli się do pułapu 300 tys.. Tymczasem na piątym miejscu wylądowała Dziewczyna influencera, którą podczas premierowego weekendu zobaczyło 34 653 widzów na 193 kopiach. Była to najchęntniej oglądana nowość. Punktem odniesienia dla tego tytułu może być także polska premiera z początku poprzedniego roku. Pokolenie Ikea wystartowało bowiem z poziomu 32 350 widzów, a ostatecznie zgromadziło ok. 110 tys. widzów. Wynik końcowy Dziewczyny influencera może być podobny.

Nieco słabsze otwarcia w okolicach 30 tys. odnotowały dwie inne nowości: Cudowny chłopak: Biały ptak oraz Argylle – Tajny szpieg. Ten pierwszy jest powiązany z Cudownym chłopakiem, który w 2018 roku stał się niespodziewnie dużym przebojem gromadząc ponad 1,375 mln widzów (siódma najchętniej oglądana premiera roku). Tamten film odnotował wtedy dwukrotnie lepsze trzydniowe otwarcie (63 275 widzów). Nie liczymy na powtórzenie fenomenu sprzed sześciu lat. Tymczasem wynik Argylle po raz kolejny pokazuje, że Polacy nie są wielkimi fanami twórczości Matthew Vaughna. Największym przebojem reżysera w polskich kinach jest od 2007 roku Gwiezdny pył:

https://twitter.com/BoxOfficeRaport/status/1752763876020559985?s=20

Poza pierwszą dziesiątką wystartowała Obsesja, która w oficjalnym zestawieniu (pomijającym filmy UIP) zajęła dziewiąte miejsce. Najnowszy film Todda Haynesa (Carol), który w Ameryce trafił ominął dystrybucję kinową i trafił w grudniu na Netfliksa, przyciągnął u nas 20 270 widzów od piątku do niedzieli i 26 225 wraz z pokazami przedpremierowymi. Powyżej pułapu 10 tys. wystartowały jeszcze animacja Katak. Podwodna przygoda (13 597 widzów / 17 367 z pokazami przedpremierowymi) oraz trzy pierwsze odcinki czwartego sezonu serialu The Chosen. Wybrani (11 870 widzów).

Jeżeli chodzi o starsze tytuły, to nadal bardzo dobrze radzą sobie Wyfrunięci, którzy podczas piątego weekendu wyświetlania mogli zgromadzić jeszcze ok. 65 tys. widzów. W sumie do kin poszło już prawie 800 tys. widzów. Wydaje się, że milion jest w zasięgu najnowszej animacji twórców Minionków.

Z innych newsów:

  • Biedne istoty przekroczyły pułap 200 tys. i niebawem wyprzedą Faworytę, co sprawi, że będzie to najchętniej oglądany film Yorgoda Lanthimosa w Polsce.
  • Wonka zbliża się do pułapu 1,2 mln widzów (1 193 258 widzów po ósmym weekendzie).
  • Anime Chłopiec i czapla przekroczyło pułap 100 tys. (informacja z 9 lutego).

Źródła: boxoffice.pl, Stowarzyszenie Filmowców Polskich

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.