aby założyć posty i tematy.

Star Wars

PreviousPage 5 of 52Next

Po 3 odcinkach Kenobiego jestem w stanie wymienić następujące plusy:

Pierwszym jest McGregor, który nawet z mizernie napisanej roli jest w stanie wycisnąć coś, co przykuwa do ekranu. Jego charyzma jest niezaprzeczalna, a i sympatia do bohatera wyniesiona głównie z Zemsty Sithów wyłącznie pomaga.

Drugim jest mała Blair. Dziecięca wersja Lei napisana jest w najbardziej sztampowy sposób, to po prostu, no cóż, dziecięca wersja Lei, ale dziewczynka zagrała naprawdę fajnie.

Trzecim... a nie, na tym koniec.

Serial trzyma się na tej dwójce, cała reszta jest w najlepszym wypadku niskobudżetowym, telewizyjnym wyrobnictwem (zdjęcia, większość scenografii, muzyka) a w najgorszym po prostu żenadą. (postaci Inkwizytorów, wejście Vadera we wiosce, konfrontacja z Benem)

Nie ma w tym za grosz dramatyzmu czy emocji. Nie ma stawki, wreszcie nie ma choćby grama jakiegokolwiek klimatu. Ten wyczerpuje się wraz z końcem początkowego wprowadzenia zmontowanego z fragmentów Części I-III.

EDIT: OK, przypomniał mi się jeden drobny plus - zabawny i sympatyczny pomysł na postać którą zagrał Nanjiani.

EDIT2: Naprawdę nikt na planie nie zauważył jak tandetnie wygląda to, że trzymane przez aktorów świecące kije które później zastąpiono mieczami oświetlają wszystko w promieniu kilometra?

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Jestem po pierwszym odcinku i też nie czuje tu klimatu i emocji. Obydwa przymioty posiada chociażby ostatnia dobra gra w tym świecie czyli Star Wars Jedi: Fallen Order. Dzieje się w tym samym okresie, ma świetną muzykę ciekawych bohaterów po jednej i drugiej stronie mocy. Inkwizytorka Druga Siostra zjada tę obecną w serialu na śniadanie.

Szaman and Mierzwiak have reacted to this post.
SzamanMierzwiak

Dialog z 4 odcinka Obi Wana:

-Nie mają osłon?

-Nie, nikt nie jest tak głupi żeby ich atakować!

🙂

Widziałem w życiu trochę filmów, ale autentycznie zaskoczył mnie tak jaskrawy przykład leniwego scenopisarstwa. Lecę oglądać dalej, może jednak mają te osłony 🙂

W Mrocznym widmie Qui-Gon Jinn zginął przebity mieczem, w Kenobim nie tylko aż dwie osoby coś takiego przeżyły, ale jedna nawet dwukrotnie!

Mimo wszystko w piątym odcinku w końcu pojawiły się jakieś oznaki życia, choć reżyseria to wciąż, przepraszam, chujnia, a jedynym pomysłem na kręcenie scen akcji jest potrząsanie kamerą.

W piątym Andrew Stanton nagle pojawia się wśród scenarzystów, czyżby wołany na pomoc? 🙂

Życie jest, bo w końcu, chociaż raz fabuła zaoferowała jakiś zwrot akcji. Czy potrzebny i dobrze wykorzystany, nie powiedziałbym.

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Wypowiedź jakby nawet coś jarzył 🙂

Pytanie jak się ma teoria do tego co faktycznie powstanie, czytaj: co pozwolą mu zrobić, o ile nie wyleci w połowie zdjęć.

Patrząc na to co robi Disney to jednak bardziej w duchu ich filozofii byłby właśnie film o babci Chewbacci.

Cytat z Szaman data czerwiec 16, 2022, 07:34

Wypowiedź jakby nawet coś jarzył 🙂

https://twitter.com/DiscussingFilm/status/1537196820564168706?t=tp7zTtGPr-A_za9clajsDw&s=19

 

No szkoda, że ze wszystkich twórców Hollywood akurat on ma dostać film z takim podejściem 😛

Cytat z Mierzwiak data czerwiec 15, 2022, 23:29

W Mrocznym widmie Qui-Gon Jinn zginął przebity mieczem, w Kenobim nie tylko aż dwie osoby coś takiego przeżyły, ale jedna nawet dwukrotnie!

No mówiłem, złoto komedii 🙂 Vader nie potrafi zabić, ani wyczuć życia w kimś, kogo próbował zabić, a na dodatek on i cała jego "armia" zostawia tę osobę przy życiu i z bronią leżącą tuż obok!

Spoiler
Scena, w której Vader zatrzymał startujący CGI-mini-statek, a potem gdy okazało się to podpuchą i wystartował drugi, a on już nic z tym nie robi - xD "Bitwa" to niezły skecz, rozmowa Bena z Trzecią siostrą przy wrotach, gdzie 10m za nimi stoją szturmowcy/rebelianci, a ci twardo opowiadają sobie historię Anakina - rotfl. Twist, że ona poluje na Vadera, a łysy przeżył to zwrot akcji dla samego zwrotu, który w dodatku pozbawia serial pierwszoplanowego czarnego charakteru.

Nie mam pojęcia czym mnie zaskoczą za tydzień, ale to jest złe. To jest bardzo złe. Jakby scenarzyści pisali skrypt wyłącznie z myślą o dialogach i story-arkach bohaterów, a logikę wydarzeń odłożyli na bok. A co do dialogów, to w piątym jest kolejna perła przy której śmiechłem:

Obi-Wan: "Ile czasu potrzebujesz, aby otworzyć te wrota?"

Raker: "3-4 godziny."

Obi-Wan: "Masz jedną."

😀 Co on, qrwa, jego dowódca? Nick Fury rozkazujący agentce Hill? Raker mu oszacował ile czasu potrzebuje, nie jest Jedi, nic na to nie poradzi. A właśnie, gdyby tylko był wśród nich mistrz Jedi, który używając mocy mógłby otworzyć te wrota. xD

Czy ktoś spodziewał się kiedyś, że przyjdzie mu zobaczyć Vadera w scenie ilustrowanej losowym utworem rodem z serialu CW? Nie twierdzę, że za każdym razem gdy się pojawia w tle powinien przygrywać Marsz imperialny, ale ta muzyka którą napisano do tego serialu jest zwyczajnie okropna, do bólu sztampowa, do tego tylko podkreśla złą reżyserię.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Juby, czy mógłbyś zasłonić spoilery?

Ps. Dobra, sam zasłoniłem, bo może jednak wpadniesz tu koło niedzieli. Pamiętaj na drugi raz, że nie wszyscy są na bieżąco z piątym odcinkiem, a może z ciekawości czytają opinie 🙂

Sceny akcji są dowodem, że pieniądze szczęścia nie dają, ale na sceny dramatyczne też jest praktycznie jeden pomysł. Podsuwają kamerę pod twarz Ewana, tak, że praktycznie widać mu włosy w nosie i liczą, że coś tam mu drgnie na jego zmęczonym obliczu. Deborah Chow to ogromna pomyłka Disneya.

Rzecz w tym, że na ten serial mam wrażenie w ogóle nie było pomysłu. Skupili się na tym, że Ewan chciałby ponownie zagrać Bena, ale nie wiedzieli po co miałby to zrobić i mamy tego efekt. Wrzucili do kompa słowa Kenobi, Anakin, Vader, Luke, Leia i Inkwizytorzy a generator scenariuszy wypluł im to, co wypluł.

W ogóle tak sobie myślę, że serial opowiadający o 

Spoiler
ocalałej z Rozkazu 66 Jedajce która chce dopaść Vadera
brzmi jak samograj, no ale...

Szaman has reacted to this post.
Szaman

@szaman

Ja nie spoileruję. Ja was ratuję przed dostaniem tym z zaskoczenia. 😉

Wiem, że coś tam już było w serialu animowanym, ale przez cały czas myślałem sobie, że to powinien być serial o tym, że durnie zmartwychwstały Darth Maul rozkręca swoje gangsterskie życie na Tatooine i odkrywa, że są tutaj także Obi Wan i młody Jedi którego chce ochronić. Nie zamierza jednak lecieć z tym do Imperium, ale dokonać cichej, prywatnej zemsty.

Nie rozumiem też dlaczego oni zawsze muszą zaciskać sobie sznur na szyi względem Nowej Nadziei, kwestię Lei załatwią pewnie "sztuczkami Jedi" zgodnie z żółtą karteczką w pokoju scenarzystów, ale dlaczego ten pojedynek starców podczas którego ginie Kenobi wygląda potem tak jak wygląda. Przecież oni przez 20 lat powinni trzymać się z dala od siebie, nawet jeśli w latach 90-tych zastawiono durnowatą pułapkę według której Ben i Luke ukrywali się na rodzinnej planecie Anakina.

W ogóle scena z 3. odcinka w której Ben dowiaduje się, że Anakin żyje... ależ to było fatalnie rozegrane.

I czy to nie jest dziura fabularna wielkości Gwiazdy Śmierci? W Zemście Sithów Kenobi i Yoda oglądają hologram na którym Anakin klęka przed Imperatorem a ten nazywa go Lordem Vaderem. Rozumiem, że Tatooine to zadupie, ale naprawdę przez 10 lat nie dotarła do niego najmniejsza informacja o Vaderze?

Wpadają we własne pułapki. Kiedy im wygodnie jest niby totalnie odcięte od świata, a w innych momentach jest jednak punktem handlowym. A skoro przylatują handlarze to przylatują też wieści. Zresztą w 1 odcinku jest pokazane, że planeta ma coś na kształt naszego lotniska dla cywili które funkcjonuje sobie dość spokojnie i łatwo z niego skorzystać (nie trzeba szukać Hana Solo nawet). Czy może źle pamiętam ostatnią scenę? Czyli tak, jest międzyplanetarny handel, jest lotnisko dla zwykłych mieszkańców, przylatuje sobie Imperium choćby po trzeciorzędnego Jedi który zrobił awanturę w knajpie, tylko wieści nie ma 🙂

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

To jest właśnie problem wynikający z rozwadniania fabuły. Łatwiej o trzymanie jej w ryzach gdy opowiadasz o dużych wydarzeniach między którymi są długie lata odstępu, gorzej gdy zaczynasz usilnie wypełniać te lata. Tak, wciąż mamy dekadę między tym serialem a EIII oraz te 6 czy 8 lat do EIV, no ale jak widać to już jest problem. Heh, i pomyśleć, że kiedyś największym zgrzytem była Leia wspominająca matkę...

Nie wiem czy już o tym pisałem, jeśli tak, to powtórzę - czekam na serial z którego dowiemy się, że Yoda wcale nie siedział w odosobnieniu na Dagobah, ale też latał sobie po galaktyce.

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Jeszcze jedna myśl. Mamy 5 odcinek i Obi Wan właściwie nie przeszedł żadnej drogi. A mamy przecież oficjalne potwierdzenie, że w szóstym, finałowym odcinku czego go rewanż z Vaderem. Czyżby Liam Neeson miał go magicznie "naładować"? Jak można było zmarnować pięć odcinków i nie wychodzić z nim z tego PTSD? To właściwie po co był ten serial? Jeśli pokój scenarzystów był bardziej zainteresowany Trzecią Siostrą i 10-letnią Leią niż żulem w średnim wieku, to może trzeba było zrobić serial "Third Sister and The Princess of Alderaan"?

Mierzwiak has reacted to this post.
Mierzwiak

Tak mi się jeszcze przypomniało... albo Yoda był beznadziejnym nauczycielem, albo Kenobi uczniem 😛

Szaman has reacted to this post.
Szaman
PreviousPage 5 of 52Next