aby założyć posty i tematy.

Dune

PreviousPage 28 of 32Next

Naprawdę podobała mi się pierwsza część, ale druga przebiła ją znacznie. Wreszcie nie byłem głodny jak po jedynce, ale też nie byłem nasycony, film mógłby trwać jeszcze dłużej.  Do peanów dodam jeszcze jeszcze wspaniałą muzykę Zimmera, szczególnie kawałek A Time of Quiet Between the Storms brzmiący w tej pięknej scenie na wydmie o której wspomniał Mierzwiak. No i ze świecą szukać blockbustera który podejmuje takie tematy jak fundamentalizm religijny i który ma takie zakończenie. Oby kolejny tom został zekranizowany.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Tak, podobnie jak jedynka to też jest film który dla mnie spokojnie mógłby trwać i godzinę dłużej, i szkoda, że Denis nie chciał przygotować dłuższych wersji dla fanów na wzór tych, które dostała Trylogia Władca Pierścieni.

Za nic jednak nie zamieniłbym filmów na serial, chociażby ze względu na to, że wtedy nie doświadczyłbym emocji które towarzyszyły mi podczas obu seansów na gigantycznym ekranie, w szczególności właśnie drugiej części.

Janko has reacted to this post.
Janko

Czekałem na to 🙂

Cytat z Mierzwiak data marzec 1, 2024, 23:58

Ciekawostka która wcześniej mi umknęła.

Zmywam (hehe) z siebie posmak drugiego Aquamana i przed jutrzejszym seansem przeglądam scenami Diunę. Oglądam w słuchawkach i dopiero teraz dokładnie słyszę, że w scenie na początku, gdy Paul używa głosu by Jessica podała mu wodę, oprócz głosu Chalameta słychać też Charlotte Rampling 🙂

Swoją drogą dopiero w 2 dostajemy informacje które tłumaczą nam, czemu jej głos tam jest. Nikt w żaden sposób się do tego nie odnosi i to jedyna opcja by widz nie znający książek zorientował się, kto jest matką Jessiki 😉

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Skoro już przy Głosie jesteśmy, dobrze inerpretuję to, że Lady Margot miała swoją własną wersję i używała seksownego szeptu? 🙂

Też tak sądzę, ale upewnię się za tydzień 😉 no i Głos fremeńskiej Matki Wielebnej też był nieco inny - swoją drogą aktorka znana z "Wielkiego piękna" i pamiętnej scenie na schodach.

W ogóle bardzo dobrze wspominam te drugoplanowe występy. Uwielbiam je w obu częściach, zarówno podejście Denisa do nich (przecież filmowa strona scen Seydoux to jest mistrzostwo) jak i samo aktorstwo, bardzo zniuansowane i szczegółowe - spojrzenia Walkena, ekspresję Brolina w scenie mowy, Zendaye w momencie zdrady.

Rośnie też we mnie podziw do roli Rampling, trzeba mieć niesamowite pokłady charyzmy by tak zaznaczyć swój występ mając właściwie cały czas zasłoniętą twarz.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Kocham ją.

Ale jaki ona musi mieć charakterek prywatnie, zaraz mam w uszach to "nie mów tak do mnie" 🙂

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Co wy na to?

https://twitter.com/josephinaola/status/1766392481204084808?t=G_GDTbhHC1BHC-csdC0xPw&s=19

Na 9-latkę na seansie czy pustą salę? 🙂

To pierwsze nie widzę problemu, choć tematycznie / metrażowo to chyba jednak nieco za ciężki (co nie znaczy że nieodpowiedni) materiał dla dziecka, to drugie w ogóle nie dziwi. Kto przy zdrowych zmysłach świadomie wybierze taką opcję oglądania tego typu filmu? Wyłączając ludzi z 9-latkami, naturalnie.

Ja już mam wrażenie, że walka z dubbingiem to walka z wiatrakami. Albo powiem inaczej, do prostego człowieka co chce sobie obejrzeć z dubbingiem nic nie mam. Ale trafiam na takich co określają się jako pasjonaci kina i jednocześnie domagają się dubbingu, to wtedy po prostu krew mnie zalewa. A jak jeszcze doda do tego, że tak jest w cywilizowanej Europie to wzywajcie pogotowie 🙂

Co do 9-latki różne są dzieci, stawiam, że będzie się nudziła, tak jak np. ja w wieku 10 lat na wycieczce szkolnej siedząc na francuskim Niedźwiadku, odkopanym nie wiedzieć czemu 10 lat po premierze. O taki mi przyszedł do głowy przykład filmu na którym byłem w kinie zdecydowanie za wcześnie.

Ps. Chociaż na Filmwebie wisi "dramat, familijny, przygodowy". No ja zapamiętałem ten film tak, że przez pół metrażu siedzieli w krzakach i gapili się na niedźwiedzie. Dla 10-latka w fazie Batmana Burtona było to ciężkie przeżycie 🙂

Chodziło mi o całe to kombo. 🙂

Często trafiam na posty pani Daniel. Ogarnięta kolekcjonerka blu-rayów, żaden z tych fanatyków dubbingu 🙂

To było wspaniałe doświadcznie. 🙂

Szaman and Mierzwiak have reacted to this post.
SzamanMierzwiak

Seans Diuny 2 połączyłem z pierwszą w życiu wizytą w IMAX. Na początek jednak przeżyliśmy pewien stres, bo okazało się, że fotel mojego miejsca jest... zepsuty. Oparcie leciało do tyłu (na ścianę, bo to jak pewnie pamiętacie, ostatni rząd) i nie było sensu oglądać filmu w takich warunkach. Na szczęście obsługa kina się spisała. Szybko zareagowali, przynieśli nowe oparcie i jeszcze w trakcie reklam je wymienili.

Samo kino w tym formacie muszę przyznać, robi wrażenie. Na początku byłem nawet trochę przerażony, bo reklamy filmów były bardzo głośne (Małpy, Godzilla/Kong, Deapool i Furiosa). Na szczęście albo na sam film dźwięk nieco ściszono, albo po prostu w trakcie seansu jest to bardziej dopracowane.

Zgodzę się z zarzutami odnośnie metrażu. Widać, że sporo materiału wyleciało, w wyniku czego tempo opowieści było fragmentami nierównomierne, jakby rwane (szczególnie pierwsza część filmu, czyli Przygody Paula u Fremenów). Z pewnością brakowało też pewnych wątków. Film mógłby, a nawet powinien być dłuższy. Ale jak to pogodzić z oczekiwaniami wytwórni, gdy seans realnie i tak trwał ok. 2,5 godziny?

Rozumiem też, że nie każdemu ten film może przypaść do gustu. Ale ta opowieść wymaga wysokiego C, ciężaru, powagi, wręcz patosu. Taka to opowieść. Nie ma tam zbyt wielu okazji na oddech.

Ja jednak bawiłem się świetnie. To niesamowita frajda oglądać takie kino na wielkim ekranie. Trudno mi sobie wyobrazić film o większej skali makro, tak by było ono osiągalne dla percepcji przeciętnego człowieka. Ujeżdżanie czerwia przez Usula, przynajmniej w IMAX-ie, wgniata w fotel (też dosłownie, bo basy nie biorą jeńców ;). Podobnie jak kilka innych, świetnie zrealizowanych scen (właściwie cała ostatnia godzina).

Chalamet, zwłaszcza od chwili przemiany, fantastyczny. Zendaya spoko, nawet jeśli nie jest wybitną aktorką, mocno nadrabia wdziękiem osobistym. Przyjemnie się na nich razem patrzyło. Rebecca faktycznie stała się nieco jednowymiarowa, zwłaszcza w porównaniu do jej postaci z pierwszej części.

Mimo więc pewnych (drobnych) minusów, jestem bardzo na tak.

Marek Pilarski, Szaman and Mierzwiak have reacted to this post.
Marek PilarskiSzamanMierzwiak

To teraz wyobraź sobie, że prawdziwy ekran IMAX o proporcjach 1,43:1 (u nas chyba we wszystkich mamy 1,90:1) jest jeszcze większy 🙂

Zazdroszczę Londyńczykom, bo w BFI Imax można u nich zobaczyć filmy na taśmie 70 mm, np. w zeszłym roku mieli retrospektywę filmów Nolana.

Tak, wiem, że są jeszcze większe i jeszcze lepsze IMAX-y. Ale pewnie już tego nie doświadczę. Ale żeby nie było, te formaty, które mamy u nas i tak robią właściwe wrażenie 😉

Pierwotnie miałem zamiar kupić bilety 2-3 rzędy niżej. Z powodów, o których pisałem wcześniej, kupiłem jednak w ostatnim rzędzie. Przyznam, że trochę nie dowierzałem Wam, gdy polecaliście właśnie ten rząd (w "normalnym" kinie zawsze kupuję bilety tak gdzieś na wysokości 2/3 widowni). Jednak faktycznie, ostatni rząd to dobre rozwiązanie.

Zastanawialiśmy się też, jaki kolejny film zdecydujemy się zobaczyć w tym formacie (finansowo nawet nie pytajcie ile wydaliśmy na weekend w Poznaniu ;)) I wychodzi nam na razie, że będzie to pewnie dopiero... kolejna Diuna 😉

 

Marek Pilarski has reacted to this post.
Marek Pilarski
PreviousPage 28 of 32Next