aby założyć posty i tematy.

Opinie o serialach

PreviousPage 100 of 166Next

Ja fotki. Widzę że peruki mają coraz "lepsze" 😛

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Ja nie. Wybierając tron lub pierścienie, wybrałem to drugie. Coś trzeba było.

To ja śledzę oba.

Jakby jestem jak najbardziej zadowolony. To bardzo dobra rzecz. Mój jedyny, duży, problem polega na tym, że serial jest bardzo...bezpieczny. Chłodno wykalkulowany i opracowany, niczym nie ryzykujący. Technicznie będący przedłużeniem GoT - fabularnie robiący wszystko aby iść ścieżkami tych najlepiej przyjętych w GoT wątków. Wszystko jest tu oczywiste, mocno przewidywalne. Nadal paradoksalnie bardzo dobre, po prostu jest to blockbusterowy wytwór, zaprojektowany aby na pewno się fanom podobać. To działa, bo jednocześnie jest naprawdę dobrze napisane, nakręcone i jeszcze lepiej zagrane.

To może jednak zacznę oglądać, bo nie znam tak naprawdę GoT, a koleżanka, która ogląda HoD, a nie oglądała GoT potwierdzila mi wczoraj, że nie trzeba znać tamtego serialu. 😉

Ja oglądam House of Dragons. Zgadzam się, że jest to produkcja bardzo bezpieczna. Dla mnie to spory minus. Porównania do GoT są nieuniknione. I nowość wypada tu o klasę słabiej, nawet biorąc pod uwagę poziom ostatnich sezonów Gry.

Barry'ego nie oglądam.

Paper Girls

Ten serial to specyficzna hybryda. Połączenie wtórnej opowieści SF (kojarzącej mi się trochę z pomysłami z "Projektu Adama") z niezłą historią obyczajową. Na szczęście twórcy mają tego świadomość i zdecydowanie więcej czasu ekranowego zajmuje ten drugi wątek. Mamy więc cztery 12-letnie dziewczyny (Azjatka, bogata Żydówka, Afroamerykanka i jedna przedstawicielka "white trash"), które dopiero właściwie się poznają, a przyjaźń między nimi dopiero się buduje. Fabuła, co nie jest chyba żadną tajemnicą, opiera się na podróżach w czasie. W ich wyniku każda z dziewczyn dowiaduje się co stanie się z nią w niedalekiej (lub również nieco dalszej) przyszłości.

Spoiler

Losy jednej z nich potoczą się zdecydowanie mniej imponująco niż to sobie zaplanowała, druga umrze na raka w wieku 16 lat, dla trzeciej zaskoczeniem będzie jest jeszcze nieodkryta orientacja seksualna, a dla czwartej fakt, że jest adoptowana i jej reakcja na tę wiadomość).

Reperkusje tej wiedzy, to najciekawsze momenty tej historii. Niestety nie polecam nikomu seansu, bo

Spoiler
... pierwszy sezon kończy się cliffnagarem, a jak wiadomo drugi sezon nie powstanie. Więc tak naprawdę historia się urywa i nigdy nie zostanie (chyba) dopowiedziana.

Obejrzałem jeden odcinek i odpuściłem. Nic mnie w nim nie zainteresowało.

Scannerzy zostali serialem HBO

https://www.hollywoodreporter.com/tv/tv-news/david-cronenberg-scanners-hbo-series-1235224287/

Dahmer – Monster: The Jeffrey Dahmer Story

Po pierwszym odcinku.

Irytuje mnie ta współczesna fascynacja true crime, męczy mnie tego typu exploitation. Potrzebuję czegoś więcej, jak porywające spojrzenie na mozolne śledztwo w Zodiaku czy wytyczanie nowych szlaków w kryminalistyce i profilowanie morderców w Mindhunterze. (O obsadzie, reżyserii, scenariuszu i stronie technicznej tych produkcji nie wspominając) Tutaj, póki co, widzę szokowanie detalami zbrodni Dahmera i epatowanie obrzydliwościami; nie sądzę, by przyszłe odcinki przyniosły cokolwiek ciekawego w tym temacie, czego nie było w dziesiątkach innych produkcji o seryjnych mordercach.

Peters jest w tej roli, hmm, solidny? Z wywiadu z Dahmerem na który rzuciłem okiem na YT widzę, że w miarę nieźle oddał jego sposób mówienia, ale nie wiem czy nie przesadził. Nie rozumiem jak chłopak poderwany w gejowskim barze mógł pójść do domu z kimś tak odpychająco niepokojącym.

Sezon ślubny (serial, nie mylić z filmem na NF, który pojawił się również w tym roku)

Komedia romantyczna z wątkiem kryminalno-sensacyjnym (z biegiem akcji nawet dominującym). Brytyjski humor, niezłe tempo, sporo mniej lub bardziej przewidywalnych twistów i cliffhangerów, nieopatrzona obsada i chemia między dwójką głównych bohaterów. Nic wielkiego, ale ogląda się nieźle.

Obejrzałem 7 z 9 odcinków Rozdzielenia. Serial z pewnością nie dla każdego. Chociażby ze względu na nieśpieszne tempo. Nie da się jednak ukryć, że jest to rzecz nie tylko dobra, ale i dość oryginalna.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Dopesick

Po dwóch odcinkach jest dobrze, już teraz rozumiem nagrody dla Keatona i pozytywne opinie o serialu, aczkolwiek reżyseria i realizacja są co najwyżej przeciętne, a sceny z ludźmi z big pharmy są zwyczajnie żenujące - brakuje tylko demonicznego rechotu prosto do kamery.

Mój dobry przyjaciel wciąż mnie namawia do obejrzenia tego serialu (podobnie jak do Sukcesji). Uważa, że jest świetny. Niestety Lekomania należy właśnie do tych rzeczy, które nie potrafią mnie (poza oczywiście dobrymi opiniami) niczym zachęcić. Macie jakiś serial, który chwalą wszyscy wokół, a Wy próbujecie wszystkiego innego, tylko nie tego?

Gra o tron, Sukcesja, Dexter, Rodzina Soprano, Breaking Bad, Zadzwoń do Saula...

Cytat z Mierzwiak data wrzesień 23, 2022, 14:03

Gra o tron, Sukcesja, Dexter, Rodzina Soprano, Breaking Bad, Zadzwoń do Saula...

Hehe, pod każdym mogę się podpisać 😉

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Wczoraj skończyłem oglądać trzeci sezon The Boys. I chyba jest to do tej pory mój ulubiony sezon. Nie pamietam już dokładnie dwóch poprzednich, ale wiem, że pierwszy nie podszedł mi od razu i potrzebowałem czasu, żeby się w niego wkręcić. I choć w trzecim pierwsze odcinki też uważam za najsłabsze, to jednak doceniam to, jak wiele różnych odniesień do naszej rzeczywistości pojawia się w nich, ale też w dalszych odcinkach: do popkultury, polityki, kwestii społecznych, mediów, itd. Nie żeby w pierwszych dwóch sezonach tego nie było, ale wydaje mi się, że tym razem było ich znacznie więcej i przeniesiono nacisk z satyry na kino superbohaterskie właśnie na te kwestie. Poza tym podoba mi się, jak mocno na przestrzeni całego sezonu i jak szybko zmieniają się relacje między poszczgólnymi bohaterami, co nadaje całości fajną dynamikę. Każdej z ważniejszych postaci, a jest ich przecież bardzo wiele, poświęcono dużo czasu i każdej z nich pozwolono na rozwój. Poza tym w środku sezonu odcinki kończyły się ze skupieniem na postaci Starlight, która wraz z Hughiem jest sercem tego serialu. Mimo brutalnej natury serialu, całość jest bardzo dobrze wyważona.

Tak się składa, że wczoraj też obejrzałem szósty odicnek She-Hulk, i mogę powiedzieć, że między serialami Amazona i Disney+ istnieje ogromna jakościowa przepaść. Wiadomo, że są to jednak zupełnie różne seriale, ale jednak łaczy ich kwestia superhero. Najnowszy odcinek uważam za zdecydowie najgorszy dotychczas i to już chyba trzeci albo czwarty z kolei odcinek, w którym Jen po prostu użala się nad sobą, bo żaden facet nie chce jej, tylko jej hulkową wersję. A że odcinek trwał w sumie chyba 25 minut, a wątek poboczny też jest do bani, to tak jak do tej pory oglądało się to jak "saturday-morning cartoon" ze względu na lekki ton, to tutaj ilość głupot, naiwności i bylejakości w różnych kwestiach przebiła poziom akceptacji nawet dla tego typu serialu. Jakoś dociągnę do końca sezonu, ale obawiam się, że będzie ciężko. To drugi serial Marvela, który oglądam (widziałem WandaVision). Póki co jest bardzo meh..

Ja obejrzałem dotąd W/V i Lokiego. Oceny 7/10 i 6/10 mówią za siebie. I jakoś nie mam na razie ochoty kontynuować przygody z serialami MCU, przynajmniej z tymi, które powstały dotąd. Czekam jeszcze na Secret Invasion.

Obejrzałem Rozdzielenie do końca. Ostatni odcinek to emocjonalna jazda bez trzymanki.

Edit: Cały serial bardzo dobry. Twórcy nie tylko zadają masę ważkich pytań, ale jednocześnie potrafią budować napięcie. Świetnie zagrany i nakręcony. Ostatni odcinek 

Spoiler
zostawia nas niestety z cliffhangerem. Piszę "niestety" bo na  rozładowanie zbudowanego napięcia trzeba będzie poczekać pewnie jeszcze z rok lub dwa
wymiata. Jak na razie chyba nr 1 seriali tego roku.

Jeszcze chciałem wspomnieć o jednym z pobocznych, ale ciekawym i zaskakującym wątku z Rozdzielenia.

Spoiler

Bohater grany przez Johna Tortura nawiązuje romantyczną relację z postacią którą odtwarza... Christopher Walken. Już to samo w sobie jest zaskakujące. Na dodatek romans ten rozwija się bardzo subtelnie, w spojrzeniach, ledwo dostrzegalnych gestach. Niczym w "Wieku niewinności" Scorsese. Obaj aktorzy są w tym bardzo prawdziwi i (co zaskakujące nie jest) aktorsko rewelacyjni.

PreviousPage 100 of 166Next