aby założyć posty i tematy.

Opinie o serialach

PreviousPage 149 of 166Next

Dlatego teraz bierzesz $150M i robisz 22 odcinki, w których zapchajdziur nie będzie.

Pomijam, że dzisiaj potrafią wypuścić 10 odcinków w których nawet połowa to zapychacze 😉

Tak sobie jeszcze myślę, zwłaszcza w kontekście LOST i jego najlepszych momentów, że nawet z zapychaczami długie sezony pozwalały się jednak zżyć z bohaterami, a finał to było coś, na co się czekało i co było swego rodzaju nagrodą po tych wszystkich miesiącach.

Wracam pamięcią do The Last of Us i o żadnym zżyciu z bohaterami (a to przecież serial drogi! ktoś w ogóle odczuł, że oni w X miesięcy przemierzyli prawie całe Stany?), ani tym bardziej o nagrodzie w finale mowy być nie może.

Nie ma sensu porównywać czasów sprzed 2 dekad. Wtedy seriali wartych zainteresowania było zdecydowanie mniej, a twisty nie były tak opatrzone. Obstawiam, że dziś rzuciłbyś Lost w połowie pierwszego sezonu 😉

Tego nie wiemy i nigdy się nie dowiemy 🙂

robgordon has reacted to this post.
robgordon

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Jestem w trakcie S2, ciekawe jak się kończy 🙂

robgordon has reacted to this post.
robgordon

Drugi sezon Arcane będzie zarazem ostatnim.

robgordon has reacted to this post.
robgordon
Cytat z Mierzwiak data czerwiec 11, 2024, 16:59

Drugi sezon Arcane będzie zarazem ostatnim.

https://x.com/DiscussingFilm/status/1800551212636639277

I dobrze.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

A Paul Giamatti dalej na przekór po nominacji do Oscara. Tym razem serialowy Star Trek. I w sumie fajnie.

https://www.filmweb.pl/news/Paul+Giamatti+w+serialu+%22Star+Trek%3A+Starfleet+Academy%22.+B%C4%99dzie+partnerowa%C5%82+Holly+Hunter-156046

Nie wiem czy na przekór. Raczej próbuje zdyskontować popularność. Nie sądzę by zarabiał krocie, nawet występując na drugim planie San Andreas czy Spider-Mana. Zbliża się do 60-tki, trzeba zadbać o spokojną emeryturę 😉 A jeśli dzięki temu będzie mógł zagrać raz na jakiś czas w czymś ciekawszym, to jestem za. Należy mu się.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Tokyo Vice (S2)

Nie wiem skąd informacja o anulowaniu skoro wszystkie wątki zostały zamknięte a serial dostał satysfakcjonujące zakończenie. Twórcy coś tam opowiadają w wywiadach, że mieli pomysł na ciąg dalszy i nie przeczę, że chętnie bym go zobaczył, ale też nic się nie stanie, jeśli go nie będzie.

Polecam, jest może mniej stylowo, niż w pierwszym sezonie, ale historia wciąga a ostatnie odcinki są dość intensywne.

https://twitter.com/FreddyInSpace/status/1803059166925205946

Mierzwiak and robgordon have reacted to this post.
Mierzwiakrobgordon

Zabrałem się za Outer Range, jestem w połowie pierwszego sezonu. Nie jestem zaskoczony opiniami. To dość nietypowy, żeby nie powiedzieć dziwny, więc i nie dla każdego, mix Yellowstone i SF. Ale wystarczająco intrygujący, by utrzymać mnie przy ekranie. Dobry Josh Brolin, chyba nieco za bardzo szarżujący Patton. Historia niby zmierza w plus minus wiadomym kierunku, ale opcji jej poprowadzenia sporo, więc czekam co się wydarzy.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Do następnego odcinka Doktora Who zostało już tylko 6 miesięcy! 😉

Szybko zleciało te 8 tygodni. Trochę trzeba było się nauczyć tego serialu na nowo, przyzwyczaić do niego, do aktorów i ich bohaterów. Ale było warto. To nadal jeden z najciekawszych seriali. Zwariowany, ekscytujący, podejmujący wiele ważnych tematów, ale w rozrywkowej formie. Przede wszystkim powrót Russella T. Daviesa okazał się strzałem w dziesiątkę. On czuje ten serial jak chyba nikt inny na świecie. Jego queerowa wrażliwość idealnie wpisuje się w historię kosmity przemierzającego czas i przestrzeń w policyjnej budce. Nie jest może najbardziej zdyscyplinowanym scenarzystą (niektórzy nazywają jego scenariusze "leniwymi"), ale opiera się w swoich historiach na emocjach, relacjach między bohaterami, zwrotach akcji, dialogach.

W tym pierwszym sezonie nowej nowej ery dostaliśmy 8 (licząc świątecznego speciala i dwuczęściowy finał) zróżnicowanych historii: przygodę z goblinami i sierotą, tajemnicę opuszczonej stacji kosmicznej z (prawie) samymi bobasami na pokładzie, świat pozbawiony muzyki za sprawą tajemniczej/ego Maestro (na szczęście na ratunek przybywają The Beattles), bezsens i grozę wojny, walijski folklor, satyrę na media społecznościowe w stylu Czarnego lustra, bal u Bridgertonów, na którym Doktor nie jest jedynym kosmicznym gościem oraz powrót starodawnego zła zagrażającego całemu wszechświatowi.

Jedynym (?) minusem sezonu jest jego długość, a właściwie krótkość. W 8 odcinkach relacja Doktora i towarzyszki zbudowana jest trochę poza kadrem; zabrakło czasu na jej pogłębienie. Również nie wszystkie tajemnice (kim jest pani Flood?) zostały wyjaśnione, choć to oczywiście świadoma decyzja na kolejne sezony. Trochę zabrakło mi też wyjaśnienia dla widzów niezaznajomionych z klasykami kwestii związanej z głównym przeciwnikiem.

Warto wspomnieć o stronie technicznej, bo sporo mówiło się, że współpraca z Disneyem pozwoli Doktorowi na rozmach, jakiego serial s-f potrzebuje. Faktycznie, w wielu aspektach prezentuje się on teraz dużo okazalej. Wrażenie robią kostiumy, scenografia, lokacje. Efekty specjalne z kolei to mieszanka praktycznych pomysłów (animatronika, charakteryzacja, kaskaderka), które naprawdę świetnie wyglądają, z przeciętnymi efektami komputerowymi. Ale ogólnie widać, że twórców budżet nie ogranicza już tak bardzo, jak dawniej. Świetna jest też ścieżka dźwiękowa, zarówno muzyka oryginalna Murraya Golda, jak i utwory innych twórców. Cudowny jest casting. W prawie każdym odcinku obsada jest pierwszorzędna, a występ Jonathana Groffa jako Łotra to perełka. Na razie podoba mi się też występ Ncutiego Gatwy. Jest Doktorem bardziej współczesnym, świadomym siebie, ale z osobowościami poprzedników ukrytymi gdzieś pod powierzchnią. Ciekawe jest to, że nie ma określonego stylu. Lubi zmieniać stroje, co jest nowością dla tego bohatera. Wcześniej każdy Doktor miał swój "kostium". Millie Gibson w roli towarzyszki Ruby Sunday jest bardzo przebojowa, pewna siebie. Swoje 5 minut dostała w odcinku 73 jardy, który był w całości skupiony na niej. I wykorzystała je w 100%. Co ciekawe, jest zapowiadane, że pojawi się w 2. sezonie, ale finał sugeruje jej pożegnanie z Doktorem. Zobaczymy.

Z ciekawostek warto odnotować włączenie do kanonu Doktora Richarda E. Granta. Teraz czekamy na Hugh Granta i Rowana Atkinsona? 😉 Albo taki smaczek z piosenką Kylie Minogue, która przecież wystąpiła w jednym odcinku Doktora Who

 

Podsumowując, jestem bardzo zadowolony. To jeszcze nie jest najwyższy poziom dla tego serialu. Ale powrót Doktora w 2005 z Ecclestonem też nie był od razu wybitny. Wiadomo, haters gonna hate, ale każdy kto pokochał ten serial przywrócony do życia przez RTD 19 lat temu, nie powinien być zawiedziony. Teraz czekamy na informacje o 2. sezonie i ewentualnym rozszerzeniu uniwersum o potencjalne spin-offy. Wiadomo, że odcinek świąteczny zatytułowany Joy to the World napisze Steven Moffat, a wystąpi w nim gwiazda Bridgertonów Nicola Coughlan.

Tak że śmiało, próbujcie. A nuż wsiąkniecie w temat 🙂

Yyyyy... ale po co? Davidowi chyba ten romans z Netfliksem zaczyna szkodzić.

Za chwilę usuwam go z profilowego

Mierzwiak and robgordon have reacted to this post.
Mierzwiakrobgordon
PreviousPage 149 of 166Next