aby założyć posty i tematy.

Jurassic Park

PreviousPage 4 of 12Next

Nie mogę się doczekać premiery bo dostaje już drgawek oglądając ciągle ten sam zwiastun przed każdym seansem.

Jak tak czytam opinie na letterboxd to chyba jednak sobie odpuszczę, a przynajmniej poczekam na to, co powie młodszy brat, bo pewnie pójdzie w premierowy weekend (no chyba że będzie przekonywał na wspólny wypad). Jurassic World to dla mnie w najlepszym wypadku "akceptowalna odmóżdżająca rozrywka" (bo jako film i sequel JP 1-3 to był dramat). Ku mojemu zdziwieniu Fallen Kingdom okazał się jeszcze gorszy (choć horrorowe zagrywki i vfx miał dobre). Tu zapowiada się na podobny poziom, o ile nie gorzej.

Tymczasem wczoraj powtórzyłem sobie pierwszy film Spielberga i stwierdzam, że on się nigdy nie zestarzeje. Narzeczona widziała go ze mną już bodajże czwarty raz i za każdym razem gdy Welociraptor wyskakuje zza Ellie Satler podskakuje tak wysoko, że boję się czy nie dostanie zawału. Cieszę się, że zdobyłem wersję z 2013 roku, bo moim zdaniem pod względem obrazu wygrywa ze starym wydaniem Blu-ray.

A właśnie, wczoraj czytałem na InsideKino, że wystartował w Korei i zarobił pierwszego dnia $6,1 mln (ok. 750 tys. widzów).

Tak wygląda połowa opinii o nowym Jurasshit World.

🙂

Przeczytałem zarys fabuły Dominion - film nie tylko kontynuuje najgłupszy wątek poprzednika (kto zgadnie o co chodzi?) o którym jak przeczytałem, to musiałem sobie przypomnieć że coś takiego w ogóle miało miejsce, tak bardzo jest to ciekawe, to jeszcze opowiada głównie o czymś, co jest jakby totalnie oderwane od dinozaurów i równie dobrze mogłoby być losową premierą Netfliksa z gatunku "Spiseg grożący ludzkości!" czy coś w tym stylu.

Odechciało mi się iść do kina :/

Hehe no pewnie 15 dinozaurów co uciekło Buffalo Billowi opanowało całą kulę ziemską 🙂

Nie, chodzi o dziewczynkę-klona 🙂

Poza tym to film o 

Spoiler
zmutowanej szarańczy której zmodyfikowano DNA a która stanowi zagrożenie dla wyżywienia ludzkości.

Fajne, nie?

Super, na to czekałem! 🙂

Cytat z Szaman data czerwiec 9, 2022, 15:17

Hehe no pewnie 15 dinozaurów co uciekło Buffalo Billowi opanowało całą kulę ziemską 🙂

One już dawno zginęły od niedoboru lizyny... A nie, zaraz. Tylko Spielberg pamiętał o tym drobnym fakcie. Worldy od początku na to srały, T-Rex z Isla Nublar żyje bez niej już 30 lat, a Mozazaura musiał ukąsić jakiś prehistoryczny, podwodny komar-karp. 🙂

Idę jutro na ósmą (ludzie wyciągają). Jak będzie tak źle, jak się zapowiada, wychodzę i szukam sali z Top Gunem.

Hmmmm.. w Ameryce ostateczne prognozy niższe niż te wczesne. PRO daje "tylko" $150 mln, Deadline jeszcze mniej, bo $125 mln. W Niemczech idzie na 550 tys. z przedpremierowymi, czyli nieco słabiej niż poprzednik. Ciekawe jak w Chinach dzisiaj pójdzie...

Pierwsze dane mówią o $12-13 milionach w Chinach w piątek. Może być +$30m w weekend i z $50m całkowicie (bo podobno opinie marne).

Marek Pilarski has reacted to this post.
Marek Pilarski

Zobaczcie kto wpadł na premierę Dominion 🙂

https://www.instagram.com/p/CekAGtIPTHZ/?igshid=YmMyMTA2M2Y=

Ja tymczasem wczoraj odświeżyłem sobie pierwszą część Spielberga co, nieświadomie, udało mi się w 29. rocznicę uroczystej premiery w LA.

Nie mam wiele nowego dodania poza powtórzeniem, że to doskonały film w którym z mistrzowskimi sekwencjami z dinozaurami konkurują takie sceny:

Juby has reacted to this post.
Juby

A ja właśnie wróciłem z Dominikany. Przy niej nawet dwa poprzednie Jurasshit Worldy wypadają jak dzieła sztuki. Zero stylu, dwa niepasujące do siebie wątki spotykają się ze sobą na słowo honoru, przesyt postaci (Grant - do wywalenia, Malcolm - to samo, Blue - zalicza cameo), lokacji, dinozaurów, których Trevorrow nie potrafi wprowadzić, zresztą w ogóle nie potrafi budować napięcia, ani kręcić jump scare'ów, a znikoma ilość ofiar tylko to wrażenie potęguje. Cały ten ciągnący się kabaret wieńczy kolejny triple threat match dinozaurów. Co by złego nie mówić o trójce (a nie jest to dobry film), przynajmniej sprawdza się jako krótki survival/animal thriller. Dominion próbuje być czymś... w sumie nie wiem czym i nie chcę wiedzieć. Odradzam, lepiej drugi raz iść na Top Guna!

😀

No nic, w takim razie trzeba iść do kina. 😛

Może ominął mnie jakiś news z tym związany, ale czy ktoś może mi wytłumaczyć, czemu tych 5 bardzo fajnych, pierwszych minut filmu NIE MA w filmie?

Wtf?

Cieszę się, że czytałem spoilery, bo dzięki temu mogłem adekwatnie obniżyć poprzeczkę (czytaj: po prostu ją zdąć) i może dzięki temu, a może i nie, obejrzałem to bez bólu.

Na plus zaliczam powrót oryginalnej trójki. Tak, to standardowy skok na nostalgię, ale gdy Neill wszedł do namiotu w którym czekała na niego Dern... Tego nie znajdziemy w scenach między Howard i Prattem, tutaj przyćmionymi nawet przez nowych bohaterów. Szczególnie spodobała mi się charyzmatyczna pilotka zagrana przez DeWandę Wise.

Sam film? To po prostu jeszcze jeden wielki, głupi blockbuster z bałaganiarskim scenariuszem. Najdziwniejsze jest to, że mimo zatoczenia koła tak wielkiego, że powróciła nawet puszka pianki do golenia w której Nedry miał wywieźć embriony z wyspy w pierwszym filmie, Dominion w ogóle nie sprawia wrażenia - jak go zapowiadano - wielkiego finału i konkluzji tej 6-częściowej historii. To pod tym względem identyczny film co The Rise of Skywalker. To zataczanie koła jest zresztą mocno dyskusyjne, bo tak jak poprzednik dopisał Hammondowi współzałożyciela Parku, tak tutaj też dostaliśmy postać, która miała swój udział w jego powstaniu.

Co najmniej zastanawiające jest kontynuowanie zakończenia Fallen Kingdom tylko w początkowej ekspozycji i końcowym monologu. Wszystko co jest pomiędzy, owszem, w ten czy inny sposób odnosi się do tego, jak dinozaury rozpanoszyły się po świecie, ale też nie traktuje tego w sposób, jakiego możnaby się spodziewać. I tak dostajemy osobliwy miks przygody, kina akcji i thrillera korporacyjno-spiskowego, podlanego sosem licznych, zdecydowanie zbyt licznych, dialogów o genetyce. Naprawdę uznano, że TO będzie najlepsza historia do opowiedzenia? Historia, której dwa kluczowe wątki są zaledwie luźno związane z dinozaurami i dokładnie ten sam scenariusz bez jakichś drastycznych modyfikacji możnaby zrealizować bez nich?

Miło, że Dominion kontynuuje tradycje serii Jurrasic Park i jest najgorszą częścią trylogii. Zamiast być filmem o wyłapywaniu dinozaurów, znowu mamy złą korporację i złego pana jej czele. Tyle, że choć w poprzednich filmach bad guye byli chociaż jacyś okrutni, ten jest żałosnym przegrywem. To w jaki łatwy sposób daje się wszystkim ogrywać jest żenujące.

Spoiler

Scena gdy jego czarny pomagier okazuje się zdrajcą (swoją drogą robi to z taka miną zimnego drania, że można by pomyśleć że to on jest villianem) ten jest wielce zaskoczony i robi smutna minkę. Kuriozum.

Na plus dobre efekty specjalne, dużo fajnie zrobionych praktycznych dinusiów (baby triceratops przesłodki). Pojawiło się sporo nowych w serii gatunków, inna sprawa jak wykorzystanych. Imponujący kecalkoatl ma tylko krótką, dość głupią scenę, pierzasty piroraptor chyba najfajniejszą, terinizozaur też dość dobrą, choć ukazanie go jako drapieżnika jest dość dyskusyjne (same ogromnie długie pazury to nie wszystko, współczesne leniwce mają też wielkie). Giganotozaur ma bardzo fajną i dość realistyczna pierwszą konfrontację z T-Rexem, ale

Spoiler

finałowe starcie to powtórzenie bzdurnego motywu z JW czyli przymierze dwóch różnych gatunków w celu pokonania innego.

Z denerwujących rzeczy powraca Owen i jego "talk to to the hand" i namierzanie celów dla raptorów laserem. Jednak największy absurd to

Spoiler

motyw z prehistorycznymi szarańczami. Wydaje się że ten motyw jest kompletnie zbędny, ale nie. Nasz główny złol podejmuje jedyną logiczną decyzję i każe spalić owady. OK  po paru sekundach powinny paść martwe? Ależ nie, jest nieszczelność i półonąca chmara ucieka do rezerwatu i przez jakąś minutę lata i podpala las.

A dlaczego te fajne 5 minut  o których wspomniał Juby nie trafiło do filmu? Bo to jest za dobra scena i nie pasuje do reszty.

 

PreviousPage 4 of 12Next