aby założyć posty i tematy.

BO Ameryka i reszta świata

PreviousPage 23 of 90Next
Cytat z Mierzwiak data grudzień 28, 2021, 13:23

Podaję wyniki Z DANEGO ROKU, a nie całościowe.

https://www.boxofficemojo.com/year/2019/?ref_=bo_yl_table_3

Ale to bez sensu, bo takie Gwiezdne wojny były grane w 2019 roku przez zaledwie 11 dni. Ten wynik niczego nie oddaje. 😛

Mam dokładnie takie same odczucia z Panterą, zresztą pytaniem jest czy można dwa razy powtórzyć pewien fenomen filmowo-socjologiczny.

Poza tym, trzeba tutaj zahaczyć o kwestie pozafilmowe, pojawiają się coraz odważniejsze głosy o obsadzeniu nowej Pantery, prywatne wybryki filmowej siostry sprawiły, że zniknął consensus na temat zrobienia z niej naturalnej zastępczyni herosa.

Mimo wszystko wydaje mi się, że afroamerykańska społeczność w USA bardzo czeka na ten film. Mając nadzieję (i bardzo licząc na to), że wytwórni uda się podtrzymać mit Czarnej Pantery. Niezależnie od tego kto go (nie) zagra. A może właśnie nawet bardziej dlatego, że nie będzie to Chadwick.
Choć z tym miejscem pierwszym bym nie przesadzał.

Zerknąłem na podobne listy Fandango z lat 2012-2018 i wychodzi na to, że zwycięzca ich ankiety prawie zawsze zostaje najbardziej dochodowym filmem roku w USA. Wyjątkiem były lata 2013 (wygrał Iron Man 3, który ostatecznie zajął drugie miejsce, o kilkanaście milionów pokonało go The Hunger Games: Catching Fire) i 2014 (ankietę wygrała pierwsza połowa Kosogłosa, a hitem roku okazali się Strażnicy Galaktyki // American Sniper).

Komentarz tej listy z Forbes:

https://www.forbes.com/sites/scottmendelson/2021/12/27/fandango-most-ancitipated-movies-of-2022-black-panther-aquaman-jurassic-avatar-spider-man-batman-tom-cruise/?sh=5551f19a1250

No to i ja się pokuszę o typy na przyszły rok, aby było z czym porównywać. Mniej rozbudowane niż kolegi Jubego, oparte bardziej na przeczuciu i obserwacji internetu niż wielogodzinnych zastanowieniach (już nie te czasy hehe). W zaokrągleniu:

  1. The Batman 430 mln$
  2. Doctor Strange In The Multiverse of Madness 410 mln$
  3. Black Panther: Wakanda Forever 390 mln$
  4. Avatar II 380 mln$
  5. Thor: Love And Thunder 330 mln$
  6. Aquaman and The Lost Kingdom 320 mln$
  7. Lightyear 310 mln$
  8. The Flash 305 mln$
  9. Minions 290 mln$
  10. Jurassic World: Dominion 280 mln$

 

  • oddychaj czytelniku, to tylko zabawa 🙂
  • Nie wierzę w Avatara, gdy obserwuje dyskusje na Twitterze to widzę, że strona która wtedy uczyła się liczyć na liczydłach dopytuje o co chodzi z sukcesem tego filmu, a strona która przyłożyła się do sukcesu bezradnie drapie się po głowie i wspomina o CGI i 3D (co nie znaczy, że nie lubię Avatara). Trailer wszystkich zmiecie? No ale właściwie czym? Super efektownym i dopracowanym CGI? Widownia i branża mają CGI już tak bardzo gdzieś, że trzeba naprawdę postarać się aby dostać łatkę filmu ze złymi efektami, a na oscarową shortlistę trafiają Czarna Wdowa z błędami w oświetleniu i Matrix 4 z efektami zatrzymania czasu jak z serialu przełomu wieków. Debiutancki zwiastun pierwszego Avatara owszem ukazał się dopiero latem 2009 roku, ale sam film miesiącami, a może i nawet latami budował swój hype przełomu technologicznego. Co buduje dwójka zdjęciami z basenu? Co może pokazać zwiastun i kogo obchodzi dzisiaj CGI?
  • Mam wrażenie, że cyferki na portalach nie do końca oddają to jak lodowato została przyjęta poprzednia część Parku jurajskiego, zastanawiałem się nawet nad jeszcze większym spadkiem. Zarówno Goldblum, jak i Neil/Dern już raz wracali do franczyzy, nie będzie to miało większego znaczenia
  • czy typy są zachowawcze? Oczywiście, że tak, jak co roku 🙂
  • założyłem, że pandemia nie ma żadnego wpływu, bo i tak jej wpływ jest nie do przepowiedzenia
  • założyłem, że jednak gdzieś upchną Aquamana, Flasha i Avatara i żadnemu chcącemu nie stanie się krzywda
  • co do Batmana jestem pewien, hype jest niesamowity, może nawet niedoszacowałem
  • nie wiem w sumie co z tą Panterą, ale jednak stawiam, że to był jednorazowy ruch społeczny, a podmiana bohatera nie pomoże
Juby and Mierzwiak have reacted to this post.
JubyMierzwiak

Wierzę w Cameronaa. Może nie tak jak Juby, ale uważam, że James nas jednak zaskoczy. Czym? CGI? Wizją? Kolejnym przełomem technologicznym? Historią? Nie mam pojęcia. Gdybym miał, nie byłoby to zaskoczeniem 😉 Dużo też zależy od akcji promocyjnej. Tym bardziej, że przecież w przypadku Spider-Mana uważaliśmy, że jest niezbyt udana. Że SONY niepotrzebnie przeciąga wyjawienie największych sekretów, których i tak się wszyscy domyślają. I co? Ich było na wierzchu 😉
Możliwe też jednak, że A2 dopiero zbuduje hype pod kolejne części. I to A3 zarobi więcej.

Juby has reacted to this post.
Juby

Zaskoczeniem to by było, gdyby True Lies i The Abyss ukazały się w końcu na Blu-ray, o UHD nie wspominając 😛

Sam psioczyłem na kampanię No Way Home, ale wiecie co? Doceniam że jednak nie zdecydowano się na ujawnienie tego, czego ujawnienia sam się domagałem. Podoba mi się, że studio postawiło się temu toksycznemu środowisku scooperów i zwyczajnie je zignorowało. Nie wszyscy czytają te spoilery, nie wszyscy śledzą wycieki i nie wszyscy chcą znać każdy szczegół na długie miesiące przed premierą; prawda jest taka, że robi to garstka ludzi. Nawet jeśli z racji powrotu przeciwników z poprzednich dwóch serii spodziewaliśmy się, że TO nastąpi, to jednak fajnie jest doświadczyć czegoś dopiero w kinie, bez uprzedniego zobaczenia tego w zwiastunach. I dlatego pod tym względem to była udana kampania.

Posypuję głowę popiołem, jednak mieli rację, że tego nie pokazywali. Cała druga połowa wydawała się ciekawsza, wydawała się jakimś bardziej magicznym przeżyciem, chociaż przecież było dokładnie wiadomo co się wydarzy. A na wyniki finansowe miało to wpływ obojętny, lub zdecydowanie dodatni.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Myślałem, że moje prognozy będą kontrowersyjne, ale Szaman popłynął jeszcze bardziej. 😀

- Nie mam nic przeciwko, żeby twoja prognoza Batmana się sprawdziła. 😉

- Mimo wygranej w ankiecie Fandango, sądzisz że Pantera zaliczy największy spadek ze wszystkich sequeli MCU (o ile nie największy ze wszystkich drugich części superhero movies ever w historii)? Odważnie.

- Drugi Avatar -50% względem jedynki? Takie coś ostatni raz miało miejsce przy sequelu hitu sezonu/roku w 1989 z Ghostbusters II. Z tym, że Pogromcy polegli przez mocarną konkurencję zaledwie tydzień po swojej premierze, jakiej Jake Sully mieć nie będzie.

- Thor z każdym kolejnym filmem zarabiał coraz lepiej, ostatnia część podobała się widzom najbardziej, w tej wystąpią jeszcze Strażnicy Galaktyki, a ty typujesz najmniejsze przychody ze wszystkich pięciu filmów MCU z ich udziałem?! Odważnie x2.

- Aż tak dużego spadku dinozaurów się nie spodziewam. Nie mówię że to niemożliwe, ale zobaczymy który z nas będzie bliżej. 😉

- Trzy ostatnie filmy DCEU poniosły finansową klapę (BoP, WW84, TSS Gunna), a SnyderCut nie powaliło oglądalnością na HBO Max. Twoje prognozy dla Aquamana i Flasha są Imho baaardzo optymistyczne, zważywszy na urazę widzów do tego uniwersum, przy którym nie widać celu, do jakiego dążą. Flash ma premierę na tydzień przed Panterą - wyczuwam krótkie nóżki sprintera i wynik nie lepszy od JL z 2017.

- Całkiem zapomniałem o Minionkach. Myślę że nie tylko ja. 😛 Tiktaki szczyt popularności mają już za sobą, spodziewam się tu podobnego spadku przychodów, co przy piątej Epoce Lodowcowej, czy piatych Transformers.

Rozumiem Twoje argumenty, ale myślisz, że Thor będzie jakoś szczególnie promowany Strażnikami Galaktyki? Moim zdaniem wystąpią w otwierającej scenie akcji jako Asgardians of The Galaxy, a potem film pójdzie ścieżką Ragnaroka i tak też będzie promowany.

Nie wiem czy procenty koniecznie muszą mieć tak wielkie znaczenie, ale możesz mieć rację w tym wszystkim.  Avatar i Pantera mają szansę spaść z naprawdę wysokiego konia, obydwa tytuły wywindowały się na pewnym fenomenie społecznym wykraczającym poza ramy blockbustera, a jednocześnie nie pozostawiły materiału do analizy i kultu, tak jak zrobił to Matrix na 4 lata przed Reaktywacją.

Pierwszy Aquaman był bardzo lubiany, moim zdaniem oderwał się w powszechnej świadomości od swojego uniwersum. Na podobną historię ma szansę Flash, newsy o Keatonie i pierwsze materiały wzbudzały spore zainteresowanie. Poza tym jeśli dobrze liczę to będzie dopiero trzeci film w najmodniejszej kreacji sezonu, czyli koncepcji multiwersum. Jeszcze nie zdąży się znudzić.

Moim zdaniem  Minionki trafiają do młodszych i jakkolwiek brutalnie to zabrzmi, mniej wymagających dzieci niż Epoka lodowcowa. Poza tym łatwiej utrzymać je na rynku zabawkami i gadżetami niż tamten tytuł, czy nawet Shreka.

Cytat z Mierzwiak data grudzień 29, 2021, 19:02

Nie wszyscy czytają te spoilery, nie wszyscy śledzą wycieki i nie wszyscy chcą znać każdy szczegół na długie miesiące przed premierą; prawda jest taka, że robi to garstka ludzi.

Och, w końcu 🙂

Cytat z Juby data grudzień 29, 2021, 19:55

Drugi Avatar -50% względem jedynki? Takie coś ostatni raz miało miejsce przy sequelu hitu sezonu/roku w 1989 z Ghostbusters II.

Wszystko fajnie, tylko że nie mówimy o jakimś tam hicie roku / sezonu, tylko o filmie, który przez prawie dekadę był największym hitem wszech czasów - poprzedniego posiadacza tytułu, Titanica, pobił o prawie $650 $900 mln, a kolejny na liście tytuł w tamtym czasie, czyli Powrót Króla, o, takie tam, $1,7 mld 😛

Nie chcę pozować na znawcę BO bo nie ja tu piastuję to stanowisko, ale chyba mi nie powiesz, że w przypadku filmu o zarobkach takiego kalibru obowiązują standardowe "zasady" jakimi rządzi się BO 🙂

Oczywiście, że nie. Ale sam podałeś o jakie kwoty Avatar przebił ówczesne hity wszechczasów (no, pomyliłeś się przy Titanicu, było to ponad $900 mln). To chyba o czymś świadczy, czyż nie? O tym, że przyciągnął masę widzów = masa widzów pójdzie zobaczyć jego sequel choćby z czystej ciekawości. Największy argument na niekorzyść A2 jaki przyjmuję, to różnica w wartości dolara. W 2009-2010 był znacznie słabszy. Przy tym z 2019 na pewno zrobiłby mniej od Endgame, a jakby jeszcze wziąć pod uwagę jaki procent przychodów pochodził z biletów 3D (pewnie największy) okaże się że ostatni hit Camerona nie sprzedał ich o wiele więcej od Infinity War, choć przychody obu filmów dzięli aż $800 mln.

Na razie to i tak wróżenie z fusów. Poczekajmy na trailer, wtedy po reakcjach i liczbie wyświetleń zobaczymy czy będzie hype, czy też nie. Do listopada 2014 roku obstawiałem, że TFA zarobi w USA podobną kwotę do tej, którą @Szaman teraz prognozuje dla A2. Dopiero po teaserze zacząłem dostrzegać swój błąd, a dopiero po drugim teaserze i wynikach Jurassic World w lipcu 2015 zacząłem widzieć $700-800 mln dla nowych Gwiezdnych Wojen w USA. Ostatecznie i tak ich nie doszacowalem. Tutaj może być podobnie.

Cytat z Juby data grudzień 29, 2021, 23:33

pomyliłeś się przy Titanicu, było to ponad $900 mln

O racja, spojrzałem na ogólną kwotę na mojo, zapomniałem że przecież zarobił jeszcze sporo po latach, w tym na wersji 3D.

Co do reszty, tutaj właśnie się nie zgadzam - współczesna widownia nie chodzi z ciekawości 😉

Zawsze broniłem Avatara i dalej go bronię - uważam, że to bardzo dobry, nawet świetny film, ale z ręką na sercu nie widzę tam nic, co na kontynuację miałoby przyciągnąć takie same bądź większe tłumy od tych, które poszły na Avengers Endgame.

Cytat z Szaman data grudzień 29, 2021, 20:15

Rozumiem Twoje argumenty, ale myślisz, że Thor będzie jakoś szczególnie promowany Strażnikami Galaktyki? Moim zdaniem wystąpią w otwierającej scenie akcji jako Asgardians of The Galaxy, a potem film pójdzie ścieżką Ragnaroka i tak też będzie promowany.

Oczywiście, że będą, przecież to Marvel. 😛 patrz. marketing wszystkich Spider-Manów z Hollandem. A udział Strażników musi być większy niż jedna scena, bo chyba trochę czasu spędzili na planie. Zresztą, nawet bez Strażników, Thor po Ragnaroku, Infinity War i Endgame miałby zarobić tylko $15 mln więcej od poprzedniej części? To byłby najmniejszy przyrost ze wszystkich dotychczasowych jego filmów. Nie kupuję tego, zwłaszcza z premierą w lipcu, kiedy nawet wirus weźmie sobie urlop, żeby ludzie mogli jeździć na wakacje i chodzić do kina.

Cytat z Szaman data grudzień 29, 2021, 20:15

Pierwszy Aquaman był bardzo lubiany, moim zdaniem oderwał się w powszechnej świadomości od swojego uniwersum.

Wonder Woman jest zdecydowanie bardziej lubiana, nie tyle się oderwała, co wręcz oderwano ją od reszty uniwersum przy sequelu (fabularne olanie wszystkiego, co było mówione w BvS i JL Snydera), a mimo to powtórki sukcesu nie było (finansowo z wiadomych powodów, ale wystarczy zerknąć na oceny widzów i ilość wyświetleń na HBO Max, żeby wiedzieć, że bez pandemii też by się nie udało). Aquaman zebrał raczej mieszane recenzje i oceny widzów. Zdecydowanie lepiej przyjęty był Deadpool i jego seaquel wychodził na świeżo, a i tak zaliczył $44,5-milionowy spadek w przychodach w USA. Myślę, że dla Aquaman and the Lost Kingdom $290 mln to będzie sufit. Poza USA też spodziewam się spadku, jedynka bez Chin (w których premiery Hollywoodzkich hitów to teraz wielka niewiadoma) zarobiła $521,6 mln - przy spadku podobnym do tego, jaki zaliczył tegoroczny seaquel Venoma (jedynka też odniosła wielki sukces przede wszystkim na tym rynku) prognozowałbym dwójce niewiele ponad $400 milionów OS. Czyli w sumie ok. $700 mln worldwide - zakładając że przeniosą premierę na inny termin(!), bo inaczej "Avatar 2" nie da mu zarobić nawet tyle. Jeśli jednak miałoby dojść do premiery w Chinach myślę, że może to być kolejny kandydat na miliard $$$.

Z The Flash jest o tyle trudniej coś prognozować, że na razie nie wiadomo co to właściwie ma być. Jak bardzo powrót Keatona zadziała na nostalgię? Jak bardzo ludzie polubili szkarłatnego bohatera po wcześniejszych jego występach? I jak bardzo udany będzie to film (z DC bywa w kratkę)? Na pewno premiera na tydzień przed Panterą (i wypuszczenie filmu na HBO Max 45 dni po premierze kinowej) to gwarancja żywotności podobnej do majowych premier roku 2014, kiedy TASM2, Godzilla i X-Meni kosili siebie nawzajem. Większe szanse na sukces pokładałbym w Czarnym Adamie, bo The Rock co roku przyciąga widzów choćby na największy szajs, co pokazują wyniki tegorocznego Red Notice.

Nikt nie wspomniał o kolejnym produkcie z Potterverse. Też macie wrażenie, że nawet rozgłos z powodu wymiany Deppa w roli Grindelwalda i 20-lecie serii może już jej nie pomóc? Na ten moment prognozowałbym w USA może $125-130 mln, a w reszcie świata +$400 mln (choć bez zielonego światła w Chinach nie zdziwię się, jeśli nie uda się dobić do czwórki z przodu).

Przy Bestiach nie zdziwią mnie nawet problemy z przekroczeniem 100 mln$. Marka spin-offu wydaje się martwa, może trochę pomoże ten noworoczny specjal?

Przy Aquamanie i Thorze miałem po prostu w głowie stabilizację wyników podobną do serii o Venomie.

Pytanie- czy nadal obowiązuje "jest lato, mamy dużo wolnego, chodźmy do kina!", czy może jednak zostało zastąpione przez "zobacz co na Netflixie". Fascynuje mnie to o czym wspomniał Mierzwiak, czy przypadkowi widzowie, widzowie chodzący z ciekawości mogą być jeszcze motorem napędowym wyników.

Jeszcze nie czytałem tekstu Jubego, jak to zrobię, to się odniosę do niego w drugim temacie. Nadrobiłem to, co tutaj pisaliście w ostatnich dniach. Musiałem jednak wcześniej sprawdzić, jak w ogóle wygląda grafik na przyszły rok:

Styczeń:
- Morbius

Luty:
- Uncharted

Marzec:
- The Batman
- Turning Red

Kwiecień:
- Sonic 2
- Fantastic Beasts 3

Maj:
- Doctor Strange 2
- Top Gun 2

Czerwiec:
- Jurassic World 3
- Lightyear
- Minions 2

Lipiec:
- Thor: Love and Thunder
- Bullet Train
- Black Adam

Sierpień:

Wrzesień:
- Mission Impossible 7

Październik:
- Spider-Man: Across the Spider-Verse

Listopad:
- The Flash
- Black Panther: Wakanda Forever

Grudzień:
- Avatar 2
- Aquaman and the Lost Kingdom

Wypisałem największe premiery w każdym miesiącu, i wyszło akurat 20 filmów. Może właśnie te filmy, które zarobią ponad $100 mln, choć w ostatnich latach przed pandemią takich filmów było więcej, nawet ponad 30. Ciężko jednak określić, na ile zmieniły się przyzwyczajenia widowni w trakcie pandemii, i jaki ona będzie jeszcze miała w ogóle wpływ na box office w przyszłym roku. Wydaje się jednak, że tendencja jest jednak taka, że mniej filmów będzie brało sobie większy kawałek box office'owego tortu. Poza tym pewnie nie wiemy także o wszystkich filmach, które trafią w kin, albo wiemy zbyt mało, żeby oszacować ich box office'owy potencjał.

Początek roku jest słaby pod względem dużych produkcji, ale to dobra wiadomość dla nóg No Way Home i samych filmów, które wtedy się pojawią (oba od Sony!), bo konkurencja będzie niewielka. Pierwsza połowa roku i lipiec są dobrze wyważone pod tym względem. Później zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Sierpień i wrzesień do premiery M:I7 (ostatni weekend września) są praktycznie puste, a dobrze wiemy, że sierpień może być dobrym czasem (pierwszy GotG, pierwszy Suicide Squad). Nie wiem jednak, co by tam można było wrzucić. Film DC odpada, bo Black Adam startuje pod koniec lipca. Październik też nie jest mocno obstawiony, jeśli chodzi o premiery, więc to dobra wiadomość dla Tomka i Milesa Moralesa. Listopad i grudzień to problem, ale głównie dla WB/DC. Tak jak zauważył Juby, Flash będzie miał tylko tydzień bez konkurencji ze strony Marvela. Ale Disney może mieć też problem z konkurencją na swoim podwórku. W Wakanda Forever ma się pojawić "marvelowski aquaman", czyli Namor, więc woda będzie odgrywała w tym filmie przypuszczalnie sporą rolę. Podobnie jak w drugim Avatarze i drugim Aquamanie. Za dużo tego jak na jeden miesiąc. W ostatnim kwartale są też zaplanowane aż cztery ekranizacje komiksów, w tym dwie DC, których w całym 2022 roku ma być aż cztery, nie licząc tej animacji o super-psach w maju. Na miejscu WB ewakuowałbym się z Aquamanem 2 na lato 2023, a Flasha przerzucił na Boże Narodzenie 2022, być może nawet na 25 grudnia (niedziela), żeby jednak uciec jak najdalej od Camerona.

Co do Avatara 2 - ja jestem w obozie Jubego. Myślę, że po Titanicu i pierwszym Avatarze Cameron jest nazwiskiem, które kojarzy się z największymi filmowymi eventami dekady, przy czym jego filmy są otwarte na wszystkich. Jednocześnie muszę przyznać, że kino rozrywkowe mocno zmieniło się w ostatnich 11 latach. Można powiedzieć, że nastąpiła jego "marvelizacja", a filmy, które kiedyś było postrzegane jako coś dla fanów komiksów/geeków, stały się rozrywką dla mas. I nie wiem, przynajmniej póki co, jaki wpływ na zainteresowanie drugim Avatarem to przesunięcie gustu masowej widowni może mieć. Może pierwszy zwiastun co nieco wyklaruje.

Co do Aquamana - pierwsza część idealnie wstrzeliła się w lukę, którą zostawiły wtedy Gwiezdne wojny, i myślę, że w dużym stopniu z tego wynika sukces pierwszej części. To był event filmowy okresu świątecznego 2018. Ciężko będzie to powtórzyć cztery lata później, jako czwarta produkcja oparta na komiksie DC w 2022, zaledwie miesiąc po drugim Black Panther i w tym samym czasie co drugi Avatar...

Juby and Szaman have reacted to this post.
JubySzaman

Słuszna uwaga z tymi datami premier. To dziwne, że najbliższe sierpień-wrzesień są tak puste zważywszy na to, jak dobrze radziły sobie kina w tym roku w tym okresie.

Większy spadek, niż się tego spodziewałem. Liczyłem na ok. $60 mln. Ale przypuszczalnie jest znów nieco zaniżony, podobnie jak tydzień i dwa tygodnie temu.. $700 mln będzie, ale $750 może jednak nie..

PreviousPage 23 of 90Next