aby założyć posty i tematy.

Oppenheimer (2023)

PreviousPage 7 of 15Next

Ten nowy zwiastun?

IMAX

 

 

Normalny

Cytat z Kuba data grudzień 16, 2022, 16:33

Finansowo przede wszystkim uważam, że nie ma problemu. Ten film ma budżet "zaledwie" 100 milionów dolarów. Na tle innych blockbusterow to grosze. Myślę, że zwróci się bez problemu.

Ze zwrotem problemu być nie powinno, a może jednak? Nie zamierzam się mądrować i kategorycznie mówić jak będzie, rok temu bawiłem się w obiektywnego sceptyka wobec drugiego Avatara i raczej była to chybiona próba, ale nadeszły czasy gdy nawet filmy z niskimi budżetami potrafią być katastrofami w BO. Po Tenecie nazwisko Nolana jest, uważam, mocno nadszarpnięte, a Oppenheimer to tylko dramat. Nie widowisko sci-fi, nie film akcji, ale dramat oparty na faktach. Na ile w takim przypadku wystarczy wyłącznie obsada i nazwisko reżysera, tym bardziej gdy nie towarzyszy temu żaden gimmick, żadna realizacyjna sztuczka, żadna fabularna tajemnica rozpalająca internetowe spekulacje grubo na rok przed premierą?

Ostatnio chwalili się, że naprawdę wjechali samolotem w hangar (po co? nie wiem do dziś), tym razem nawet tego nie mają. Idiotów z twittera myślących, że naprawdę zdetonowali atomówkę ignoruję 😛

Ale sama bomba jest wydarzeniem. Szczególnie jeśli zostanie pokazane też zniszczenie Hiroszimy czy opisany w ksiażce spacer paru bohaterów po jej ruinach. To są jednak dość mocne sceny, które mogą wyglądać iście spektakularnie, mam też wrażenie, ze mimo wszystko temat bomby atomowej i samego Oppenheimera działa jakoś na wyobraźnię również widza masowego. To przecież bardzo łatwo można sprzedać jako film "ważny" historycznie i społecznie (również dlatego, ze historia Oppenheimera to kolejna opowieśc o tym jak państwo, zacofanie umysłowe i polityczny zamordyzm mogą zniszczyć życie wielu ludzi).

Sęk w tym, że brakuje w ostatnich latach tytułów o podobnym profilu żeby szukać porównań. Cięzko za miarodajne uważać odniesienia do filmów sprzed 4-5 lat i więcej. Gdybyśmy tak robili to chyba najsensowniejszym porównaniem są tu różne tytuły Spielberga (The Post - 187 milionów dolarów, Most szpiegów - 165 milionów, Lincoln - 275 milionów). A tak może pojedyncze tytuły na przestrzeni ostatniej dekady: "Snajper" (chore z obecnej perspektywy pół miliarda), Hidden Figures (235 milionów), Green Book (321 mln).

Generalnie strzelam w ciemno, ze gdyby Oppenheimer z taką ekipą trafił na ekrany w okresie przed pandemią to mielibyśmy spokojnie hit na poziomie filmu Eastwooda. Teraz, faktycznie cięzko orzec. Zakładam, że nie będzie problemu, ale w sumie przekonamy się. Dużo nam ten film powie o przyszłości kina.

Więc napiszę wyłącznie w swoim imieniu: ja się w kinie stawię w premierowy weekend, bo od dawna chciałem powrotu Nolana do mniejszego, przyziemnego kina, nawet z budżetem $100 mln 🙂

Zapewne to dla niektórych dość kontrowersyjna teza, ale wg mnie nazwisko Nolana powoli i systematycznie traci na wartości już od... ostatniej części Trylogii Batmana. Do tego czasu Chris skutecznie budował swą pozycję jako twórca nietypowych, inteligentnych, a jednocześnie spektakularnych blockbusterów. Był pieszczoszkiem krytyków, ale co ważniejsze widzów. Mroczny Rycerz i Incepcja były momentem szczytowym. Od tego czasu zaczął się zjazd. Oczywiście ta równia jest pochylona nieznacznie. Filmy nadal zarabiają na siebie, aktorzy wciąż się do niego garną, media chętnie dzielą się przeciekami z planów kolejnych produkcji. Jednak chyba każdy z nas, zwłaszcza ci, którzy na bieżąco, od początku śledzą jego karierę, czują to instynktownie, bez posiłkowania się danymi. Dostrzegam to też wśród moich znajomych na FW (wiem, to mało reprezentatywna próba, ale jednak jakoś odzwierciedla to, co dzieje się w mojej bańce). Dowodem jest jednak w tym wypadku nie tylko średnia ocen, ale też ich liczba. Po kolei (liczba/średnia):

Incepcja: 37/8,2

Mroczny Rycerz Powstaje: 32/7,8

Interstellar: 32/7,5

Dunkierka: 24/7,3

Tenet: 19/6,3

Poza pewną obsuwą jakościową rzuca się w oczy to, że jego kolejne filmy wywołują w nas coraz mniej emocji. Powody są różne. Czasem jest nim celowa rezygnacja z postaci głównego bohatera (Dunkierka), a czasem doprowadzenie do tego, że jest nam on kompletnie obojętny (Tenet). A czasem mało wciągająca historia (0ba wcześniej wymienione filmy). Wydaje mi się jednak, że najistotniejsze jest to, że Nolan chyba nie do końca zdaje sobie sprawę, że świat w ciągu ostatnich 10 lat bardzo się zmienił.

Kilka powodów które mogą wpłynąć na niezadawalające wyniki Oppenheimera wskazał Mierzwiak. Ja dodałbym jeszcze to, że wielu potencjalnych widzów nie ma pojęcia kim był Oppenheimer. I nic ich to nie obchodzi. Tym bardziej może ich nie obejść mając w pamięci seanse Dunkierki i Teneta.

Dla rozważań nie ma większego znaczenia, ale mnie również nie interesuje historia Oppenheimera. I jak dotąd nie potrafię wywołać w sobie większego zainteresowania tym projektem. Może jak zobaczę ten nowy zwiastun na dużym ekranie, a nie w takiej wyciekniętej wersji, to mój stosunek się choć trochę zmieni. Nie miałbym nic przeciw, gdyby ten zjazd Nolana zakończył się filmem, w którym zagrała Emily Blunt 🙂

PS. Osobiście uważam Interstellar za bardzo dobry film.

Zjazd jest, oczywiście. Ale on był nieunikniony, Incepcja i Mroczny Rycerz bądź co bądź są w ogólnej świadomości uważane za arcydzieła i jedne z najlepszych filmów w historii kina w ogóle. Nie było szans na utrzymanie tej serii, niezbyt duże są na to, że kiedykolwiek ponownie do tamtego poziomu dobije.

Nie zgadzam się z opinią co do Oppenheimera jako postaci. Może u nas faktycznie niezbyt kogoś obchodzi, ale jednak w Ameryce to jedna z najważniejszych postaci XX wieku. Cały film opowiada o wydarzeniu o niesłychanej wadze. Stąd też wyciagałem przykłady biografii z zeszłej dekady - w USA tego typu filmy są w modzie i zawsze były, również pod względem BO. Jak będzie teraz, zobaczymy, dawno nie było takiego filmu.

Tenet mógł faktycznie nieco pozycję Nolana w branży podkopać, ale Dunkierka? Oceny może faktycznie nie były na poziomie pierwszych filmów Chrisa, ale nadal były bardzo dobre. Do tego dochodzi znakomity box office - nie była ona przypadkiem najlepiej zarabiającym filmem wojennym? Oczywiście sama wizja starcia zbrojnego z okresu II wojny światowej może być ekscytująca dla niedzielnego widza, ale zaryzykuje stwierdzenie, że znacznie mniej osób w ogóle znało historię Dunkierki niż zna Oppenheimera.

Moje relacje z Nolanem są raczej skomplikowane. Zwykle nie podobają mi się tematy, którymi się zajmuje. A na Oppenheimera czekam. Podobnie było z Dunkierką.

Zaryzykowałbym twierdzenie, że jest. Tylko, że bardzo rzadko daje nam tego dowód 😉

Chaplin i Urodzeni mordercy to dwie, świetne role. Nie są jakoś szczególnie odkrywane po latach, bo i Iron Man ma dość specyficznych fanów którzy chyba lubią swojego idola gdy lata w puszce i tyle. Oczywiście Nolan dokonał PR-owej przesady. Ciekawe czy Robert w ogóle jeszcze potrafi.

To ja powiem, że bazując na książce zgaduje, że będzie to zupełnie standardowa rola.

Szkoda, że postawili na publikację tego bardziej zwyczajnego. Trailer IMAXowy wydaje się być bardziej intrygujący.

Świetna muzyka! Wizualia też bardzo dobre, niemniej potencjał kasowy, w dzisiejszych czasach, wydaje mi się naprawdę niewielki.

Nie wiem czy to czegoś wyznacznik, ale na głównych kanałach YT trailer Oppenheimera ma już 1,5 mln więcej wyświetleń niż Barbie. Na Twitterze to już prawie 4 mln przewagi.

U mnie na fanpage'u tylko siedem lajków. Barbie - 68.. ale to pewnie też nie jest wyznacznik niczego... No może tylko pokazuje, że lepiej wrzucać posty w piątek po godzinach biznesowych niż w poniedziałek przed południem. 🙂

Zwiastun nudny. Połowa to różne ujęcia wybuchu albo (sorki, ale mocno mnie to rozbawiło ;)) tępe spojrzenie Ciliana. Naprawdę? Na plus bardzo dobre zdjęcia.

PS. Oczywiście wciąż chcę się na to wybrać do kina. Ale moja chęć coraz bardziej się chybocze na linie.

Zwiastun w porządku, ale do szybkiego zapomnienia.

Cytat z Marek Pilarski data grudzień 19, 2022, 18:55

U mnie na fanpage'u tylko siedem lajków. Barbie - 68.. ale to pewnie też nie jest wyznacznik niczego... No może tylko pokazuje, że lepiej wrzucać posty w piątek po godzinach biznesowych niż w poniedziałek przed południem. 🙂

Na Immersji lekka tylko dominacja Barbie 😛 za to na globalnych kanałach deklasacja filmu Grety jedynie się pogłębia.

PreviousPage 7 of 15Next