aby założyć posty i tematy.

DC Universe

PreviousPage 67 of 101Next
Cytat z Mierzwiak data październik 6, 2024, 19:28
Cytat z Marek Pilarski data październik 6, 2024, 19:14
  • bardziej rozbudowana / lepiej napisana postać Harley Quinn
  • lepiej zainscenizowane niektóre sceny musicalowe
  • utrzymanie lepszego tempa w scenach w sądzie

Z tym pierwszym się zgodzę, bo obok odkręcenia historii Arthura z jedynki to właśnie Harley jest tu najbardziej frustrująca. Motyw rozczarowania Arthurem i manipulowanie nim mogłyby być świetne, gdyby do czegoś prowadziły, gdyby faktycznie pokazano jej szaleństwo czy pogoń za rozgłosem, i to niby jest, ale w bardzo szkicowym wydaniu. Jej wątek kończy się zostawieniem Arthura na schodach na pastwę policji i jedyne pytanie jakie się nasuwa to "To wszystko?"

No właśnie. A wystarczyło dodać dwie, trzy sceny ze skupieniem na Harley. Zostawy już ten nieszczęsny proces i to, jak

Spoiler
Harley "obraża się" na Arthura, gdy ten odrzuca bycie Jokerem. Mój pomysł: Harley wtedy przejmuje inicjatywę i postanawia zostać "the main character", chce przejąć władze nad "jokerowym ruchem", po tym, jak Arthur publicznie wyznał, że ma tego wszystkeigo dość, itd. Harley idzie do telewizji (nawiązanie do końcówki Jokera, gdy on był u Murraya), udziela wywiadu w jakimś talk-show, opowiada o tym, że Arthur jest faktycznie chory psychicznie (powołuje się tutaj na swoje wykształcenie psychiatryczne - oczywiście nie mówi, że nie ukończyła tych studiów), słaby, że jest "incelem" itd., tzn. praktycznie potwierdza to, co wcześniej powiedziała o nim postać Zazie Beetz, i on to widzi w telewizji i jest to dla niego jeszcze bardziej bolesne, bo wychodzi od kogoś, w kim był zakochany. No i mamy później ten wybuch w sądzie podczas ogłoszenia wyroku, Artur już całkowicie zdołowany, opuszczony itd, wydostaje się jakoś z niego, i tak jak w filmie, trafia ostatecznie do siebie i tam spotyka na schodach Lee. Ona się go spodziewa, bo z jej inicjatywy doszło do wybuchu, i miało go to zwabić do niej na te schody (trochę naciągane, co nieco trzeba byłoby na pewno inaczej przedstawić, ale generalnie podoba mi się ten pomysł i byłoby to nawiązanie do pożaru, który spowodowała w Arkham na początku, tyle że na większą skalę, co pokazywałoby jej szaleństwo i do czego jest naprawdę zdolna). No i śpiewa dla niego "That's Entertainment", ale wersję z przecieków z planu, a nie tą melacholijną z filmu:

Wkracza policja, tak jak jest w tych nagraniach, ale Arthur "wybucha" wtedy po raz ostatni i jako Joker w jakiś sposób udaje mu się zabić Harley. Nie wiem, zrzuca ją ze schodów czy coś. No i później mamy scenę końcową z filmu.

Taki fanfik na końcówę filmu mi wyszedł. 😛

Za bardzo uparłeś się, że to powinien być film o Harley, albo Joker and Harley, tak jak Deadpool and Wolverine, a ona tam najmniej potrzebna 🙂

Ja z kolei uparłem się na tym, że to powinien być film Joker vs Dent, w którym widz jest wodzony za nos współczuciem wobec mordercy.

To ja mam inny fanfik, już w oderwaniu od reszty filmu - w finale Harley, już po wyjściu ludzi z sali sądowej na korytarz chciałaby oblać Arthura kwasem ale w wyniku szamotaniny i chaosu w połowę twarzy oberwałby Dent 🙂

Za dużo tych atrakcji 🙂

Swego czasu miałem teorię, że Gaga w istocie gra psychiatrę a udaje pacjentkę by zbliżyć się i zrozumieć Arthura. Nie wiem jak możnaby to rozwinąć w satysfakcjonującą historię, ale wydaje mi się to lepsze od tego, co jest w filmie.

I na końcu mogłaby popaść w rzeczywisty obłęd i

Spoiler

zadźgać Arthura na tych schodach, w czasie pojmania śmiejąc się jak Martha Wayne we Flashpoint Paradox. Film kończyłby się takim samym ujęciem na twarz Phoenixa jak obecnie.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Czy możemy już stwierdzić, że J2 wywołał najbardziej żywą dyskusję z dotychczasowych? 😉

Myślę że tak 😉

robgordon has reacted to this post.
robgordon

Dobry esej w obronie filmu:

https://www.hollywoodreporter.com/movies/movie-features/joker-2-ending-angered-fans-1236025470/

Przyznam że mimo poseansowej pustki myślę o tym filmie, mam jakiś taki mętlik pozytywnych i negatywnych myśli, rozczarowania scenariuszem i zadowolenia ze strony formalnej filmu, ról Phoenixa, Gagi, Gilla, Keener i Gleesona.

Chętnie wrócę do tego filmu by zweryfikować czym on ostatecznie (dla mnie) jest, ale myślę że wyjątkowo zrobię sobie kilka lat przerwy przed powtórką.

Marek Pilarski has reacted to this post.
Marek Pilarski

Też za mną chodzi już drugi dzień..

Co ciekawe, myślę, że ludzie z branży mogą jednak bardziej lubić ten film niż krytycy czy widzowie. Kilka dni temu Francis Ford Coppola wypowiadał się pozytywnie, a teraz Jason Blum:

Dzisiaj też natrafiłem na tego tweeta:

W ciągu ostatnich dni czytałem tyle różncyh rzeczy o tym filmie, teorii, interpretacji, więc nie wiem, czy to wymysł mojego umysłu czy mieszanka tego co wyczytałem, ale przyszedł czas na kolejną głupią teorię/interpretację:

  • Arthur -> drugi film o Jokerze
  • Harley -> widzowie/fani pierwszego filmu
  • Adwokatka -> Todd Phillips
  • Prokuratura / Harvey Dent -> krytycy pierwszego filmu

xD

Harley, tłum pod sądem i adwokatka czyli Catherine Keener to mieszanka odbioru przez widzów.

xD

Janko has reacted to this post.
Janko

Dotarło do mnie, jak w gruncie rzeczy tragiczna jest historia Arthura. Nawet nie z powodu tego co przeżył w dzieciństwie i do czego go to wszystko doprowadziło, ani też nie dlatego, że 

Spoiler
ostatecznie został zamordowany, ale dlatego, że jego 5 minut sławy bardzo szybko przeminie, a on sam, choć na chwilę usłuszany, prawdopodobnie bardzo szybko zostanie zapomniany - jego miejsce zajmie inny Joker, prawdziwy, i to taki, który raczej nie zostanie idolem antysystemowych mas z transparentami; spotkania z tym Jokerem ludzie będą się obawiać a Harley znajdzie w nim to, czego szukała.

Nie wiem, może faktycznie jest w tym filmie więcej niż (nie) dostrzegłem na początku i powinienem spojrzeć na niego odrzucając swoje wyobrażenia i oczekiwania wspomnianego odpowiednika Bonnie i Clyde. No i jest też pierwszy film - dziś ma ode mnie serduszko i uważam go za świetny, ale po premierze miał u mnie... tylko 5/10. Paradoksalnie, gdybym miał oceniać, Folie à deux dałbym prosto po kinie 6.

Ostatnia scena i ironicznie wykorzystana piosenka pokazują, że TP w pełni zdawał sobie sprawę z tego tragizmu.

According to one source, the ending of the first movie’s original script featured Phoenix’s Joker carving his face in front of a crowd of his supporters. But The Dark Knight filmmaker Christopher Nolan killed that idea, believing that only his Joker (Heath Ledger) should carve his face.

https://www.hollywoodreporter.com/movies/movie-news/joker-folie-a-deux-who-blame-dc-1236025585/

I miał Krzysiek rację.

Przyszedł mi do głowy mój Harvey Dent, w wersji sequela przy której się upieram 🙂 Casey Affleck, w stylu w jakim zagrał w Oppenheimerze. Panowie nie są już rodziną, ale obojętnie czy nadal są lub nie przyjaciólmi, to wycisnąłbym z nich więź jaka łączyła ich w czasach "głupot ze szwagrem". A jeśli teraz łączy ich nienawiść to mój wewnętrzny reżyser byłby wniebowzięty 🙂

Może ogółem film o Dencie w którym to on byłby głównym bohaterem, a w którym Joker Phoeniksa byłby postacią drugoplanową? Hmm, może to on oblałby Denta kwasem? 🙂

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Właściwie to Dent straciłby twarz w wybuchu (przepraszam, Christoperze Nolanie). Tak jeszcze pomyślałem jedną rzecz i już kończę, zamiast jakiegoś kajania się za pierwszą część, tłumaczenia jej, dopowiadania, trzeba było pociagnąć motyw Jokera wyzwalającego w ludziach zło i mroczną naturę. To mogłoby połączyć Denta i Harley (chociaż tutaj robi się niebezpiecznie blisko Mrocznego Rycerza).

Plus zrobiłbym z postaci Gagi dziennikarkę i połączył ją z postacią Steve'a Coogana. Miałaby mniej karkołomny dostęp do więzienia, mogłaby mieć także interakcje z prokuratorem Dentem. Reszta już mogłaby w miarę zostać, oczywiście bez musicalu.

Plus

Spoiler

W mojej wersji Gaga próbowałaby popełnić samobójstwo nie w domu, a na schodach które stworzyły Jokera. A jej wejście na salę w makijażu Harley byłoby szokiem i sensacją dla zgromadzonych. Być może dopisałbym jej wcześniej popełnienie morderstwa dla Jokera, może świadka?

W tej wersji wiele elementów mogłoby pozostać, nawet finał w którym nawrócony Arthur zostaje ukarany za dawne grzechy.

PreviousPage 67 of 101Next