Star Wars
Cytat z Mierzwiak data 1 maja, 2025, 21:11@szaman czekam na opinię o trzecim odcinku 🙂
Tymczasem odcinki 4-6:
Wspominałem już, że to najlepiej zagrana, napisana, wyreżyserowana i sfotografowana produkcja ze świata Star Wars? Tak? To dobrze ale warto to powtórzyć.
@szaman czekam na opinię o trzecim odcinku 🙂
Tymczasem odcinki 4-6:

Wspominałem już, że to najlepiej zagrana, napisana, wyreżyserowana i sfotografowana produkcja ze świata Star Wars? Tak? To dobrze ale warto to powtórzyć.
Cytat z Marek Pilarski data 1 maja, 2025, 22:44Ja po 2 latach oglądania w końcu skończyłem pierwszy sezon Andora, jutro zacznę drugi sezon. 😛
Ja po 2 latach oglądania w końcu skończyłem pierwszy sezon Andora, jutro zacznę drugi sezon. 😛
Cytat z Janko data 2 maja, 2025, 15:08Ja też dopiero niedawno nadrobiłem pierwszy sezon, i po 4 odcinkach drugiego bez niespodzianki ciągle najlepszy serial z tego uniwersum.
Ja też dopiero niedawno nadrobiłem pierwszy sezon, i po 4 odcinkach drugiego bez niespodzianki ciągle najlepszy serial z tego uniwersum.
Cytat z Szaman data 2 maja, 2025, 18:17Andor 2x03
Przyznam, że moją pięta achillesową jest pisanie o pojedynczych odcinkach seriali 🙂 Fantastyczna rzecz. I jak to wszystko skumulowało się w tańcu, ostatniej chwili niewinności, a może ona już dawno przeminęła? Kiedy skończyła się dworska zabawa w szpiegów i przebieranki, a zaczęły się decyzje dotyczące życia i śmierci niewinnych osób? Ktoś mniej pobłażliwy mógłby powiedzieć, że to nie są GW i cisnąć Andora w kąt. Ale przecież, raz, że to jest rozwinięcie bizancjum Republiki pokazanej w prequelach, jeszcze przed rządami Imperium, dwa, moim zdaniem Lucas mocno zaniedbał sprawy popkultury we własnym świecie. Pewnie nie pasowało mu to wszystko, więc ograniczył się do biesiad, holograficznych gier, knajpianej kapeli, a opera z prequeli wydaje się maksimum obcowania ze światem artystów.
Najbardziej i tak gryzie mnie pytanie dlaczego Andor udał się tak bardzo na tle nowych GW, skoro one wszystkie, oprócz może Mandalorian i Bobby Fetta, wychodzą z podobnego pragnienia: przewietrzenia świata czynnikiem ludzkim. Coś co wydaje się zupełnie normalne w serialu obyczajowym, na przykład, no weźmy dwa bieguny, słowo "gwałt" i wizyta teściowej, tutaj stają się jakimś niesamowitym igraniem z konwencją.
Brak cynizmu? Brak strachu przed młodą grupą docelową która i tak rozumie więcej niż pamięta dorosły? Poziom talentu? Poziom inteligencji? Poziom miłości do Sagi? Może jak robisz jednocześnie Star Treka i Star Warsy, to jesteś jak konkurencja wybielacza ACE ze starej jak świat reklamy?
Andor 2x03
Przyznam, że moją pięta achillesową jest pisanie o pojedynczych odcinkach seriali 🙂 Fantastyczna rzecz. I jak to wszystko skumulowało się w tańcu, ostatniej chwili niewinności, a może ona już dawno przeminęła? Kiedy skończyła się dworska zabawa w szpiegów i przebieranki, a zaczęły się decyzje dotyczące życia i śmierci niewinnych osób? Ktoś mniej pobłażliwy mógłby powiedzieć, że to nie są GW i cisnąć Andora w kąt. Ale przecież, raz, że to jest rozwinięcie bizancjum Republiki pokazanej w prequelach, jeszcze przed rządami Imperium, dwa, moim zdaniem Lucas mocno zaniedbał sprawy popkultury we własnym świecie. Pewnie nie pasowało mu to wszystko, więc ograniczył się do biesiad, holograficznych gier, knajpianej kapeli, a opera z prequeli wydaje się maksimum obcowania ze światem artystów.
Najbardziej i tak gryzie mnie pytanie dlaczego Andor udał się tak bardzo na tle nowych GW, skoro one wszystkie, oprócz może Mandalorian i Bobby Fetta, wychodzą z podobnego pragnienia: przewietrzenia świata czynnikiem ludzkim. Coś co wydaje się zupełnie normalne w serialu obyczajowym, na przykład, no weźmy dwa bieguny, słowo "gwałt" i wizyta teściowej, tutaj stają się jakimś niesamowitym igraniem z konwencją.
Brak cynizmu? Brak strachu przed młodą grupą docelową która i tak rozumie więcej niż pamięta dorosły? Poziom talentu? Poziom inteligencji? Poziom miłości do Sagi? Może jak robisz jednocześnie Star Treka i Star Warsy, to jesteś jak konkurencja wybielacza ACE ze starej jak świat reklamy?
Cytat z Mierzwiak data 2 maja, 2025, 22:49Pytanie brzmi czy w filmach kinowych jest czas na takie rzeczy?
Sukces Andora - oprócz fenomenalnej kreacji świata, w odcinkach 4-6 wynoszonej na kolejne poziomy - tkwi przede wszystkim w podejściu do bohaterów i założeniu, że świat wcale nie jest czarno-biały. No, do pewnego stopnia tak, bo przecież wiemy co przedstawia Imperium i że reprezentuje ono to szeroko pojęte zło, od stacji bojowej zdolnej niszczyć całe planety po zbiurokratyzowany system opresji i oficera wykorzystującego daną mu władzę i przychodzącego zgwałcić kobietę.
Świat ten zamieszkują konkretni ludzie i Andor wgryza się tak w ich charaktery, jak i życie. I tak jak z fabularnego punktu widzenia istotne są te wszystkie intrygi, szpiegostwo, napady itd., tak jednocześnie serial jest w równym jeśli nie większym stopniu zainteresowany tymi, którzy w nich uczestniczą, kim są, jaki ma to na nich wpływ, czemu, lub nie, to robią. Trudno odmówić serii kinowej wielu świetnie wykreowanych bohaterów ale jednocześnie praktycznie każda scena z nimi dyktowana była przez fabułę, nie mieli szansy wyjść poza nią i odetchnąć, dać się poznać jako ludzie a nie tylko bohaterowie przez wielkie B. Najbliżej tego był Luke którego poznaliśmy zanim porwał go wir Wielkich Wydarzeń i te sceny z nim na początku Nowej nadziei, na czele z tęsknym spojrzeniem na zachodzące bliźniacze słońca, są jednymi z najlepszych w filmie.
Przy okazji bardzo podoba mi się, że scenarzyści potrafią skupić uwagę nawet na postaciach, które równie dobrze mogłyby być wyłącznie statystami; w 5. odcinku jest fantastyczna scena z boyem hotelowym i to właśnie takie drobne rzeczy również czynią ten serial wielkim.
Gilroy mówił w wywiadzie, że nie jest fanem (w sensie fanatykiem) Star Wars i było to dla Andora błogosławieństwo, bo w przeciwieństwie do niektórych facet nie przyszedł z aktywistycznym zacięciem naprawiania ohydnie białej i seksistowskiej serii ale podszedł z szacunkiem i założeniem opowiedzenia świetnej historii osadzonej w świecie o jakże ogromnym potencjale, którego do tej pory nikomu nie udało się uchwycić.
Pytanie brzmi czy w filmach kinowych jest czas na takie rzeczy?
Sukces Andora - oprócz fenomenalnej kreacji świata, w odcinkach 4-6 wynoszonej na kolejne poziomy - tkwi przede wszystkim w podejściu do bohaterów i założeniu, że świat wcale nie jest czarno-biały. No, do pewnego stopnia tak, bo przecież wiemy co przedstawia Imperium i że reprezentuje ono to szeroko pojęte zło, od stacji bojowej zdolnej niszczyć całe planety po zbiurokratyzowany system opresji i oficera wykorzystującego daną mu władzę i przychodzącego zgwałcić kobietę.
Świat ten zamieszkują konkretni ludzie i Andor wgryza się tak w ich charaktery, jak i życie. I tak jak z fabularnego punktu widzenia istotne są te wszystkie intrygi, szpiegostwo, napady itd., tak jednocześnie serial jest w równym jeśli nie większym stopniu zainteresowany tymi, którzy w nich uczestniczą, kim są, jaki ma to na nich wpływ, czemu, lub nie, to robią. Trudno odmówić serii kinowej wielu świetnie wykreowanych bohaterów ale jednocześnie praktycznie każda scena z nimi dyktowana była przez fabułę, nie mieli szansy wyjść poza nią i odetchnąć, dać się poznać jako ludzie a nie tylko bohaterowie przez wielkie B. Najbliżej tego był Luke którego poznaliśmy zanim porwał go wir Wielkich Wydarzeń i te sceny z nim na początku Nowej nadziei, na czele z tęsknym spojrzeniem na zachodzące bliźniacze słońca, są jednymi z najlepszych w filmie.
Przy okazji bardzo podoba mi się, że scenarzyści potrafią skupić uwagę nawet na postaciach, które równie dobrze mogłyby być wyłącznie statystami; w 5. odcinku jest fantastyczna scena z boyem hotelowym i to właśnie takie drobne rzeczy również czynią ten serial wielkim.
Gilroy mówił w wywiadzie, że nie jest fanem (w sensie fanatykiem) Star Wars i było to dla Andora błogosławieństwo, bo w przeciwieństwie do niektórych facet nie przyszedł z aktywistycznym zacięciem naprawiania ohydnie białej i seksistowskiej serii ale podszedł z szacunkiem i założeniem opowiedzenia świetnej historii osadzonej w świecie o jakże ogromnym potencjale, którego do tej pory nikomu nie udało się uchwycić.
Cytat z Mierzwiak data 2 maja, 2025, 23:10Odczarowanie Star Wars i pokazanie, że mogą w pełni funkcjonować bez mieczy świetlnych, Mocy (byłeś tak blisko, Łotrze 1!), Jedi i Sithów też jest bardzo ważne a przy tym stanowi kolejny element realistycznej kreacji świata. Na podobnej zasadzie, na jakiej realne wydarzenia też mają tak wiele różnych oblicz i perspektyw - z jednej strony memiczne (ugh!) starcie Trumpa i Zelenskiego w Gabinecie Owalnym a z drugiej mama znajomej Ukrainki z tracąca miejsce pracy (hotelo-restauracja obsługująca wesela itp), bo trafił w nie dron.
Odczarowanie Star Wars i pokazanie, że mogą w pełni funkcjonować bez mieczy świetlnych, Mocy (byłeś tak blisko, Łotrze 1!), Jedi i Sithów też jest bardzo ważne a przy tym stanowi kolejny element realistycznej kreacji świata. Na podobnej zasadzie, na jakiej realne wydarzenia też mają tak wiele różnych oblicz i perspektyw - z jednej strony memiczne (ugh!) starcie Trumpa i Zelenskiego w Gabinecie Owalnym a z drugiej mama znajomej Ukrainki z tracąca miejsce pracy (hotelo-restauracja obsługująca wesela itp), bo trafił w nie dron.
Cytat z Szaman data 4 maja, 2025, 15:40Andor 2x04-06
Troszkę siadło, ale nadal jest dobrze. Pierwsze trzy odcinki wywołały u mnie więcej napięcia, lepiej żonglowały bohaterami i przedstawiały ciekawszą historię. Szkoda też, że Mothma tym razem została odstawiona na boczny tor, ale widocznie tak być musiało dla dramaturgii, bo tym razem Luna wreszcie odzyskał własny serial 🙂 Świetnie pokazano, jak bohaterom coraz mniej się to wszystko opłaca, bo przecież pracują dla idei, a nie za kasę pogrążającego się w szaleństwie Skarsgarda.
Nie do końca wiem czemu służą szalone występy Whitakera, jakoś tak średnio pasują do całości. Jakby był wpisany tylko po to aby wraz z pysznym Mendelsohnem przypominać, że tuż za rogiem czai się Łotr Jeden.
Niesamowicie jadą po bandzie, telewizja śniadaniowa w świecie GW zostawiła mnie w głębokim szoku 🙂 Dobra, parę innych spraw też zaskakuje, ale wszystkie nowości są wpisane po prostu perfekcyjnie do tego świata.
Andor 2x04-06
Troszkę siadło, ale nadal jest dobrze. Pierwsze trzy odcinki wywołały u mnie więcej napięcia, lepiej żonglowały bohaterami i przedstawiały ciekawszą historię. Szkoda też, że Mothma tym razem została odstawiona na boczny tor, ale widocznie tak być musiało dla dramaturgii, bo tym razem Luna wreszcie odzyskał własny serial 🙂 Świetnie pokazano, jak bohaterom coraz mniej się to wszystko opłaca, bo przecież pracują dla idei, a nie za kasę pogrążającego się w szaleństwie Skarsgarda.
Nie do końca wiem czemu służą szalone występy Whitakera, jakoś tak średnio pasują do całości. Jakby był wpisany tylko po to aby wraz z pysznym Mendelsohnem przypominać, że tuż za rogiem czai się Łotr Jeden.
Niesamowicie jadą po bandzie, telewizja śniadaniowa w świecie GW zostawiła mnie w głębokim szoku 🙂 Dobra, parę innych spraw też zaskakuje, ale wszystkie nowości są wpisane po prostu perfekcyjnie do tego świata.
Cytat z Mierzwiak data 4 maja, 2025, 15:54Postać Whitakera ma pokazywać ekstremistyczny odłam Rebelii i fajnie że jest, bo wnosi sporo kolorytu, ale znając początek tej postaci (młody rebeliant tracący siostrę w The Clone Wars) i koniec (Rogue One) trudno mi powiedzieć by była to postać mająca jakąś konkretną, ciekawą historię. Tu na pewno podoba mi się bardziej niż w filmie gdzie ewidentnie skrzywdziły go dokrętki, a i śmierć była dość bezsensowna.
Jak scena z boyem hotelowym?
Postać Whitakera ma pokazywać ekstremistyczny odłam Rebelii i fajnie że jest, bo wnosi sporo kolorytu, ale znając początek tej postaci (młody rebeliant tracący siostrę w The Clone Wars) i koniec (Rogue One) trudno mi powiedzieć by była to postać mająca jakąś konkretną, ciekawą historię. Tu na pewno podoba mi się bardziej niż w filmie gdzie ewidentnie skrzywdziły go dokrętki, a i śmierć była dość bezsensowna.
Jak scena z boyem hotelowym?
Cytat z Szaman data 4 maja, 2025, 15:58Jezu, nie nadaję się do oglądania trzech pod rząd 🙂 Możesz mi przypomnieć, co to było z tym boyem? 😀
Jezu, nie nadaję się do oglądania trzech pod rząd 🙂 Możesz mi przypomnieć, co to było z tym boyem? 😀
Cytat z Mierzwiak data 4 maja, 2025, 16:07Cassian wypytywał go o pomnik i masakrę na placu gdy Tarkin wylądował statkiem na protestujących zabijając 500 osób.
Cassian wypytywał go o pomnik i masakrę na placu gdy Tarkin wylądował statkiem na protestujących zabijając 500 osób.
Cytat z Mierzwiak data 4 maja, 2025, 18:56https://twitter.com/DiscussingFilm/status/1919044643217441123
5 years ago today, ‘THE CLONE WARS’ finale was released. pic.twitter.com/czXr8QYruJ
— DiscussingFilm (@DiscussingFilm) May 4, 2025
Cytat z Szaman data 4 maja, 2025, 19:19Nawet ja go widziałem i słyszałem jakim szacunkiem się cieszy. Bardzo ładny finał.
Nawet ja go widziałem i słyszałem jakim szacunkiem się cieszy. Bardzo ładny finał.
Cytat z Mierzwiak data 7 maja, 2025, 21:51Andor 2x07-09
No co mam pisać? Ile razy mam się powtarzać jakie to jest znakomite?
Podoba mi się jak twórcy pewnie idą naprzód wbrew temu, do czego przyzwyczaiła nas ta franczyzna i chociaż serial roi się od easter eggów, to jednak unika takich najbardziej banalnych i oczywistych zagrań, bo równie dobrze moglibyśmy mieć tu cameo zielonej Mary Elizabeth Winstead i reszty załogi ale to nie ten typ produkcji, i bardzo dobrze.
Andor 2x07-09
No co mam pisać? Ile razy mam się powtarzać jakie to jest znakomite?
Podoba mi się jak twórcy pewnie idą naprzód wbrew temu, do czego przyzwyczaiła nas ta franczyzna i chociaż serial roi się od easter eggów, to jednak unika takich najbardziej banalnych i oczywistych zagrań, bo równie dobrze moglibyśmy mieć tu cameo zielonej Mary Elizabeth Winstead i reszty załogi ale to nie ten typ produkcji, i bardzo dobrze.
Cytat z Szaman data 10 maja, 2025, 14:50Odcinek 8 był absolutnie rewelacyjny. Zagrało wszystko, misterne budowanie wątków, rozwijanie tych postaci przyniosło niesamowite plony. Bez spoilerów, ileż emocji było w walce na pięści Andora z jedną z postaci, ile w scenie z "duszeniem się w golfie", ile w próbach celowania przez szybę. Wspaniałe Gwiezdne Wojny.
Edit:
Wspaniałe trzy odcinki, nawet najlepsze w całym serialu. Dla mnie to już mógłby być finał całej opowieści.
Odcinek 8 był absolutnie rewelacyjny. Zagrało wszystko, misterne budowanie wątków, rozwijanie tych postaci przyniosło niesamowite plony. Bez spoilerów, ileż emocji było w walce na pięści Andora z jedną z postaci, ile w scenie z "duszeniem się w golfie", ile w próbach celowania przez szybę. Wspaniałe Gwiezdne Wojny.
Edit:
Wspaniałe trzy odcinki, nawet najlepsze w całym serialu. Dla mnie to już mógłby być finał całej opowieści.
