aby założyć posty i tematy.

Opinie o serialach

PreviousPage 168 of 168

A tak przy okazji, przesympatyczny easter egg. Chodzi o napis na ścianie 🙂

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

A w drugim odcinku jeden z uczniów czyta w bibliotece Egzorcystę.

Szaman has reacted to this post.
Szaman
Cytat z Mierzwiak data 8 października, 2026, 09:52

Muszę przyznać że serialowa Carrie to jak na razie bardzo miłe zaskoczenie. Opinia o całości już wkrótce.

Będzie krótko, bo ostatni odcinek tego serialu - a zmierzał do niego po drodze dając coraz to poważniejsze znaki ostrzegawcze - jest tak żenującym gównem, że mam ochotę na kolejny prysznic żeby go z siebie zmyć. W ogólnym rozrachunku aktorki grające Carrie i jej matkę pozostają największymi plusami.

Flanagan trafia na moją czarną listę.

A co tam nawymyślali w tak prostej historii?

Flanagan zrobił fajnego Doctor Sleep, może tylko te jego seriale są dla młodzieżowego targetu 🙂

Proszę:

Spoiler

- Kobiety (tylko kobiety?) mają supermoce, na przestrzeni wieków były przez to uważane za czarownice lub chore psychicznie,

- Te z mocami nawiązują kontakt i tworzą grupy, sekty, sabaty etc.,

- Jest też druga grupa (co prawda reprezentowana przez całą jedną postać) która chce je powstrzymać,

- Carrie zostaje przez nie odnaleziona, nawiązuje z nią kontakt dziewczyna która ma moc projekcji astralnej ale że tylko Carrie ją widzi to myśli, że to wytwór jej wyobraźni,

- W finale na balu ta dziewczyna wchodzi w Carrie i przejmuje nad nią kontrolę, to ona a nie Carrie odpowiada za wszystkie zgony i pożar miasta,

- Matka Carrie, która w końcówce też objawiła swoje moce, zostaje zamordowana przez kobietę z grupy "czarownic" (która przy okazji nazywa ich zdolności lśnieniem, och, Mike...) która ma moc sugestii; mówi matce Carrie, żeby jej serce stanęło,

- Na końcu dziewczyna i Carrie jadą samochodem, ona nazywa Carrie bogiem i mówi, że ma ona przed sobą cały świat.

Po drodze jest jeszcze milion tematów, od fanatyzmu religijnego i teorii spiskowych przez wpływ mediów społecznościowych na młodzież po... czymkolwiek miał być ten cały przekomiczny odcinek z zamieszkami przed szkołą.

Całość ma niesamowicie obrzydliwy wydźwięk ale wcale mnie nie dziwi że to akurat mężczyzna napisał coś takiego, w jego głowie to spojrzenie na motyw "girl power" było pewnie kozackie i feministyczne przez wielkie F.

Ciarki żenady.

Co ja przeczytałem 😀 Na pewno nie ruszam tego dzieła. Nie jestem fanatykiem tej historii, ale jej wielkim atutem była przyziemność, umiarkowany wątek fantastyczny wkradał się w sytuacje odbijające się echem w życiu każdego widza. Tragiczne zmiany.

Co Flanagan w ogóle chciał tu przekazać, jaki mam z tego wynieść wniosek?

Spoiler

Bo z jednej strony ojciec-spiskowiec i matka zakochana w Bogu, z drugiej siejąca śmierć i zniszczenie sekta "czarownic", która chce Carrie dla siebie. Carrie, postać o złotym sercu, uroczą dziewczynę, która szuka swojego miejsca ma świecie a staje się narzędziem w rękach ohydnych ludzi, potworów w ludzkiej skórze. Radykalizacja i terroryzm jako alternatywa dla foliarstwa i religii?

Chryste Panie, co ja obejrzałem?

Jeszcze taka refleksja: nie da się zdobyć serca widowni jeśli się ją oszukuje myśląc, że jest się sprytnym i błyskotliwym. Poległ na tym Digger który wcale nie jest filmem o podstarzałym nafciarzu w brawurowej interpretacji Cruise'a, poległa i Carrie która nie jest o dziewczynie doprowadzonej do punktu wrzenia.

To jeden z tych dni gdy chciałbym zrównać Hollywood z ziemią.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Crystal Lake (HBO Max)

Ogółem wrażenia dużo lepsze niż po katastrofalnej reinterpretacji Carrie. Rebooto-prequel Piątku trzynastego jest znacznie bardziej bezpieczny, trzyma się tego, co już na samym początku ustanowiła seria filmów i nie stara się wynaleźć koła na nowo.

Jednocześnie jest serialem bardzo frustrującym, któremu do samego końca nie udało się znaleźć własnej tożsamości i złotego środka między poważniejszym, małomiasteczkowym dramatem z policyjno-dziennikarskim śledztwem a slasherowym campem i ocierającą się o śmieszność, nazbyt komputerową przemocą i gore. Najlepszą reprezentacją tego jest postać Pameli, która dzięki bardzo dobrej roli Lindy Cardellini z miejsca zyskuje sympatię ale w ogóle nie sprawdza się jako psychopatyczna morderczyni a sceny te są wręcz jakby z innej bajki. Pod koniec serial stara się uzasadnić i wyjaśnić jej zachowanie ale ja tego w ogóle nie kupiłem a część widzów pewnie tę jedną linijkę dialogu po prostu przegapi. Nie rozumiem też czemu miał służyć wątek dziewczynki imieniem Grace, wydawało mi się, że do czegoś prowadzi ale był to tylko ślepy zaułek.

Poza obsadą na pochwałę zasługują też bardzo dobre zdjęcia i ogólna atmosfera produkcji (której na szczęście nie przeniesiono do czasów współczesnych), choć z horrorem ma ona mało wspólnego.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Jestem po 4 odcinkach, spoko serial. Nie da się skrzywdzić tej serii bardziej niż już została skrzywdzona (przypominam Jasona jako demonicznego robala w części 9), sam nie jestem zbytnio fanem, więc podszedłem całkowicie na luzie.

Może dałbym mniej Archiwum X, bo było już medium, a całość wyraźnie zmierza do spisku rządu lub korporacji, ale jak camp to camp, a jakoś pasuje to nawet do serii gdzie wrzucano każdy pomysł jaki przykleił się do ściany.

Niepotrzebna mi też geneza mocy Jasona, ani jego wodogłowia, ale wszystko wskazuje na to, że ją dostanę. Trudno. Cardellini dobrze sobie radzi i dla niej warto.

PreviousPage 168 of 168