aby założyć posty i tematy.

Star Wars

PreviousPage 4 of 52Next

Przypomniałem sobie, że mieliśmy pisać tutaj 🙂

Pod wpływem postu Kuby obejrzałem właśnie ten montaż i jest to autentycznie tragiczne, wraz z koszmarnymi dialogami z jakiegoś generatora. Już pal licho, że pierwszy fragment pozbawia Vadera tajemniczości dla potrzeb efekciarstwa (nawet mimi tego, że już po Zemście Sithów dokładnie wiemy co i jak), ale po prostu nie mogę przeżyć tych najbardziej prostackich linijek które tutaj muszą z siebie wypluwać. I tej bezsensownej bieganiny jaką odstawiają. Cudownie się zapowiada 🙂

Obejrzałem wczoraj jeden po drugim wszystkie 3 odcinki. Nie wierzę, że to powstało na serio i ludzie mają to oglądać "na serio". Tu się odstawiają takie cyrki, że brakowało tylko Leslie Nielsena uciekającego przed pociągiem po lesie. 😀 Nie wiem, które sceny były najgłupsze, ale na ten moment moje podium to:

3) Łowcy nagród goniący po lesie za Leią, która gdy prześlizgnie się pod gałęzią drzewa, lub nad nią przeskoczy, w zasadzie jest nie do dogonienia. Czemu? Bo dwukrotnie wyżsi, na dwukrotnie dłuższych nogach łowcy, nie potrafią zrobić wślizgu, nie potrafią skakać, nie potrafią złamać gałązki, najwyraźniej nie potrafią biegać z prędkością większą niż 5km/h, no i oczywiście nie potrafią myśleć.

2) Brama kontrolna Imperium, która jest wysoka na może 80cm, pod nią jest dość miejsca, aby się przeczołgać, a obok są tak niskie pagórki, że w sumie można ją obejść! xD

3) Vader rozpalający ogień, później go gaszący i... zamiast samemu przyciągnąć do siebie mocą Obi-Wana rozkazuje przyprowadzić go szturmowcom na co reaguje JEDEN szturmowiec. Potem ogień rozpala dezerterka Imperium i Vader już go nie umie zgasić, nie zatrzymuje droida, który zabiera Obi-Wana z pola walki, nie zabiera też mocą samego Obi-Wana, tylko patrzy zza płomieni, słucha krzyków swojej armii 7 szturmowców "O nie! Ogień! Nie ma przejścia! Co teraz!?" odwraca się na pięcie i odchodzi. ROTFL

Sceny akcji, zdjęcia, efekty wizualne - to jest tak złe, że aż niewiarygodne. To mój pierwszy kontakt z serialami Disneya w świecie SW i już wiem, że ostatni. Masakrowanie marki trwa.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Puść tacie 😀

Co do kontaktu z serialami Disneya: Mandalorian jest bardzo ładny wizualnie i widać w nim kinowy budżet. Tutaj, po tych fragmentach co widziałem aż nie wiem co się wydarzyło. To wygląda jakby dobrano całą ekipę techniczną z jakiejś łapanki. Póki ludzie będą wystawiać temu wysokie oceny to nic się nie zmieni.

Tata przetrwał Batmana, niech ma już spokój do końca roku. 😉

Mogę zapytać jakie "wysokie oceny"? Nie sprawdzałem jeszcze nic poza recenzją 2 pierwszych odcinków na filmożercach, którą chyba zaraz zdisuję. Ode mnie po trzech odcinkach to jest okolice 2-3/10, ale z odcinka na odcinek idzie to w dół, więc może skończyć jak TRoS.

 

No ja widziałem w Na Ekranie 8/10 dla odcinka 3

https://naekranie.pl/recenzje/obi-wan-kenobi-e03-recenzja-opinie-gwiezdne-wojny

Na Rotten jest 87% dla pierwszych odcinków

https://www.rottentomatoes.com/tv/obi_wan_kenobi/s01

Na Kinofilii, Discussing Film, Filmwebie i Na Ekranie widziałem trochę postów broniących serialu.

Czekam aż będzie oficjalnie u nas na D+ i wtedy się wypowiem po obejrzeniu całości, ale po kilku sekundach walki Vader vs. Obi-wan, która wygląda jak bezbudżetowy fan film nakręcony nocą na miejscowym żwirowisku...

Juby and Szaman have reacted to this post.
JubySzaman

W czwartym odcinku bohaterowie uciekają z bazy Imperium, a setka szturmowców stojąca obok wielu TIE Fighters stoi i się patrzy! xD NIKT ICH NIE ŚCIGA! A Obi-Wan, który próbuje pozostać w ukryciu, zamiast tak, jak Luke i Han w ANH przebrać się za Szturmowca (do czego ma doskonałą okazję), zostawia go i kitra się po kątach. Ten serial to złoto komedii. Tylko Vader (pomijając nieszczęsną scenę pojedynku) wyszedł dobrze w tym zakalcu, póki co.

Aż obejrzę, z powodów czysto komediowych.

Jestem w trakcie 1 odcinka Kenobiego i dawno nie widziałem tak żenującego popisu aktorskiego jak przy aktorce grającej Trzecią Siostrę. Przecież oni rozpętali awanturę o rasizm aby przykryć tą komedię. Widziałem lepsze aktorstwo w C-klasowych kaseciakach.

To jest aż absurdalna rola, wymowa dialogów, mimika, gestykulacja, one nawet nie zgadzają się z wydarzeniami na ekranie. Co to za casting? Gdzie był reżyser?

Ps. Myślałem, że oglądam debiutantkę, a to 28-latka z nominacją do Emmy

Ona była bardzo fajna w Gambicie królowej. Co tutaj się stało przekonam się jeszcze dzisiaj 🙂

Pierwszy odcinek ma jeszcze ten żenujący pościg za Leią opisany przez Jubego, ale poza tym nic mnie w nim jakoś nie odrzuciło. Ot dość przeźroczyste przeciętniactwo w którym ktoś znowu błędnie uparł się aby Rupert Friend był łysy.

Szkoda, że musimy oglądać Kroniki młodej Lei Organy, no ale powiedzmy, że potrzebny był motyw aby wykurzyć przestraszone zwierzę z jego kryjówki. Wątek Kenobiego trochę zbyt mocno rymuje się ze starym Skywalkerem (bo to przecież jest jak poezja, jak lubił mawiać papa Lucas), ale raz, że Ewan niesie go bez problemu, dwa, że łatwo go kupić bo jednak byliśmy naocznym świadkiem wszystkich traumatycznych wydarzeń, potężnej porażki mistrza i jego ucznia. Czyli mamy więź której w moim odczuciu zabrakło w Ostatnim Jedi.

Obawiam się, że potem jest już gorzej, no ale obejrzę dzielnie do końca.

Od razu rozpoznałem głos Frecka z trzeciego odcinka 🙂

Cytat z Szaman data czerwiec 14, 2022, 17:41

Jestem w trakcie 1 odcinka Kenobiego i dawno nie widziałem tak żenującego popisu aktorskiego jak przy aktorce grającej Trzecią Siostrę. Przecież oni rozpętali awanturę o rasizm aby przykryć tą komedię. Widziałem lepsze aktorstwo w C-klasowych kaseciakach.

To jest aż absurdalna rola, wymowa dialogów, mimika, gestykulacja, one nawet nie zgadzają się z wydarzeniami na ekranie. Co to za casting? Gdzie był reżyser?

Najlepsza była scena w drugim odcinku, jak wchodziła do klubu i chciał ją zatrzymać bramkarz. Niby inkwizytor Imperium w odległej galaktyce, a zagrane to jakby była gangsta z Harlemu.

Cytat z Szaman data czerwiec 14, 2022, 18:45

Pierwszy odcinek ma jeszcze ten żenujący pościg za Leią opisany przez Jubego, ale poza tym nic mnie w nim jakoś nie odrzuciło.

Pierwszy odcinek był jeszcze okej*, drugi też oglądalny, dopiero 3-4 to padaka po całości.

*poza uprowadzeniem Lei jest jeszcze jedna kretyńska scena w odc. 1. Ben sugeruje Jedi aby zakopał swój miecz na pustyni. Myślałem że to przenośnia, bo - wiadomo - jedna noc, trochę wiatru i pustynia tak się przeczesze, że cokolwiek na niej będzie nie do odnalezienia. Ale nie. Obi mówił to na serio, okazało się że sam tak zrobił i w tym odcinku odnalazł(!) swe dwa nagie miecze i odkopał je w 5 minut. xD

Już wiesz po kim Rey tak zrobiła 😀

Nie bardzo pamiętam tego szrota, ale tam chyba to nie było na środku pustyni pełnej suchego piasku. Tu rozwaliło mnie, że wystarczyły 3 łopatki by odnaleźć schowaną przed laty skrzynkę. I pomyśleć, że to + uprowadzenie Lei dopiero zwiastowały skrajny debilizm kolejnych odcinków 🙂 Ciekawe czym zaskoczy mnie jutrzejszy odcinek.

Mam takie wrażenie, albo naiwną nadzieję, że lepsza reżyseria uratowałaby złe momenty tych przeciętnych scenariuszy. Bo już trzymając się tych wskazanych przykładów, sceny nie wyglądały na rozpisane zbyt dokładnie. "Napastnicy gonią księżniczkę przez las", "ogień rozdziela walczących" itd, a wszystko wygląda na nakręcone bardzo szybko, po najmniejszej linii oporu. Reżyserką trzech pierwszych epizodów jest Deborah Chow, która z tego co pamiętam nieźle radziła sobie na planie Mandaloriana, więc tutaj coś mocno się popsuło.

Jest to bardzo przeciętna telewizja, ogląda się to jako mocny krok w tył po staranności i wystawności jaką oferował nawet niedawny 4 sezon Stranger Things, czy ogólnie na tle poziomu jakim szczyci się rewolucja streamingowa. Taki trochę spin-off z AXN-u w którym zaplątał się znany z kinowej wersji aktor, a nie jakiś tańszy, brytyjski brodacz. Daleki jestem od zachwytu, ale też daleki od rozdzierania szat. Szkoda, że Mandalorian potrafił chociaż sprzedać tęsknotę za prostotą i łatwiejszą telewizją, tutaj bardziej wychodzi nie wiem czy niedbałość, czy presja czasu.

Po trzech odcinkach dałbym takie 5/10.

Cytat z Szaman data czerwiec 14, 2022, 20:57

Mam takie wrażenie, albo naiwną nadzieję, że lepsza reżyseria uratowałaby złe momenty tych przeciętnych scenariuszy. Bo już trzymając się tych wskazanych przykładów, sceny nie wyglądały na rozpisane zbyt dokładnie. "Napastnicy gonią księżniczkę przez las", "ogień rozdziela walczących" itd, a wszystko wygląda na nakręcone bardzo szybko, po najmniejszej linii oporu. Reżyserką trzech pierwszych epizodów jest Deborah Chow, która z tego co pamiętam nieźle radziła sobie na planie Mandaloriana, więc tutaj coś mocno się popsuło.

 

Dobra reżyseria z założenia ma ratowac wiele razy tragiczne skrypty 😉

Na poważnie - w przypadku Mandaloriana odcinek wprowadzający Fetta dosłownie nie posiadał skryptu a ponieważ RR był akurat w formie to wyszedł drugi najlepszy odcinek sezonu. Rick Famuyiwa też ratował swoje epizody. Natomiast jak Filoni się dobrał do kamery to w połączeniu z żenującymi scenariuszami dochodziło do apokalipsy.

 

Zaczynam generalnie dochodzić do wniosku, że paradoksalnie Star Warsy najlepiej sobie radzą wszędzie, tylko nie na ekranie 😉

PreviousPage 4 of 52Next