Dune
Cytat z Mierzwiak data 11 marca, 2024, 21:19W ciemno mogę polecić kolejnego Avatara, wygląda to obłędnie w 3D na tak wielkim ekranie i przede wszystkim w przeciwieństwie do zwykłych seansów w trójwymiarze obraz nic nie traci na kolorach i jasności.
W ciemno mogę polecić kolejnego Avatara, wygląda to obłędnie w 3D na tak wielkim ekranie i przede wszystkim w przeciwieństwie do zwykłych seansów w trójwymiarze obraz nic nie traci na kolorach i jasności.
Cytat z Marek Pilarski data 11 marca, 2024, 22:00Drugi Avatar w IMAX 3D to było coś, czego nigdy wcześniej nie doświadczyłem w kinie. Ale musiałem czekać na seans prawie dwa miesiące. 😛
Drugi Avatar w IMAX 3D to było coś, czego nigdy wcześniej nie doświadczyłem w kinie. Ale musiałem czekać na seans prawie dwa miesiące. 😛
Cytat z Ernest Kubica data 12 marca, 2024, 15:08W IMAX Sadyba do 21 marca zajęte miejsca na wieczorne seanse to ok.70-80%
W IMAX Sadyba do 21 marca zajęte miejsca na wieczorne seanse to ok.70-80%
Cytat z Mierzwiak data 17 marca, 2024, 19:30
Apropos:
Dune (1984) (UHD Blu-ray)
Fascynuje mnie film Lyncha i jestem pewien że gdyby tylko David mógł w 100% zrealizować swoją wizję to mielibyśmy prawdziwy klasyk gatunku, a tak jest to dla niektórych na pewno kultowa, ale raczej ciekawostka dobitnie pokazująca co się dzieje, gdy prawdziwy artysta zderza się z bezlitosnymi producentami.
Do pewnego momentu to naprawdę dobry (nawet jeśli koślawy) film, z niepowtarzalnym klimatem, fantastyczną stroną plastyczną i barwnym, choć nie zawsze udanym castingiem. Niestety ostatnie 30-40 minut to istna masakra i nie tylko gwałt na powieści Herberta, ale przede wszystkim, co widać aż za bardzo, na nakręconym materiale. Ta końcowa część filmu to bardziej wideoklip, nieudolnie posklejany ze strzępek ujęć wyraźnie wyciętych z większych scen, pozbawiony fabularnej ciągłości, chaotyczny, wręcz męczący. Na końcu, bez żadnego kontekstu czy sensu, dostajemy co prawda świetne, ale wzięte z tyłka ujęcie Alii stojącej na polu bitwy z krysnożem w dłoniach.
U Denisa Paul i Jessica spotykają Fremenów jakieś 15 minut przed końcem pierwszej części a Jessica wypija Wodę Życia po godzinie, połowie drugiego filmu? U Lyncha te sceny dzieli niecałe... 7 minut. Paul-MacLachlan ujeżdża czerwia w 1h44m, podczas gdy cały film, z napisami końcowymi trwa 2h16m.
Muszę kiedyś obejrzeć wersję telewizyjną, ta trwa prawie 3h ale o ile wersja kinowa ma nazwisko Lyncha w czołówce, tak tam widnieje Alan Smithee.

Apropos:
Dune (1984) (UHD Blu-ray)
Fascynuje mnie film Lyncha i jestem pewien że gdyby tylko David mógł w 100% zrealizować swoją wizję to mielibyśmy prawdziwy klasyk gatunku, a tak jest to dla niektórych na pewno kultowa, ale raczej ciekawostka dobitnie pokazująca co się dzieje, gdy prawdziwy artysta zderza się z bezlitosnymi producentami.
Do pewnego momentu to naprawdę dobry (nawet jeśli koślawy) film, z niepowtarzalnym klimatem, fantastyczną stroną plastyczną i barwnym, choć nie zawsze udanym castingiem. Niestety ostatnie 30-40 minut to istna masakra i nie tylko gwałt na powieści Herberta, ale przede wszystkim, co widać aż za bardzo, na nakręconym materiale. Ta końcowa część filmu to bardziej wideoklip, nieudolnie posklejany ze strzępek ujęć wyraźnie wyciętych z większych scen, pozbawiony fabularnej ciągłości, chaotyczny, wręcz męczący. Na końcu, bez żadnego kontekstu czy sensu, dostajemy co prawda świetne, ale wzięte z tyłka ujęcie Alii stojącej na polu bitwy z krysnożem w dłoniach.
U Denisa Paul i Jessica spotykają Fremenów jakieś 15 minut przed końcem pierwszej części a Jessica wypija Wodę Życia po godzinie, połowie drugiego filmu? U Lyncha te sceny dzieli niecałe... 7 minut. Paul-MacLachlan ujeżdża czerwia w 1h44m, podczas gdy cały film, z napisami końcowymi trwa 2h16m.
Muszę kiedyś obejrzeć wersję telewizyjną, ta trwa prawie 3h ale o ile wersja kinowa ma nazwisko Lyncha w czołówce, tak tam widnieje Alan Smithee.
Cytat z Szaman data 17 marca, 2024, 20:44Sprawdziłem na YT walkę Kyle vs Sting i uznałem, że ktoś miał naprawdę chory pomysł aby obsadzić w tym Stinga 🙂
Sprawdziłem na YT walkę Kyle vs Sting i uznałem, że ktoś miał naprawdę chory pomysł aby obsadzić w tym Stinga 🙂
Cytat z Mierzwiak data 17 marca, 2024, 21:59Sting jest tu koszmarny, zdecydowanie najgorszy z całej obsady, ale jakoś tam wpisał się w sceny z Harkonnenami.
Sting jest tu koszmarny, zdecydowanie najgorszy z całej obsady, ale jakoś tam wpisał się w sceny z Harkonnenami.
Cytat z Kuba data 20 marca, 2024, 09:35W tym tygodniu ma być zwiastun Dune: Prophecy więc przygotowałem na Immersje tekst analizujący informacje oraz twórczość Briana Herberta, by ustalić o czym serial zapewne będzie (jeśli to będzie dobre to znaczy że HBO ma pakt z diabłem)
https://twitter.com/portal_immersja/status/1770129499717353668?t=_qCKhjniKN63bjVEtny10A&s=19
W tym tygodniu ma być zwiastun Dune: Prophecy więc przygotowałem na Immersje tekst analizujący informacje oraz twórczość Briana Herberta, by ustalić o czym serial zapewne będzie (jeśli to będzie dobre to znaczy że HBO ma pakt z diabłem)
⚫️ Czekacie na serial ze świata Diuny? W tym artykule spróbowaliśmy zebrać wszystkie najważniejsze informacje i odpowiedzieć na pytanie: czym będzie Dune: The Prophecy? https://t.co/GKXhItJMDL
— Immersja (@portal_immersja) March 19, 2024
Cytat z Janko data 16 kwietnia, 2024, 23:08Podobno ten serial był dość wierny prozie Herberta, ale reszta, no cóż
https://www.youtube.com/watch?v=R4kpQelo29Q
Szanuję za dość odważne pomysły jak ostrze na kroczu i ubranie Paula w strój rodem z Karate Kid
Podobno ten serial był dość wierny prozie Herberta, ale reszta, no cóż
Szanuję za dość odważne pomysły jak ostrze na kroczu i ubranie Paula w strój rodem z Karate Kid
Cytat z Mierzwiak data 17 kwietnia, 2024, 06:33
Niedługo ruszam z powtórką - widziałem tylko raz, miliony lat temu przy okazji premiery w polskiej telewizji. Z kolei Children of Dune z McAvoyem i Sarandon w obsadzie nie widziałem nigdy.

Niedługo ruszam z powtórką - widziałem tylko raz, miliony lat temu przy okazji premiery w polskiej telewizji. Z kolei Children of Dune z McAvoyem i Sarandon w obsadzie nie widziałem nigdy.
Cytat z Janko data 17 kwietnia, 2024, 07:42To były inne czasy, seriale miały dość niskie budżety i dlatego wygląda to gorzej nawet od filmu Lyncha, ale też chętnie bym to zobaczył.
To były inne czasy, seriale miały dość niskie budżety i dlatego wygląda to gorzej nawet od filmu Lyncha, ale też chętnie bym to zobaczył.
Cytat z Mierzwiak data 17 kwietnia, 2024, 08:50Dzisiaj niektóre seriale mają budżety filmów kinowych i dalej wyglądają jak wyglądają 😛
Dzisiaj niektóre seriale mają budżety filmów kinowych i dalej wyglądają jak wyglądają 😛
Cytat z Ernest Kubica data 19 kwietnia, 2024, 20:30Druga część wleciała do wypożyczalni - najtaniej na player.pl za 40 zł
Druga część wleciała do wypożyczalni - najtaniej na player.pl za 40 zł
Cytat z Mierzwiak data 22 kwietnia, 2024, 20:52Dzwońcie na policję, druga Diuna poszła i zniszczyła budynek banku.
Dzwońcie na policję, druga Diuna poszła i zniszczyła budynek banku.

Cytat z Mierzwiak data 30 kwietnia, 2024, 09:48Frank Herbert's Dune (2000) (Blu-ray)
Oczywiście na każdym kroku widać niedobory budżetowe (zauważyłem ujęcie z eksplozją i kaskaderką, które powtórzono chyba 3 albo 4 razy), a zamiast powietrza i przestrzeni jest studyjna duchota. Dzisiaj taki serial nakręciliby pewnie na Stagefrafcie, wtedy aktorzy grali głównie na rozpostartych w hali produkcyjnej tłach; nie trzeba się zbyt dokładnie przyglądać by zobaczyć na nich łączenia czy marszczenia, a udający słońce okrąg czasem nakręcony jest pod takim kątem, że przybiera jajowaty kształt. Scenografia jest jednak całkiem dobra, i chociaż początek na pokładzie statku kosmicznego jest bardzo szpetny, tak już pałac w stolicy Arrakis czy Giedi Prime prezentują się bardzo fajnie. Sceny na tej drugiej planecie są zresztą nakręcone w nieco innym stylu, jest więcej zabawy kamerą i dutch angles.
W pierwszym odcinku Paul (Alec Newman) jest dość irytującą postacią, ciągle ma focha, wiecznie coś mu nie pasuje, wszystko kwestionuje i chodzi naburmuszony, ale już od drugiego odcinka jest znacznie bardziej interesujący, w jakiś tam sposób nawet charyzmatyczny i dojrzalszy. Co ciekawe wątek mesjasza, choć występuje, jest w tej wersji dość skrótowy i potraktowany w sumie jako dodatek a nie coś istotnego. Święta wojna? Nic z tych rzeczy. Rozczarowuje Jessica; Saskia Reeves to sympatyczna, dobra aktorka, ale coś tu ewidentnie nie zagrało. Może to, że scenariusz w zasadzie całkowicie porzucił wątek jej machinacji, jej silną osobowość i to jaki zyskała status po zostaniu Matką Wielebną Fremenów? Świetny jest za to Baron (Ian McNiece), nie wiem czy nawet nie najlepszy ze wszystkich trzech wersji, bardzo podobała mi się też Julie Cox jako księżniczka Irulan. Dostała tu nawet własny, mocno rozbudowany wątek i niemal od początku jej bohaterka interesuje się intrygą swojego ojca.
Łatwo zbyć ten miniserial jako telewizyjną ramotkę z minionej epoki (nagrodzone Emmy efekty specjalne są w istocie dość specjalne 🙂 ), ale to ciekawa i wartościowa adaptacja, razem z filmami Lyncha i Villeneuve'a tworząca dość intrygujące trio, pokazujące jak podobnie, a jednak różnie można zaadaptować ten sam materiał. Z racji ograniczonego budżetu całość ma bardziej teatralny (kostiumy!) aniżeli filmowy styl, ale jest on jakiś, dla tej adaptacji charakterystyczny i już choćby to czyni ją pozycją wartą uwagi.
PS. Każdy z reżyserów pokazał jak się wsiada na czerwia, ale schodzenie pozostaje tajemnicą 🙂
Frank Herbert's Dune (2000) (Blu-ray)
Oczywiście na każdym kroku widać niedobory budżetowe (zauważyłem ujęcie z eksplozją i kaskaderką, które powtórzono chyba 3 albo 4 razy), a zamiast powietrza i przestrzeni jest studyjna duchota. Dzisiaj taki serial nakręciliby pewnie na Stagefrafcie, wtedy aktorzy grali głównie na rozpostartych w hali produkcyjnej tłach; nie trzeba się zbyt dokładnie przyglądać by zobaczyć na nich łączenia czy marszczenia, a udający słońce okrąg czasem nakręcony jest pod takim kątem, że przybiera jajowaty kształt. Scenografia jest jednak całkiem dobra, i chociaż początek na pokładzie statku kosmicznego jest bardzo szpetny, tak już pałac w stolicy Arrakis czy Giedi Prime prezentują się bardzo fajnie. Sceny na tej drugiej planecie są zresztą nakręcone w nieco innym stylu, jest więcej zabawy kamerą i dutch angles.
W pierwszym odcinku Paul (Alec Newman) jest dość irytującą postacią, ciągle ma focha, wiecznie coś mu nie pasuje, wszystko kwestionuje i chodzi naburmuszony, ale już od drugiego odcinka jest znacznie bardziej interesujący, w jakiś tam sposób nawet charyzmatyczny i dojrzalszy. Co ciekawe wątek mesjasza, choć występuje, jest w tej wersji dość skrótowy i potraktowany w sumie jako dodatek a nie coś istotnego. Święta wojna? Nic z tych rzeczy. Rozczarowuje Jessica; Saskia Reeves to sympatyczna, dobra aktorka, ale coś tu ewidentnie nie zagrało. Może to, że scenariusz w zasadzie całkowicie porzucił wątek jej machinacji, jej silną osobowość i to jaki zyskała status po zostaniu Matką Wielebną Fremenów? Świetny jest za to Baron (Ian McNiece), nie wiem czy nawet nie najlepszy ze wszystkich trzech wersji, bardzo podobała mi się też Julie Cox jako księżniczka Irulan. Dostała tu nawet własny, mocno rozbudowany wątek i niemal od początku jej bohaterka interesuje się intrygą swojego ojca.
Łatwo zbyć ten miniserial jako telewizyjną ramotkę z minionej epoki (nagrodzone Emmy efekty specjalne są w istocie dość specjalne 🙂 ), ale to ciekawa i wartościowa adaptacja, razem z filmami Lyncha i Villeneuve'a tworząca dość intrygujące trio, pokazujące jak podobnie, a jednak różnie można zaadaptować ten sam materiał. Z racji ograniczonego budżetu całość ma bardziej teatralny (kostiumy!) aniżeli filmowy styl, ale jest on jakiś, dla tej adaptacji charakterystyczny i już choćby to czyni ją pozycją wartą uwagi.
PS. Każdy z reżyserów pokazał jak się wsiada na czerwia, ale schodzenie pozostaje tajemnicą 🙂
Cytat z robgordon data 30 kwietnia, 2024, 10:15Wow, Standish z Kulawych koni gra w tej Diunie. Nie miałem pojęcia:)
Wow, Standish z Kulawych koni gra w tej Diunie. Nie miałem pojęcia:)
Cytat z Mierzwiak data 2 maja, 2024, 22:08Z opinią wstrzymam się do obejrzenia całości, póki co po pierwszym odcinku mam taką ciekawostkę:
Na górze Muad'Dib z Dzieci Diuny (2003), na dole Anakin z Zemsty Sithów (2005). Obaj panowie stracili żonę tuż po tym, jak urodziła bliźnięta 🙂
Z opinią wstrzymam się do obejrzenia całości, póki co po pierwszym odcinku mam taką ciekawostkę:
Na górze Muad'Dib z Dzieci Diuny (2003), na dole Anakin z Zemsty Sithów (2005). Obaj panowie stracili żonę tuż po tym, jak urodziła bliźnięta 🙂


Cytat z Mierzwiak data 4 maja, 2024, 18:19Children of Dune (2003) (Blu-ray)
Bardzo mi się podobało! Lepsza reżyseria, lepsze zdjęcia (Arthur Reinhart sfotografował później... Dziewczyny z Dubaju 🙂 ) i przede wszystkim ciekawsza historia w tym sensie, że pierwszą Diunę znam już na wylot, a że wciąż nie przeczytałem dalszych powieści, oglądałem ze sporym zaciekawieniem, bo nie miałem pojęcia dokąd to wszystko zmierza. Pierwszy odcinek to adaptacja Mesjasza a drugi i trzeci Dzieci Diuny, i z tego co wyczytałem w sieci serial jest im bardzo wierny.
Historia jest angażująca, ciekawa, bogata i mięsista, a jednocześnie dość mroczna. Cały wątek Paula to wcale nie podnosząca na duchu, hollywoodzka opowieść o zbawcy, ale historia o upadku człowieka, który przegrał ze swoim własnym mitem. Jednocześnie to rodzinna saga, swoista kosmiczna opera mydlana, i jeśli miejscami serial skręca w nieco kiczowate, by nie powiedzieć campowe rejony, jest to wyłącznie z korzyścią dla niego.
Miło, że wrócili praktycznie wszyscy z oryginalnej obsady, tylko tym razem Stilgara zagrał Steven Berkoff (dopiero po 2h skojarzyłem, że był w Dziewczynie z tatuażem Finchera), a z kolei Saskię Reeves w roli Jessici zastąpiła fantastyczna Alice Krige. Z nowych członków obsady dobra jest mająca ewidentny ubaw z grania knującej suczy Susan Sarandon i James McAvoy jako syn Paula.
Polecam, najlepiej nadrabiając najpierw adaptację pierwszej Diuny, chociażby dla zachowania ciągłości w przedstawieniu świata i obsady.
Teraz dostrzegam, że gdyby HBO zrobiło 5-, 6- sezonową adaptację na odpowiednim poziomie to popularnością zmiotłaby Grę o tron.
Children of Dune (2003) (Blu-ray)
Bardzo mi się podobało! Lepsza reżyseria, lepsze zdjęcia (Arthur Reinhart sfotografował później... Dziewczyny z Dubaju 🙂 ) i przede wszystkim ciekawsza historia w tym sensie, że pierwszą Diunę znam już na wylot, a że wciąż nie przeczytałem dalszych powieści, oglądałem ze sporym zaciekawieniem, bo nie miałem pojęcia dokąd to wszystko zmierza. Pierwszy odcinek to adaptacja Mesjasza a drugi i trzeci Dzieci Diuny, i z tego co wyczytałem w sieci serial jest im bardzo wierny.
Historia jest angażująca, ciekawa, bogata i mięsista, a jednocześnie dość mroczna. Cały wątek Paula to wcale nie podnosząca na duchu, hollywoodzka opowieść o zbawcy, ale historia o upadku człowieka, który przegrał ze swoim własnym mitem. Jednocześnie to rodzinna saga, swoista kosmiczna opera mydlana, i jeśli miejscami serial skręca w nieco kiczowate, by nie powiedzieć campowe rejony, jest to wyłącznie z korzyścią dla niego.
Miło, że wrócili praktycznie wszyscy z oryginalnej obsady, tylko tym razem Stilgara zagrał Steven Berkoff (dopiero po 2h skojarzyłem, że był w Dziewczynie z tatuażem Finchera), a z kolei Saskię Reeves w roli Jessici zastąpiła fantastyczna Alice Krige. Z nowych członków obsady dobra jest mająca ewidentny ubaw z grania knującej suczy Susan Sarandon i James McAvoy jako syn Paula.
Polecam, najlepiej nadrabiając najpierw adaptację pierwszej Diuny, chociażby dla zachowania ciągłości w przedstawieniu świata i obsady.
Teraz dostrzegam, że gdyby HBO zrobiło 5-, 6- sezonową adaptację na odpowiednim poziomie to popularnością zmiotłaby Grę o tron.
Cytat z Szaman data 14 maja, 2024, 12:03https://twitter.com/hbomaxpolska/status/1790324937456005320?t=uAlFSXc7JooWzFH40vMZjA&s=19
Przeznaczenie nadchodzi. #DiunaCzęśćDruga trafi do HBO Max już 21 maja! #HBOMax #DunePartTwo pic.twitter.com/E9Hg5eIyGH
— HBO Max Polska (@hbomaxpolska) May 14, 2024
