aby założyć posty i tematy.

DC Universe

PreviousPage 81 of 101Next

Batman Begins

Mierzwiak nakusił, to i ja włączyłem po zaskakująco wielu latach. Pięknie się starzeje, właściwie mój jedyny zarzut dotyczy montażu. Cięte jest to tak, aby przede wszystkim ukryć, że z Bale'a i Neesona żadne Żółwie Ninja, ale też paru scenom halucynacji przydałaby się mniej chaotyczna celebracja. W niczym nie przeszkadza to staroświeckiemu, szlachetnemu wrażeniu i znakomitej stronie technicznej.

Nie pamiętałem w ogóle o scenie z płonącym Batmanem, sceny zbrojenia się Batmana do akcji, którą wyciąłbym z obawy przed skojarzeniami z Schumacherem, ani o tym jak znakomity jest już tutaj Caine, jak fajny jest Wilkinson, ani jak dużo jest Hauera. Oczywiście i dla mnie był to seans słodko-gorzki. Batman jest tu potraktowany jak zupełnie pełnoprawna superprodukcja i mimo bardzo "obrazkowego" wątku Ligi Cieni, cały czas unosi się nad tym próba zrobienia "normalnego" filmu z komiksu. Mam smutne wrażenie, że dzisiaj już nikt nie ma takich ambicji. A na tak elegancką, zadbaną otoczkę mogą liczyć głównie superprodukcje w stylu Oppenheimera.

9/10

Juby and Mierzwiak have reacted to this post.
JubyMierzwiak

Sposób nakręcenia walk i ich montaż to zdecydowanie najsłabszy element filmu, a i tak ostatecznie zaliczyłbym je na plus w porównaniu ze współczesnym popisywaniem się przechoreografowaną choreografią i udawanymi one shotami.

No i trzymam się tego, co uważałem już w 2005 roku wychodząc z kina: autentycznie lubię w tym filmie rolę Katie Holmes.

Juby and Szaman have reacted to this post.
JubySzaman

Pamiętam ile pomyj na nią wylano w 2005 roku. Nic złego nie widziałem w jej grze. Poza tym ona ma urodę najładniejszej nastolatki na całym osiedlu domków jednorodzinnych, takiej o której warkoczach pamiętasz po 25 latach. Więc to bardzo udany casting. Do Maggie nic nie mam, ale to nie ten typ.

O jeszcze jedno, dużo niewymuszonego, fajnego humoru w dialogach. W zupełnie innym typie niż na przykład wyznaczył w ostatnich latach Marvel, opierając się głównie na niezręcznych sytuacjach. I ten nolanowski humor bardzo fajnie działa po 20 latach, a na tamten nie mogę już patrzeć.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Apropos drobnych momentów które uwielbiam:

Szaman has reacted to this post.
Szaman
Cytat z Mierzwiak data marzec 22, 2025, 23:12

Sposób nakręcenia walk i ich montaż to zdecydowanie najsłabszy element filmu, a i tak ostatecznie zaliczyłbym je na plus w porównaniu ze współczesnym popisywaniem się przechoreografowaną choreografią i udawanymi one shotami.

To!

#batman from lee pace is 1.96m

Choć jestem absolutnym fanatykiem tego filmu (byłem w kinie, mam oryginalną kasetę VHS, DVD, Blu-ray i UHD, widziałem pewnie +30 razy) i uważam go za perfekcyjny (nie zapraszam do dyskusji, bo nie ma o czym), zgadzam się, że montaż kilku dramatycznych (zabójstwo Wayne'ów, zamach na Joe Chilla) i kopanych scen to najsłabszy jego punkt. Nolan zdecydowanie poprawił ten element już przy TDK i ciekawe czy wynikało to z krytyki Batman Begins, czy z decyzji o kręceniu kamerami IMAX? (chęć dłuższego pokazania tych pięknych, ogromnych ujęć). Nie przeszkadza mi to jednak w najmniejszym stopniu i podobnie jak Mierzwiak, wolę szybko-ciętą walkę Batmana z pięcioma pionkami Ligi Cieni od odstawianych tańców-wygibańców w szerokich ujęciach... co zresztą jest przytykiem również do samego Nolana, który jest bardzo słaby w sceny walk (a przynajmniej był do czasu Tenet) i lepiej gdy je widać jak najmniej.

Katie też bardzo mi się podobała od samego początku i nic się w tej kwestii nie zmieniło. Trudno ją winić za to, że była najsłabsza z obsady, gdy film zawiera TAKĄ obsadę, a przez to spotkała ją niezasłużona krytyka. Lubię Maggie, ale żałuję, że Katie nie pozostała jedyną Rachel w trylogii.

Humor w tym filmie działa i będzie działał przede wszystkim dlatego, że to humor "dla dorosłych", a ten starzeje się najwolniej. Marvel stał się błazenadą dla młodzieży, podczas gdy Nolan pisał subtelne żarty i bardzo pewne swojego poczucia humoru dialogi ("Może pan pożyczyć Rollsa, tylko później proszę go zatankować").

Jeszcze dwie ważne rzeczy, o których wiele osób zapomina, bądź w ogóle nie zdaje sobie sprawy. 1) Batman Begins nie został megahitem w swoim czasie i dzisiaj też wydaje się coraz bardziej zapominany ze względu na gatunek, do którego należy (to superhero origin story - już w 2005 był któryśnastym filmem tego typu, a teraz pewnie jest jednym ze stu), a przecież  mimo bycia jednym z wielu podobnych filmów, był też przełomowym dla całej branży, bo to pierwszy reboot serii w historii! Mam w szufladzie czasopisma Film, Premiery, Galę Filmową i Cinemę z lipca 2005 - w nich nazywany był "prequelem" (ponieważ jest o początkach Batmana, nieważne że nie tego z filmów Burtona/Schumachera), bo wówczas nawet nie było takiego zwrotu jak "reboot" w świecie filmu. 2) Batman Begins to jedyny film z trylogii, który nie stara się być czymś więcej, gdzie Nolan chciał pokazać swoje ambicje. W TDK - za co film po dziś dzień jest chwalony - pokazano Amerykę post-9.11 i strach mieszkańców dużego miasta przez terrorystami, a także dylemat moralny w kwestii wysadzenia drugiego promu. Przy TDKR to samo - już przy premierze demokraci i republikanie spierali się o to, kto jest jak Bane z filmu i miksowano przemowę Hardy'ego z przemową Trumpa. Początek to był - i chyba nadal jest - ostatni film, w którym Nolan stawiał na czysty eskapizm, kino przygodowe, które ma być ponadczasowe i porywać się na 2 godziny i 12 minut - nothing more. Dla niektórych może to być powód, czemu uważają go za najsłabszą odsłonę trylogii (brak drugiego dna), a dla mnie to jego wielka zaleta, bo mogę do niego wracać z taką samą satysfakcją co roku (jak do Predatora, czy Mumii) i nie być zmęczonym, jak po Incepcji, czy Interstellar.

Ostatnia uwaga ode mnie. W kolejnych częściach - o wiele bardziej naładowanych akcją z użyciem broni palnej i zwiększoną brutalnością - od zawsze widziałem sceny/cięcia, które czasami aż krzyczą "PG-13!!". Początek nie ma tego problemu, przemoc jest pokazana realistycznie, jak ktoś dostaje w mordę to krwawi, w trakcie seansu nawet przez sekundę nie zastanawiam się jaki rating ma ten film. Co dziwne, w kręconej między nimi Incepcji też nie ma tego problemu, są blood-squiby nawet gdy Leo strzela do projekcji swojej żony w śnie Fishera.

Szaman, Mierzwiak and robgordon have reacted to this post.
SzamanMierzwiakrobgordon

Powracają plotki o efektownym cameo w roli Jor-Ela. Pod linkiem pojawia się nazwisko gwiazdy.

https://www.worldofreel.com/blog/2025/3/28/superman-has-a-shocking-cameo

Ps. Podmieniono nazwisko gwiazdy w artykule. Nowe już nie jest tak efektowne 🙂

Nowe grafiki promocyjne z Supermana

Nowe zdjęcie z planu Supergirl

Brzmi to naprawdę tragicznie, jak ekranizacja kreskówek z lat 40-tych.

"Według doniesień, film ma epizodyczną strukturę, odbiegającą od typowego schematu filmów superbohaterskich. Historia nie skupia się na jednej głównej intrydze, lecz przedstawia różne próby zniszczenia Supermana przez Lexa Luthora (Nicholas Hoult). Luthor ma posuwać się do coraz bardziej spektakularnych działań –  od wywołania międzynarodowego konfliktu, aż po manipulowanie opinią publiczną i doprowadzenia do aresztowania Człowieka ze Stali."

https://filmozercy.com/wpis/superman-z-glupkowatym-humorem-i-epizodyczna-narracja-film-zbiera-kolejne-mieszane-opinie

Na ten moment, biorąc pod uwagę wszystko co wiem o tym filmie, jestem przekonany, że albo Gunn dowiezie coś fantastycznego, albo będzie to stolec do spłukania w to samo miejsce, do którego trafiły The Marvels.

Żadne OK, spoko, do obejrzenia i miłego spędzenia dwóch godzin; nie, to będzie coś bardzo skrajnego i taki też będzie pewnie odbiór u krytyków i widzów.

W sumie wpisują się w to bardzo sprzeczne relacje z pokazów testowych.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

5-minutowa zapowiedź Supermana w Stanach przed Minecraftem

https://twitter.com/DiscussingFilm/status/1907101853336113404

5 minut z Supermanem, oficjalnie

Klapy tutaj nie widzę. Są znane motywy Supermana przefiltrowane przez mentalność Strażników Galaktyki. Podniosła muzyka, farma, losy ludzkości, ból herosa zderzone z humorem robotów, ludzkim zwierzakiem i kostiumami na granicy tandety. Wydaje mi się, że widzowie znajdą tutaj elementy które polubili.

Ale czy jestem podekscytowany? Zaskakująco średnio.

Cytat z Szaman data kwiecień 3, 2025, 22:37

Klapy tutaj nie widzę.

U mnie przeciwnie, na miejscu Warnera byłbym przerażony.

Jestem na nie, i to pisane tak:

NIE!

Plotki wskazują, że miny w Warnerze raczej niewesołe i film został już skrócony o 20 minut. Przypominam, że jeszcze tylko trzy miesiące do premiery. Niesamowicie szybko zleciało.

Mierzwiak, a weź rozwiń, jak będziesz miał czas i wenę, bo jestem ciekaw 🙂

Nie bardzo chce mi się to nawet rozwijać, po obejrzeniu tego wczoraj odbiłem się od tego tak bardzo że nawet zapomniałem napisać tu opinię. Kreskówkowe, infantylne, tandetne; nie tego oczekuję od Supermana.

Pies jest mega irytujący (i mówię to ja!!!) i źle animowany, ani przez sekundę nie uwierzyłem, że to żywe, namacalne stworzenie które jest obok aktora.

PS. Ale OK. Batman miał w kinie różne okresy i wizje - Burton, Schumacher, Nolan, Snyder i Reeves, więc dlaczego nie Superman? Gunn proponuje coś czego jeszcze nie było, po prostu mam wrażenie, że to nie dla mnie.

PreviousPage 81 of 101Next