aby założyć posty i tematy.

Black Widow

PreviousPage 5 of 6Next

No nie do końca. Według listy na Wikipedii to już prawie 60 krajów, i w sumie też nie największych. Gdyby kryterium wielkości było najważniejsze, to Disney+ byłoby dostępna w Chinach, Rosji, czy nawet Polsce (Polska należy do TOP 20 największych boksofisów świata). Wygląda to raczej na ekspansję regionami, może zwracają uwagę na to, jaką popularnością cieszy się streaming w danym kraju, może wiąże się to z jakimiś umowami licencyjnymi, a może z kwestią pozyskania zasobów, itd...

Wracając do tematu... Feige chyba mówił, że seriale nie są "obowiązkowe" i skupiają się na "pogłębieniu" postaci, a nie na poszerzeniu kinowego uniwersum. Pewnie u Grace to usłyszałem.

Użyłem pewnego uproszczenia nie mając przed oczami konkretnych danych. Być może ekspansja Disney Plus jest dla mnie rozczarowująca, bo patrzę na nią głównie z polskiej perspektywy.

Wydaje mi się, że zgubiliście nieco perspektywę. Kluczem jest to, o czym ktoś z Was wspomniał. MCU jest w fazie przejściowej, po największym i najbardziej spektakularnym wydarzeniu w kinie nazwijmy to komercyjnym. Infinity War i Endgame były apogeum historii budowanej przez dekadę (ponad 20 filmów!), z postaciami, które pokochał praktycznie cały świat. Stworzenie nowej legendy wokół nowych postaci musi potrwać, kto wie, może nawet jeszcze dłużej (i bez pewności, że się uda). Co zresztą nawet w tym miejscu wieszczyliśmy. Już zapomnieliście? 😉
Drugim ważnym aspektem sprawy jest to, że... jeszcze niczego nowego nie zobaczyliśmy, a Wy już jęczycie 😉 Przecież zarówno Czarna Wdowa jak i seriale Wanda/Vision, Winter Soldier/Falcon, Loki i nadchodzący Hawkeye to przede wszystkim po pierwsze spłata długo ważnym postaciom/aktorom uniwersum, które nie dostały wcześniej solowych historii (produkcje te są tak naprawdę wydłużonym zakończeniem III fazy a nie początkiem IV), a po drugie łagodne wprowadzenie nas do nowych bohaterów i nowych opowieści. Wyobraźcie sobie jak wyglądałoby MCU, gdybyśmy zaraz po Endgame dostali nie Far From Home i Czarną Wdowę oraz wspomniane seriale, ale Shang-Chi, Eternals, Blade'a, She-Hulk, Secret Invasion, Ms. Marvel i Moon Nighta. Dla wielu fanów fajnie, z finansowego punktu widzenia - katastrofa.

Cytat z robgordon data Lipiec 17, 2021, 09:55

MCU jest w fazie przejściowej

I to jest przeszkodą w zrobieniu dobrego filmu / serialu? W zaangażowaniu dobrego reżysera? Napisaniu ciekawego scenariusza? Nakręceniu tego w sposób wykraczający poza wyrobniczy, telewizyjny poziom?

Nie rozumiem tej wymówki.

Albo inaczej: to powód dla którego mają immunitet na wypadek krytyki? Przykro mi, ale to tak nie działa.

Zależy czy problemy, bo moim zdaniem ostatnie filmy wskazują na pogrążanie się w przeciętności, są wynikiem chęci jak najmniej ryzykownego przekazania pałeczki nowej gwardii, czy też wynikiem tego, że coraz mniej reżyserów z nazwiskiem chce się w to bawić. W branży coraz powszechniejsze mogą być głosy, że to taśmowa fabryka, w świecie internetu wystarczy jeszcze, że pokażą Abomination na zwiastunie i odniosą się do nigdy, ale to przecież prze-nigdy nie eksplorowanej przez Hollywood azjatyckiej kultury i już zachwyt. Tak sobie wychowali widzów i dziennikarzy, że spokojnie pojadą na tym jeszcze z pięć-dziesięć lat.

Natomiast paradoksalnie moja sympatia do tych projektów jest coraz mniejsza, mimo, że to Feige jest tym fajnym gościem i mi samemu również trudno go nie lubić. Wcześniej ci bohaterowie mocno się odróżniali, choćby mocami, kostiumami, ich genezą. Teraz biorą pewien haczyk (Weinstein, Azja, muzułmańska nastolatka, mało znana reżyserka z szansą w branży, symbol Ameryki przekazany w ręce czarnoskórego przy napięciach rasowych itp), na jego podstawie zapewniają sobie alibi w mediach/internecie i wokół tego budują jak najbardziej sformułowane widowisko. Dlatego to zaczęło mi wyglądać jak fabryka, gdzieś zupełnie pogubiło duszę, ale zdaję sobie sprawę, że dla większości odbiorców widać duszę już przy określonym temacie czy wyborze castingowym. Może właśnie kluczem jest to, że z tworzenia przygodowych superprodukcji SF/Fantasy zaczynają się przerzucać na tematy społeczne. Odpuszczono to co było najfajniejsze, optyka poszła gdzie indziej, w zamian oferując raczej prosty komentarz do aktualnych wydarzeń. A z tego wychodzą dwie nudnawe, przewidywalne warstwy jednego tortu. Czarna Pantera, Kapitan Marvel, Far From Home, Czarna Wdowa były już przygotowane według tego klucza, wymęczony Ant-Man nie miał nawet tego. Infinity War i Endgame to przecież jeszcze pozostałości po dawnych koncepcjach.

Prawdopodobnie No Way Home, Strange i wygłupy Waititiego zaciemnią obraz, a potem wszyscy wrócą do taśmowej normy.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak
Cytat z Mierzwiak data Lipiec 17, 2021, 10:07
Cytat z robgordon data Lipiec 17, 2021, 09:55

MCU jest w fazie przejściowej

I to jest przeszkodą w zrobieniu dobrego filmu / serialu? W zaangażowaniu dobrego reżysera? Napisaniu ciekawego scenariusza? Nakręceniu tego w sposób wykraczający poza wyrobniczy, telewizyjny poziom?

 

W jakimś stopniu jest. Ponieważ wszystkie te produkcje (może poza opowieścią o Nataszy) powstają stosunkowo szybko, by nie powiedzieć naprędce. Właśnie po to, by jak najszybciej przejść do kolejnych etapów (i zwłaszcza, że dodatkowo pandemia skróciła okres przejściowy dość znacząco). Wiem, to nie jest fajne. Ale to zapewne ryzyko, które Disney postanowił podjąć. Ja wstrzymam się z oceną ich działań (tym bardziej, że seriali jeszcze nie widziałem, a opinie o nich w sieci jednak nieco różnią się od Waszych). 

@szaman

Tylko że to od początku jest fabryka i nie ma sensu udawać, że było inaczej, rzecz sprowadza się do jakości wypuszczanych produktów 🙂

Wiadomo że nie każdy film MCU będzie na poziomie tego co zrobili Black, Gunn, Waititi czy bracia Russo (tutaj z naciskiem na Winter Soldiera, Civil War i Infinity War), tym bardziej jeśli po taniości bierze się reżyserów (i scenarzystów) w ogóle się do tego nie nadających, ale to też wina tych najlepszych filmów MCU, które siłą rzeczy wyznaczają poprzeczkę i to one stanowią punkt odniesienia dla przyszlych filmów, a nie Kapitan Marvel czy Thor: The Dark World; dlatego powrót do zwykłego wyrobnictwa aż tak uwiera.

@robgordon

OK, ale to tylko wskazuje na dodatkowy problem i nie widzę powodu, by go nie wskazywać / nazywać / piętnować.

Spójrz na Justice League; wiem że wersja Snydera nie jest uwielbiana przez wszystkich, ale we mnie ma ogromnego zwolennika dlatego przyjmijmy na chwilę wyłącznie moją perspektywę, choć uważam akurat że i bez tego jest to dobra ilustracja.

Wszelkie problemy wersji Whedona też da się usprawiedliwić; a bo Snyder odszedł. A bo studio chciało krótszego filmu. A bo humoru było za mało. A bo kolory niedostatecznie żywe.

Tylko co mnie to obchodzi jako finalnego odbiorcę produktu? Wersja Snydera pokazuje co by było, gdyby ktoś tam jednak był ogarnięty i zaufał twórcy i chociaż filmy MCU nie mają schowanych w sejfach alternatywnych wersji, to mi osobiście łatwo jest sobie wyobrazić co by było gdyby, chociażby właśnie dlatego, że wiem co się dzieje gdy właściwy reżyser pracuje w tym cyklu z odpowiednim scenariuszem. Wszyscy wiemy.

Właśnie zastanawiam się czy za wyborami reżyserskimi stoi chęć pełnej kontroli, przeciwne jej dość dobroduszne pragnienie wyławiania nowych talentów, dość niewolnicze castingowo przekonanie, że do Azji Azjata (w przenośni, bo Shang-Chi robi Hawajczyk), a do kobiety kobieta, czy też niechęć większych nazwisk do wsiadania do pociągu (ostatnim wyjątkiem Raimi).

Wczorajszy materiał z kanału który lubię to w zasadzie powtórka większości tego co tu napisałem o Wdowie, ale przypomniał ciekawą rzecz.

Lucrecia Martel Turned Down ‘Black Widow’ After Marvel Told Her ‘Don’t Worry About’ Action Scenes

"I received an e-mail from Marvel for a meeting,” Martel said. “So I went to the [Marvel 10th Anniversary] reunion. I actually signed this thing where I can’t talk about that reunion. Marvel and other such production houses are trying to involve more female filmmakers…What they told me in the meeting was ‘we need a female director because we need someone who is mostly concerned with the development of Scarlett Johansson’s character.'"

Martel continued, “They also told me, ‘Don’t worry about the action scenes, we will take care of that.’ I was thinking, well I would love to meet Scarlett Johansson but also I would love to make the action sequences.”

Czyli kolejne źródło potwierdza, że oni przychodzą do "gotowych" scen akcji. Rany, Sam, mam nadzieję, że się w to nie wkopałeś 🙂

Cytat z Mierzwiak data Lipiec 17, 2021, 10:37

@robgordon

OK, ale to tylko wskazuje na dodatkowy problem i nie widzę powodu, by go nie wskazywać / nazywać / piętnować.

Spójrz na Justice League; wiem że wersja Snydera nie jest uwielbiana przez wszystkich, ale we mnie ma ogromnego zwolennika dlatego przyjmijmy na chwilę wyłącznie moją perspektywę, choć uważam akurat że i bez tego jest to dobra ilustracja.

Wszelkie problemy wersji Whedona też da się usprawiedliwić; a bo Snyder odszedł. A bo studio chciało krótszego filmu. A bo humoru było za mało. A bo kolory niedostatecznie żywe.

Tylko co mnie to obchodzi jako finalnego odbiorcę produktu? Wersja Snydera pokazuje co by było, gdyby ktoś tam jednak był ogarnięty i zaufał twórcy i chociaż filmy MCU nie mają schowanych w sejfach alternatywnych wersji, to mi osobiście łatwo jest sobie wyobrazić co by było gdyby, chociażby właśnie dlatego, że wiem co się dzieje gdy właściwy reżyser pracuje w tym cyklu z odpowiednim scenariuszem. Wszyscy wiemy.

Tutaj trudno mi się odnieść, bo nie zgadzam się z przyjętym przez Ciebie założeniem. W moim odczuciu wersja Snydera to właśnie przykład tego, dlaczego nie powinno się zostawiać swobody twórcom takich ogromnych projektów. A dokładniej twórcom takim jak Snyder. Tak, Czarna Wdowa wygląda jak film z matrycy, a wersja Snydera jest bardzo osobistą wizją jego twórcy. Co z tego, skoro z Justice League wyszła pokracznie i na dłuższą (prawie 4-godzinną) metę nie da się jej oglądać?

Uzupełniając i odnosząc się do zastosowanego przez Ciebie argumentu. Co mnie obchodzi, jako odbiorcę, że to od początku osobista wersja Snydera, jeśli wyszło jak wyszło?

Kurcze, fajny ten vlog wrzucony przez Mierzwiaka, prosto, krótko i na temat. Brakuje mi takich kanałów.

A zastopowałem bo przyszła mi do głowy jedna myśl- Red Guardian to prześwietna metafora lat 90-tych w Rosji po rozpadzie ZSRR. Przynajmniej na tyle, ile orientuje się w jej dziejach. Są jeszcze przechwałki o dawnej chwale, ale jelcynowa rzeczywistość i chaos żywota pukają do jej bram. A sama Rosja nie mieści się już w swój odświętny, budzący grozę, radziecki mundur, stała się zapuszczonym pijakiem który ma jakąś tam siłę i możliwości, ale jest traktowany jak jeden, wielki bałagan. Oczywiście do czasu nadejścia nowego przywódcy...

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Dla mnie da się oglądać 🙂 pamiętajmy też, że Snyder Cut to ekstremum i do kin nie trafiłaby przecież taka wersja; myślę że gdyby wszystko poszło wtedy dobrze to w kinach byłaby wersja 2,5h a na płytach ponad 3h. I tyle.

No ale to tylko przykład, moim zdaniem bardzo ciekawy do rozpatrywania na wielu, wielu płaszczyznach bo sporo mówi o Hollywood i wspomnianej taśmowości, w tym przypadku o tyle zabawnie, że z autorskiego behemota udało się (haha) zrobić właśnie coś prosto z matrycy.

@szaman

Myślę że prawda leży pośrodku i tak naprawdę wszystko co napisałeś się zgadza, tylko wszystko zależy od konkretnego projektu.

Cytat z Szaman data Lipiec 17, 2021, 11:05

Kurcze, fajny ten vlog wrzucony przez Mierzwiaka, prosto, krótko i na temat. Brakuje mi takich kanałów.

A zastopowałem bo przyszła mi do głowy jedna myśl- Red Guardian to prześwietna metafora lat 90-tych w Rosji po rozpadzie ZSRR. Przynajmniej na tyle, ile orientuje się w jej dziejach. Są jeszcze przechwałki o dawnej chwale, ale jelcynowa rzeczywistość i chaos żywota pukają do jej bram. A sama Rosja nie mieści się już w swój odświętny, budzący grozę, radziecki mundur, stała się zapuszczonym pijakiem który ma jakąś tam siłę i możliwości, ale jest traktowany jak jeden, wielki bałagan. Oczywiście do czasu nadejścia nowego przywódcy...

Ciekawa i nawet trafna metafora, ale chyba wyszła nieco przypadkiem. Choć, kto wie? 😉

Też dobry materiał, który skupia się na tym, jak Black Widow poległo próbując imitować Bourne'a.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

A dla mnie słabe, że po dekadzie współpracy idzie na noże po kilka milionów w tą czy w tamtą (bo to jest jej domniemana, a nie sztywno zapisana wypłata którą już dostała). Ale może zbyt naiwnie patrzę na świat w którym liczą się wielkie pieniądze.

https://www.filmweb.pl/news/Scarlett+Johansson+pozywa+Disney.+Posz%C5%82o+o+%22Czarn%C4%85+Wdow%C4%99%22+na+Disney%2B-143326

A ja uważam że kontrakt to kontrakt i dobrze że ktoś ma odwagę postawić się Disneyowi, tym bardziej że Mysz swoje za uszami ma.

Może i tak, jeszcze przemyślę.

PreviousPage 5 of 6Next