aby założyć posty i tematy.

Eternals

PreviousPage 5 of 11Next

A mnie się bardzo podoba. Po pierwsze zwiastun jest dobrze skonstruowany, bo jest zgrabnie przedstawione to, o czym film będzie opowiadał (przynajmniej z początku będzie to "zbieranie ekipy"), są odpowiedzi na pytania kim są Eternals, dlaczego do tej pory nie angażowali się i w sumie też, przynajmniej częściowo, dlaczego teraz zaczną się angażować. Jest też fabularne nawiązanie do największego przeboju wszech czasów. I tyle wystarczy.

Wizualnie dla mnie także bez zarzutów. W większości ujęć wygląda to mimo wszystko jak film MCU (efekty, kolorystyka) ale jest w tym wszystkim pewien autorski sznyt, szczególnie odczuwalny właśnie w zdjęciach plenerowych, gdzie dostrzegalna jest nomadlandowa estetyka. I wydaje mi się, że dodaje to całości pewnej podniosłości, która pasuje do filmu o quasi-bogach.

Co do postaci - nie przeszkadza mi to, że póki co nie wiem tak naprawdę nic o nich, szczególnie, że jest ich kilka, i właśnie nie są to gadające szopy czy drzewa, więc trudno ich wszystkich "sprzedać" w zwiastunie. Dla mnie wystarczy to, że każdy z nich wygląda inaczej. Liczę na to, że więcej informacji otrzymam w filmie. 🙂

robgordon and Kuba have reacted to this post.
robgordonKuba

Wiem że miałem nie oglądać zwiastunów, ale ciekawość zwyciężyła. Zamiast się rozpisywać odpowiem sobie tylko na jedno pytanie:

Czy chcę iść na to do kina? NIE.

Tyle w temacie 🙂

Szaman has reacted to this post.
Szaman

3 głosy na TAK

2 głosy na NIE

Czekamy na kolejne opinie. 🙂

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Mnie możesz nie liczyć, ja po prostu chyba już jestem zmęczony takimi filmami.

Oczywiście jak zwykle biorę poprawkę na to, że będzie to jakieś objawienie, ale ten trailer zapowiada po prostu Kolejny (Brzydki) Film Marvela więc mogę tylko wzruszyć ramionami i wrócić do pracy 🙂

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Przyznam, że mnie to też już nie bawi i czuję jakbym zaliczał te tytuły z obowiązku. A że na przykład No Way Home, Strange 2 czy z innej beczki Batman z RP budzą we mnie duże emocje, to chyba po prostu formuła powiązanych widowisk jest dla mnie wyczerpana, a nie wyrosłem z adaptacji komiksów. Będę czekał na pojedyczne strzały.

PS. Atmosfera w internecie wokół Eternals zaczyna być nieznośna, dość sympatyczna Chloe Zhao jest traktowana jak bogini kina po zaledwie jednym sukcesie, co jakoś zaczyna mnie od tego wszystkiego odpychać.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak
Cytat z Szaman data Sierpień 19, 2021, 11:39

chyba po prostu formuła powiązanych widowisk jest dla mnie wyczerpana

Tak. Zajrzałem do spoilera wrzuconego przez Kubę w temacie o Shang-Chi i...

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Myślę, że dla wielu osób formuła komiksowego kina powoli się wyczerpuje (już wyczerpała?). Przecież w tym wieku powstało ich kilkadziesiąt i to większość w ramach dużych budżetów. A z natury przecież są one dość podobne.
Trochę jednak macie pecha, bo nie tylko nie zapowiada się by w najbliższym czasie mieli przestać je tworzyć, ale też nie widać nic co mogłoby je zastąpić 😉 Ja już przeżyłem kilka rewolucji w kinie popularnym, poczynając od Kina Nowej Przygody (choć pierwszą moją wielką fascynacją były westerny, które docierały do naszych kin i telewizji ze sporym opóźnieniem). Nie dziwi mnie więc, że i w tym przypadku doszło do znużenia. Mnie jednak nadal te filmy interesują i nadal zamierzam oglądać je w kinie. Oczywiście zakładając jakiś pewien niezły ich poziom.

Nigdzie nie pisaliśmy o formule kina komiksowego, dude 🙂 nawet jeśli o nim mowa; raczej konkretnie o Marvelu. Dopiero co byłem w kinie na The Suicide Squad i żadnego znużenia nie było, więc czemu odczuwam je na widok kolejnej wyblakłej superprodukcji w której bohaterowie rozprawiają o Thanosie i wydarzeniach z wcześniejszych filmów?

Produkcje te mogą (i często są) być na tyle różnorodne, że trudno porównywać je do wspomnianych westernów, często przytaczanych jako argument za tym, że komiks w kinie też czeka taki upadek, co jest oczywistą bzdurą powtarzaną od jakiejś dekady.

Rzecz w tym, że Marvel już chyba za długo klepie to samo i zaczyna być widać, że różnorodność ich filmów to tylko fasada i nie wydaje mi się, by Zhao kręcąca aktorów z ręki, pod słoneczko, miała w tej kwestii coś zmienić.

Szaman has reacted to this post.
Szaman
Cytat z Mierzwiak data Sierpień 19, 2021, 15:16

Nigdzie nie pisaliśmy o formule kina komiksowego, dude 🙂 nawet jeśli o nim mowa; raczej konkretnie o Marvelu. Dopiero co byłem w kinie na The Suicide Squad i żadnego znużenia nie było, więc czemu odczuwam je na widok kolejnej wyblakłej superprodukcji w której bohaterowie rozprawiają o Thanosie i wydarzeniach z wcześniejszych filmów?

Produkcje te mogą (i często są) być na tyle różnorodne, że trudno porównywać je do wspomnianych westernów, często przytaczanych jako argument za tym, że komiks w kinie też czeka taki upadek, co jest oczywistą bzdurą powtarzaną od jakiejś dekady.

Rzecz w tym, że Marvel już chyba za długo klepie to samo i zaczyna być widać, że różnorodność ich filmów to tylko fasada i nie wydaje mi się, by Zhao kręcąca aktorów z ręki, pod słoneczko, miała w tej kwestii coś zmienić.

Ale ja piszę o formule kina komiksowego, dude 😉 Na dodatek The SS jest dowodem właśnie na jej wyczerpywanie. Film jest wyraźnie inny od całego MCU, WB wydało na jego produkcję prawie 200 mln USD, mimo to jest finansową klapą. OK, swoje zrobiła pandemia, ale wiemy dobrze, że film Gunna w normalnych warunkach również nie poraziłby wynikami w BO. Trudno mi uwierzyć, że WB będzie wciąż ryzykował i wydawał takie kwoty na eksperymenty.
Obecnie mamy w praktyce tylko dwójkę poważnych graczy: Disneya i WB. Obie wytwórnie mają swoją receptę na komiksowe historie. Bardziej podoba mi się ryzykanctwo Braci Warner, bo dzięki temu dostajemy bardzie różnorodne historie, ale jestem przekonany, że Disney będzie z biegiem czasu poczynał sobie coraz odważniej. Wymuszą to na nich widzowie. I być może już po klapie finansowej Eternals.

Jeśli chodzi o westerny. Nie da się porównywać zupełnie różnych epok w historii kina, ale jakby nie było historia kina popularnego to historia kolejnych dominujących trendów. Były westerny, kino koturnowe, płaszcz i szpada, piraci, Kino Nowej Przygody, kino akcji lat 80 itd. Każdy z trendów przeminął (lub przynajmniej jego siła oddziaływania znacznie zmalała). Wydaje się, że komiksy też kiedyś powinny, choć trudno mi to sobie dziś wyobrazić,  a także powiedzieć kiedy to mogłoby nastąpić. Zgadza się, kino komiksowe może być o wiele bardziej różnorodne niż te wymienione przeze mnie wcześniej, ale trzeba pamiętać, że złota era westernu zaczęła się jeszcze w latach 30-tych, a jej zmierz nastąpił dopiero pod koniec 60-tych.

Cytat z robgordon data Sierpień 19, 2021, 18:07

Ale ja piszę o formule kina komiksowego, dude 😉

Haha, no luzik 🙂 Jednakże moje czy Szamana znudzenie (już nie tylko) kinowym uniwersum Marvela to jednak nieco inne zjawisko niż wypalenie całego "gatunku" i w żadnym wypadku nie świadczy o nim finansowa porażka jednego tytułu, w dodatku z kategorią R, tym bardziej gdy ledwie kilka tygodni wcześniej Black Widow, jakby nie patrzeć, osiagnęła sukces, co prawda nie taki jak inne tytuły MCU, no ale wiadomo - pandemia, Disney+, piractwo; takie czasy, nie ma lekko 😉

Film jest wyraźnie inny od całego MCU, WB wydało na jego produkcję prawie 200 mln USD, mimo to jest finansową klapą.

Może właśnie w tym rzecz? Jak na razie to właśnie te filmy DC najbardziej odmienne od MCU nie powalają wpływami (wyjątkiem tylko Joker, ale to też zupełnie inne gatunkowo kino i jednak nie część ich uniwersum), za to ten najbardziej Marvela przypominający, czyli Aquaman, jest ich największym sukcesem? 🙂

Trudno mi uwierzyć, że WB będzie wciąż ryzykował i wydawał takie kwoty na eksperymenty.

Prawdopodobnie nie i jakkolwiek uważam że budżet został dobrze spożytkowany, to jednak $100 mln powinno być w tym przypadku maksimum. Ryzyko było zbyt duże.

jestem przekonany, że Disney będzie z biegiem czasu poczynał sobie coraz odważniej. Wymuszą to na nich widzowie. I być może już po klapie finansowej Eternals.

A ja jestem przekonany że nie będzie, bo to już ich 13 rok i nie widzę choćby najmniejszych oznak tej odwagi 🙂

W Disneyu nie będzie żadnej odwagi bo to najbardziej purytańska wytwórnia ze wszystkich wytwórni. Podniecamy się ściętym łbem Thanosa, w konkurencyjne wytwórnie robią filmy z Moreną Baccarin i straponem lub nazwą studia układającą się z fontanny krwi z odciętej głowy. Chwalimy gdy bohaterowie Disneya podejmują tematy konfliktów społecznych przepisane z newslettera THR, a u konkurencji gwałcą, mordują i rabują cytując Armię Ciemności.

Dodałbym, że moje znużenie wynika z tego, że teraz "trzeba" oglądać także tonę sequeli nieinteresujących mnie filmów. Nie da się lubić wszystkiego, więc siłą rzeczy nie da się siedzieć w tym pociągu w nieskończoność. Plus w sprawie seriali, jedni twierdzą, że będą powiązane, inni, że nie, ale przemęczenie się z 8 odcinkami nielubianej serii to jednak zupełnie co innego, cięższego niż znudzone zaliczenie dwugodzinnej superprodukcji.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Bo dotąd tej odwagi nie potrzebowali, kasa się zgadzała. Ale jeśli IV i potem V faza nie będzie spełniać pokładanych w nich nadziei, może Kevin zdejmie czapeczkę i zakasa rękawy 😉

Jeśli chodzi o te odważniejsze projekty, to myślę, że sprawa jest bardzo złożona. Na ostateczny wynik finansowy ma przecież wpływ wiele zmiennych, czasem zupełnie nie do przewidzenia. Jestem np. ciekaw co by było, gdyby filmy o SS wyszły w odwrotnej kolejności. Albo Joker powstał 10 lat temu. Albo JL wyszło pierwotnie w wersji Zacka. Albo gdyby pierwsze X-Men i Spider-Man z Tobeyem M. okazały się kaszanami. Świat kina wyglądałby dziś pewnie zupełnie inaczej 😉

Cytat z Szaman data Sierpień 19, 2021, 20:25

W Disneyu nie będzie żadnej odwagi bo to najbardziej purytańska wytwórnia ze wszystkich wytwórni. Podniecamy się ściętym łbem Thanosa, w konkurencyjne wytwórnie robią filmy z Moreną Baccarin i straponem lub nazwą studia układającą się z fontanny krwi z odciętej głowy. Chwalimy gdy bohaterowie Disneya podejmują tematy konfliktów społecznych przepisane z newslettera THR, a u konkurencji gwałcą, mordują i rabują cytując Armię Ciemności.

Dodałbym, że moje znużenie wynika z tego, że teraz "trzeba" oglądać także tonę sequeli nieinteresujących mnie filmów. Nie da się lubić wszystkiego, więc siłą rzeczy nie da się siedzieć w tym pociągu w nieskończoność. Plus w sprawie seriali, jedni twierdzą, że będą powiązane, inni, że nie, ale przemęczenie się z 8 odcinkami nielubianej serii to jednak zupełnie co innego, cięższego niż znudzone zaliczenie dwugodzinnej superprodukcji.

Tak, ale myślę też, że wielu "niedzielnych" widzów nie ma z tym problemu. Widzę to po mojej dziewczynie. Ogląda te filmy, wiele jej się podoba, ale gdy dziś pokazałem jej zwiastun Eternals, do dopiero w połowie zorientowała się co to za film. Fanom, tym którzy interesują się kinem i tym którzy oglądają całą masę filmów, z pewnością o znużenie łatwiej.

Czarna Wdowa na rynku amerykańskim wydaje się pierwszym ostrzeżeniem, ale jak na razie chyba wszyscy je zlekceważyli tłumacząc pandemią. Prognozy Shang-Chi od Box Office Pro (asekuranckie 35-50 mln z weekendu) zapowiadają drugie ostrzeżenie, sądzę, że Eternals będą ostrzeżeniem trzecim.

Tylko, że potem nastąpi całkiem nieźle zapowiadająca się seria: No Way Home, Doctor Dziwago 2, Thor 4. Chociaż w sumie, w film Waititiego raczej zbytnio nie wierzę, bo ma on ostatnio wypisany na twarzy jakiś kosmiczny kryzys wieku średniego, o czym świadczy Rita Ora i koszmarna, pełna samogwałtu rola we Free Guy. Mimo wszystko te trzy tytuły na pewno będą jakieś, nawet jeśli dzięki rollecoasterowi nostalgii.

Czyli prawdziwy kryzys, taki wymuszający zmiany jeszcze długo nie nadejdzie, bo z jednej strony jakaś kość będzie rzucana widzom z dawnych czasów, z drugiej amerykańscy dziennikarze będą mogli klikać serduszka przy Panterach i Marvelkach, a mój ulubiony Sam nigdy nie podda się wizualnej nudzie Marvela (nie wiem co to Oz, nie wiem o czym mówicie 🙂 ).

A w sumie to i tak mam wrażenie, że to nadal wszystkim się podoba, nikt nie potrzebuje żadnych zmian, powinienem wstać i iść sobie stąd jako niszczyciel dobrej zabawy.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak
  1. Ja to się czuję w ogóle jak z innej bajki. Niedzielnym widzem zdecydowanie nie jestem a MCU dla mnie ledwo strawne było przez pierwsze, uwielbiane fazy. Wtedy było szarobure, zrobione na jedno kopyto, przewidywalne i nudne, prowadzone przez męczących mnie aktorów. W trzeciej Fazie zainteresowanie wzrosło dzięki arcydzieło jakim było Infinity War.

 

Teraz zaczyna się dla mnie ciekawy Marvel. I niezbyt rozumiem jakby część zarzutów wobec projekt 4 Fazy. W sensie, jasne, to nie będą rzeczy wybitne i super unikalne. Zachwyty nad Eternals są raczej mimo wszystko bardziej zabawne. Ale czy jednak na tle poprzednich Faz Kevin i jego ludzie nie robią pewnego progresu pod kątem treści jakie będą chcieli zaproponować? Nie wydaje mi się, nawet jak Eternals nie wyglądają idealnie to ja tu widzę sporo względnie konsekwentnej i nowej wizji. Obstawiam, że jakby filmowi nie towarzyszyła absurdalna otoczka to wszyscy byliby zachwyceni i to właśnie pompowanie tego na Godfsthera MCU powoduje takie a nie inne reakcje, niekoniecznie tutaj 😉

 

Dla mnie jednak zdecydowanie Eternals prezentują się lepiej i inaczej niż obie pierwsze fazy Marvela. Shang wygląda po trailerach już spokojnie jak coś co mogłoby powstać w 2011 roku, ale jednak też jest skrętem w stronę realiów dość egzotycznych dla amerykańskiego niedzielnego widza i mam nadzieję, że taki będzie. Plus ma coś czego nie ma większość filmów Marvela czyli aktora który z jednej strony jest wybitny i ceniony a z drugiej kompletnie nieopatrzony i nieobecny w tego rodzaju kinie. No dla mnie (i wnioskując po reakcjach ludzi w internecie nie tylko dla mnie) to jest spory plus. Jak popatrzeć na nadchodzące rzeczy MCU to każdy przynajmniej na papierze tematycznie wyróżnia się od całej reszty. Nowi aktorzy są fenomenalni, moim zdaniem czysto aktorsko ludzie którzy dołączają w nowej Fazie są półkę wyżej od ekipy Faz 1 i 2, ale to wiadomo, kwestia gustu 😉 no i będzie trochę mniejszych, osobnych historii, będą wielkie eventy jak Spider Man czy Secret Invasion, będzie granie na nostalgii, będą komedie, będzie więcej zabawy mistycyzmem, w końcu rozwój kosmicznej części uniwersum, będzie Multiversum. Wiadomo, że to jak to się zapowiada nie oznacza że tak będzie, ale projekty Fazy 4 które już wyszły mnie djaa nadzieję. WandaVision co by nie mówić miało pomysł na siebie, w wielu kwestiach odchodziło od utartych ścieżek i jeśli nawet zawodziło to nie można tego nie docenić za ambicje. Falcon udowodnił, że Marvel może robić nadal kameralne produkcje które będą stały kompletnie obok, nie będą zawierać milion cameosow i furtek do wpinoffów a skupia się na bohaterach.

 

A to że trzeba oglądać wszystko. Pewnie jest to męczące, ale nie oszukujemy się - siła MCU leży w tej formule. Formułę która przeżyła dzięki aktorom i zbudowaniu tej gigantycznej, angażującej epopei która zmusza ludzi do wsiąkniecia w te produkcję. Część odpadnie, ale jednak mnóstwo z nich zostanie bo po prostu większość widowni strasznie jara ta serializacja a Feige pilnuje aby wynagradzać to ile czasu ludzie angażują w te produkcję poprzez chociażby przywracanie osób z gorzej przyjętych tworów (Abomination, Ross), reagowanie na długoletnie prośby (Mandaryn, Cox). Minie jeszcze mnóstwo czasu zanim ta formuła pezestani działać. Zwłaszcza jak weźmiemy pod uwagę jak uwielbiani są aktorzy którzy będą stanowić nową pierwsza linię MCU. Mówię tu nie tylko o Cumberbatchu, Hollandzie, ale też Florence Pugh, Oscarze Issacu, Hailee Steinfeld. Sebastian Stan i Mackie też znacząco zyskali wśród fandomów po serialu a Hiddleston to pozostanie nieśmiertelnym magnesem.

 

 

 

Edit. Dodam, że też dla mnie w sumie zawsze gadanie o tych filmach było większą wartościa niż one same 😉 jaram się przede wszystkim innym kinem, MCU jest dodatkiem i tak traktowane spełnia rolę znakomicie.

Wokół MCU zawsze coś się dzieje, pół Hollywood chodzi tam na castingi, więc zgadzam się, to bardzo wdzięczny temat rozmów, nawet jeśli zainteresowanie samymi filmami już nie takie co kiedyś.

Dla mnie prawdziwym sprawdzianem tego czy MCU jest w stanie rzeczywiście zrobić coś innego, jakoś zaryzykować, będzie Blade i absolutnie nie jest to tylko kwestia kategorii wiekowej, bo chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie spodziewa się Rki.

Zastanawiam się też jak bardzo przytemperują Deadpoola bo nie wątpię, że trzecia część to będzie jego ostatni występ w filmie z wyższą kategorią przed całkowitym wchłonięciem przez familijne MCU.

To już teraz napiszę, że będą rozsypywać się na popiół jak w Buffy i Angelu, oraz jak... ofiary Thanosa 🙂 Poza tym może historia zatoczy koło i Matrix 4 sprawi, że wizualnie powróci Blade 2 🙂 Co do fabuły, w sumie nie wiem co tutaj jeszcze można powiedzieć czego nie powiedziała dawna seria.

A że tak zapytam - na czym to coś nowego, odważnego, świeżego, ryzykownego w wydaniu MCU miałoby Waszym zdaniem polegać?

Cytat z Mierzwiak data Sierpień 19, 2021, 21:53

Dla mnie prawdziwym sprawdzianem tego czy MCU jest w stanie rzeczywiście zrobić coś innego, jakoś zaryzykować, będzie Blade i absolutnie nie jest to tylko kwestia kategorii wiekowej, bo chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie spodziewa się Rki.

Zastanawiam się też jak bardzo przytemperują Deadpoola bo nie wątpię, że trzecia część to będzie jego ostatni występ w filmie z wyższą kategorią przed całkowitym wchłonięciem przez familijne MCU.

 

Blade? To już ciekawszym przypadkiem będzie Moon Knight, serial o gościu który ma zdrowo popieprzone w głowie, połowa rzeczy dziejących się wokół niego to niemalże narkotyczne, psychodeliczne i mistyczne jazdy a znajomość ze swoim nemezis nawiązuje poprzez odcięcie mu twarzy.

 

 

PreviousPage 5 of 11Next