aby założyć posty i tematy.

Scream

PreviousPage 19 of 19

Bardzo przeciętne, przebrzydłe, pełna sala na jakieś 150 osób. Więcej potem. 5/10.

Bardzo średnia część. Plusami są bohaterki które obserwujemy od 30 lat, to, że nastolatki nie irytują tak jak w produkcjach Netflixa czy Amazonu, oraz ta jedna jaskółka przełamująca schemat na którą było stać twórców. Reszta to bardzo przeciętne rozwiązanie fabuły naznaczone wzruszeniem ramion i scenariuszową głupotą, tragiczne cameosy i parszywa strona wizualna przywodząca na myśl horror na DVD zza szyby Twojego kiosku Ruchu.

Joel McHale zupełnie nie przypominał sam siebie. Nie wiem jak to zrobił ten aktorski kameleon 🙂

Piątka i szóstka o wiele lepsze, szkoda, że nie robili tego Radio Silence.

Jestem w szoku, że Williamson zdaje się nie wiedzieć dlaczego działają te najlepsze twisty w serii. Film jest tak świeżo po premierze, że nawet w spoilerze napiszę okrężnie i odniosę się do innych części.

Spoiler

Najlepsze twisty w Krzyku wynikają z tego, że dobrze poznaliśmy ich bohaterów i spędziliśmy z nimi cały film. Dlatego dla mnie nie działa na przykład twist z dwójki gdzie Laurie Metcalfe jest totalnie trzecioplanową postacią, z wiadomych względów ukrywaną przed Sidney. Nie działa tam też Olyphant, w filmie mógłby zostać niezauważony gdyby nie to, że aktor zdobył popularność na przestrzeni kolejnych 30 lat. Nie działa Foley w trójce, bo jest kompletnie bezbarwny i nie ma żadnego znaczenia kto z planktonu okaże się mordercą. Na tle tych przykładów nie muszę chyba wskazywać jak rewelacyjnie działają twisty z jedynki, czwórki i piątki, oraz jak akceptowalny, chociaż nie powalający jest twist z szóstki. W tej ostatniej twórcy przynajmniej rozumieli serię lepiej niż jej ojciec chrzestny. Niepojęte.

PS. Tak mi się jeszcze przypomniało, że obecny na samiutkim początku udany żart słowny z camea Lillarda w Krzyku 2, to jedna z niewielu scen humorystycznych w filmie. Cały czas jest meta, życie Sydney przeplata się z Ciosem, jest o tym trochę dialogów, ale nie ma tutaj prawie żadnych podrygów w stronę horroru komediowego. Przez co tracą tutaj sporo z klimatu serii, ale w zamian wcale nie osiągają wysokiej jakości ponuractwa. Nie ma tutaj za wiele życia, czasami jest to skutecznie maskowane akcją i kolejnymi atakami Ghostface'a.

Przed jutrzejszym dzisiejszym seansem 7 postanowiłem odświeżyć części 1-4 (przy okazji w tym roku mamy 30-lecie oryginału) i cóż mogę powiedzieć?

Jedynka to absolutny klasyk z jedną z najlepszych sekwencji otwierających w historii nie tylko horroru, dwójka, choć powstała szybko i z wiadomych powodów, to dla mnie mega udany, samoświadony sequel który nie stara się być wyłącznie prostą powtórką z rozrywki a trójka to już totalna meta zabawa i często bardziej komedia aniżeli thriller, i dobrze, dzięki temu nie ma wrażenia wtórności bo twórcy cały czas patrzą przed siebie. Niestety powtórka czwórki weszła bardzo słabo, poza zjawiskową Neve i sympatyczną postacią Panettiere nie ma tu nic ciekawego. W końcowym monologu morderca wykłada coś, co byłoby aktualne i dzisiaj ale w sumie nic z tego nie wynika a meta komentarz poświęcony rimejkom / nowym zasadom slashera jest mętny i po prostu bzdurny.

PS. Trójka ma doskonałe zakończenie i dla mnie jest to ostatnia część tej serii.

Mnie też zaskoczyło jak wiele traci czwórka. Kiedyś wydawała się wyprzedzającym czasy komentarzem społecznym, dzisiaj pozostał z niej tylko efektowny twist w finale.

Krzyk 7

Pełna zgoda z Szamanem, według mnie najsłabsza część. Ta jedna jaskółka, domyślam się o co chodzi, też mi się to podobało, aż dziwne że wcześniej nikt na to nie wpadł. Reszta do zapomnienia, a jednego Ghostface'a już każdy wytypował po wizycie bohaterek wiadomo gdzie. Po tylu filmach ciężko juz czymś zaskoczyć, więc może tej serii należałoby się zamknięcie, skoro nawet jej główny scenarzysta nie jest w stanie niczego ciekawego zaoferować.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

🙂

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Scream 7

Ależ piękny przykład tego, co wywołuje u mnie takie zmęczenie popkulturą i przy okazji dowód na to, że ludzie odpowiedzialni za rzeczy wielkie / genialne / kultowe nigdy ale to przenigdy nie powinni wracać do tematu, bo tak jak wielu przed nim tak i teraz (heh, 15 lat temu zresztą też) Williamson pokazał, że nie ma w temacie Krzyku absolutnie nic do powiedzenia.

Gdybym miał pić shota za każdym razem gdy ktoś tu mówi o poprzednich wydarzeniach, Sidney, mordercach czy częściach Ciosu to po 20 minutach leżałbym nieprzytomny między fotelami i taki jest to w większości film - niewolniczo uwiązany do tego, co już było, niepotrafiący mówić własnym głosem, zupełnie jak dzwoniący do Sid morderca przebrany w to, co dobrze pamiętamy ale pod deep fejkiem niemający nic do zaoferowania. No, mimo wszystko poza paroma elementami - wspomniane wejście Gale jest świetne, dobra jest scena między Sid i Gale, sceny z mordercą mają nawet jakieś tam napięcie i potrafią zaangażować (poza slapstickową żenadą w teatrze) ale też można wielokrotnie rwać sobie włosy z głowy z głupoty czy nawet niekompetencji bohaterów; może faktycznie Gale powinna przejść na emeryturę skoro

Spoiler
nie poprosiła w szpitalu o papiery "Stu"?

Jest wreszcie finał z okropnymi cameosami (po co to było? no i gdzie Emma Roberts?) i motywacją morderców z której nie zrozumiałem ani słowa. Było to tak źle napisane czy już mi się mózg wyłączył? Nieważne, przynajmniej walka z ostatnim killerem była dobra, tylko znowu zwieńczona slapstickiem pochodzącym z zupełnie innej serii filmów. Scream i komputerowe gore? Błagam...

Muszę pomyśleć nad oceną bo rzeczy fajne wymieszane są tu z najgorszymi w historii tej serii.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Spoiler

Wątek szpitala jest arcykoszmarny, rozmawiały z jednym, niewiele znaczącym gościem, uwierzyły na słowo w jego absurdalną historię, pokiwały głowami i poszły. Zresztą całe śledztwo ucina się w tym momencie, tak jakby pogubiono kartki scenariusza 🙂 Emma Roberts obrywa w głowę w czwórce? Bo nie pamiętam. Może lepiej byłoby gdyby ona była mastermindem prosto ze szpitala?

Tak jak pisałem, epizody tragiczne, szczególnie Arquette wypadł jakby dopiero wyciągnęli go spod kołdry. Tyle Krzyk mówił przez lata o głupocie fanów horrorów i fantastyki, a z braku laku poszli za najbardziej bzdurną teorią z internetu, wynikającą z uwielbienia do slapstickowej kreacji Lillarda. Przy okazji, kretyński był wątek boyfrienda, który "tylko próbował" nagrać video w którym nazywa swoją partnerkę i teściową sukami. Granie na czas i zapchajdziura.

Co do motywacji, straszny bełkot. Według mnie ona uważała, że Sidney żyje pełnią życia gdy walczy z mordercą i chciała jej to przywrócić (?). Wywnioskowała to z jej książek (?) których była fanatyczką. Jeszcze gorszy był wątek Embry'ego, oczywiście, że były magik komputerowy jest zatrudniony jako pielęgniarz w szpitalu psychiatrycznym. Cóż za przypadek.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Nie próbuję tego nawet zrozumieć bo dostanę migreny 🙂

Wszystkich morderców odgadłem, jedyny z którym się pomyliłem obstawiając go to

Spoiler
Creepy który jak debil pobiegł do kuchni a gdy wrócił ranny myślałem że udaje z sosem pomidorowym niczym Billy z syropem klonowym
ale jego slapstickowy (znowu!) zgon wyprowadził mnie z błędu.

Powiedziałbym, że oryginalna Trylogia jest pod tym względem najlepsza bo bardzo prosta - zakorzeniona w tłumionej frustracji, gniewie i pragnieniu zemsty. W dodatku tematycznie spójna oraz ograniczona do wąskiego grona postaci i jednego wątku plus wynikających z niego konsekwencji: drugiego życia Maureen Prescott.

Od Czwórki zaczęły się już schody (nawet jeśli motyw bycia ofiarą dla sławy, jak pisałem, jest mega), w nie-Piątce było kiepsko a w Szóstce wyszła popłuczyna po Dwójce, no bo jak inaczej skoro nie-Piątka w zasadzie rimejkowała Jedynkę. (temat omawiany w Czwórce, heloł!?)

Czy to nie najlepszy dowód na to, że może już najwyższy czas dać sobie spokój? Klasyczne slasherowe serie (Kruger, Myers, Voorhees) miały ten komfort, że kiler był zawsze jeden i nie musiał ciągle uganiać się za tymi samymi ludźmi (powiedzcie to twórcom nowych Halloween...), z Krzykiem jest autentyczny problem bo pod maską za każdym razem musi kryć się ktoś nowy więc albo porzucamy starych bohaterów i robimy za każdym razem nowe historie albo ciągle wracamy do tych samych postaci, miejsc a nawet kurtek noszonych na studiach. Nie mogę powiedzieć Campbell i Cox by dały sobie spokój, to ich sprawa czy chcą dalej grać te bohaterki, ale z punktu widzenia widza (i fana) chciałbym zostawić te postaci tam, gdzie ich miejsce, w udanej trylogii z lat 1996-2000. To nie moja rodzina ani przyjaciele, nie musimy się widzieć po latach a jednak Hollywood cały czas serwuje nam te zjazdy i wizyty u bohaterów, którym bliżej już do wieku emerytalnego aniżeli czasów młodości ktorymi zapisali się w popkulturze.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Pomyślałem dokładnie to samo w scenie ze spoilera, więc raczej zgodnie z zamierzeniem twórców.

Po 60 mln z weekendu w Ameryce to byliby szaleni gdyby zakończyli serię. Taka prawda z perspektywy producentów. Pewnie tutaj odniesieniem jest Piła, czyli będzie prawie 10 lat przerwy po dwóch klapach z rzędu i powrót naszym dam już w rolach seniorek.

Z tą Prescott bardzo celna uwaga, dlatego trójka tylko ociera się o telenowele, a dalsze części budują telenowelowy świat w którym głównym motorem napędowym życia każdego człowieka jest zemsta poczyniona za sprawy obyczajowe. Ewentualnie fanatyzm.

Spoiler

Tym razem wylosował się fanatyzm, więc w ósemce będą sprawy obyczajowe, przecież to idzie prawie na przemian 🙂 Będą pewnie katować wątki rodziny Stu.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Jeszcze jedno: oczywiście gdy na ekranie pojawił się

Spoiler
Dewey
w tle musiał zagrać odpowiedni motyw muzyczny. I jak tu nie posądzać twórców o całkowity brak szacunku dla widza?

Swoją drogą te cameosy nie mają za grosz sensu, o ile

Spoiler
starszy Stu jak najbardziej, w końcu film udaje, że on żyje
ale czemu reszta postaci też jest starsza niż w swoich filmach?

Co do telenoweli to liczyłem na powrót wspominanej tylko matki Tary i Sam no ale ten statek już chyba bezpowrotnie odpłynął.

Śmiechłem na głos gdy powróciłem sprawdzić jak na plakacie filmu umiejscowiono morderców i gdy zobaczyłem że

Spoiler
jeden z nich w ogóle się tam znalazł choć poza finałem ma całą jedną scenę 😀

Spoiler

Z drugą osobą niewiele lepiej, bo wydaje mi się, że ma scenę dialogu z Sydney w kawiarni i przychodzi z synem na miejsce przyjazdu Gale. Wydaje mi się, że chyba tyle. Brawo Kevin! 🙂

Jest taki horror polski "RH+" i tam bodajże Anna Przybylska mówi podczas finałowego twistu ujawniającego mordercę: "Pielęgniarka?!"

Tak mi się jakoś przypomniało 🙂

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Tamta osoba ma jeszcze

Spoiler
scenę przesłuchania w teatrze.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

A co tam, pokrzyczę sobie jeszcze na ostatni Krzyk, zasługuje na to.

Seria idzie z duchem czasu i w dużym stopniu opiera się na technologii a jednak nikomu z bohaterów nie przyszło do głowy, by na podstawie widocznych na nagraniu detali spróbować odnaleźć miejsce z którego morderca się nagrywał? Mało tego, na kolejnym nagraniu

Spoiler
Stu stoi pod teatrem gdzie oczywiście nie ma monitoringu a przynajmniej nikt, na czele z super dziennikarką Gale, tego nie sprawdził?

Dziura dziurą pogania. Heh, lata 90-te były prostsze 🙂

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Dziękuję, filmowi bogowie! 🙂

Scream 4 aka Scre4m aka Screfourm wychodzi na UHD:

PreviousPage 19 of 19