aby założyć posty i tematy.

MCU - Marvel Cinematic Universe

PreviousPage 14 of 98Next
Cytat z Mierzwiak data maj 5, 2023, 20:57

Niby tak, ale z drugiej strony nie mają w swoim obozie nikogo takiego jak Gunn, twórcy z prawdziwego zdarzenia, kreatywnego, uzdolnionego, kogoś kto ma autentyczne pomysły, często nieoczywiste, i nawet jeśli nie w 100% udane, to wciąż pomysły. I właśnie Gunna stracili więc... powodzenia.

Problemem, i to nie tylko Marvela, jest to, że takich artystów jest w ogóle niewielu. A gdy odejmiesz tych, którzy zgodziliby się na nakręcenie filmu bazującego na komiksach, to już w ogóle zostaje ledwie garstka.

To prawda, ale problemem jest też to, że Marvel wcale takich ludzi zdaje sję nie szukać i jeśli spojrzymy na całokształt MCU, Gunn wyrasta wręcz na anomalię, odkrycie, z którego nie wyciągnęli absolutnie żadnych wniosków.

Cytat z Mierzwiak data maj 5, 2023, 23:10

To prawda, ale problemem jest też to, że Marvel wcale takich ludzi zdaje sję nie szukać i jeśli spojrzymy na całokształt MCU, Gunn wyrasta wręcz na anomalię, odkrycie, z którego nie wyciągnęli absolutnie żadnych wniosków.

Marvel ostatnio z wielu swoich problemów nie do końca wyciąga wnioski. Zresztą podobnie jak Disney. Albo inaczej, to wyciąganie wniosków zda się trwać wyjątkowo długo (jakimś usprawiedliwieniem jest długość cyklu produkcyjnego poszczególnych  filmów i seriali, ale jedynie "jakimś"). Przyszłość MCU, jak ktoś już wcześniej wspomniał, nie zapowiada się różowo. Jeśli Disney nie podejmie odważnych decyzji, nie znajdzie ludzi właśnie pokroju Gunna, cienko to widzę. Macie pomysł gdzie powinni poszukać, po kogo sięgnąć?

RoboCop looking. Hehe cały film o tym myślałem. Wspaniały film. Więcej potem.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Właściwie nic lepszego nie wymyślę niż "najmroczniejsza i najbardziej dziwna superprodukcja od czasu Powrotu Batmana", bo to powinno wisieć na plakatach 🙂 Z ostatnich 30 lat przychodzi mi do głowy tylko kilka równie dziwnych, drogich tytułów, ale jest to jednak dziwactwo innego rodzaju. Może "Marsjanie atakują", "Speed Racer", czy "Sky Kapitan i świat jutra".

Oczywiście sygnały od Gunna mieliśmy już wcześniej, w końcu już przy pierwszych Strażnikach wspominano o Tromie, Full Moon czy New World Pictures, a jego Legion samobójców nie był najnormalniejszą superprodukcją, był jednak nastawiony na komedię akcji i ubrany w R-kę. Tutaj Tim Burton jest rzeczywiście dobrym tropem, "udoskonalone" zwierzaki kojarzą się z retro punkiem (tak to można nazwać?) charakterystycznym dla Edwarda Nożycorękiego, widać też echa typowo burtonowskiego umiłowania dziwaków i niedoskonałości. Dodałbym jeszcze tutaj Trylogię Złego Smaku Petera Jacksona, bo cały czas czułem, że sekwencje z Floor i resztą mogłyby znaleźć się gdzieś obok Przedstawiamy Feeblesów, a wiele jest też tutaj dziwnej obleśności w jakiej lubował się kiedyś twórca Władcy Pierścieni. Cały ten statek wokół zaskakująco rozbudowanej roli Nathana Filliona wskazuje też na jakieś inspiracje Stuartem Gordonem, co pokazuje, że Gunn daleki jest od "gościa od Kauffmana" jak podpowiada jego filmografia, a jego b-klasowość jest różnorodna i jeszcze wiele razy może nas zaskoczyć.

O właśnie, tutaj jest dobre miejsce na mały off-top. Strzelam, że właśnie tym bardziej kusiło go, że Superman jest tak archaiczny, skostniały, kojarzony z superbohaterem do niedzielnego obiadu. Może znajomość komiksów pomogłaby mi wierzyć, że Gunn się tam odnajdzie, a może wystarczy zestawić go z malowniczym przeciwnikiem w rodzaju tutejszego Ewolucjonisty.

Właściwie mógłbym przyczepić się do trzech rzeczy, które jednak nie są decydujące:

Spoiler

  • szopie zaświaty były o jednym krokiem za daleko. Zbyt podniosłe, ze zbyt ciężką łapą, zbyt dosłowne, tylko pasowało dziwactwem, bo jak już oglądamy superprodukcję z retrospekcjami z głowy gadającego szopa, to idźmy na całość. Ale nie, takie rzeczy trzeba zostawić Aronofsky'emu, niech on się bawi
  • Warlock wygląda jak wciśnięty przez decydentów, albo będący wyrzutem sumienia Gunna z nierozwiniętej sceny po napisach dwójki. Czyli znowu jak zamykać, to zamykać
  • nie skumałem tej sceny przy stole, po napisach. Ale napis o Star Lordzie wydawał się wyśmianiem serializacji wokół Disney Plus, więc ostatecznie niech będzie. Bardzo kojarzyło mi się to z Shang-Chi, gdzie po napisach zapowiedziano nikogo nieobchodzący serial o pobocznej bohaterce, o którym od dwóch lat nic nie słychać. Więc Potężny Star Lord z życiem na farmie inspirowanym emeryturą Johna Rambo wydaje się celną zgrywą.

Dawno nic mnie tak nie zaskoczyło jak scena naginająca PG-13. Wiecie o której mówię.

Spoiler

Pamiętam, że były jakieś narzekania na Dwie Twarze Eckharta, tutaj sprawa idzie o wiele, wiele dalej. Ciekawe jak tam dzieciaki, ciekawe czy będzie z tego jakaś afera. Pewnie pomogły kąt kamery, jak i to, że MPAA wzięła Ewolucjonistę za pół kosmitę, pół robota, a takie przypadki traktuje łagodniej. Byłem przekonany, że oni porozmawiają z czaszką robota w stylu Terminatora, musiałem mieć naprawdę szeroko otwarte usta ze zdziwienia.

Świetna scena walki przy Beastie Boys. Ogólnie Awesome Mix wydawał się tym razem jakiś mocniejszy, bardziej rockowy. Wpływ nowej małżonki? Swoją drogą to co ostatnio napisała o niej Grace było obrzydliwe. Rozumiem, że Bruce Campbell i Ted Raimi na filmach Sama również ją rozpraszają? Taka niepotrzebna dygresja.

To pewnie nie jest film na aż taką ocenę, ale mam wrażenie, że należy mocno wspierać tego typu twórców superprodukcji. Bo inaczej zaleją nas filmy w stylu Gray Man, czy (sądząc po zwiastunie) Ghosted, które już teraz wyglądają jak pisane przez sztuczną inteligencję.

9/10

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Pomysł na Warlocka trochę skojarzył mi się z Mandarynem z Iron Mana 3. Takie zagranie na nosie oczekiwaniom fanów. Z tym, że w tym przypadku wyszło jakoś sympatyczniej. Pamiętacie jakim zaskoczeniem był angaż do tej roli Poultera? Warlock w komiksach to postać zdecydowanie bardziej posągowa. Tutaj wzięcie jej w żartobliwy nawias mnie akurat przypadło do gustu. A obsadzenie w tej roli Poultera jest też w tym kontekście o wiele bardziej zrozumiałe.

Szaman and Mierzwiak have reacted to this post.
SzamanMierzwiak

Jak się teraz zastanawiam to w sumie takie jednak czepianie się z mojej strony. Bo ani ten film nie byłby lepszy jakby go wyciąć, ani jakby rozbudować.

Scena walki z Beastie Boys skojarzyła mi się z tą z więzienia z, nomen omen, "Strażników" Zacka Snydera.

Już przy zwiastunie zwróciłem uwagę, że tym razem Gunn wykorzystał numer nowszy, bardziej rockowy niż wcześniej. Co jak się okazuje ma też przełożenie na całość ścieżki dźwiękowej, która faktycznie mocno różni się od vol 1 i 2. Beastie Boys, wczesny Faith No More (jeszcze bez Pattona!), akustyczny Radiohead czy zapomniany już dziś raczej The The to moje ulubione fragmenty. Choć oczywiście starocie w stylu Heart czy Rainbow również bardzo przyjemnie bujały 🙂

Przyznam bez bicia, że rozpoznałem Faith No More po stylu, ale nie zauważyłem, że nie ma tam Pattona na wokalu. Po prostu utwór był na tyle charakterystyczny dla nich, a ja jestem takim ich znawcą, że nie przyszło mi to do głowy 🙂

Myślę że Adam Warlock to po prostu pozostałość po czasach, gdy Gunn nie myślał / wiedział, że Vol.3 będzie jego ostatnim filmem Marvela 🙂 Głupio było zignorować tak istotną zapowiedź z drugiego filmu.

Szaman has reacted to this post.
Szaman
Cytat z Szaman data maj 6, 2023, 18:16

Przyznam bez bicia, że rozpoznałem Faith No More po stylu, ale nie zauważyłem, że nie ma tam Pattona na wokalu. Po prostu utwór był na tyle charakterystyczny dla nich, a ja jestem takim ich znawcą, że nie przyszło mi to do głowy 🙂

"We Care a Lot" to tak naprawdę chyba jedyny numer ery sprzed pattonowskiej, który przedostał się do szerszej świadomości. Mosley nagrał z FNM 2 płyty i został wyrzucony z zespołu między innymi ze względu na kiepskie możliwości wokalne. Co jest o tyle ciekawe, że zastąpił go Patton, który wokalistą jest wszechstronnym niesamowicie.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Jeszcze jedna myśl- ta piosenka Florence od wielu lat prosiła się o wykorzystanie w jakimś filmie. Aż dziwię się, że dopiero Gunnowi się udało, ale pewnie coś przegapiłem. Dobrze też sprawdził się Springsteen na napisach, fajnie, że z czymś takim mniej oklepanym. Przynajmniej dla mnie 🙂

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

A zauważyliście w filmie trabanta? Ostatnio pojawił się w Black Adamie, teraz tutaj.

Nie. Pewnie w tym idealnym miasteczku?

Cytat z Szaman data maj 7, 2023, 09:42

Nie. Pewnie w tym idealnym miasteczku?

Tak, widać go nawet kilka razy.

Ciekawe. Naprawdę duże nazwisko z trzema Oscarami. I rzeczywiście, jak szybko rzuciłem śpiącym okiem, w ostatnich 25 latach jego jedynym współczesnym filmem był Joe Black z Pittem i Hopkinsem.

https://twitter.com/DanielRPK/status/1655611325962235978?t=eG8EmElZB5uWMktSfXoJ3A&s=19

No ale akcja tego filmu ma się chyba częściowo rozgrywać w latach 60. czy jakoś tak. Przynajmniej tak mi się kiedyś obiło o uszy. Pewnie Grace o tym wspominała.

Cytat z Szaman data maj 6, 2023, 19:25

Jeszcze jedna myśl- ta piosenka Florence od wielu lat prosiła się o wykorzystanie w jakimś filmie. Aż dziwię się, że dopiero Gunnowi się udało, ale pewnie coś przegapiłem.

W sumie została użyta już 13 lat temu w zwiastune Eat Pray Love, nie wiem jednak, czy w samym filmie też.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Nie będę ukrywał, że osobiście nie przepadam za manierą Florence. A i jej muza jakoś do mnie nie za bardzo dociera, więc wykorzystanie jej piosenki w tej scenie nie było dla mnie jakimś szczególnym przeżyciem 😉 Ale dla wielu moich, szczególnie kobiecych znajomych, Florence to ważna figura. Nie dziwię się, że dla Gunna również.

Kiedy robiła za Matkę Ziemię to całkiem miło było na nią trafić w radiu. Teraz trafiam na utwory które sprawiają wrażenie maksymalnie przepuszczonych przez producenckie sito, sterylnych i pozbawionych tej naturalności.

PreviousPage 14 of 98Next