aby założyć posty i tematy.

DC Universe

PreviousPage 45 of 101Next

Do premiery Jokera 2 zostało osiem miesięcy. Kiedy pierwszy zwiastun?

11.02. / Super Bowl - raczej mało pradowopodobne. Warner Bros. nie ma w zwyczaju promować swoich filmów podczas tego eventu. W zeszłym roku zrobili wyjątek z Flashem i w sumie nie opłaciło się im.

14.02. / Walentynki - dokładnie rok wcześniej Todd Phillips wrzucił pierwsze wspólne zdjęcie Phoenixa i Gagi na Insta, i życzył wesołych walentynek. Publikacja teasera dokładnie rok później tego dnia miałaby więc sens.

Ostatni tydzień lutego / premiera Dune 2 - pierwszy naprawdę duża tegoroczna premiera + dystrybutorem jest Warner Bros., więc jakiś sens miałoby rozpoczęcie kampanii marketingowej wraz z premierą innego przeboju studia. Ale nie wiem, czy chcą odwracać uwagę od fimu Villeneuve'a tuż przed jego premierą.

03.04. - tego dnia w 2019 roku - prawie dokładnie sześć miesięcy przed premierą samego filmu - pojawił się teaser pierwszego Jokera. W tym roku rozkład dni jest taki sam. 3 kwietnia to też środa, a premiera drugiej części będzie także 4 października.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Walentynki i od razu potem pójdzie do kin na premierę Diuny, 2 tygodnie później.

Marek Pilarski has reacted to this post.
Marek Pilarski

Pewnie wszyscy kojarzycie Alana Moore'a, autora Strażników, ale nie wiem czy zdajecie sobie sprawę z jego aktualnych poglądów na temat superbohaterów, branży komiksowej itp.

Czytam sobie właśnie jego zbiór opowiadań Iluminacje, w którym znajduje się dłuższy tekst Co możemy wiedzieć o Thundermanie. Na prawie 300 stronach dostajemy jadowity, ale cholernie zabawny obraz przemysłu superbohaterskiego, od skromnych początków historyjek obrazkowych dla dzieci po współczesny potężny biznes z hollywoodzkimi produkcjami. Zapewne ze względów prawnych jest to przedstawione w formie historii alternatywnej z głównymi wydawnictwami American i Massive, a tytułowy Thunderman to odpowiednik Supermana. Historia komiksu superbohaterskiego niespecjalnie mnie interesuje, więc nie wychwytuję wszystkich nawiązań i aluzji. Ale w kwestii filmów o gościach w trykotach pada wiele ciekawych uwag. Zostały one przedstawione w formie fikcyjnego artykułu w fikcyjnym czasopiśmie przez jednego z fikcyjnych twórców komiksowych CZY TO CHMURA? CZY TO METEOR? Krótka historia ekranizacji Thundermana według Finefingera (Opublikowano w "Fudze Kolekcjonerów", nr 330) . Jak się domyślam są to opinie samego Moore'a.

(wszystkie cytaty za: Alan Moore, Iluminacje, wyd. Echa 2023, tłum. Paweł Podmiotko)

1. Krótkometrażowe animacje o Thundermanie produkcji Essler Studios (1941-1943) *****

... Budżet i staranność wykonania projektu są widoczne w niemal każdym kadrze piętnastu kinowych filmów krótkometrażowych zrealizowanych w latach 1941-1943. Duża część akcji jest rotoskopowana, a postacie zostały starannie wycieniowane, by zapewnić modelowanie i niemal trójwymiarowe poczucie solidności. Ta iluzja masy i ciężaru robi szczególne wrażenie w połączeniu z nienagannym wyczuciem dramaturgii wizualnej braci Esslerów: sceny, w których maleńki Thunderman przeciwstawia się czemuś o znacznie większych rozmiarach - jak kometa, którą łapie, a następnie rzuca w Słońce w Koszmarze Kosmicznego Kanciarza, czy oszalały gigantyczny robot budowlany w Wojnie na Wystawie Światowej - to prawdopodobnie najlepsze ukazanie atrakcyjności tej postaci w historii, niezależnie od medium.

... Więc tak, wszystkie krótkie animacje braci Esslerów są warte obejrzenia, a niektóre z nich to małe arcydzieła.

... Gdyby ekranowa saga o Thundermanie mogła się na tym zakończyć, to sądzę, że żylibyśmy teraz w znacznie szczęśliwszym świecie, choćby dlatego, że nie musiałbym tego pisać. Stało się jednak inaczej...

 

2. Seriale kinowe produkcji Pacific, Thunderman (1948) i Thunderman kontra promień chaosu (1950) ****

... Choć według wszelkich rozsądnych filmowych standardów oba te seriale są niewątpliwie straszne, to trudno mi ich nie lubić.

... Marszczące się stroje, trącące myszką efekty specjalne i niedorzeczne, oszukańcze cliffhangery (Peggy zostaje wyciągnięta z samolotu, który, jak widzieliśmy w poprzednim odcinku, rozbił się z nią na pokładzie; okazało się, że wysokie okno, z którego wypadła, znajdowało się na drugim piętrze nad markizą sklepową; koroner, który stwierdził jej zgon, tylko żartował dla rozluźnienia atmosfery) w jakiś sposób spowijają całe przedsięwzięcie w puszysty szary kocyk sympatii, którą ziarnisty czarno-biały obraz tylko pogłębia. Jednocześnie w tych samych cechach jest coś niesamowitego. W 1943 roku otrzymaliśmy wielobarwną, nieskrępowaną wizję prawdziwego Thundermana. Teraz, pięć lat i jedną Hiroszimę później, ten stosunkowo prozaiczny, rozwodniony Thunderman był jakby jedyną wersją tej postaci, na którą mogliśmy sobie pozwolić.

 

3. Thunderman w podziemiu produkcji Bugle Pictures (1951) ***

Podłączając się pod względny sukces serialu Thunderman kontra promień chaosu z poprzedniego roku, Bugle Pictures wyprodukowało Thundermana w podziemiu z nieco pulchniejszym Thundermanem i znacznie chudszym budżetem. Jednak pomimo chwilami komicznych efektów specjalnych jest to wciąż ciekawy film z kilku powodów.

 

4. Serial telewizyjny WBC, Przygody Thundermana (1952-1959) ***

Budżet Thunderman w podziemiu był, stosownie do tytułu, poniżej poziomu podłogi, co mogło się przyczynić do tego, że film okazał się na tyle dużym sukcesem finansowym, by kontynuacja w formie serialu telewizyjnego opartego na tej samej formule wydawała się opłacalna.

... A był to tylko wpływ, jaki Victor Richards i jego śmierć w wieku czterdziestu lat wywarły na nasz naród, podczas gdy jej skutki dla postaci Thundermana były równie poważne. Tragicznie smutne życie Richardsa  i jego dość nikczemny koniec przesączyły się do naczyń krwionośnych samego Thundermana i postać ta miała nie wrócić na ekrany przez niemal dwadzieścia lat.

 

5. Thunderman produkcji Brothers Bros. (1978) ***

Już słyszę te jęki i przekleństwa z powodu mojej trzygwiazdkowej oceny dzieła, które wielu uważa za najwybitniejszy film o Thundermanie w historii, ale mogę jedynie przypomnieć wam, że to tylko moje osobiste i wysoce stronnicze zdanie, które spokojnie możecie zignorować, i prawie na pewno to zrobicie. Radzę też zapiąć pasy, bo moje komentarze będą odtąd coraz bardziej zjadliwe i zdawkowe, gdyż w miarę jak iluzja materialnej egzystencji Thundermana staje się coraz doskonalsza i droższa, sedno jego mitu i cały sens, jaki kiedyś posiadała ta postać, zaczynają się nam wymykać, aż wreszcie całkowicie znikają z naszego pola widzenia.

... Sir Laurence Olivier, obsadzony w roli Zorona, ojca Thundermana, według plotek dostał po tysiąc dolarów od s y l a b y za kilka nienagannie wygłoszonych kwestii, zanim on i jego latające miasto zginą zniszczeni przez superpiratów.

... Równie pełna werwy była na ekranie Elaine Merchant jako pierwsza Peggy Parks, która choćby sugerowała, że w jej relacji z fioletowym obrońcą ludzkości może być jakiś element seksualnego pożądania.

... Film miał mocną obsadę, wysoki budżet i ultranowoczesne, jak na tamte czasy, efekty specjalne, możecie więc zapytać, w czym problem. Cóż, widzę nawet kilka.

... Do kogo dokładnie adresowany był ten film?

... Przy całej biegłości wykonania po seansie pozostaje tylko mdłe poczucie ukojenia - jednak pomimo tego, a może właśnie dlatego, film został entuzjastycznie przyjęty, przez co sequel stał się nieunikniony.

 

6. Thunderman II produkcji Brothers Bros (1980) ***

Jest to w zasadzie kolejna porcja tego samego, okraszona tylko przez cudownie obłąkaną i opętaną władzą interpretację wygnanego despoty z Thunderlandu, Lorda Varexa, w wykonaniu Malcolma McDowella. Wątek romansu Richarda i Merchant nadal zajmuje najważniejsze miejsce, chociaż - jak zawsze na przstrzeni niemal osiemdziesięciu lat opowiadania historii o Peggy Parks - nikt nie ma zielonego pojęcia, dokąd go dociągnąć, nie niszcząc przy tym nieodwracalnie całej rzekomej dynamiki między nimi.

 

7. Thunderman III produkcji Brothers Bros (1983) **

Po pięciu latach malejących zysków i kurczących się budżetów stało się jasne, że cała franczyza straciła nie tylko swój blask, ale i sens.

 

8. Thunderman IV. W poszukiwaniu miłości produkcji Brothers Bros (1987) **

Wraz z premierą Thundermana IV upadek stał się pełny.

... Thunderman skończył się raz jako tragedia i raz jako farsa. Być może jakaś mądrzejsza kultura wyciągnęłaby z tego wnioski.

 

9. Serial telewizyjny produkcji Brothers Bros, Kiedy Ambrose poznał Peggy (1993-1997) ***

Produkcja z Brianem Ballem z Kate Porter w głównych rolach była absolutnie nadającą się do oglądania lekką komedia romantyczną, o ile fakt, że jeden z uczestników jest wszechmocny i należy do innego gatunku, zgadza się z waszą definicją "lekkości".

 

10. Serial telewizyjny produkcji Brothers Bros, Littleburg (2001-2011) ***

Produkcja (...) była absolutnie nadającym się do oglądania licealnym przygodowym kryminałem, o ile fakt, że jeden z uczestników i tak dalej, i tak dalej, zgadza się z waszą definicją " nadającego się do oglądania". I jeśli nie przeszkadza wam, że jedyna frapująca zagadka kryminalna w całym serialu to dlaczego nie nazwali tego czegoś Thunderboy. (Uwaga, spoiler: zawsze gdy superbohater zmienia udany przydomek albo podstawowy strój, albo całkowicie wypada z kontinuum, dzieje się tak dlatego, że pikowała sprzedaż lub, jak w tym przypadku, mówiło się o krokach prawnych ze strony ograbionych twórców postaci...

 

11. Ponowny powrót Thundermana produkcji Brothers Bros (2006) **

... Film jest nieźle zrobiony, a że zapowiadało się już wtedy na boom w kinie superbohaterskim z komputerowymi efektami specjalnymi, jego nakręcenie musiało się wydawać sensownym pomysłem, jednak jedyna wizja, którą ma on do zaproponowania, jest tęsknota za czasami Saula Richarda - odtwórca głównej roli Christopher Gent jest niemal jego sobowtórem - i nie robi nic, by wykazać, dlaczego dwudziesty pierwszy wiek miałby potrzebować Thundermana. Po pojawieniu się na ekranach takich bohaterów jak Freak Force, co zapowiedziało początek Uniwersum Filmowego Massive, Brothers i American z pewnością czuli jednak pilną potrzebę, by ich najsłynniejszy bohater też wrócił do kin. Zajęło im to około siedmiu lat.

 

12. Człowiek z błyskawic produkcji Brothers Bros (2013) **

Od późnych lat osiemdziesiątych branża komiksowa cierpi na chorobę, którą sama wywołała: konieczność reinterpretowania swoich pierwotnie uroczych postaci dla dzieci jako "mrocznych", ponurych i, w miarę możliwości, psychopatycznych wersji samych siebie, aby zaspokoić potrzeby malejącej rzeszy przywykłych do superbohaterów fanów, których wiek biologiczny dawno już przewyższył emocjonalny.

... świadomość, że dowolny wizualny spektakl, jaki oglądamy, to tylko kwestia odpowiedniej sumy pieniędzy, pozbawia go autentycznego poczucia cudowności czy zachwytu. Gdy większość naszych współczesnych filmów o superbohaterach to pokazy coraz lepszych efektów specjalnych, pytanie o to, który z nich ma większą wartość filmową czy artystyczną, staje się kwestią rywalizacji między firmami od grafiki komputerowej i lepiej w ogóle go nie zadawać.

 

13. King Bee vs Thunderman. Zjednoczeni Superludzie produkcji Brothers Bros (2016) **

Przeczytałem w sieci recenzję  tego filmu  ze zdaniem: " Jest tu cały dramatyzm, jakiego można się spodziewać po historii opartej na legendarnej, odwiecznej wrogości między zapylającymi owadami i zjawiskami meteorologicznymi", i nie przychodzi mi do głowy nic użytecznego, co mógłbym do tego dodać.

 

14. Zjednoczeni Superludzie produkcji Brothers Bros (2017) *

Tak oto dotarliśmy do końca trasy. Powody, dla których ten długo wyczekiwany przełom w wojnach kasowych American Comics z Massive jest tak totalną katastrofą, są wielorakie, ale u podstaw ich wszystkich leży smutny fakt, że oba główne wydawnictwa komiksowe nie dbają już nawet o pozory ciągłości fabularnej.

... Realizacja tego obrazu idealnie odzwierciedla podstawową niespójność całej branży komiksowej. Zgodnie z najwyraźniej standardową dzisiaj praktyką w przemyśle filmowym, zamiast zacząć od składnego i dobrze przemyślanego scenariusza, obecnie preferowaną opcją jest zebrać drogą obsadę, a potem nakręcić mnóstwo scen, które producenci lub reżyser uznają za "fajne". Następnie, na etapie montażu, kiedy okazuje się, że nie ma w tym nic, co choćby z daleka przypomina fabułę, wzywa się aktorów z powrotem, żeby dokręcili dodatkowe ujęcia niezbędne, by nadać tej farsie jakikolwiek sens.

Wszystko to przydarzyło się Zjednoczonym Superludziom z jedną dodatkową komplikacją w postaci nagłej zmiany reżysera w połowie zdjęć, i drugą, idiotyczną historią znaną pod nazwą "Thunderman-Jeżus" albo "Thunderastaman". Było tak: po zakończeniu pierwotnych zdjęć (...) aktor Stephen Beacher - który grał Thundermana od czasu Człowieka z błyskawic - przeszedł do następnej roli, tym razem pustelnika Bena Gunna w nowej adaptacji Wyspy skarbów. Przygotowując się zgodnie z metodą Stanisławskiego, aktor zdążył już zapuścić dredy i długą brodę i kiedy został ponownie wezwany na plan (...), producenci jego filmu o piratach wymogli, że nie może się ostrzyc ani ogolić. Być może dałoby się to jakoś uratować, gdyby otwarci na oszczędności i zamknięci na priorytety Brothers Bros nie powierzyli niezbędnego cyfrowego retuszu komuś, kto wyraźnie był tylko minimalnie kompetentny, dzięki czemu Stephen Beacher i Thunderman faktycznie wyglądali na ekranie jak słynna fuszerka, jaką był "Jeżus".

Chociaż teraz, u gorzkiego kresu przemiany tej postaci w fizyczny byt, Thunderman zyskał wreszcie jakieś podobieństwo do przedmiotu kultu religijnego. Czy możemy na tym poprzestać?

Jak dla mnie wiele złotych słów pada w tych fragmentach. Widać, że Alan nie ma dobrego zdania ani o współczesnym komiksie superbohaterskim, ani o jego ekranizacjach. Zdecydowanie bardziej skłania się do starych historyjek przeznaczonych dla dzieci. Nie skończyłem jeszcze czytać całego tekstu, ale jest tam wiele smacznych historyjek, jak ta o powstaniu Marvela (tj. Massive) ze śniadaniem i muchą, w której nieźle obrywa Stan Lee albo zapis z jakiegoś forum lub innego czatu dla nerdów z czasów pandemii Covid-19. Oczywiście wszystko w zmyślonym, alternatywnym świecie, ale dla fanów komiksowej archeologii na pewno do odszyfrowania, tak jak dla nas większość wklejonych przeze mnie cytatów jest w miarę oczywista. Niezależnie jednak od wyłapania wszystkich nawiązań, jest to ciekawa lektura sama w sobie, zawiera fragmenty fabularyzowane z życia różnych twórców i wydawców, ale też trochę tekstów stylizowanych na różnego rodzaju źródła.

Bardzo polecam, także resztę opowiadań z Iluminacji.

 

Spytacie, czym jest Jeżus (a może wiecie, ja nie wiedziałem). Otóż Jeżus to

Spoiler

Że co niby będzie robił?!

Narzekałeś na reżyserów z łapanki to masz.

Muszę uważać na te komentarze 🙂

Raczej trzymałbym się tego, że to nie wypali lub wyjątkowo jest to fejk, ale trzeba DCULeaks przyznać, że trafiają raczej bezbłędnie - jedyna jakaś wpadka to scenarzysta Batmana i sami się do niej przyznali i przed ogłoszeniem Gunna zdążyli sami poinformować, że Logan opuścił projekt.

A czemu, może właśnie Gunn chce aby znowu ekranizacje komiksów były czymś ekscytującym, wyzwaniem, a nie szansą na wybicie się i zdobycie majątku. Aby znowu więcej ekscytacji miał widz w czekaniu na film, niż reżyser na dorobku w oczekiwaniu na przelew.

robgordon has reacted to this post.
robgordon

Absolutnie nie łudzę się, że nawet z takimi nazwiskami za sterem to będą jakieś niesamowicie autorskie projekty.

Inna sprawa: skąd pewność, że nagle Zaslav nie spuści tego czy innego projektu w toalecie? Trudno ekscytować się czymś, co może nigdy nie ujrzeć światła dziennego 🙂

Szaman has reacted to this post.
Szaman

To chyba w przyszłym tygodniu ogłoszą Kentów?

Przynajmniej zakończyli z przytupem tym Aronofskym 🙂

Hmmm, chociaż i tak pewnie chodzi mu o jakiś głupi program w TV 🙂

Komiks z wariacją na temat tego zakurzonego bohatera wyszedł jesienią 2022...

https://twitter.com/FreddyInSpace/status/1534931067672612869?t=ZFPikduKOejuxcxdeLOZcA&s=19

W grudniu 2023 pojawił się taki post:

No to dużo naprowadził 🙂 Teen Titans jest nieprawdziwa.

https://twitter.com/CultureCrave/status/1756697591843356725

 

Oj

 

Nawet jeśli będzie to "musical", to nie będą go promować jako musical. Niedawno branżowe media się o tym rozpisalywały... no i w sumie potwierdził to też dla mnie pierwszy zwiastun Wicked, o którym wiemy, że jest 100% musicalem.

A jednak... 😉

https://www.instagram.com/p/C3WFG-WPvG7/?igsh=NHUyaGZsc2o1MWtq

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak
PreviousPage 45 of 101Next