aby założyć posty i tematy.

Killers of the Flower Moon

PreviousPage 6 of 8Next

Wczesne - zaniżane zazwyczaj prognozy - podają, że w pierwszy weekend film miałby zarobić w USA 30-35 milionów dolarów. Podobno są też duże pozytywne oczekiwania jeśli chodzi o wyniki na całym świecie.

Nie powiem, nie chce w to wierzyć, ale jeśli w samych kinach film wyjdzie chociaż na zero...

Nie wyjdzie, musiałby zarobić przynajmniej $400 mln, i to pomijając koszty marketingu i przyjmując niezgodne z prawdą uproszczenie, że do studia wraca połowa BO.

Ja kino odpuszczam z prostej przyczyny: film jest po prostu za długi.

Pierwsze przewidywania z całego runu USA mówią o 100-135 milionach, a to przewidywania miesiąc przed premierą i zawsze trochę rosną. Jeśli cały świat dowiezie to w okolicach 400 milionów będzie więc i tak duży sukces.

 

Warto też przypomnieć, że bez Oppenheimera nie byłoby pełnego okienka na całym świecie i IMAXa.

To jest tak trochę na niepotrzebnej fali optymizmu po Nolanie. Teraz długaśne, smutne jak listopadowy wieczór oscarówki nie będą nagle zarabiać gór złota. Nie mają Barbie i tego całego dziwacznego fenomenu społecznego, nie do wytłumaczenia dla przyszłych pokoleń.

Prognozy finansowe nie opierają się na takich rzeczach 🙂

 

Ej no wiem, siedzę w tym od czasu jak jeszcze Brosnan był Bondem 🙂 Może trochę już mniej niż kiedyś kojarzę temat, ale przecież dobry humor redaktora też miał często wpływ na prognozy na Pro 🙂

Kuba has reacted to this post.
Kuba
Cytat z Kuba data wrzesień 23, 2023, 13:42

Pierwsze przewidywania z całego runu USA mówią o 100-135 milionach, a to przewidywania miesiąc przed premierą i zawsze trochę rosną. Jeśli cały świat dowiezie to w okolicach 400 milionów będzie więc i tak duży sukces.

Jasne! Ostatecznie każdy dodatkowy dolar ma tu znaczenie skoro pierwotnie film miał być w kinach w ograniczonej dystrybucji. Niech zarobi ile się da, film reżysera tej klasy nie powinien istnieć tylko na serwerach platformy.

Kuba has reacted to this post.
Kuba

Plus faktycznie od Killersów może zależeć czy będziemy obserwować 'efekt Oppenheimera'. Gdyby nie wynik Nolana to Scorsese takich warunków kinowych by nie otrzymał. Jeśli teraz okazałby się kinowym sukcesem, a myślę że te 300-400 milionów takim będą, to rzeczywiście może się dużo zmienić.

 

Ciekawe zresztą jak teraz rozgrywać wszystko będzie Apple. Czy w przyszłym roku Blitz McQueena otrzyma podobne warunki? Czy będą pchać mocno Scorsese w kierunku reżyserii The Wager przekonując go nieograniczonym budżetem?

A co ważniejsze...kiedy upomną się po Nolana;)

 

Ktoś, pomimo metrażu, wybiera się do kina? Ja bilet na piątek, do IMAXa, oczywiście zaklepany 😛

Ja jakoś w weekend. Na Babilonie wysiedziałem, to i tutaj wysiedzę 🙂 Zobaczymy co prostata na to 😀

Widziałem recenzję Grace, więc się nie wybieram.

A tak na poważnie, to w Opolu są tylko dwa seanse dziennie, i tylko w starym Heliosie.

Nie, za długi. Poczekam na seans domowy.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Ja się zastanawiam. Ale fakt, że trzeba iść w dobrej formie fizycznej, ewentualnie wynająć trenera odnowy. Zdecydowanie wolałbym w kinie, w domu raczej nie dam rady w spokoju

robgordon has reacted to this post.
robgordon

Ja chyba też wolę dla skupienia w kinie. Plus to pewnie ostatnia i jedyna szansa w życiu na film Scorsese w IMAXie. Chyba, że Wager jeszcze.

Wysiedziałem te 3,5h w IMAXie, wyszedłem poruszony. Nie zachwycony, bo ciężko zachwycić się tym filmem. Jest on wręcz ostentacyjnie nieefektowny, choć oczywiście od strony realizacyjnej absolutnie perfekcyjny. Scorsese pozwala w pełni wybrzmieć historii, pilnując aby nic nie przysłoniło jej tragicznego wymiaru.

Spoiler
Niesamowite jest to, jak absurdalnie bezczelne, chamskie było modus operandi sprawców. To nie byli żadni geniusze zbrodni, poza postacią De Niro, wszyscy byli po prostu głupi, tępi, prymitywni. A robili to, co robili, bo mogli, bo byli białymi facetami, a ich ofiary prostymi, uczciwymi, nieco naiwnymi ludźmi. Siłą filmu jest właśnie pokazanie na czym polega systemowy rasizm. Mimo swojego bogactwa, Osage'owie byli obywatelami drugiej kategorii. Traktowani z kulturą, nierzadko nawet z osobistą sympatią, byli tymi obcymi, którym należy odebrać, co im się nie należy, na różne sposoby (40$ za zdjęcie!)

Janko and Szaman have reacted to this post.
JankoSzaman

Wyjątkowe przeżycie.

Nie jest to najlepszy film Martina, ale jest bardzo dobry, imponujące jak Scorsese ciągle trzyma tak wysoki poziom. Leo jest bardzo dobry jako prosty, redneck z południa. Podobało mi się, że zamiast typowych dla filmów na faktach kończących film napisów o dalszych losach postaci jest bardzo błyskotliwa scena. Te 3,5 godziny prawie w ogóle nie odczułem. Prawie bo jednak pęcherz pod koniec dawał znać, ale jego najnowszego filmu nie potrafiłem uronić ani sekundy.

PreviousPage 6 of 8Next