aby założyć posty i tematy.

MCU - Marvel Cinematic Universe

PreviousPage 46 of 98Next

A może to nie casting Was nie elektryzuje, a sam projekt?

Na papierze wybór aktorów wygląda świetnie. Bardzo ostatnio popularny i jeszcze nie znielubiany Pedro. Vanessa (to jakaś rodzina Jacka Kirby? ;)), która jest bardzo dobrą aktorką, a jednocześnie świetnie się sprawdza w kinie akcji, co udowodniła już kilka razy (I w przeciwieństwie do Kuby uważam, że pasuje świetnie. Jest atrakcyjna i pyskata. Idealna Sue ery postMeToo). Mało jeszcze znany Quinn, który jednak już zdążył sobie zaskarbić ogromną dawkę sympatii fanów 4-tego sezonu Stranger Things. I Ebon, który w teorii będzie na ostatnim planie, ale potrafi być bardzo wyrazisty, patrz The Bear.

Cytat z Mierzwiak data luty 14, 2024, 21:19

Grace zwróciła uwagę na fajną rzecz:

- Fantastic Four: 2005

- Fant4stic: 2015

- The Fantastic Four: 2025

Tylko ta stara wersja się lekko wyłamała, bo jest z 1994 roku 🙂

Dobrze to nie zwiastuje.

Madame Web (2024)

Oczywiście, że byłem zobaczyć na własne oczy 🙂 Takie luźne myśli będą na gorąco:

  • a wiecie, że ten film mógł być nawet zgrabną produkcją o kimś kto odkrywa w sobie odpowiedzialność i rodzicielskie cechy? Mimo, że jest ratownikiem medycznym, rany ten olewczy stosunek do świata Webb tak kłóci się z jej zawodem, że ciekawe kim była w pierwszej wersji scenariusza 🙂 Mógł to też być zgrabny film akcji o ucieczce 4 kobiet przed paranormalnym psychopatą o (aż zbyt) prostej motywacji. No ale nie, w którymś momencie dorwali się do niego niesamowici kretyni, albo od samego początku, albo jednak później, bo Johnson zdaje się sugerować w wywiadach, że podpisała kontrakt po przeczytaniu zupełnie innego skryptu. Tylko która to już niby przeróbka na gorsze dla duetu odpowiedzialnego za scenariusz Madame Web?
  • film jest największym oszustwem marketingowym ostatnich lat i niesamowicie odbije się to na wynikach finansowych w najbliższych dniach.
    Spoiler
    Kobiety Pająki pojawiają się w dwóch krótkich, koszmarnie zmontowanych scenkach będących trwającymi łącznie może 50 sekund wizjami przyszłości. Poważnie, 50 sekund. Wielu dorastającym chłopcom dłużej zajmuje fantazja o Sydney Sweeney 🙂 Jeśli ktoś pisał o CW, to doprawdy nie jest gotowy na to co tutaj się wyprawia, szczególnie w ostatnich kilku minutach filmu i finałowych, dwóch wcieleniach naszej Madame Web.
  • ostatnia scena to prawdopodobnie coś czego już nigdy nie pozbędę się sprzed swoich oczu. Wolałbym oglądać potwora ze Smile.
  • Rahim i Johnson są tutaj autentycznie koszmarni, sami nie wierzą jakie dialogi muszą wygłaszać, oboje robią to z mieszanką zażenowania i gniewu na swoich agentów. Przy Dakocie sądzę, że widać nawet gniew na upojną noc Dona Johnsona i Melanie Griffith dzięki której powstała. To jest aż takie zażenowanie które udziela się widzowi
  • Z kolei Sweeney, Mercaid i ta trzecia której nie znam postanowiły mimo wszystko dobrze się zabawić w ramach solidnej wypłaty i nawet są w miarę sympatyczne w tym pokracznym filmie.
  • Jeśli miałbym napisać jeszcze o jakichś plusach, w miarę podobał mi się budżetowy, zły Pająk. Jeśli zdziwicie się czytając, że film kosztował jedynie 80 mln$, to zapewniam Was, na tyle wygląda. Szkoda, że cały oldschoolowy czar pryska przez koszmarnie zły, doprowadzający aż do płaczu i zgrzytanie zębów montaż i kompletnie wypalającą ciało smoczym ogniem, złą reżyserię
  • podobał mi się zły Pająk, ale nijak nie zadali sobie trudu aby wyjaśnić jakoś genezę Ezekiela Simmsa. Dlaczego chodzi boso? Coś mi tam świtało z komiksów TM Semic, ale nie mogłem sobie przypomnieć. W sumie raz chodzi boso, a raz nie. Jak zdobył pajęcze moce? Dlaczego od 30 lat wygląda tak samo? Można się domyślić, ale to przecież było najciekawsze do pokazania, a jest zbyte dosłownie jednym zdaniem i dwa razy powtórzoną, nudną sceną poprzedzającą te wydarzenia.
  • wspomniałem o 30 latach i film ma autentycznie jakieś dziwne problemy z czasem, np rytm sceny ma wyznaczać Toxic od Britney które rozdzielone bohaterki słyszą w radiu, ale nijak nie można uwierzyć, że całość rozgrywa się w ciągu 4 minut.
  • a właśnie, Toxic, to akurat jest piosenka z 2003 roku, ale zaskakująco dużo tutaj utworów z lat 90-tych. Całość zresztą kończy się znanym utworem Cranberries którego tytuł mam na końcu języka. Więc jeśli ktoś szuka nostalgicznej wyprawy w przeszłość, to znajdzie je chyba tylko w bojówkach i odsłoniętych pępkach bohaterek
  • bardzo dawno nie widziałem Jill Hennessy, starzeje się z godnością, chyba nawet bez chirurga plastycznego. A tak tylko chciałem dodać, bo nie wiem skąd ją odkopali i jest na ekranie kilka minut.

Na razie wystarczy. Montażowy, reżyserski koszmar, oszustwo marketingowe, świadectwo kretynizmu. Za sympatyczną trójkę bohaterek naciągam ocenę, bo np takie Marvels irytowało mnie bardziej.

3/10

Utwór The Cranberries którym kończy się Madame Web, to oczywiście Dreams, a jakżeby inaczej 🙂 Oczywiście z 1993 roku. Mam nadzieję, że w lepszym miejscu Dolores nie ma kina, bo jej piękny utwór wchodzi po czymś naprawdę szkaradnym.

Cytat z Szaman data luty 15, 2024, 21:49
Mercaid

Merced 🙂

Poza tym podziwiam, masochisto jeden.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Ale muszę jeszcze zaznaczyć, że Madame Web ma potencjał na film kultowy. Porównania do Morbiusa są zupełnie nietrafione, tamten był nudny i szary jak niedziela w listopadzie. Tutaj z chęcią zobaczyłbym Madame Web drugi raz w domu 🙂 Dla samej wybitnej roli Dakoty 😀

Za drugim razem będą już chcieli zrobić zamierzoną komedię, a Dakota nie będzie ich trollować, więc nie ma sensu. Poza tym to nie jest aż tak złe aby osiągnęło sukces kasowy jako niezamierzona komedia oparta na word of mouth. Najbliżej tego w ostatnich latach były chyba "Koty", a ich wynik przecież nie powalał.

Przy okazji, jestem za teorią w której Dakota umyślnie sabotuje film, a studio w podzięce opiera na niej kampanię tego potworka, aby jej twarz i wielki napis Madame Web kojarzył się już zawsze z takim popisem. Przecież Sydney Sweeney jest obecnie chyba bardziej rozpoznawalna, a na plakatach mamy wielkie "Dakota Johnson"  nad obliczem aktorki z Greya.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Spoiler z Madame Web. Wygląda na to, że użyto tam krótkiego fragmentu z jazdą kamery ze Spider-Mana 2 sprzed 20 lat. Więc sami widzicie jak tani był to film. Scena prawdziwa, ale fragmentu nie rozpoznałem, aż takim fanatykiem Raimiego nie jestem 🙂

Spoiler

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Stuckmann kontynuuje bycie totalnie bezpłciowym recenzentem chodzącym na paluszkach żeby nikogo nie urazić, ale chyba znalazł sposób na recenzowanie złych filmów których oczywiście złymi filmami nie nazwie (słabo mi jak się wysila mówiąc jak rozumie jakie to trudne nakręcić film) - to wszystko wina studia!

Odkąd ogłosił, że nie będzie już mówił źle o filmach to nie da się już go oglądać. Dla mnie to zaprzeczenie dziennikarstwa, krytyki filmowej, ale może ludziom podoba się taka troska.

Jego film jest produkcją niezależną, więc przynajmniej będzie można obwinić jego, a nie studio jeśli okaże się knotem.

Nah this would be the most insane casting announcement probably of all time

Kto to napisał? 14-latek?

Szaman has reacted to this post.
Szaman

 

Zaczynam tęsknić. Jeden z moich ulubionych momentów. Żaden spoiler 🙂

A tylko tam nie ma tego zooma, ale niewiele to pomaga. Tutaj autor wzmocnił komediowy efekt.

https://twitter.com/JustinWhang/status/1758584563314401286?t=TwBe9ntkgk0pUkGREncU4w&s=19

Nie widziałem MW więc ciężko mi się wypowiedzieć, ale strasznie to dla mnie wymuszone. Mam wrażenie że wszyscy bezmyślnie rzucili się na ten film bo tak nakazuje chwilowy trend, który pewnie umrze śmiercią naturalną jak każdy sztucznie podtrzymywany przy życiu mem. Nie widzę w tych fragmentach niczego wykraczającego poza standard hollywoodzkich taśmówek, gdybyśmy mieli być uczciwi to już kilka tytułów z MCU też powinno być poddane takiej orce.

Jutro się przekonam, ale na pewno przesadzają tym bardziej, że jest Syddney Sweeney i to w obcisłym pajęczym kostiumie, toż to minimum plus 2 do oceny.

PreviousPage 46 of 98Next