aby założyć posty i tematy.

MCU - Marvel Cinematic Universe

PreviousPage 90 of 98Next
Cytat z Szaman data lipiec 17, 2025, 17:43

Trochę taka potwarz dla tak znanego i cenionego aktora.

A występ w takiej produkcji nie?

*przypomina sobie jego grę w Transformers 3*

Nieważne 😀 Czek tak czy siak zainkasował więc dla niego to żadna strata.

Nie zaglądaj w jego filmografię z ostatnich lat 😀

John teraz

Dodane pliki:
  • BDVlcdV.jpeg
Janko, Szaman and Mierzwiak have reacted to this post.
JankoSzamanMierzwiak

Bardzo podoba mi się to ujęcie z burzeniem budynku. Jakby od niechcenia, co pokazuje niszczycielską siłę.

Nie wiem jaką propagandę PRowcy wymyślili tym razem ale natknąłem się w komentarzach na twitterze na rewelację, że aktor nosił na planie kostium Galactusa i chodził po makiecie Nowego Jorku.

Nawet jeśli to i tak pokryli to wszystko komputerem więc co za różnica?

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Feige zapewnia, że Blade jeszcze zipie.

https://www.worldofreel.com/blog/2025/7/20/blade-reboot-with-mahershala-ali-is-somehow-still-alive-according-to-kevin-feige

https://twitter.com/VHSDVDBLURAY4K/status/1947496279480930463

Bardzo miły gest.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Fantastic 4

Tak na gorąco, przekleję co napisałem na Filmwebie:

Trochę naciągane 7. Byłoby lepsze z lepiej dopasowanymi do siebie, mniej sennymi, obdarzonymi większym talentem komediowym aktorami. Na szczęście drużyna rozgrzała się od połowy spotkania, albo przestało mi to przeszkadzać. Świetna stylizacja i bardzo przekonujące motywacje wszystkich stron konfliktu, a nawet udany, chociaż zbyt pośpiesznie rozwiązany dylemat moralny wynagradzają wady. Są nawet w stanie przykryć kilka naiwności, bo po prostu pasują one do wykreowanego świata.

Sceny po napisach zdecydowanie powinny być umieszczone odwrotnie!

7/10

Plus:

  • film ma świetne tempo, mimo tych niedostatków polubiłem bohaterów i oczekiwałem na Galactusa. Czyli twórcy zdobyli to co najważniejsze.
  • wydaje mi się, że wycięto sporo materiału spod szyldu "Ben jest smutny, bo jest brzydki i nie ma penisa", uznając, że pchną fabułę w mniej ograne dla F4 rejony. Z dobrym skutkiem, chociaż dylemat moralny i kryzys opinii publicznej rozwiązuje się odrobinę zbyt łatwo
  • Strzelam, że Malkovich miał grać 
    Spoiler
    pierwotną formę Galactusa, co byłoby bez sensu zważywaszy na to, że Ineson też grać potrafi. No ale nie wiem, gdzie tutaj mieliby go wepchnąć, chyba w jakimś rzeczywiście totalnie zbędnym wątku
  • Galactus jest świetną, chociaż minimalnie nakreśloną postacią. Bardzo podobał mi się ten horrorowy sznyt, to właściwie bohater obarczony klątwą którą próbuje zwalczyć
  • nierówne efekty, chociaż tutaj chyba nikogo nie zaskoczę, ale za to świetna stylizacja na Jetsonów. Moje serce skradła wielka kaseta magnetofonowa wkładana w Herbiego 🙂
  • bardzo słaba scena na napisach każe mi po raz kolejny powątpiewać w aktualną formę braci Russo.
Janko and Mierzwiak have reacted to this post.
JankoMierzwiak

Najgorsza scena:

Spoiler

Jeśli nic nie pomieszam: Galactus wyrywa drzewo i zaczyna z uznaniem wąchać jego korzenie (?). Johnny patrzy się na to zza winkla, tak jakby podglądał zboczeńca. To jedyna scena humorystyczna która nie została utrzymana w ryzach, w dodatku psuje wielkie wejście olbrzyma. Taki Marvel z czasów największego kryzysu, trwa to na szczęście kilka sekund

Oczywiście znowu mamy wielką ewakuację z cyklu bajek, podań i legend z baśniowych krain. Pewnie mądrale od kryzysu Man of Steel znowu zadowolone? Uwierzyliście? Niesamowite jak wielki jest strach w hollywoodzkich biurach przed "efektem MoS", tam na pewno pokutuje przekonanie, że ten właśnie element zatopił uniwersum planowane na dwie dekady.

A jak tam Galactus w prawdziwym kostiumie i makieta Nowego Jorku? 🙂

Może scena ze stopą znana ze zwiastuna? Ale najprędzej skończyło się na marketingowym pitoleniu. Nawet samochód w scenach w których nie lata i tak był mocno podkręcony na komputerze, a oni tu o praktycznych efektach. Pewnie Herbiego mieli na planie prawdziwego w paru scenach.

Fajne, takie po prostu fajne. Ok, poprzeczka nie była ustawiona wysoko i żeby zostać najlepszą ekranizacją F4 wystarczyło trochę postaranka i wysiłku. Ale w końcu dobrze się ogląda, na zegarek nie spoglądałem, zadanie wykonane. Z rzeczy które szczególnie mi się podobały:

  • początek i od razu przejście do rzeczy, podobnie jak w Supermanie Gunna, aczkolwiek w przeciwieństwie do rzeczonego filmu i jego ściany tekstu tutaj origin został bardziej kreatywnie przedstawiony
  • Paul Walter Hauser

 

Marek Pilarski and Szaman have reacted to this post.
Marek PilarskiSzaman

Wyprawa w kosmos, spotkanie z Galactusem i ucieczka to absolutny top najlepszych, najbardziej emocjonujących i interesujących wizualnie sekwencji w historii MCU. Dla takich rzeczy właśnie chodzi się na te filmy i takich od dawna w tej serii brakowało. Brawo!!!

Sam film okazał się znacznie ciekawszy i pod każdym względem lepszy niż go w większości dość niezręcznie próbowały sprzedać trailery. Zagrała obsada i dynamika w relacjach między bohaterami, urocza kreacja świata, efekty (tylko płonący Johnny wypada słabo; no błagam, przecież to w ogóle nie wygląda jak ogień!) i fabuła, która zapewniła wspomniane emocje. Wybaczam parę nieścisłości (czemu nie użyć tej samej wiązki statku Galactusa która ściągnęła ich statek do porwania Wiadomo Kogo / Czego?), uproszczeń (błyskawiczna budowa tych wszystkich konstrukcji wypada niemal komicznie) i widocznych miejscami cięć. (po wątku Bena zostały nieskładne okruchy w postaci Natashy Lyonne, którą spokojnie można by z filmu wyciąć). Skrypt nie jest specjalnie głęboki a dylemat moralny przed którym stają bohaterowie jest dylematem tylko przez chwilę (choć i tak jest to o niebo ciekawsze niż to, co Gunn nieporadnie udaje w wątku kreskówkowej wojny w Supermanie), jednak ładnie buduje stawkę i wagę wydarzeń.

Na pochwałę zasługuje też sporadyczne użycie humoru, nieprzeszkadzającego w wybrzmieniu wszelkich scen dramatycznych. Nawet jeśli wiemy, że bohaterom ostatecznie się uda i że nikt nie zginie, wydarzenia mają tu autentyczną wagę i atmosferę zbliżającego się zagrożenia czyli coś, czego nie było w zdecydowanie zbyt często głupkowatej komedii Gunna. F4 nie jest filmem głupkowatym, a już na pewno nie jest komedią.

Jeśli jeszcze do czegoś mógłbym się przyczepić, to do niezbyt kreatywnego wykorzystania mocy bohaterów i pokazania ich współpracy. Specjalnie powtórzyłem sobie wczoraj Iniemamocnych i to co tam się wyprawia z samą Elastyną powinno być tu wzorem i inspiracją.

PS. Bardzo mi się podobało, że

Spoiler
Julia Garner miała mały występ bez komputerowej charakteryzacji.

PS2. H.E.R.B.I.E.! <3

Marek Pilarski, Janko and Szaman have reacted to this post.
Marek PilarskiJankoSzaman

Bardzo podobało mi się, jak ten film w ogóle się zaczyna, bo dostajemy od razu scenę, która wyznacza kierunek historii dla całego filmu, a przy tym nie jest to jakaś widowiskowa scena akcji, jak to już się chyba nieco przyjęło w wysokobudżetowych widowiskach. Później nieco ekspozycji z originem F4, co jest OK, bo nie zajmuje dużo czasu i opakowali to dość zgrabnie. No i następnie film się rozkręca i utrzymuje dobre tempo, akcja w kosmosie bardzo dobra, emocjonująca i wizualnie także bardzo dobrze zrealizowana. Dopiero gdzieś na początku drugiej połowy, gdy pojawia się pomysł "przeniesienia", to faktycznie chyba za bardzo przyspieszyli i poszli w zbyt duże uproszczenia. Prędkość z jaką rzekomo wybydowali te konstrukcje faktycznie zakrawała o komizm, mogli to zdecydowanie lepiej rozegrać/napisać. Nie podobała mi się też za bardzo scena konfrontacji Johnny'ego i Shalla-Bali, wyszła zbyt pompatycznie na mój gust. Poza tym nie wiedzieli chyba faktycznie, co zrobić z Benem, więc wrzucili wątek romantyczny, który póki co nie dał żadnych satysfakcjonujących rezulatatów. No i też uważam, że za słabo wykorzystali supermoce F4, szczególnie Reeda, choć ta jedna scena z Galactusem pod koniec była bardzo sugestywna. Johnny w płomieniach w jednym ujęciu z Shalla-Balą (chyba jak poleciała po konfrontacji w niebo) wyglądał fatalnie, a ogólnie tylko OK.

Co mi się jednak podobała, ale zwróciłem na to uwagę dopiero nieco później - wykreowany świat. Akcja dzieje się w innym uniwersum, ale rzeczywistości w nim jest podobna do tej nam znanej. Ale jest to jednak rzeczywistość nieco inna. Postęp technologiczny jest nieco większy, a ludzie nieco bardziej idealistyczni i "zerojedynkowi". Z jednej strony odczytuję to jako taki stereoptypowy, nieco sentymentalny, wyidealizowany sposób postrzegania Ameryki lat 60. w realnym świecie, ale z drugiej, biorąc pod uwagę filmową rzeczywistość MCU, świat w F4 jest także właśnie delikatnie inny, lekko przekręcony, karykaturalny, jakby z filmu animowanego (moje myśli też powędrowały w stronę Iniemamocnych). Istnienie takich postaci jak ta, którą gra Paul Walter Hauser, czy innych wspomnianych i pokazanych na chwilę postaci z jakimiś supermocami jeszcze bardziej wzmacnia to odczucie.

Ogólnie F4 > Superman

Janko and Mierzwiak have reacted to this post.
JankoMierzwiak

Kto z czwórki podobał Wam się najbardziej?

Jest jeden dziwny element tej stylizacji: na ulicach są obecne olbrzymie telebimy, a w domach ludzie korzystają z malutkich telewizorów jak z lat 50-tych. Oczywiście telebimy są im kilka razy potrzebne dla fabuły, a i pewnie jest to jakieś odniesienie do kolorowej branży reklamowej z lat 60-tych.

Podobało mi się jak bardzo inaczej zachowywali się drugo i trzecioplanowi bohaterowie, czuć było, że oglądamy utopię, przez co łatwiej było przełknąć pewne uproszczenia. W dodatku bardzo fajnym pomysłem było to, jak szybko załamuje się utopia, gdy ludzie przestają dostawać od celebrytów to czego chcą.

A gdzieś tam, hen daleko, małpy piszą negatywne komentarze o Supermanie w internecie 🙂

Marek Pilarski and Mierzwiak have reacted to this post.
Marek PilarskiMierzwiak
Cytat z Marek Pilarski data lipiec 26, 2025, 23:03

Kto z czwórki podobał Wam się najbardziej?

Wiesz co, Reed. Bo grający go aktor aż z oddali krzyczy gejem zachowaniem i ubiorem, ale nie widzi tego Grace Randolph, zajęta szukaniem gejowstwa u Cavilla 🙂 Poza tym, jest jakby wszędzie 🙂

PreviousPage 90 of 98Next