aby założyć posty i tematy.

DC Universe

PreviousPage 80 of 101Next

Komentarze wyłączone. Ciekawe czemu 😉

"Dżapan is gon?!". Cienizna, szczególnie rzuca się w uszy bardzo słaby dubbing.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Daniel Craig rezygnuje z Sierżanta Rocka

https://www.hollywoodreporter.com/movies/movie-news/daniel-craig-drops-out-of-dc-studios-sgt-rock-1236141449/

Biały dym nad siedzibą DCU

Gunn i Safran o przyszłości DC, ale na pierwszy rzut oka nic nowego. Zapewniają, że Daniel Craig był jedynie plotką.

https://deadline.com/2025/02/dc-gods-and-monsters-latest-1236299103/

Gunn sprawia wrażenie, jakby chciał wystartować z nowym DC z tego samego miejsca, w którym Marvel był na etapie Piątej Fazy: bez wizji, bez kierunku, bez pomysłu. Wyziera z tego chaos, zagubienie i, co najgorsze, nuda.

Powtórzę to po raz kolejny, bo nie tylko nic się nie poprawiło, ale wręcz z każdą nową informacją jest gorzej, niż było: jestem zmęczony i znudzony tym filmowym światem jeszcze zanim miał okazję zadebiutować na ekranie.

Jest jeszcze taki kwiatek w postaci nowego info, a raczej braku, na temat Dynamic Duo, animacji o którą nikt nie prosił:

Gunn, however, revealed, "There might be a way it might fit into the DCU. I would love for this animated puppet movie to be a part of the DCU. That's really appealing to me, but the story is unique, and so it may not work within our universe."

Podsumowując: zapowiadają jakieś projekty a później mówią, że to nie oznacza, że powstaną, budują nowe uniwersum które uniwersum wcale ma nie być, bo bez żadnego ładu, składu i widocznego kierunku będą tworzyć zarówno produkcje powiązane ze sobą jak i samodzielne, a do tego sami nie wiedzą, do której kategorii zapowiedziany film X będzie należeć.

Polać to benzyną i podpalić.

Nie rozumiem dlaczego uczepił się tak ogromnej ilości pozycji i tych kinowych animacji dla nikogo. Słuchając jego wypowiedzi czuje się jakbyśmy nadal mieli środek 2010 roku i już sam nie wiem czy uniwersum jest modne, czy nie modne. Po co? Nie lepiej skupić się na Supermanie i Supergirl, czyli odrodzeniu Kryptończyków na wielkim ekranie? Dlaczego oni, mając własne problemy z dotarciem do widza, mają jeszcze nosić na plecach bagaż Latarni, Lobo i jakichś 150 innych postaci. A bo może się przyklei i zostanie. Nie potrafię tego zrozumieć.

Cytat z Szaman data luty 25, 2025, 17:50

A bo może się przyklei i zostanie. Nie potrafię tego zrozumieć.

Jest jeszcze taka wypowiedź:

The company aims to work in multiple genres and sizes of projects. “We don’t serve one kind of audience, so why make one kind of movie?” Safran said, adding, “Working in a multitude of genres, it affords us the opportunity to allocate resources where they can make the biggest impact. We budget according to the demands of the story, and the revenue expectations of each title.”

W pewnym sensie rozumiem, ale z drugiej strony jak DC ma zyskać na sile jako rozpoznawalna marka, skoro już teraz różnicują publiczność na jakieś wyimaginowane grupy?

Poniższe wideo tyczy się też Gunna i tego jak wybiera kolejne projekty:

Sneider twierdzi, że Daniel Radcliffe jest faworytem do roli Clayface'a

https://twitter.com/TheInSneider/status/1894646516440338764?t=W34H0Ia9FxiWTz0j03R1ng&s=19

Obawiam się tego ale z drugiej strony trzecia część Guardiansów obok bycia głupawą komedią była jednocześnie chyba najbardziej nieprzyjemnym, mrocznym blockbusterem jaki widziałem i to do tego stopnia, że - nie tylko z tego powodu - nie sądzę bym kiedykolwiek chciał wrócić do tego filmu.

One talking point that seems to come up a lot is the amount of humor fans can expect, and during the latest episode of The Hot Mic, co-host Jeff Sneider said he's heard the movie is "very jokey," mentioning the Guardians of the Galaxy movies as a comparison.

No właśnie mam wrażenie, że mało jest wiary w Gunna, jak na to jak udani byli Strażnicy Galaktyki 3.

Colin Farrell nowym Sierżantem Rockiem. Można być na raz w dwóch uniwersach DC? Można, gdyby to było złe, to pan Bóg inaczej by świat stworzył 🙂

https://www.worldofreel.com/blog/2025/3/17/colin-farrell-to-star-in-luca-guadagninos-sgt-rock

robgordon has reacted to this post.
robgordon

Wspomniany w temacie Star Wars Matt Ferguson właśnie u mnie zapunktował, choć to jak zwykle czysto ilustracyjna grafika w jego wykonaniu; przynajmniej darował sobie kolejną symetryczną kompozycję.

To mi przypomniało, że muszę jakoś niedługo zrobić sobie seansik na 30. rocznicę.

Juby, Szaman and robgordon have reacted to this post.
JubySzamanrobgordon

Świetne, tematyka wdzięczna, ale i tak jestem zaskoczony jak mu wyszło.

W smartfonie wyglądało to "jak nie jego", ale na kompie *_* Fantastyczna rzecz. Chcę wersję bez tytułu na tło pulpitu!

Przypominam poprzednie jego Batmobile:

To co, w przyszłym roku Batfleck z BvS, a za dwa lata Clooney z B&R? 🙂

Szaman and robgordon have reacted to this post.
Szamanrobgordon

Odświeżyłem sobie Bat-trylogię Nolana (przy okazji świętując 20-lecie Batman Begins) i o ile wciąż mogę się podpisać pod listą wad, w szczególności w przypadku The Dark Knight Rises, to koniec końców w sumie mnie one nie obchodzą.

Nie są to już czasy gdy na forum KMF tygodniami rozpisywałem się o nielogicznościach scenariusza a nieudana scena X urastała do rangi największego problemu w historii ludzkości; w filmach doceniam to, że umieją mnie porwać, czy to na poziomie historii, reżyserii, strony wizualnej, gry obsady, inscenizacji scen a czasem i drobnych detali, jak sposób w jaki Heath Ledger poprawia sobie kamizelkę w scenie rozmowy z Batmanem na komisariacie. Współczesne filmy, nad czym ubolewam, dostarczają mi tych wrażeń coraz rzadziej, więc już od dawna powrót do starszych tytułów sprawia mi jeszcze większą radość, nawet jeśli od premiery minęło zaledwie 13 lat, co tylko podkreśla jak bardzo, w krótkim czasie, zmieniło się kino.

Bat-trylogia Nolana, przy całej masie głupotek, ma jednocześnie ten szalechetny sznyt i tożsamość, jakiej tak bardzo brakuje w czasach niekończącego się zalewu contentem, którego jedynym zadaniem jest wyrabianie miesięcznej normy premier. Odświeżające jest też to, jak ta trylogia funkcjonuje jako zamknięte, skończone dzieło; sugestywne zakończenie z Robinem w pełni wystarczy, nie potrzebowaliśmy sequeli, spin-offów czy serialu z Levittem by wiedzieć, co działo się dalej i to postawienie na wyobraźnię widza jest czymś, co również nie zdarza się już zbyt często.

20-letni Batman Begins wygląda i brzmi lepiej niż większość obecnych blockbusterów i, daję słowo, technicznie nie zestarzał się choćby o jeden dzień. Połączenie kręcenia w prawdziwych lokacjach, miniatur i używanego tylko tam, gdzie to konieczne CGI - co tyczy się również TDK i TDKR - owocuje ponadczasową perfekcją. Namacalność, waga, faktura wszystkiego co widzimy tu na ekranie jest bezcenna i jestem pewien, że i za 50 lat te filmy będą robić wrażenie swoją relizacją, zresztą nie tylko tym.

Juby, Szaman and robgordon have reacted to this post.
JubySzamanrobgordon
PreviousPage 80 of 101Next