aby założyć posty i tematy.

MCU - Marvel Cinematic Universe

PreviousPage 57 of 98Next

robgordon has reacted to this post.
robgordon

Podobno budżet nowego Kapitana Ameryki urósł do 375 mln$! Jeśli rzeczywiście dokrętki zajmą aż trzy miesiące, to praktycznie kręcą film od nowa.

https://www.filmweb.pl/news/Marvel+wyda%C5%82+ju%C5%BC+prawie+400+milion%C3%B3w+dolar%C3%B3w+na+widowisko+%22Kapitan+Ameryka%3A+Nowy+wspania%C5%82y+%C5%9Bwiat%22-156262

 

Marek Pilarski, Mierzwiak and robgordon have reacted to this post.
Marek PilarskiMierzwiakrobgordon

Do dzisiaj pamiętam taką notkę z Filmu odnośnie pierwszego Spider-Mana: "rekord finansowy w Stanach, pusty śmiech w Europie". Sądzę, że przez ten czas mocno zmieniło się odbieranie twórczości Sama Raimiego, istnieje większa świadomość tego co chce osiągnąć w swoim kinie, jakimi sztuczkami się posługuje, jaki efekt wizualny go interesuje. Nie powrócą już czasy w których redaktor Cinemy pisał o "Tańcu diabła", bezmyślnie tłumacząc tekst z niemieckiego odpowiednika, nie przykładając większej wagi do horrorów tego twórcy.

No i być może przede wszystkim, ten styl który wrzucano do bezmyślnego kiczu, albo zbywano wzruszeniem ramion, bo "nie jest jak Burton", a taka powinna być wtedy każda ekranizacja komiksu, styl ten zaczął się wybijać na tle coraz bardziej bezbarwnego Hollywood w przedziale cenowym przebijającym 100 mln$. Z czasem dostrzeżono coś więcej ponad marudzenie, że Peter to ciapa, wątek obyczajowy za długi, a stara Rosemary smęci. Cieszę się z takiego obrotu spraw, bo raz, że od początku uwielbiałem pierwsze dwa Spider-Many, a dwa, mam wrażenie, że wynika to z późnego odkrycia twórczości mojego ulubionego Sama, a nie z pospolitego ciepełka nostalgii. Szczególnie przy "Drag Me To Hell" wiele osób odkryło wspólne mianowniki i to, że "tak ma być u niego", ale to już temat na maj 2029 roku 🙂

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Kurczę, aż sobie dzisiaj włączę 🙂

Marek Pilarski and Szaman have reacted to this post.
Marek PilarskiSzaman
Cytat z Szaman data czerwiec 30, 2024, 07:27

https://twitter.com/SamRaimiUpdates/status/1807294404618801282?t=6ZeviWiQ1oWgXkrWupHmTA&s=19

Pamiętam, że nie byłem na nim w kinie. W 2004 roku byłem w kinie tylko kilka razy. Na Mój brat niedźwiedź, gdzie przed seansem widziałem chyba po raz pierwszy zwiastun Więźnia Azkabanu, który mnie zmiótł. Później właśnie na HP3, Sherku 2, Królu Arturze i chyba Osadzie. Ale właśnie 2004 rok był chyba pierwszym, gdy na dobre zacząłem interesować się filmami, kinem i box officem. 🙂

Ale Spider-Man 2 nadal należy do moich ulubionych filmów superhero.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Wydaje mi się, że dla mnie to była wiosna 1999 i okolice premiery Mrocznego Widma. To był chyba ten początek fascynacji, ale pamiętam, że nawet wcześniej lubiłem czytać Cinemę, Film i Cinemę Press Video.

Co do chodzenia do kina, to nawet nie pytajcie, dobrze, że chociaż byłem na tym Spider-Manie 2 w nieodżałowanym kinie Kosmos. Tak przy okazji, on poleciał jakoś miesiąc po amerykańskiej premierze, straszne czasy.

Długo miałem nawalone w głowie, że do kina chodzi się ekipą, albo z wybranką, bo samemu głupio, więc tak gdzieś do 2007 roku wpadało u mnie tylko kilka filmów rocznie. Tak wiem, głupi byłem 🙂 W sumie może nawet przełomem był Spider-Man 3, gdzie poszedłem sam na jeden z najbardziej oczekiwanych filmów w życiu i nic mi się nie stało 🙂

Marek Pilarski has reacted to this post.
Marek Pilarski
  1. OSzaman, miesiąc po premierze? A co powiesz rok albo dwa? 😉

Mnie trudno wskazać konkretny rok, ale mam taką cezurę, dzięki której dziele w pamięci obejrzane w kinie filmy. To przeprowadzka z Krzyża do Wałcza w 1980 roku. W Krzyżu to najpierw bajki, a potem różne filmy przygodowe na czele z filmami o Godzilii i Trzema Muszkieterami. W Wałczu to Kino Nowej Przygody i kung-fu 😉

Szaman has reacted to this post.
Szaman
Cytat z Szaman data czerwiec 30, 2024, 08:04

Sądzę, że przez ten czas mocno zmieniło się odbieranie twórczości Sama Raimiego, istnieje większa świadomość tego co chce osiągnąć w swoim kinie, jakimi sztuczkami się posługuje, jaki efekt wizualny go interesuje.

(...)

No i być może przede wszystkim, ten styl który wrzucano do bezmyślnego kiczu, albo zbywano wzruszeniem ramion, bo "nie jest jak Burton", a taka powinna być wtedy każda ekranizacja komiksu, styl ten zaczął się wybijać na tle coraz bardziej bezbarwnego Hollywood w przedziale cenowym przebijającym 100 mln$. Z czasem dostrzeżono coś więcej ponad marudzenie, że Peter to ciapa, wątek obyczajowy za długi, a stara Rosemary smęci.

Sam kiedyś mocno hejtowałem te filmy, dopiero z biegiem lat doceniając je i dając im nawet serduszko.

Pełna zgoda z tym co piszesz, ale musimy też pamiętać o czymś innym: jaki punkt odniesienia dla superbohaterskiego mainstreamu mieliśmy w 2002 roku? Była Superseria z Reevem, były Batfilmy Burtona i Schumachera, była pierwsza część X-Men od Singera. Czyli w sumie bardzo mało, wydaje mi się, że o ile widownia jak najbardziej zdawała sobie sprawę z istnienia tych postaci a nawet lubiła je, to chyba nie do końca wiedziała czego od takiego kina oczekiwać i jakie są jego możliwości. Te filmy były raczej okazjonalną ciekawostką, a nie stałym, traktowanym w pełni poważnie elementem kinowego krajobrazu.

No a pierwszy Spider-Man jest fantastyczny, w dodatku to modelowy przykład tego, jak konstruować fabuły. Scenopisarska zasada mówi, że pierwsze 10 stron scenariusza (~10 minut filmu) jest kluczowe i powinien się w nich zawierać "wabik" do zainteresowania historią. W pierwszych 10 minutach filmu Raimiego mamy nakreślonego Petera i to jak traktuje go otoczenie, jego stosunek do MJ oraz przyjaźn z Harrym i tegoż relację z ojcem, czyli de facto wszystko, wokół czego kręci się cały film. W dodatku Peter zostaje ugryziony przez pająka dokładnie w 10 minucie i 26 sekundzie, i to uwzględniając czołówkę filmu!

Świetna jest tu kameralność całej opowieści (ratowanie MJ i wagonika z dziećmi dostarcza więcej emocji, niż Nie Muszę Chyba Mówić Co), a serce które wnoszą Ben i May - bezcenne i obecne wyłącznie w Trylogii Raimiego.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Jeszcze taka myśl z zupełnie innej beczki- chyba po żadnej serii nie widać tak bardzo jak w mędzyczasie... umarł Matrix.

Paradoksalnie dwójka zyskuje operatora filmu Wachowskich, a zupełnie traci jego elementy. Nie ma już omijania sztyletów Goblina, owadów w zwolnionym tempie, spowolnień przy uderzeniu pięścią w twarz. Sam pajęczy zmysł z matrixowej sztuczki staje się po prostu klasycznym spowolnieniem lub przyśpieszeniem (scena bójki z Flashem w szkole vs samochód wpadający do kawiarni).

https://twitter.com/DanielRPK/status/1807797614001152301?t=PD4Ui8Hu4L47GpwBH3W5OQ&s=19

Po raz nie wiem już który Reynolds opowiada o tym, że miał pomysł by trzeci Deadpool był niskobudżetowym anty-blockbusterem. Przecież to jest taka śmierdząca ściema wykreowana na potrzeby promocji filmu, że czytać się tego nie da.

https://comicbookmovie.com/deadpool/deadpool-wolverine/deadpool-wolverine-stills-confirm-another-multiversal-cameo-as-ryan-reynolds-reveals-films-original-premise-a211809

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Brendan Gleeson w Spider-Man Noir z Cagem

https://www.filmweb.pl/news/Brendan+Gleeson+przeciwnikiem+Nicolasa+Cage%27a.+Aktor+do%C5%82%C4%85cza+do+obsady+%22Spider-Man+Noir%22-156341

Madame Web nie jest złym filmem, problemem jest internet i memy.

https://comicbookmovie.com/spider_man/madame-web/emma-roberts-believes-internet-culture-was-to-blame-for-madame-webs-negative-reception-a211880

Znaczy troszkę na siłę szukano, bo ludziom poprawiał się humor na sam widok czereśniowej kurteczki Dakoty Johnson. No ale tak, jest złym filmem. Plusik tylko taki, że prawdopodobnie złym filmem wielokrotnego użytku 🙂

Macie już bilety na Deadpoola? Czy tylko ja jestem tu fanboyem? 😛

PreviousPage 57 of 98Next