Mission: Impossible
Cytat z Mierzwiak data 6 kwietnia, 2025, 20:50Fatalnie wygląda ten skok z lotniskowca, znowu będzie gadanie o niesamowitych wyczynach Tomka tylko po to, żeby na ekranie było aż tak komputerowo?
Fatalnie wygląda ten skok z lotniskowca, znowu będzie gadanie o niesamowitych wyczynach Tomka tylko po to, żeby na ekranie było aż tak komputerowo?
Cytat z Szaman data 7 kwietnia, 2025, 15:20Niezły, jak na to, że w drugiej ręce była kanapka 🙂
O co chodzi z tym zakuciem w jakąś zbroję? Bo to najdziwniejsza zbitka tego zwiastuna. Dużo biegania, ale emocji żadnych. Będzie solidny film, ale tłumów na nim nie widzę.
Niezły, jak na to, że w drugiej ręce była kanapka 🙂
O co chodzi z tym zakuciem w jakąś zbroję? Bo to najdziwniejsza zbitka tego zwiastuna. Dużo biegania, ale emocji żadnych. Będzie solidny film, ale tłumów na nim nie widzę.
Cytat z Juby data 7 kwietnia, 2025, 15:37Ja się pytam, komu przeszkadzały te pięknie nasycone kolory z poprzedniej zapowedzi? Bo tutaj obniżyli nasycenie o jakieś 20%.
Nie podoba mi się to retconowanie wydarzeń i twierdzenie, że wybuch na placu czerwonym, czy inne akcje z przeszłości były wymierzone w Ethana. No i przesadzili z tym 2-miesięcznym odstępem od części siódmej - aż takich włosów Tom w 2 miechy by nie zapuścił.
A plakat spoko, zdecydowanie lepszy od czarnobiałej nic nie wyrażającej twarzy Cruise'a, albo okropnego składka z poprzedniej części 😛
Ja się pytam, komu przeszkadzały te pięknie nasycone kolory z poprzedniej zapowedzi? Bo tutaj obniżyli nasycenie o jakieś 20%.
Nie podoba mi się to retconowanie wydarzeń i twierdzenie, że wybuch na placu czerwonym, czy inne akcje z przeszłości były wymierzone w Ethana. No i przesadzili z tym 2-miesięcznym odstępem od części siódmej - aż takich włosów Tom w 2 miechy by nie zapuścił.
A plakat spoko, zdecydowanie lepszy od czarnobiałej nic nie wyrażającej twarzy Cruise'a, albo okropnego składka z poprzedniej części 😛
Cytat z Mierzwiak data 7 kwietnia, 2025, 18:27Cytat z Juby data kwiecień 7, 2025, 15:37A plakat spoko, zdecydowanie lepszy od czarnobiałej nic nie wyrażającej twarzy Cruise'a, albo okropnego składka z poprzedniej części
Składak wyjdzie bliżej premiery 🙂
Cytat z Juby data kwiecień 7, 2025, 15:37A plakat spoko, zdecydowanie lepszy od czarnobiałej nic nie wyrażającej twarzy Cruise'a, albo okropnego składka z poprzedniej części
Składak wyjdzie bliżej premiery 🙂
Cytat z Juby data 23 kwietnia, 2025, 08:45Fallout było długie (aż 147 minut), Dead Reckoning
Part Onebyło za długie (163 minuty, z czego na początku tyle ekspozycji, że czołówka zaczynała się dopiero po 28 minutach!) Liczyłem, że na finał trochę się opamiętają - w końcu to kino akcji - będzie mniej gadanej ekspozycji, a więcej akcji i max. 145 minut z napisami. Myliłem się... Oficjalny czas trwania Final Reckoning to 171 minut!!Niech się później nie dziwą, że film się nie zwrócił. Przecież to wychodzi do kin w ten sam weekend co dwa razy krótsze Lilo & Stitch = animacja będzie miała 2x więcej seansów w trakcie dnia.
Fallout było długie (aż 147 minut), Dead Reckoning Part One było za długie (163 minuty, z czego na początku tyle ekspozycji, że czołówka zaczynała się dopiero po 28 minutach!) Liczyłem, że na finał trochę się opamiętają - w końcu to kino akcji - będzie mniej gadanej ekspozycji, a więcej akcji i max. 145 minut z napisami. Myliłem się... Oficjalny czas trwania Final Reckoning to 171 minut!!
Niech się później nie dziwą, że film się nie zwrócił. Przecież to wychodzi do kin w ten sam weekend co dwa razy krótsze Lilo & Stitch = animacja będzie miała 2x więcej seansów w trakcie dnia.
Cytat z Juby data 23 kwietnia, 2025, 08:52Ja czytałem (tak, jak i przy poprzedniej części), że testowali wersję +3 godzinną, ale ostateczna jest trochę odchudzona 😛
Kompozytorami przy ostatniej części są Max Aruj i Alfie Godfrey, czyli zmiana po ostatnich dwóch filmach.
Ja czytałem (tak, jak i przy poprzedniej części), że testowali wersję +3 godzinną, ale ostateczna jest trochę odchudzona 😛
Kompozytorami przy ostatniej części są Max Aruj i Alfie Godfrey, czyli zmiana po ostatnich dwóch filmach.
Cytat z Szaman data 24 kwietnia, 2025, 16:47Najnudniejsze plakaty świata
https://deadline.com/gallery/mission-impossible-the-final-reckoning-posters-photos/mission-impossible-the-final-reckoning-5/
Najnudniejsze plakaty świata
Cytat z Mierzwiak data 24 kwietnia, 2025, 16:56Powiedziałbym że jedne z najgorszych w historii.
Nie wiem czym te losowe, w większości brzydkie i nudne zdjęcia mają kogokolwiek zachęcić do filmu. Żenująca kampania.
Powiedziałbym że jedne z najgorszych w historii.
Nie wiem czym te losowe, w większości brzydkie i nudne zdjęcia mają kogokolwiek zachęcić do filmu. Żenująca kampania.
Cytat z Szaman data 28 kwietnia, 2025, 12:2417 i 18 maja pokazy przedpremierowe w polskich kinach.
https://twitter.com/cowkinie/status/1916796712317788636?t=49OfUpRXzpzjrFkAf85JEw&s=19
17 i 18 maja pokazy przedpremierowe w polskich kinach.
https://twitter.com/cowkinie/status/1916796712317788636?t=49OfUpRXzpzjrFkAf85JEw&s=19
Cytat z Mierzwiak data 29 kwietnia, 2025, 09:10Najgorsza. Kampania. Plakatowa. W. Historii. Hollywood.
To już czwarty plakat z Tomkiem na samolocie. Rozumiem że w filmie będzie tylko ta jedna scena akcji?
Najgorsza. Kampania. Plakatowa. W. Historii. Hollywood.
To już czwarty plakat z Tomkiem na samolocie. Rozumiem że w filmie będzie tylko ta jedna scena akcji?
Cytat z Juby data 29 kwietnia, 2025, 11:07Nie chcę usprawiedliwiać tej kampanii - bo ewidentnie jest ch*owa - ale, czy naprawdę jest aż taka tragiczna? Czy mocno się różni od plakatów TG:M?
Kampanie plakatowe do filmów borykają się z tymi samymi problemami od kilkunastu lat, do czego zdążyły mnie już przyzwyczaić. Zaprzestano robienia sesji zdjęciowych z bohaterami, a osoba, która ma się tym zająć dostaje tylko kilka(naście) movie stills z filmu/planu i ma z tego zrobić filmowy plakat. No sorry, ale nie wiem jakie to musiałoby być zdjęcie, żeby dodając jakiś filtr, tytuł i otagowanie wyszło coś dobrego. Z tym posterem z 7 kwietnia w miarę fajnie się udało, ale reszta - z pustego i Salomon nie naleje.
Co najdziwniejsze - w przypadku Mission: Impossible na doskonały plakat wystarczy profil Toma Cruisa i nic więcej. Nie wierzycie? Przypominam tę - do dziś nieprzebitą - perłę 🙂
Czas trwania filmu to jednak "tylko" 169 minut xD
Nie chcę usprawiedliwiać tej kampanii - bo ewidentnie jest ch*owa - ale, czy naprawdę jest aż taka tragiczna? Czy mocno się różni od plakatów TG:M?

Kampanie plakatowe do filmów borykają się z tymi samymi problemami od kilkunastu lat, do czego zdążyły mnie już przyzwyczaić. Zaprzestano robienia sesji zdjęciowych z bohaterami, a osoba, która ma się tym zająć dostaje tylko kilka(naście) movie stills z filmu/planu i ma z tego zrobić filmowy plakat. No sorry, ale nie wiem jakie to musiałoby być zdjęcie, żeby dodając jakiś filtr, tytuł i otagowanie wyszło coś dobrego. Z tym posterem z 7 kwietnia w miarę fajnie się udało, ale reszta - z pustego i Salomon nie naleje.
Co najdziwniejsze - w przypadku Mission: Impossible na doskonały plakat wystarczy profil Toma Cruisa i nic więcej. Nie wierzycie? Przypominam tę - do dziś nieprzebitą - perłę 🙂

Czas trwania filmu to jednak "tylko" 169 minut xD
Cytat z Mierzwiak data 12 maja, 2025, 11:11Wydałem 42,90 zł na bilet. Lepiej żeby film był tego wart 🙂
https://www.youtube.com/watch?v=G1VBfMCZVkw
Wydałem 42,90 zł na bilet. Lepiej żeby film był tego wart 🙂
Cytat z Szaman data 17 maja, 2025, 19:46The Final Reckoning
Tragiczna część i dowód, że McQuarrie nie jest jednak wcale żadnym Midasem. Tyle jest tutaj niepotrzebnego gadania, streszczania, ekspozycji, że na przemian przysypiałem, wierciłem się, rwałem sobie włosy z głowy i zastanawiałem się dlaczego moje życie znalazło się akurat w tym fotelu. Ten film jest tak przegadany, że przeciętne sceny akcji sprawiają wrażenie rzadkiego przerywnika. Bójka na samolotach którą reklamowano Reckoning nie ma większego napięcia, bo odbywa się w praktycznie niemej atmosferze, pokazując jak wiele dla filmowego rytmu znaczą dialogi. W dodatku parę gorszych, jakby nałożonych na niebieskiej ścianie ujęć wybija z iluzji. Blado wypada również nurkowanie głębinowe, które jest bardzo przeciągnięte i znowu, pozbawione rytmu i nieme.
Nie brakuje też niezamierzenie komicznych elementów, co już dawno nie zdarzyło się w tej serii (nigdy?). "Byt" jest już zupełnie wyjęty z innego filmu, a jego scena "przesłuchania" jest tak żałosna, że modliłem się aby wreszcie się skończyła. Takie stwierdzenia jak "żyjemy w rzeczywistości bytu" brzmią tragicznie nawet na kartce, a słychać je w filmie. Dochodzi też do dwóch niezamierzenie komicznych zgonów, szczególnie jeden z nich sprawia wrażenie straty czasu widza.
Cruise jest tutaj niesamowicie drewniany i daje najgorszy występ w serii od czasu nielubianej dwójki. Morales jest jeszcze bardziej kreskówkowy niż w Part 1, jednak było to możliwe. Z tła wyróżnia się jedynie Pegg, ale może to zasługa ciągnącej się już dwie dekady mojej wielkiej sympatii do tego aktora.
Strata czasu. Kilka klas gorsze od poprzednika.
3/10
The Final Reckoning
Tragiczna część i dowód, że McQuarrie nie jest jednak wcale żadnym Midasem. Tyle jest tutaj niepotrzebnego gadania, streszczania, ekspozycji, że na przemian przysypiałem, wierciłem się, rwałem sobie włosy z głowy i zastanawiałem się dlaczego moje życie znalazło się akurat w tym fotelu. Ten film jest tak przegadany, że przeciętne sceny akcji sprawiają wrażenie rzadkiego przerywnika. Bójka na samolotach którą reklamowano Reckoning nie ma większego napięcia, bo odbywa się w praktycznie niemej atmosferze, pokazując jak wiele dla filmowego rytmu znaczą dialogi. W dodatku parę gorszych, jakby nałożonych na niebieskiej ścianie ujęć wybija z iluzji. Blado wypada również nurkowanie głębinowe, które jest bardzo przeciągnięte i znowu, pozbawione rytmu i nieme.
Nie brakuje też niezamierzenie komicznych elementów, co już dawno nie zdarzyło się w tej serii (nigdy?). "Byt" jest już zupełnie wyjęty z innego filmu, a jego scena "przesłuchania" jest tak żałosna, że modliłem się aby wreszcie się skończyła. Takie stwierdzenia jak "żyjemy w rzeczywistości bytu" brzmią tragicznie nawet na kartce, a słychać je w filmie. Dochodzi też do dwóch niezamierzenie komicznych zgonów, szczególnie jeden z nich sprawia wrażenie straty czasu widza.
Cruise jest tutaj niesamowicie drewniany i daje najgorszy występ w serii od czasu nielubianej dwójki. Morales jest jeszcze bardziej kreskówkowy niż w Part 1, jednak było to możliwe. Z tła wyróżnia się jedynie Pegg, ale może to zasługa ciągnącej się już dwie dekady mojej wielkiej sympatii do tego aktora.
Strata czasu. Kilka klas gorsze od poprzednika.
3/10

