MCU - Marvel Cinematic Universe
Cytat z robgordon data 5 maja, 2023, 22:03Cytat z Mierzwiak data maj 5, 2023, 20:57Niby tak, ale z drugiej strony nie mają w swoim obozie nikogo takiego jak Gunn, twórcy z prawdziwego zdarzenia, kreatywnego, uzdolnionego, kogoś kto ma autentyczne pomysły, często nieoczywiste, i nawet jeśli nie w 100% udane, to wciąż pomysły. I właśnie Gunna stracili więc... powodzenia.
Problemem, i to nie tylko Marvela, jest to, że takich artystów jest w ogóle niewielu. A gdy odejmiesz tych, którzy zgodziliby się na nakręcenie filmu bazującego na komiksach, to już w ogóle zostaje ledwie garstka.
Cytat z Mierzwiak data maj 5, 2023, 20:57Niby tak, ale z drugiej strony nie mają w swoim obozie nikogo takiego jak Gunn, twórcy z prawdziwego zdarzenia, kreatywnego, uzdolnionego, kogoś kto ma autentyczne pomysły, często nieoczywiste, i nawet jeśli nie w 100% udane, to wciąż pomysły. I właśnie Gunna stracili więc... powodzenia.
Problemem, i to nie tylko Marvela, jest to, że takich artystów jest w ogóle niewielu. A gdy odejmiesz tych, którzy zgodziliby się na nakręcenie filmu bazującego na komiksach, to już w ogóle zostaje ledwie garstka.
Cytat z Mierzwiak data 5 maja, 2023, 23:10To prawda, ale problemem jest też to, że Marvel wcale takich ludzi zdaje sję nie szukać i jeśli spojrzymy na całokształt MCU, Gunn wyrasta wręcz na anomalię, odkrycie, z którego nie wyciągnęli absolutnie żadnych wniosków.
To prawda, ale problemem jest też to, że Marvel wcale takich ludzi zdaje sję nie szukać i jeśli spojrzymy na całokształt MCU, Gunn wyrasta wręcz na anomalię, odkrycie, z którego nie wyciągnęli absolutnie żadnych wniosków.
Cytat z robgordon data 6 maja, 2023, 09:33Cytat z Mierzwiak data maj 5, 2023, 23:10To prawda, ale problemem jest też to, że Marvel wcale takich ludzi zdaje sję nie szukać i jeśli spojrzymy na całokształt MCU, Gunn wyrasta wręcz na anomalię, odkrycie, z którego nie wyciągnęli absolutnie żadnych wniosków.
Marvel ostatnio z wielu swoich problemów nie do końca wyciąga wnioski. Zresztą podobnie jak Disney. Albo inaczej, to wyciąganie wniosków zda się trwać wyjątkowo długo (jakimś usprawiedliwieniem jest długość cyklu produkcyjnego poszczególnych filmów i seriali, ale jedynie "jakimś"). Przyszłość MCU, jak ktoś już wcześniej wspomniał, nie zapowiada się różowo. Jeśli Disney nie podejmie odważnych decyzji, nie znajdzie ludzi właśnie pokroju Gunna, cienko to widzę. Macie pomysł gdzie powinni poszukać, po kogo sięgnąć?
Cytat z Mierzwiak data maj 5, 2023, 23:10To prawda, ale problemem jest też to, że Marvel wcale takich ludzi zdaje sję nie szukać i jeśli spojrzymy na całokształt MCU, Gunn wyrasta wręcz na anomalię, odkrycie, z którego nie wyciągnęli absolutnie żadnych wniosków.
Marvel ostatnio z wielu swoich problemów nie do końca wyciąga wnioski. Zresztą podobnie jak Disney. Albo inaczej, to wyciąganie wniosków zda się trwać wyjątkowo długo (jakimś usprawiedliwieniem jest długość cyklu produkcyjnego poszczególnych filmów i seriali, ale jedynie "jakimś"). Przyszłość MCU, jak ktoś już wcześniej wspomniał, nie zapowiada się różowo. Jeśli Disney nie podejmie odważnych decyzji, nie znajdzie ludzi właśnie pokroju Gunna, cienko to widzę. Macie pomysł gdzie powinni poszukać, po kogo sięgnąć?
Cytat z Szaman data 6 maja, 2023, 15:32RoboCop looking. Hehe cały film o tym myślałem. Wspaniały film. Więcej potem.
RoboCop looking. Hehe cały film o tym myślałem. Wspaniały film. Więcej potem.
Cytat z Szaman data 6 maja, 2023, 17:25Właściwie nic lepszego nie wymyślę niż "najmroczniejsza i najbardziej dziwna superprodukcja od czasu Powrotu Batmana", bo to powinno wisieć na plakatach 🙂 Z ostatnich 30 lat przychodzi mi do głowy tylko kilka równie dziwnych, drogich tytułów, ale jest to jednak dziwactwo innego rodzaju. Może "Marsjanie atakują", "Speed Racer", czy "Sky Kapitan i świat jutra".
Oczywiście sygnały od Gunna mieliśmy już wcześniej, w końcu już przy pierwszych Strażnikach wspominano o Tromie, Full Moon czy New World Pictures, a jego Legion samobójców nie był najnormalniejszą superprodukcją, był jednak nastawiony na komedię akcji i ubrany w R-kę. Tutaj Tim Burton jest rzeczywiście dobrym tropem, "udoskonalone" zwierzaki kojarzą się z retro punkiem (tak to można nazwać?) charakterystycznym dla Edwarda Nożycorękiego, widać też echa typowo burtonowskiego umiłowania dziwaków i niedoskonałości. Dodałbym jeszcze tutaj Trylogię Złego Smaku Petera Jacksona, bo cały czas czułem, że sekwencje z Floor i resztą mogłyby znaleźć się gdzieś obok Przedstawiamy Feeblesów, a wiele jest też tutaj dziwnej obleśności w jakiej lubował się kiedyś twórca Władcy Pierścieni. Cały ten statek wokół zaskakująco rozbudowanej roli Nathana Filliona wskazuje też na jakieś inspiracje Stuartem Gordonem, co pokazuje, że Gunn daleki jest od "gościa od Kauffmana" jak podpowiada jego filmografia, a jego b-klasowość jest różnorodna i jeszcze wiele razy może nas zaskoczyć.
O właśnie, tutaj jest dobre miejsce na mały off-top. Strzelam, że właśnie tym bardziej kusiło go, że Superman jest tak archaiczny, skostniały, kojarzony z superbohaterem do niedzielnego obiadu. Może znajomość komiksów pomogłaby mi wierzyć, że Gunn się tam odnajdzie, a może wystarczy zestawić go z malowniczym przeciwnikiem w rodzaju tutejszego Ewolucjonisty.
Właściwie mógłbym przyczepić się do trzech rzeczy, które jednak nie są decydujące:
[spoiler title=""]
- szopie zaświaty były o jednym krokiem za daleko. Zbyt podniosłe, ze zbyt ciężką łapą, zbyt dosłowne, tylko pasowało dziwactwem, bo jak już oglądamy superprodukcję z retrospekcjami z głowy gadającego szopa, to idźmy na całość. Ale nie, takie rzeczy trzeba zostawić Aronofsky'emu, niech on się bawi
- Warlock wygląda jak wciśnięty przez decydentów, albo będący wyrzutem sumienia Gunna z nierozwiniętej sceny po napisach dwójki. Czyli znowu jak zamykać, to zamykać
- nie skumałem tej sceny przy stole, po napisach. Ale napis o Star Lordzie wydawał się wyśmianiem serializacji wokół Disney Plus, więc ostatecznie niech będzie. Bardzo kojarzyło mi się to z Shang-Chi, gdzie po napisach zapowiedziano nikogo nieobchodzący serial o pobocznej bohaterce, o którym od dwóch lat nic nie słychać. Więc Potężny Star Lord z życiem na farmie inspirowanym emeryturą Johna Rambo wydaje się celną zgrywą.
[/spoiler]
Dawno nic mnie tak nie zaskoczyło jak scena naginająca PG-13. Wiecie o której mówię.
[spoiler title=""]
Pamiętam, że były jakieś narzekania na Dwie Twarze Eckharta, tutaj sprawa idzie o wiele, wiele dalej. Ciekawe jak tam dzieciaki, ciekawe czy będzie z tego jakaś afera. Pewnie pomogły kąt kamery, jak i to, że MPAA wzięła Ewolucjonistę za pół kosmitę, pół robota, a takie przypadki traktuje łagodniej. Byłem przekonany, że oni porozmawiają z czaszką robota w stylu Terminatora, musiałem mieć naprawdę szeroko otwarte usta ze zdziwienia.
[/spoiler]
Świetna scena walki przy Beastie Boys. Ogólnie Awesome Mix wydawał się tym razem jakiś mocniejszy, bardziej rockowy. Wpływ nowej małżonki? Swoją drogą to co ostatnio napisała o niej Grace było obrzydliwe. Rozumiem, że Bruce Campbell i Ted Raimi na filmach Sama również ją rozpraszają? Taka niepotrzebna dygresja.
To pewnie nie jest film na aż taką ocenę, ale mam wrażenie, że należy mocno wspierać tego typu twórców superprodukcji. Bo inaczej zaleją nas filmy w stylu Gray Man, czy (sądząc po zwiastunie) Ghosted, które już teraz wyglądają jak pisane przez sztuczną inteligencję.
9/10
Właściwie nic lepszego nie wymyślę niż "najmroczniejsza i najbardziej dziwna superprodukcja od czasu Powrotu Batmana", bo to powinno wisieć na plakatach 🙂 Z ostatnich 30 lat przychodzi mi do głowy tylko kilka równie dziwnych, drogich tytułów, ale jest to jednak dziwactwo innego rodzaju. Może "Marsjanie atakują", "Speed Racer", czy "Sky Kapitan i świat jutra".
Oczywiście sygnały od Gunna mieliśmy już wcześniej, w końcu już przy pierwszych Strażnikach wspominano o Tromie, Full Moon czy New World Pictures, a jego Legion samobójców nie był najnormalniejszą superprodukcją, był jednak nastawiony na komedię akcji i ubrany w R-kę. Tutaj Tim Burton jest rzeczywiście dobrym tropem, "udoskonalone" zwierzaki kojarzą się z retro punkiem (tak to można nazwać?) charakterystycznym dla Edwarda Nożycorękiego, widać też echa typowo burtonowskiego umiłowania dziwaków i niedoskonałości. Dodałbym jeszcze tutaj Trylogię Złego Smaku Petera Jacksona, bo cały czas czułem, że sekwencje z Floor i resztą mogłyby znaleźć się gdzieś obok Przedstawiamy Feeblesów, a wiele jest też tutaj dziwnej obleśności w jakiej lubował się kiedyś twórca Władcy Pierścieni. Cały ten statek wokół zaskakująco rozbudowanej roli Nathana Filliona wskazuje też na jakieś inspiracje Stuartem Gordonem, co pokazuje, że Gunn daleki jest od "gościa od Kauffmana" jak podpowiada jego filmografia, a jego b-klasowość jest różnorodna i jeszcze wiele razy może nas zaskoczyć.
O właśnie, tutaj jest dobre miejsce na mały off-top. Strzelam, że właśnie tym bardziej kusiło go, że Superman jest tak archaiczny, skostniały, kojarzony z superbohaterem do niedzielnego obiadu. Może znajomość komiksów pomogłaby mi wierzyć, że Gunn się tam odnajdzie, a może wystarczy zestawić go z malowniczym przeciwnikiem w rodzaju tutejszego Ewolucjonisty.
Właściwie mógłbym przyczepić się do trzech rzeczy, które jednak nie są decydujące:
- szopie zaświaty były o jednym krokiem za daleko. Zbyt podniosłe, ze zbyt ciężką łapą, zbyt dosłowne, tylko pasowało dziwactwem, bo jak już oglądamy superprodukcję z retrospekcjami z głowy gadającego szopa, to idźmy na całość. Ale nie, takie rzeczy trzeba zostawić Aronofsky'emu, niech on się bawi
- Warlock wygląda jak wciśnięty przez decydentów, albo będący wyrzutem sumienia Gunna z nierozwiniętej sceny po napisach dwójki. Czyli znowu jak zamykać, to zamykać
- nie skumałem tej sceny przy stole, po napisach. Ale napis o Star Lordzie wydawał się wyśmianiem serializacji wokół Disney Plus, więc ostatecznie niech będzie. Bardzo kojarzyło mi się to z Shang-Chi, gdzie po napisach zapowiedziano nikogo nieobchodzący serial o pobocznej bohaterce, o którym od dwóch lat nic nie słychać. Więc Potężny Star Lord z życiem na farmie inspirowanym emeryturą Johna Rambo wydaje się celną zgrywą.
Dawno nic mnie tak nie zaskoczyło jak scena naginająca PG-13. Wiecie o której mówię.
Pamiętam, że były jakieś narzekania na Dwie Twarze Eckharta, tutaj sprawa idzie o wiele, wiele dalej. Ciekawe jak tam dzieciaki, ciekawe czy będzie z tego jakaś afera. Pewnie pomogły kąt kamery, jak i to, że MPAA wzięła Ewolucjonistę za pół kosmitę, pół robota, a takie przypadki traktuje łagodniej. Byłem przekonany, że oni porozmawiają z czaszką robota w stylu Terminatora, musiałem mieć naprawdę szeroko otwarte usta ze zdziwienia.
Świetna scena walki przy Beastie Boys. Ogólnie Awesome Mix wydawał się tym razem jakiś mocniejszy, bardziej rockowy. Wpływ nowej małżonki? Swoją drogą to co ostatnio napisała o niej Grace było obrzydliwe. Rozumiem, że Bruce Campbell i Ted Raimi na filmach Sama również ją rozpraszają? Taka niepotrzebna dygresja.
To pewnie nie jest film na aż taką ocenę, ale mam wrażenie, że należy mocno wspierać tego typu twórców superprodukcji. Bo inaczej zaleją nas filmy w stylu Gray Man, czy (sądząc po zwiastunie) Ghosted, które już teraz wyglądają jak pisane przez sztuczną inteligencję.
9/10
Cytat z robgordon data 6 maja, 2023, 18:07Pomysł na Warlocka trochę skojarzył mi się z Mandarynem z Iron Mana 3. Takie zagranie na nosie oczekiwaniom fanów. Z tym, że w tym przypadku wyszło jakoś sympatyczniej. Pamiętacie jakim zaskoczeniem był angaż do tej roli Poultera? Warlock w komiksach to postać zdecydowanie bardziej posągowa. Tutaj wzięcie jej w żartobliwy nawias mnie akurat przypadło do gustu. A obsadzenie w tej roli Poultera jest też w tym kontekście o wiele bardziej zrozumiałe.
Pomysł na Warlocka trochę skojarzył mi się z Mandarynem z Iron Mana 3. Takie zagranie na nosie oczekiwaniom fanów. Z tym, że w tym przypadku wyszło jakoś sympatyczniej. Pamiętacie jakim zaskoczeniem był angaż do tej roli Poultera? Warlock w komiksach to postać zdecydowanie bardziej posągowa. Tutaj wzięcie jej w żartobliwy nawias mnie akurat przypadło do gustu. A obsadzenie w tej roli Poultera jest też w tym kontekście o wiele bardziej zrozumiałe.
Cytat z Szaman data 6 maja, 2023, 18:11Jak się teraz zastanawiam to w sumie takie jednak czepianie się z mojej strony. Bo ani ten film nie byłby lepszy jakby go wyciąć, ani jakby rozbudować.
Jak się teraz zastanawiam to w sumie takie jednak czepianie się z mojej strony. Bo ani ten film nie byłby lepszy jakby go wyciąć, ani jakby rozbudować.
Cytat z robgordon data 6 maja, 2023, 18:13Scena walki z Beastie Boys skojarzyła mi się z tą z więzienia z, nomen omen, "Strażników" Zacka Snydera.
Już przy zwiastunie zwróciłem uwagę, że tym razem Gunn wykorzystał numer nowszy, bardziej rockowy niż wcześniej. Co jak się okazuje ma też przełożenie na całość ścieżki dźwiękowej, która faktycznie mocno różni się od vol 1 i 2. Beastie Boys, wczesny Faith No More (jeszcze bez Pattona!), akustyczny Radiohead czy zapomniany już dziś raczej The The to moje ulubione fragmenty. Choć oczywiście starocie w stylu Heart czy Rainbow również bardzo przyjemnie bujały 🙂
Scena walki z Beastie Boys skojarzyła mi się z tą z więzienia z, nomen omen, "Strażników" Zacka Snydera.
Już przy zwiastunie zwróciłem uwagę, że tym razem Gunn wykorzystał numer nowszy, bardziej rockowy niż wcześniej. Co jak się okazuje ma też przełożenie na całość ścieżki dźwiękowej, która faktycznie mocno różni się od vol 1 i 2. Beastie Boys, wczesny Faith No More (jeszcze bez Pattona!), akustyczny Radiohead czy zapomniany już dziś raczej The The to moje ulubione fragmenty. Choć oczywiście starocie w stylu Heart czy Rainbow również bardzo przyjemnie bujały 🙂
Cytat z Szaman data 6 maja, 2023, 18:16Przyznam bez bicia, że rozpoznałem Faith No More po stylu, ale nie zauważyłem, że nie ma tam Pattona na wokalu. Po prostu utwór był na tyle charakterystyczny dla nich, a ja jestem takim ich znawcą, że nie przyszło mi to do głowy 🙂
Przyznam bez bicia, że rozpoznałem Faith No More po stylu, ale nie zauważyłem, że nie ma tam Pattona na wokalu. Po prostu utwór był na tyle charakterystyczny dla nich, a ja jestem takim ich znawcą, że nie przyszło mi to do głowy 🙂
Cytat z Mierzwiak data 6 maja, 2023, 18:34Myślę że Adam Warlock to po prostu pozostałość po czasach, gdy Gunn nie myślał / wiedział, że Vol.3 będzie jego ostatnim filmem Marvela 🙂 Głupio było zignorować tak istotną zapowiedź z drugiego filmu.
Myślę że Adam Warlock to po prostu pozostałość po czasach, gdy Gunn nie myślał / wiedział, że Vol.3 będzie jego ostatnim filmem Marvela 🙂 Głupio było zignorować tak istotną zapowiedź z drugiego filmu.
Cytat z robgordon data 6 maja, 2023, 18:48Cytat z Szaman data maj 6, 2023, 18:16Przyznam bez bicia, że rozpoznałem Faith No More po stylu, ale nie zauważyłem, że nie ma tam Pattona na wokalu. Po prostu utwór był na tyle charakterystyczny dla nich, a ja jestem takim ich znawcą, że nie przyszło mi to do głowy
"We Care a Lot" to tak naprawdę chyba jedyny numer ery sprzed pattonowskiej, który przedostał się do szerszej świadomości. Mosley nagrał z FNM 2 płyty i został wyrzucony z zespołu między innymi ze względu na kiepskie możliwości wokalne. Co jest o tyle ciekawe, że zastąpił go Patton, który wokalistą jest wszechstronnym niesamowicie.
Cytat z Szaman data maj 6, 2023, 18:16Przyznam bez bicia, że rozpoznałem Faith No More po stylu, ale nie zauważyłem, że nie ma tam Pattona na wokalu. Po prostu utwór był na tyle charakterystyczny dla nich, a ja jestem takim ich znawcą, że nie przyszło mi to do głowy
"We Care a Lot" to tak naprawdę chyba jedyny numer ery sprzed pattonowskiej, który przedostał się do szerszej świadomości. Mosley nagrał z FNM 2 płyty i został wyrzucony z zespołu między innymi ze względu na kiepskie możliwości wokalne. Co jest o tyle ciekawe, że zastąpił go Patton, który wokalistą jest wszechstronnym niesamowicie.
Cytat z Szaman data 6 maja, 2023, 19:25Jeszcze jedna myśl- ta piosenka Florence od wielu lat prosiła się o wykorzystanie w jakimś filmie. Aż dziwię się, że dopiero Gunnowi się udało, ale pewnie coś przegapiłem. Dobrze też sprawdził się Springsteen na napisach, fajnie, że z czymś takim mniej oklepanym. Przynajmniej dla mnie 🙂
Jeszcze jedna myśl- ta piosenka Florence od wielu lat prosiła się o wykorzystanie w jakimś filmie. Aż dziwię się, że dopiero Gunnowi się udało, ale pewnie coś przegapiłem. Dobrze też sprawdził się Springsteen na napisach, fajnie, że z czymś takim mniej oklepanym. Przynajmniej dla mnie 🙂
Cytat z robgordon data 7 maja, 2023, 09:50Cytat z Szaman data maj 7, 2023, 09:42Nie. Pewnie w tym idealnym miasteczku?
Tak, widać go nawet kilka razy.
Cytat z Szaman data maj 7, 2023, 09:42Nie. Pewnie w tym idealnym miasteczku?
Tak, widać go nawet kilka razy.
Cytat z Szaman data 8 maja, 2023, 22:20Ciekawe. Naprawdę duże nazwisko z trzema Oscarami. I rzeczywiście, jak szybko rzuciłem śpiącym okiem, w ostatnich 25 latach jego jedynym współczesnym filmem był Joe Black z Pittem i Hopkinsem.
https://twitter.com/DanielRPK/status/1655611325962235978?t=eG8EmElZB5uWMktSfXoJ3A&s=19
Ciekawe. Naprawdę duże nazwisko z trzema Oscarami. I rzeczywiście, jak szybko rzuciłem śpiącym okiem, w ostatnich 25 latach jego jedynym współczesnym filmem był Joe Black z Pittem i Hopkinsem.
https://twitter.com/DanielRPK/status/1655611325962235978?t=eG8EmElZB5uWMktSfXoJ3A&s=19
Cytat z Marek Pilarski data 8 maja, 2023, 22:27No ale akcja tego filmu ma się chyba częściowo rozgrywać w latach 60. czy jakoś tak. Przynajmniej tak mi się kiedyś obiło o uszy. Pewnie Grace o tym wspominała.
No ale akcja tego filmu ma się chyba częściowo rozgrywać w latach 60. czy jakoś tak. Przynajmniej tak mi się kiedyś obiło o uszy. Pewnie Grace o tym wspominała.
Cytat z Marek Pilarski data 9 maja, 2023, 18:55Cytat z Szaman data maj 6, 2023, 19:25Jeszcze jedna myśl- ta piosenka Florence od wielu lat prosiła się o wykorzystanie w jakimś filmie. Aż dziwię się, że dopiero Gunnowi się udało, ale pewnie coś przegapiłem.
W sumie została użyta już 13 lat temu w zwiastune Eat Pray Love, nie wiem jednak, czy w samym filmie też.
Cytat z Szaman data maj 6, 2023, 19:25Jeszcze jedna myśl- ta piosenka Florence od wielu lat prosiła się o wykorzystanie w jakimś filmie. Aż dziwię się, że dopiero Gunnowi się udało, ale pewnie coś przegapiłem.
W sumie została użyta już 13 lat temu w zwiastune Eat Pray Love, nie wiem jednak, czy w samym filmie też.
Cytat z robgordon data 9 maja, 2023, 20:22Nie będę ukrywał, że osobiście nie przepadam za manierą Florence. A i jej muza jakoś do mnie nie za bardzo dociera, więc wykorzystanie jej piosenki w tej scenie nie było dla mnie jakimś szczególnym przeżyciem 😉 Ale dla wielu moich, szczególnie kobiecych znajomych, Florence to ważna figura. Nie dziwię się, że dla Gunna również.
Nie będę ukrywał, że osobiście nie przepadam za manierą Florence. A i jej muza jakoś do mnie nie za bardzo dociera, więc wykorzystanie jej piosenki w tej scenie nie było dla mnie jakimś szczególnym przeżyciem 😉 Ale dla wielu moich, szczególnie kobiecych znajomych, Florence to ważna figura. Nie dziwię się, że dla Gunna również.
Cytat z Szaman data 9 maja, 2023, 20:33Kiedy robiła za Matkę Ziemię to całkiem miło było na nią trafić w radiu. Teraz trafiam na utwory które sprawiają wrażenie maksymalnie przepuszczonych przez producenckie sito, sterylnych i pozbawionych tej naturalności.
Kiedy robiła za Matkę Ziemię to całkiem miło było na nią trafić w radiu. Teraz trafiam na utwory które sprawiają wrażenie maksymalnie przepuszczonych przez producenckie sito, sterylnych i pozbawionych tej naturalności.
