aby założyć posty i tematy.

Hyde Park

PreviousPage 140 of 244Next
Cytat z Ernest Kubica data wrzesień 4, 2023, 20:43

Ten utwór dobrze pamiętam, ale nazwa zespołu nic mi nie mówi - chyba nigdy nie starałem się jej zapamiętać. Crazy Town pamiętam bo Butterfly to był dla mnie taki obciach, że trudno wyrzucić z głowy. Zastanawiałem się nawet wtedy dla kogo taka muzyka miała być? Jakieś brakujące ogniwo między Backstreet Boys i Limp Bizkit.

Ernest, zabrzmiało jakbyś wtedy miał już z 60 lat 😉 To były bardzo popularne rzeczy, choć dziś, jak wiele sezonowych mód, raczej się nie bronią. Granie przede wszystkim imprezowe i nawet u nas dość popularne.

Cytat z Szaman data wrzesień 4, 2023, 20:39

No Doubt to na pewno z tej samej półki? Pewnie chodzi o takie rockowe ska, czy jak to nazwać? Takie Crazy Town to jednak każdy zna tylko jeden singiel, a drugi odnalazłem kiedyś po latach, bo chodził mi po głowie 🙂

A do Smash Mouth nigdy nic nie miałem.

Dla mnie mniej więcej rejony podobne. Granie rockowe, ska, trawa i deskorolki 😉

Cytat z Szaman data wrzesień 4, 2023, 20:46

20 lat temu lubiłem ich singiel, który miał sprawić, że będą traktowani poważniej. A przynajmniej jak Limp Bizkit 🙂 Wtedy nu metal łykałem jak pelikan. A potem wypadł mi na lata z głowy. Gdy teraz słucham, to nie jest za dobrze, wokal dość irytujący.

You Tube podrzucił mi też coś takiego. Nie cierpię mash upów, ale tutaj prawie pasuje, szczególnie refren 🙂

https://www.youtube.com/watch?v=kgXv1kuKNqY

Wolałem Revolving Door, z riffem Jimiego H.

Uciekło mi to zupełnie, a ma 8 mln wyświetleń na YT, to pewnie ktoś pamięta 🙂

Cytat z robgordon data wrzesień 4, 2023, 21:08
Cytat z Ernest Kubica data wrzesień 4, 2023, 20:43

Ten utwór dobrze pamiętam, ale nazwa zespołu nic mi nie mówi - chyba nigdy nie starałem się jej zapamiętać. Crazy Town pamiętam bo Butterfly to był dla mnie taki obciach, że trudno wyrzucić z głowy. Zastanawiałem się nawet wtedy dla kogo taka muzyka miała być? Jakieś brakujące ogniwo między Backstreet Boys i Limp Bizkit.

Ernest, zabrzmiało jakbyś wtedy miał już z 60 lat 😉 To były bardzo popularne rzeczy, choć dziś, jak wiele sezonowych mód, raczej się nie bronią. Granie przede wszystkim imprezowe i nawet u nas dość popularne.

Jeśli chodzi o imprezowanie to ja chodziłem wtedy na coś takiego jak "czad party" i puszczenie takiej muzyki równałoby się z jednym wielkim gwizdem ze strony uczestników.

Dla mnie mniej więcej rejony podobne. Granie rockowe, ska, trawa i deskorolki

Z tego typu rzeczy to znajomi deskorolkarze puszczali to

100 lat nie słyszałem tego saksofonu 🙂

Sanah w Akademii Pana Kleksa

Przesłuchałem. Wszystko czego nie cierpię u tej wokalistki, ten dziecinny sposób śpiewania, być może osiąga tutaj swoje apogeum z całej jej kariery. Proszę, proszę, proszę, niech to nie zostanie przebojem.

Za późno, pewnie już zaplanowali puszczanie tego co 30 minut w RMF.

Cytat z Szaman data wrzesień 8, 2023, 22:12

Przesłuchałem. Wszystko czego nie cierpię u tej wokalistki, ten dziecinny sposób śpiewania, być może osiąga tutaj swoje apogeum z całej jej kariery. Proszę, proszę, proszę, niech to nie zostanie przebojem.

Przyznam, że od wielu lat nie docierają do mnie informacje co jest, a co nie jest przebojem. Wystarczy nie oglądać/nie słuchać programów/stacji, w których te przeboje próbuje się nam wciskać 😉 I ktoś w ogóle z pokolenia poniżej 30 lat słucha RMF, Zetki czy innych podobnych? Przecież to dla wapniaków jest 😉

Ten numer jest dla mnie nijaki. Choć samą Sanah akurat lubię. A przynajmniej niektóre jej piosenki. Lubię jej wrażliwość, zgrabne zabawy słowem i obserwacje obyczajowe. Mimo, że raczej targetem nie jestem. Nawet te jej beczenie mi nie przeszkadza.

Ja nic do niej nie mam, raczej doceniam to, że w ogóle na polskim rynku muzycznym jest ktoś na tyle charakterystyczny, że po dwóch sekundach wokalu da się go rozpoznać.

Cytat z Mierzwiak data wrzesień 8, 2023, 22:44

Ja nic do niej nie mam, raczej doceniam to, że w ogóle na polskim rynku muzycznym jest ktoś na tyle charakterystyczny, że po dwóch sekundach wokalu da się go rozpoznać.

Bardzo się z tym zgodzę. W polskiej branży muzycznej, szczególnie w mainstreamie,  jest tak wiele bezbarwnych postaci, że warto doceniać każdego, kto wyrasta ponad nie. Do tego samego worka wrzuciłbym chociażby Mery Spolsky (choć styl muzyczny jednak z innej bajki). Można nie lubić jej muzy, stylu i maniery, ale oryginalności, pomysłu na siebie i świetnych rymów odmówić nie sposób. Ja, człowiek wychowany na starym polskim rocku (i nie tylko), tym bardziej doceniam tych twórców którzy potrafią stworzyć (lub wybrać dla siebie) tekst, który o czym opowiada lub którym chcą nam coś przekazać. Pisałem już o tym tutaj, ale cała masa polskich wykonawców śpiewa kompletnie o niczym/nie wiadomo o czym. Miło dla odmiany, gdy słuchając polskiej muzyki choć na chwilę zatrzymasz się na słowach. Czy ze względu na sens, czy chociażby ze względu na intrygujące zestawienie słów.
Sanah i Mery to muzyka stricte popowa. W tym bardziej niszowym, nie radiowym nurcie oczywiście jest o wiele ciekawiej. Po wrzutce tutaj Lordofonu posłuchałem trochę ich rzeczy. I o ile autorem tekstów targają przemyślenia licealisty, to nie można odmówić mu umiejętności układania zgrabnych historii. Jest tego z pewnością więcej, a do mnie trafiają te rzeczy przypadkiem i okazjonalnie. Pamiętam, że jakiś czas temu spodobała mi się bezczelność i luz Zdechłego Osy, który sprytnie łączył hip-hop z estetyką punka. Okraszając wypuszczane dźwięki pyskatymi tekstami. Na jego koncert się raczej nie wybiorę (bilety mam na Hanię Rani, to są obecnie moje priorytety), ale trzymam za chłopaka kciuki.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

O tak, Mery jest świetna. Uwielbiam ten kawałek:

Z innych charakterystycznych wokalistek wskazałbym Ramonę Rey, która nigdy jakoś szczególnie do mainstreamu się nie przebiła, choć miała kawałek który totalnie wymiatał i o długie lata wyprzedził cały polski rynek muzyczny (no, z wyjątkiem Reni Jusis); to już 14 lat a brzmi jakby mogło rządzić w radio od jutra:

Bigotka jak najbardziej. Lubię ten pomysł na tekst (oczywiście to nie Mery była pierwsza), w którym rym sugeruje sprośność, którą podmiot liryczny zastępuje czymś bezpieczniejszym 😉 Kiedyś trafiłem na jej koncert, w niewielkim klubie w Szczecinie. Była jeszcze przed debiutem płytowym. Pamiętam, że bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Nie tylko muzyką i tekstami, ale też charyzmą, dobrym kontaktem z publicznością, która znajdowała się od niej właściwie na wyciągnięcie ręki. A i Ramonę jak najbardziej kojarzę, już od "Zanim wstanie słońce" (z dziś strasznie denerwującym udziałem Sztyku) i "Pięknie jest". Dziewczyna jest z Gryfic, niedaleko Szczecin. Co ciekawe, wszystkie jej rzeczy produkuje Igor Czerniawski. Koleś, który odpowiada za jedną z najlepszych płyt rockowego boomu lat 80-tych w Polsce (i jedną z najlepszych płyt polskiego rocka ever), czyli za czerwony album Aya RL.

A albumy "Elektrenika" i "Transmisja" Reni Jusis były naprawdę dobre i w tamtych czasach wyjątkowo świeże.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak
Cytat z Mierzwiak data wrzesień 8, 2023, 22:20

Za późno, pewnie już zaplanowali puszczanie tego co 30 minut w RMF.

Dzisiaj słyszałem ten utwór w RMF Maxx 😛

Przed chwilą widziałem reklamę danio, w której wykorzystano... piosenkę The Offspring. Świat się kończy 😉

Offspring to już w 98 trafiło pod strzechy 🙂

Nie interesuję się piłką ale skoro nawet mnie skręca z zażenowania na widok artykułów o tym, że dni Santosa są policzone, to nie wiem co muszą czuć fani tego sportu.

Myślicie że PZPN wpadnie kiedyś na pomysł, że może to nie selekcjoner jest problemem?

Tutaj akurat jak najbardziej selekcjoner jest problemem. A konkretniej jego niesamowicie widoczne wypalenie zawodowe i dziwaczne decyzje personalne. Zresztą już sam casting był pomyłką, gdy przez 8 lat narzekali na niego Portugalczycy (a latami bronił się wyczłapanym, wymęczonym mistrzostwem Europy z 2016 roku).

Nie da się zbudować reprezentacji w której leży komunikacja między trenerem i piłkarzami. Trener potrafi tylko po portugalsku, po angielsku nie chce, a jego głosem jest Grzegorz Mielcarski. Reprezentacje jedzie na atmosferze, bo spotyka się łącznie jakieś 6 tygodni w roku. Z dystansem między zawodnikami a trenerem jest w stanie poradzić sobie piłka klubowa, tam jest czas na korektę, tam robotę mogą odwalać asystenci.

Archaiczna, defensywna taktyka, zero własnych pomysłów personalnych, syndrom oblężonej twierdzy, wypalenie zawodowe, nietrafione reakcje na wydarzenia boiskowe- nie widzę żadnego powodu aby trzymać Santosa, tylko dlatego aby udowodnić, że winne są "piłkarzyki".

PreviousPage 140 of 244Next