W roku 1994 po raz pierwszy od 1965 wzrosła liczba kin. Było ich więcej o 8 w stosunku do roku poprzedniego. Liczba seansów wzrosła o 43 tys., a co najważniejsze, zwiększyła się liczba widzów o 3,2 mln, czyli ponad 20%.

Możliwe, że przyczyniła się do tego po części „Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych” uchwalona w lutym 1994 r. Oczywiście piractwo nagle nie zniknęło, ale pirackie filmy były trudniej dostępne. Można je było dostać na giełdach czy bazarach, ale już nie były tak ostentacyjnie wyłożone jak wcześniej. Zniknęły natomiast całkowicie z wypożyczalni.

Na początku lat 90. w kinach rządziły filmy sensacyjne i komedie. Już w roku 1993 zauważalne było większe znaczenie filmów familijnych, a w 1994 to one znalazły się na szczycie rocznego podsumowania.

Na pierwszym miejscu znalazł się po raz pierwszy w historii polskich rocznych podsumowań film animowany. „Króla Lwa” obejrzało 2 772 832 i był to nieznacznie gorszy wynik od tego, który „Jurassic Park” osiągnął rok wcześniej. W 2012 roku „Król Lew” powrócił do polskich kin w wersji 3D i obejrzało go ponad 200 tys. widzów.  Od premiery mijają 24 lata, a jedynie dwie animacje zdołały osiągnąć lepszy wynik. Były to kolejno druga i trzecia część „Shreka” – obejrzało je odpowiednio 3 395 226 i 3 352 469 widzów.  W przyszłym roku w kinach pojawi się fabularny „Król Lew”. Ciekawe czy Polacy równie chętnie obejrzą w kinach niemal to samo? Z „Piękną i Bestią” się udało.

Na miejscu drugim filmowa wersja animacji wytwórni Hanna Barbera, „Flinstonowie”. Produkcja ta dzięki mocnej kampanii promocyjnej miała najlepsze otwarcie w roku 1994 – 237 tys. widzów. Na pewno pomogło reklamowanie tego tytułu osobą Stevena Spielberga, który tym razem był jedynie producentem wykonawczym, żartobliwie nazwanym Steven Spielrock.

Podobny obraz

Podium zamknął zdobywca sześciu Oscarów w roku 1995 (w tym za najlepszy film), „Forrest Gump” z niezapomnianą kreacją Toma Hanksa, za którą aktor zgarnął swojego drugiego Oscara. Po raz pierwszy w latach 90., żeby dostać się na podium, film musiał przekroczyć pułap miliona widzów.

Tuż za podium również zdobywca Oskarów (siedmiu), tym razem z roku 1994, „Lista Schindlera”, z dość znacznym udziałem polskich twórców: Oscar za zdjęcia dla Janusza Kamińskiego oraz dla Ewy Braun i Alana Starskiego za scenografię. Poza tym wystąpiło w nim kilkudziesięciu polskich aktorów.

Pierwszą piątkę zamyka pierwsza stricte europejska produkcja, która w latach ’90 znalazła się tak wysoko w polskim box office. „Cztery Wesela i Pogrzeb” zobaczyło niemal 900 tys. widzów, a jej sukcesowi niezmiennie towarzyszyła hitowa piosenka zespołu Wet Wet Wet, „Love Is All Around”, grana w stacjach radiowych do dziś. Nadal nie wiadomo, czy to film tak dobrze wypromował piosenkę, czy na odwrót.

Na szóstym miejscu druga część „Psów”. Mimo gorszych ocen od „jedynki” obejrzało go w kinach prawie 300 tys. więcej widzów. Był w tym momencie polskim filmem, który zgromadził największą publiczność w latach 90.

Na dwóch kolejnych miejscach propozycje dla całej rodziny: „Tajemniczy ogród” w reżyserii Agnieszki Holland i „Pani Doubtfire” z niezapomnianą rolą Robina Williamsa.

W zestawieniu znalazły się kolejne dwie części tryptyku „Trzy kolory” Kieślowskiego, jednak żaden z nich nie pokonał wyniku „Niebieskiego” z roku poprzedniego (250 tys.). Trochę rozczarował wynik „Białego”, bo w głównych rolach wystąpiła cała śmietanka polskich aktorów (Zamachowski, Gajos, Stuhr).

Kino akcji przeszło pewne przemiany, unowocześniło się trochę, a twardziel sam zwalczający armię przeciwników odchodził do lamusa. Wiedział o tym James Cameron, dlatego postawił na pastisz gatunku w filmie „Prawdziwe Kłamstwa”. Zrobił to tak dobrze, że film do dziś śmieszy, a sceny akcji nadal robią duże wrażenie. Inny przedstawiciel gatunku, „Speed – Niebezpieczna Prędkość” postawił na ciekawy pomysł, zamiast ciągłych strzelanin. Keanu Reeves sprawdził się w nowym emploi, dzięki czemu mogliśmy zobaczyć go potem w filmach „Matrix” czy „John Wick”. Polakom spodobały się takie zmiany, dzięki czemu oba zamykały pierwszą 10.

Całkiem wypalił się tytuł „I kto to mówi?”. Trzecia część zwycięzcy podsumowania z roku 1990 miała niecałe 100 tys. i zajęła dopiero 39. miejsce.

Pewnie wiele osób zaskoczy dopiero 33. miejsce jednego z najlepiej wspominanych i ocenianych filmów lat 90., „Co gryzie Gilberta Grape’a?” z Johnny Deppem, którego przyćmił jednak swoją kreacją Leonardo DiCaprio.

Choć widownia rosła, to nadal wiele głośnych dziś filmów w kinach przepadało lub sprzedawało się przeciętnie. Patrząc na listę, czeka Was zatem niejedno zaskoczenie pokroju wspomnianego wyżej filmu z Deppem.

Najpopularniejsze filmy w roku 1994r.

 Tytuł KrajWidowniaOtwarcieData premiery
1Król LewUSA2 722 832*180 02218.11.94
2FlinstonesUSA1 703 707237 29616.09.94
3Forrest GumpUSA1 125 00476 7534.11.94
4Lista SchindleraUSA944 3274.03.94
5Cztery Wesela i PogrzebWielka Brytania873 77059 6212.09.94
6Psy 2: Ostatnia KrewPolska684 94693 2998.04.94
7Tajemniczy OgródUSA634 51128.01.94
8Pani DoubtfireUSA514 46376 38129.01.94
9Speed - Niebezpieczna PrędkośćUSA404 01561 21226.08.94
10Prawdziwe KłamstwaUSA385 54465 66221.10.94

*wynik z pokazami 3D z roku 2012 wynosi 2 923 938

Pełne podsumowanie z roku 1994 zawierające 56 tytułów znajduje się w  dziale Statystyka TUTAJ

Tekst: Ernest Kubica i Daniel Lewandowski

Opracowanie danych: Daniel Lewandowski na podstawie:  Krzysztof Kucharski Kino Plus Film i dystrybucja kinowa w Polsce 1990-2000

2 Comments on “Filmy familijne na szczycie. Podsumowanie roku 1994 w polskich kinach.”

    1. Dojdziemy już niebawem, choć po ’95, chcemy się skupić na chwilę na latach ’60. Natomiast Titanic był w polskich kinach w 1998 roku 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.