Avatar
Cytat z Szaman data 17 grudnia, 2022, 00:20W kwestii głosu rzeczywiście były takie fragmenty. Ale mi taka umowa z widzem pasuje, wolę usłyszeć pełnię roli obecnej Sigourney niż jakiś program komputerowy, czy ścinki z pierwszego Obcego.
W kwestii głosu rzeczywiście były takie fragmenty. Ale mi taka umowa z widzem pasuje, wolę usłyszeć pełnię roli obecnej Sigourney niż jakiś program komputerowy, czy ścinki z pierwszego Obcego.
Cytat z Janko data 17 grudnia, 2022, 00:41Według mnie na poziomie pierwszej części czyli najsłabszego filmu Camerona. Oczywiście najsłabszy to ciągle dobry film i angażujące widowisko o jakim większość blockbusterów może tylko pomarzyć. Wizualnie oczywiście miazga i tak jak w poprzedniku najbardziej ultrarealnie wyglądają Navi na zbliżeniach. Ogólnie scenariusz nie jest specjalnie ciekawy, a i recyklingu tu sporo (nawet dosłownie: scena odprawy i końcowe ujęcie filmu są praktycznie takie same jak w oryginale). Dzieciaki spoko, choć trochę jest tu teen dramy. Tak jak w jedynce moja ulubiona postać to Quaritch (dobra, technicznie rzecz biorąc to nie ta sama postać). Żałuję, że motyw jego poznawania Navi nie został odpowiednio rozwinięty. Cieszy że jego postać została pogłębiona.
Połączenie 3D (tradycyjnie tylko Cameron potrafi je dobrze wykorzystać) i HFR w wielu scenach dało aż trochę niepokojąco bardzo realistyczny rezultat.
Według mnie na poziomie pierwszej części czyli najsłabszego filmu Camerona. Oczywiście najsłabszy to ciągle dobry film i angażujące widowisko o jakim większość blockbusterów może tylko pomarzyć. Wizualnie oczywiście miazga i tak jak w poprzedniku najbardziej ultrarealnie wyglądają Navi na zbliżeniach. Ogólnie scenariusz nie jest specjalnie ciekawy, a i recyklingu tu sporo (nawet dosłownie: scena odprawy i końcowe ujęcie filmu są praktycznie takie same jak w oryginale). Dzieciaki spoko, choć trochę jest tu teen dramy. Tak jak w jedynce moja ulubiona postać to Quaritch (dobra, technicznie rzecz biorąc to nie ta sama postać). Żałuję, że motyw jego poznawania Navi nie został odpowiednio rozwinięty. Cieszy że jego postać została pogłębiona.
Połączenie 3D (tradycyjnie tylko Cameron potrafi je dobrze wykorzystać) i HFR w wielu scenach dało aż trochę niepokojąco bardzo realistyczny rezultat.
Cytat z Mierzwiak data 18 grudnia, 2022, 22:13Abstrahując już o tego z czym Avatar skończy w box officie, zastanawiam się czy nie byłoby lepiej, gdyby w ramach położenia wyraźniejszych podwalin pod trzeci film The Way of Water kończyło się jakimś cliffhangerem. Z drugiej strony jest w tym coś staroświeckiego - w trakcie filmu rozsianych jest wystarczająco dużo elementów, które powinny mieć znaczenie w przyszłości, a Cameron zdaje się przeciwstawiać modzie na filmy będące w istocie pełnometrażowymi trailerami dla swoich sequeli, które, o ironio, najważniejsze rzeczy zostawiają na sceny po napisach.
Abstrahując już o tego z czym Avatar skończy w box officie, zastanawiam się czy nie byłoby lepiej, gdyby w ramach położenia wyraźniejszych podwalin pod trzeci film The Way of Water kończyło się jakimś cliffhangerem. Z drugiej strony jest w tym coś staroświeckiego - w trakcie filmu rozsianych jest wystarczająco dużo elementów, które powinny mieć znaczenie w przyszłości, a Cameron zdaje się przeciwstawiać modzie na filmy będące w istocie pełnometrażowymi trailerami dla swoich sequeli, które, o ironio, najważniejsze rzeczy zostawiają na sceny po napisach.
Cytat z Szaman data 18 grudnia, 2022, 22:30A ja zastanawiam się czy jest więcej widzów po których zupełnie spłynęła [spoiler title=""] śmierć syna, tak samo jak po mnie. Na razie natrafiłem na to samo w Movie Się Filmwebu. I powód był dokładnie ten sam, ja ich praktycznie myliłem ze sobą, młodszego i starszego. Nie wiem czy to metraż, brak wystarczającej uwagi, podobne ubrania jak wskazał Popielecki, czy jednak komputerowe twarze.
Finał ma emocje tak jak napisałem, ale dla mnie budował je gniew Saldany, odwet wieloryba na prześladowcach, czy postać Langa. [/spoiler]
A ja zastanawiam się czy jest więcej widzów po których zupełnie spłynęła
Finał ma emocje tak jak napisałem, ale dla mnie budował je gniew Saldany, odwet wieloryba na prześladowcach, czy postać Langa.
Cytat z Mierzwiak data 18 grudnia, 2022, 22:33Po mnie nie spłynęła z racji reakcji Neytiri chociażby, ale fakt że w trakcie całego filmu jego rola jest dość mała zdecydowanie ma wpływ na odbiór tego wydarzenia i myślę właśnie, że bardziej chodzi tu o jego wpływ na resztę rodziny.
Po mnie nie spłynęła z racji reakcji Neytiri chociażby, ale fakt że w trakcie całego filmu jego rola jest dość mała zdecydowanie ma wpływ na odbiór tego wydarzenia i myślę właśnie, że bardziej chodzi tu o jego wpływ na resztę rodziny.
Cytat z Mierzwiak data 19 grudnia, 2022, 00:38https://variety.com/2022/film/columns/avatar-the-way-of-water-james-cameron-vision-1235464492/
Oczywiście można dyskutować na ile Avatar, w pełni funkcjonujący jako samodzielna historia (jak wiele innych filmów przed nim, które doczekały się sequeli, w tym Terminator) potrzebował kontynuacji. Możemy tez debatować czy nie wolelibyśmy, by Cameron wrócił do korzeni i nakręcił coś bardziej w stylu Terminatorów czy Aliens, choć przy jego fascynacji technologią to już chyba niemożliwe.
Nie rozumiem natomiast jednego - skąd ta niezdrowa fascynacja, obsesja na punkcie tego, że Avatar doczekał się sequela i kolejne są w drodze? Powyższy artykuł jawi mi się jako przedziwna próba udowodnienia, że The Way of Water i kolejne nie powinny powstać, bo... w sumie nie wiem co tak naprawdę. Widać u Camerona autentyczną pasję wobec tego świata, i nawet gdyby jej nie było, to już sam wynik kasowy pierwszej części jest wręcz zobowiązujący, by pociągnąć temat dalej. I tyle. Tak działa Hollywood. MCU dostanie w lutym swój 31 film, kolejnych 11 już jest w drodze plus nieokreślona ilość czeka na ogłoszenie, ale z jakiegoś powodu problemem jest to, że James Cameron chciałby mieć swoją serię pięciu filmów.
O co tu chodzi?
https://variety.com/2022/film/columns/avatar-the-way-of-water-james-cameron-vision-1235464492/
Oczywiście można dyskutować na ile Avatar, w pełni funkcjonujący jako samodzielna historia (jak wiele innych filmów przed nim, które doczekały się sequeli, w tym Terminator) potrzebował kontynuacji. Możemy tez debatować czy nie wolelibyśmy, by Cameron wrócił do korzeni i nakręcił coś bardziej w stylu Terminatorów czy Aliens, choć przy jego fascynacji technologią to już chyba niemożliwe.
Nie rozumiem natomiast jednego - skąd ta niezdrowa fascynacja, obsesja na punkcie tego, że Avatar doczekał się sequela i kolejne są w drodze? Powyższy artykuł jawi mi się jako przedziwna próba udowodnienia, że The Way of Water i kolejne nie powinny powstać, bo... w sumie nie wiem co tak naprawdę. Widać u Camerona autentyczną pasję wobec tego świata, i nawet gdyby jej nie było, to już sam wynik kasowy pierwszej części jest wręcz zobowiązujący, by pociągnąć temat dalej. I tyle. Tak działa Hollywood. MCU dostanie w lutym swój 31 film, kolejnych 11 już jest w drodze plus nieokreślona ilość czeka na ogłoszenie, ale z jakiegoś powodu problemem jest to, że James Cameron chciałby mieć swoją serię pięciu filmów.
O co tu chodzi?
Cytat z Marek Pilarski data 19 grudnia, 2022, 01:01To ten sam gościu, który napisał, że przed pandemią Diuna zarobiłaby na otwarcie w Ameryce $175-250 mln. 😛
To ten sam gościu, który napisał, że przed pandemią Diuna zarobiłaby na otwarcie w Ameryce $175-250 mln. 😛
Cytat z Marek Pilarski data 21 grudnia, 2022, 21:25Przed chwilą przeczytałem, że łacinska nazwa Na'vi to "homo pandorus". 🙂
https://james-camerons-avatar.fandom.com/pl/wiki/Na%27vi
Przed chwilą przeczytałem, że łacinska nazwa Na'vi to "homo pandorus". 🙂
Cytat z dawidk5 data 22 grudnia, 2022, 21:4913 lat temu byłem w gimnazjum i dzięki Avatarowi pierwszy raz tak naprawdę zagłębiłem się w świat boxoffice'u. Teraz przy premierze drugiej części, stwierdziłem o dziwo, że czuję dokładnie to samo podekscytowanie, które czułem wtedy, a przecież w ostatnich latach coraz mniej śledziłem box office. Dlatego może chociaż biorąc pod uwagę dotychczasowe poczynania Avatara 2 nie powinienem o to pytać, ALE
czy ktoś już poszedł śladami Juby'ego i założył analogiczny wątek na forum drugiej części https://www.filmweb.pl/film/Avatar-2009-299113/discussion/BOX+OFFICE%3A+Czy+%22AVATAR%22+pobije+wszelkie+rekordy,1271339 ? xd
Ale nie no, to jednak nie to samo. Nawet jakby Avatar 2 też miał długie nogi jak to filmy Camerona, to i tak nie będzie wywoływał już chyba takich emocji jak jedynka. Nic nie przebije tych wojen bojówek fanów Avatara (do których sam się zaliczałem nie oglądając jeszcze filmu xD) i antyfanów, to nabijanie sztuczne głosów filmowi, te dyskusje i obrażania się, nie wiem, czy to pamiętacie, ale ja to wspominam świetnie.
13 lat temu byłem w gimnazjum i dzięki Avatarowi pierwszy raz tak naprawdę zagłębiłem się w świat boxoffice'u. Teraz przy premierze drugiej części, stwierdziłem o dziwo, że czuję dokładnie to samo podekscytowanie, które czułem wtedy, a przecież w ostatnich latach coraz mniej śledziłem box office. Dlatego może chociaż biorąc pod uwagę dotychczasowe poczynania Avatara 2 nie powinienem o to pytać, ALE
czy ktoś już poszedł śladami Juby'ego i założył analogiczny wątek na forum drugiej części https://www.filmweb.pl/film/Avatar-2009-299113/discussion/BOX+OFFICE%3A+Czy+%22AVATAR%22+pobije+wszelkie+rekordy,1271339 ? xd
Ale nie no, to jednak nie to samo. Nawet jakby Avatar 2 też miał długie nogi jak to filmy Camerona, to i tak nie będzie wywoływał już chyba takich emocji jak jedynka. Nic nie przebije tych wojen bojówek fanów Avatara (do których sam się zaliczałem nie oglądając jeszcze filmu xD) i antyfanów, to nabijanie sztuczne głosów filmowi, te dyskusje i obrażania się, nie wiem, czy to pamiętacie, ale ja to wspominam świetnie.
Cytat z Marek Pilarski data 22 grudnia, 2022, 22:08JUBEGO* 😉
JUBEGO* 😉
Cytat z Fandorin data 22 grudnia, 2022, 22:36Niezły ekspert z tego Jubego:
Gdyby film utrzymywał żywotność przez długie tygodnie to może będzie miał szanse powalczyć z "Transformers: Zemsta upadłych" o pierwsze miejsce w tegorocznym BO i przekroczenie na rynku wewnętrznym bariery 400 milionów $.
Żartuję! Pierwszy Avatar był fenomenem (boxoffisowym), na który nikt nie był gotowy. I faktycznie jego wyczyny w kasach kin budziły autentyczną ekscytację. Dziś już raczej nie do powtórzenia. Nie żebym w tym momencie odmawiał 2. części szans na spektakularny wynik, ale rynek zmienił się tak bardzo, że ewentualne "rekordołamacze" są z góry zaprogramowane i raczej nie przechodzą tak epickiej drogi w b.o.
Spójrzcie na film z 2009 roku: w środę przed świętami przegrywa ze squeakquelem Alvina i wiewiórek, a w piątek z Sherlockiem Holmesem. I to na jakim poziomie! Odpowiednio 16,4 vs. 18,8 mln $ i 23,1 vs. 24,6 mln $. Tymczasem Istota wody ma na swojej drodze takie przeszkody jak sequel Kota w butach, spin-offa Shreka, który w premierowym dniu zarabia 3,2 mln $ (film Camerona dokłada 14,4 mln $). Zero emocji! I tak przez wiele najbliższych tygodni.
To nie jest czas dla fanów box-office'u 🙁
Niezły ekspert z tego Jubego:
Gdyby film utrzymywał żywotność przez długie tygodnie to może będzie miał szanse powalczyć z "Transformers: Zemsta upadłych" o pierwsze miejsce w tegorocznym BO i przekroczenie na rynku wewnętrznym bariery 400 milionów $.
Żartuję! Pierwszy Avatar był fenomenem (boxoffisowym), na który nikt nie był gotowy. I faktycznie jego wyczyny w kasach kin budziły autentyczną ekscytację. Dziś już raczej nie do powtórzenia. Nie żebym w tym momencie odmawiał 2. części szans na spektakularny wynik, ale rynek zmienił się tak bardzo, że ewentualne "rekordołamacze" są z góry zaprogramowane i raczej nie przechodzą tak epickiej drogi w b.o.
Spójrzcie na film z 2009 roku: w środę przed świętami przegrywa ze squeakquelem Alvina i wiewiórek, a w piątek z Sherlockiem Holmesem. I to na jakim poziomie! Odpowiednio 16,4 vs. 18,8 mln $ i 23,1 vs. 24,6 mln $. Tymczasem Istota wody ma na swojej drodze takie przeszkody jak sequel Kota w butach, spin-offa Shreka, który w premierowym dniu zarabia 3,2 mln $ (film Camerona dokłada 14,4 mln $). Zero emocji! I tak przez wiele najbliższych tygodni.
To nie jest czas dla fanów box-office'u 🙁
Cytat z Mierzwiak data 26 grudnia, 2022, 23:14Powtórka w IMAX 3D.
Najlepsze, bo prawdziwe, 3D jakie widziałem od czasu, no cóż, pierwszego Avatara.
Bałem się trochę, że za drugim razem środkowa część filmu może wypaść słabiej, ale jest odwrotnie - oglądało mi się ją lepiej, no i znając już fabułę zwyczajnie chłonąłem każdą sekundę spędzoną w tym cudownym świecie. Można złośliwie zbywać ten film za bycie technologicznym demem (którym RÓWNIEŻ jest, i nie ma w tym nic złego), ale sceny podwodne w których bohaterowie po prostu poznają nowe dla nich środowisko i tę celebrację natury, zamieszkujących ją stworzeń odbieram jako będące swego rodzaju zaprzeczeniem tego, co oferują inne blockbustery. Jest coś pięknego w tym, że w 2022 roku na filmie za ponad 400 mln dolarów mogę się po prostu... zrelaksować. Oczywiście do czasu aż Cameron nie podkręci emocji do 11; pod tym względem był to seans równie udany, co pierwszy.
Powtórka w IMAX 3D.
Najlepsze, bo prawdziwe, 3D jakie widziałem od czasu, no cóż, pierwszego Avatara.
Bałem się trochę, że za drugim razem środkowa część filmu może wypaść słabiej, ale jest odwrotnie - oglądało mi się ją lepiej, no i znając już fabułę zwyczajnie chłonąłem każdą sekundę spędzoną w tym cudownym świecie. Można złośliwie zbywać ten film za bycie technologicznym demem (którym RÓWNIEŻ jest, i nie ma w tym nic złego), ale sceny podwodne w których bohaterowie po prostu poznają nowe dla nich środowisko i tę celebrację natury, zamieszkujących ją stworzeń odbieram jako będące swego rodzaju zaprzeczeniem tego, co oferują inne blockbustery. Jest coś pięknego w tym, że w 2022 roku na filmie za ponad 400 mln dolarów mogę się po prostu... zrelaksować. Oczywiście do czasu aż Cameron nie podkręci emocji do 11; pod tym względem był to seans równie udany, co pierwszy.
Cytat z Marek Pilarski data 26 grudnia, 2022, 23:28Kurde, to może jednak wybiorę się do IMAXa... 😛
Kurde, to może jednak wybiorę się do IMAXa... 😛
Cytat z Kuba data 27 grudnia, 2022, 23:10https://www.rollingstone.com/tv-movies/tv-movie-news/james-cameron-avatar-way-of-the-water-gun-violence-cut-1234653028/
Znam pewnego użytkownika pewnego forum, który mógł nie przeżyć tej wypowiedzi.
Znam pewnego użytkownika pewnego forum, który mógł nie przeżyć tej wypowiedzi.
Cytat z Mierzwiak data 3 stycznia, 2023, 20:28Ciekawe że już w otwartej 5 lat temu atrakcji znalazły się - jak się okazało - elementy z sequela. Może i z kolejnych części coś przemycili? Ta jaskinia od 2:35 wygląda obłędnie.
https://youtu.be/4SiLDQKvcIk
Ciekawe że już w otwartej 5 lat temu atrakcji znalazły się - jak się okazało - elementy z sequela. Może i z kolejnych części coś przemycili? Ta jaskinia od 2:35 wygląda obłędnie.
Cytat z dawidk5 data 3 stycznia, 2023, 20:36W ogóle, to jak oceniacie hype na Avatara 3? Będzie większy niż na dwójkę (chyba na dwójkę nie był jakiś bardzo duży, raczej przy jedynce czułem, że ludzie się bardziej ekscytują, a na pewno czułem to przy Avengersach czy nowych Gwiezdnych Wojnach), czy raczej już emocje opadną, bo starczy tych Avatarów? Przy założeniu, że dostaniemy film za 2 lata powiedzmy, a nie za 15 xD
W ogóle, to jak oceniacie hype na Avatara 3? Będzie większy niż na dwójkę (chyba na dwójkę nie był jakiś bardzo duży, raczej przy jedynce czułem, że ludzie się bardziej ekscytują, a na pewno czułem to przy Avengersach czy nowych Gwiezdnych Wojnach), czy raczej już emocje opadną, bo starczy tych Avatarów? Przy założeniu, że dostaniemy film za 2 lata powiedzmy, a nie za 15 xD
Cytat z robgordon data 3 stycznia, 2023, 21:00Jak na film z przeciętnym hype'm film zarabia całkiem niezłe pieniądze. Obstawiam jednak, że kontynuacja będzie wzbudzać równie przeciętne, a nawet niższe zainteresowanie przed premierą.
Jak na film z przeciętnym hype'm film zarabia całkiem niezłe pieniądze. Obstawiam jednak, że kontynuacja będzie wzbudzać równie przeciętne, a nawet niższe zainteresowanie przed premierą.
Cytat z Mierzwiak data 3 stycznia, 2023, 22:43Po sukcesie kontynuacji robimy reset przed trójką i udajemy, że Avatar nikogo nie obchodzi? 🙂
Po sukcesie kontynuacji robimy reset przed trójką i udajemy, że Avatar nikogo nie obchodzi? 🙂
