aby założyć posty i tematy.

DC Universe

PreviousPage 27 of 101Next

Ej ten Speed Force rzeczywiście był zamierzony, spójrzcie jak wyglądają tam rodzice Flasha. To jest jedna z najgorszych decyzji artystycznych w historii kina.

Niezły film, mógł być większy, ale woli błyskotki. Więcej potem

 

Mam wrażenie, że wszystko co dobre pochodzi w tym filmie od Daleya i Goldsteina, to jest ich styl pisania, ich styl humoru, na czele z moim ulubionym gagiem, tym z maską Batmana. Natomiast wszystko co złe pochodzi od Muschettiego, jego decyzji wizualnych, od tych mniejszych jak absolutnie żenujący kostium Batflecka wyglądający jak stanik zrobiony z mostu w San Francisco, po te większe, jak niesławny już wygląd tego całego Speed Force. Ale przecież żenują też inne sceny akcji, co to miało być z tymi bobasami? Co to miało być z pierwszym wejściem Keatona? Muschetti jest fatalnym reżyserem, a wszystko co dobre w jego horrorach o klaunie pochodzi od Fukunagi. Już niedługo boleśnie przekona się o tym James Gunn.

Lepszy reżyser rozegrałby finał w jakiejś zatrzymanej jak w Matrixie przestrzeni, albo w symbolicznym domu państwa Allenów. Zachłyśnięty CGI akwizytor głupich pomysłów wolał jednak mimowolnie zapisać się w historii kina. Czegoś tak złego nie widziałem od bardzo dawna, zarówno w małym jak i dużym budżecie. Nawet nie ma co dyskutować o Ant-Manie 3 w porównaniu z tym czymś. Wstyd. Hańba. Kompromitacja. Nie wracaj do Warnera.

Tylko złośliwie uśmiechnąłem się na napisach końcowych widząc ludzi z WETA. Peter Jackson przewraca się na bosaka.

Szkoda, że znałem finałowe cameo, ma kopa porównywalnego z finałem Homecoming i scenką z ciocią May. Tak, jestem absolutnie pewien, że D&G to napisali. Szkoda, że cameo się nie ogoliło, ale jestem pewien, że wpadło na chwilę z planu swojego zeszłorocznego filmu. Znałem też niestety motyw z krzesłem i parę innych rzeczy, no trudno.

To mógł być znacznie lepszy film, ma przecież świetną puentę, jeden ze złotych motywów fantastyki. Ale ona ginie gdzieś podczas już zupełnie niekontrolowanego morza tandety. To mogła być świetna historia o tym co łączy Batmana Keatona i Flasha Millera, przemijaniu czasu i walce z nim. Nawet wątki z Flashpoint i Supergirl, nawet motywy z Man of Steel jakoś tutaj pasowały, ale znowu powiem, reżyser wypuścił z rąk złotego cielaka.

Bardzo dobry Miller! Szkoda, że jest takim debilem, bo bez trudu i z dużą lekkością niesie wszelkie scenariuszowe głupotki i nadaje się do superprodukcji. Fajny Keaton, nie przeszkadzało mi nawet, że w paru momentach za dużo pada już tych mrugnięć okiem z jego ust, że pozwolę sobie na takie językowe dziwadło. Ile ważysz? Naprawdę? Z kolei Let's Get Nuts już takie dziadkowe, bez dawnej mocy. Polubiłem Supergirl, domyślam się, że pewnie Gunn podmieni, chociaż nie powinien.

To tyle tak na gorąco. 6/10

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Również polubiłem Supergirl, nie mogę jednak pozbyć się wrażenia że to tylko nieco większe cameo a bohaterka nie ma własnego wątku, bo staje się niejako niewolnikiem powtórki z Man of Steel.

Co do finałowego cameo od Daleya i Goldsteina to raczej nie, bo przecież na zdjęciach z planu pierwotnie w tej scenie byli Keaton i Calle.

A właśnie, celna uwaga!

Jeszcze co do zakończenia

Spoiler

Kojarzycie drugi taki film który zakończył się w tak ponury sposób, a jednocześnie jest to podane tak lajtowo i wesoło, że właściwie widz może tego nie zauważyć? Ciężkie spoilery jakby co, ale muszę wypisać, aby z kolei moja wypowiedź mogła wybrzmieć odpowiednio 🙂 Barry zostaje uwięziony w podróży między wymiarami/multiwersum i jak na razie nie wie jak wrócić do domu. Bo chyba z dialogu w scenie po napisach nie wynikało, że wrócił, ale mogę się mylić, przyznam, że już kręcący się widzowie mnie rozpraszali 🙂 Wszyscy bohaterowie giną lub ponoszą porażkę, a Zod wygrywa opanowując świat któremu kibicowaliśmy przez cały film.

Przypomniała mi się jeszcze jedna dziwna rzecz- Flash został Flashem w moje urodziny 😀

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Zakończenie jest lajtowe, bo koniec końców wydarzenia nie miały żadnej wagi - to tylko inna linia czasowa, a skoro bohater doszedł do wniosku, co na początku wyłożyła mu mama, że 

Spoiler
nie wszystko da się naprawić
to nie pozostało nic innego jak wzruszyć na to wszystko ramionami 🙂 Ale scena w sklepie wyszła bardzo ładnie.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Jeszcze co do koncepcji czasu

Spoiler

Zaznaczę, że też nie jestem jej fanem. Ale Keatonowi w scenie ze spaghetti chodzi chyba o to, że jeśli ktoś zacznie w tym mieszać, to stworzy nową rzeczywistość w której inaczej potoczyła się także przeszłość przed ingerencją, bo tworzy się z tego breja. Świadczy o tym finał, gdzie Barry nie reaguje przerażeniem, gdy jego ojciec patrzy w sklepową kamerę. A przecież już to jest różnicą względem jego rzeczywistości w której Batman ma twarz Bena Afflecka.

Nie wiem w sumie, mam wrażenie, że oni sami się w tym gubią, szkoda, że w Holly nie jest już popularna prosta koncepcja ze znikającą ręką Erica Stoltza 🙂

Spoiler
Ojciec Barry'ego patrzy w kamerę bo Barry wpadł na pomysł, by ustawić puszki z pomidorami na górnej półce 🙂

Po komentarzach widziałem, że nie tylko ja tak to rozumiem, a jest to o tyle dziwne, że przecież bohater powinien widzieć, że coś takiego nie pozostanie bez konsekwencji.

O rany, zupełnie to przegapiłem 🙂

Spoiler

Czyli droga do rzeczywistości Snydera jest prosta i klarowna, a po napisach jest na pewno "nasz" Aquaman.

Rozwiń 🙂

Spoiler

Ustawienie puszki z pomidorami w sposób taki aby Livingston nie spojrzał w kamerę powinno spowodować, że Barry wróci do swojego świata. To jest mały element który rozszczepił rzeczywistości.

OK, rozumiem, ale 

Spoiler
Aquaman nie jest "nasz" skoro to inna linia czasowa i oni chyba nawet o tym tam rozmawiają 🙂

Spoiler

Hehe no właśnie tak jak pisałem, z tym Aquamanem mnie męczy, bo już część oglądała na stojąco, część gadała, szykowała się do wyjścia i tak dalej 🙂 Ale dialog o pierścieniu za piwsko bardzo fajny.

Za Wikipedią. Nie czytałem o kulisach, jak to rozumieć? Oni wykorzystali AI jak z tych galerii które publikuje Na Ekranie do tych marnych efektów? Bo w sumie tak to właśnie wyglądało.

Spoiler

Through the use of artificial intelligence and deepfaking, previous incarnations of Superman, Batman and Supergirl appear during the "Speed Force" sequence.

No przeżywam jeszcze wizualia tego filmu. A zapamiętaliście scenę z gołym Flashem i wielkim karambolem? Wydaje mi się, że miało to nawiązać do filmów Johna Landisa, gdzie nawet w Wilkołaku w Londynie mamy samochodową kraksę. Ale o rany, jak to było fatalnie zmontowane i wyreżyserowane, co przykryło jedną z niewielu scen które oddychały praktycznymi efektami, żywą scenerią.

Mam nadzieję, że jeszcze długo, długo poziom efektów zaprezentowanych we Flashu będzie odbijał się czkawką i echem. Pewnie niedługo wypchną Gunna przed szereg aby zapewnił o wysokim poziomie efektów specjalnych w swoim nowym uniwersum.

Szczerze mówiąc karambol nie zwrócił mojej uwagi, myślę że mogłem być wtedy jeszcze otumaniony niemowlakiem w mikrofali.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

A warto sobie coś przed seansem odświeżyć z DC czy można iść bez znania na pamięć poprzednich filmów?

Moim zdaniem to film nawet dla tych którym Michael Keaton miesza się z Michaelem Douglasem 🙂

Nie ma potrzeby, chyba że chcesz wyłapać wszystkie easter eggi i nawiązania, najwięcej wydaje się być z Batmana Tima Burtona.

A wnętrze rezydencji jest starannie odtworzone? Bo na pewno rozpoznałem wielgachny stół przy którym jadł kolację z Kim Basinger, ale co do reszty to aż takiej pamięci nie mam 🙂

PreviousPage 27 of 101Next