aby założyć posty i tematy.

Star Wars

PreviousPage 47 of 52Next

Imperium kontratakuje kończy 45 lat.

Mierzwiak and robgordon have reacted to this post.
Mierzwiakrobgordon
Cytat z Szaman data maj 21, 2025, 10:33

Imperium kontratakuje kończy 45 lat.

https://twitter.com/DiscussingFilm/status/1925100299951263909?t=AGoW5lHJY9hf3SCFqjIKKA&s=19

Still number one.

  1. Andor
  2. The Empire Strikes Back / Revenge of the Sith

Mierzwiak and robgordon have reacted to this post.
Mierzwiakrobgordon

Janko has reacted to this post.
Janko

Andor po premierze pierwszych trzech odcinków S2 (choć zliczana jest oglądalność wszystkich dostępnych w danym tygodniu odcinków, w tym przypadku 15) na 10. miejscu ogólnego Top 10 rankingu Nielsena i 4. miejscu Top 10 produkcji oryginalnych z 721 mln minut.

Nieźle, dla porównania tak hajpowany nowy Daredevil nigdy nie pojawił się w rankingu przez wszystkie tygodnie emisji.

Marek Pilarski and Szaman have reacted to this post.
Marek PilarskiSzaman

Star Wars: Skeleton Crew

Po pierwszym odcinku - bardzo sympatyczne i obiecujące, na pewno mam ochotę oglądać dalej.

Psioczyłem swego czasu na zbyt bliskie naszej rzeczywistości przedstawienie świata jakie widać było w trailerach ale po Andorze patrzę na to znacznie przychylniej i przyznaję że już w kontekście samego serialu wypada to całkiem fajnie, bo bez zbędnych udziwnień. Tylko CGI potrafi niedomagać, lot przez las spóźnionego na egzamin Wima wygląda strasznie.

To tyle, więcej napiszę już po obejrzeniu całości.

Cytat z Mierzwiak data maj 23, 2025, 21:09

Andor po premierze pierwszych trzech odcinków S2 (choć zliczana jest oglądalność wszystkich dostępnych w danym tygodniu odcinków, w tym przypadku 15) na 10. miejscu ogólnego Top 10 rankingu Nielsena i 4. miejscu Top 10 produkcji oryginalnych z 721 mln minut.

28. kwietnia - 4 maja czyli po odcinkach 4-6 S2, razem 18 odcinków - 821 mln minut.

#6 ogólnego rankingu i #3 na liście produkcji oryginalnych.

Cytat z Mierzwiak data czerwiec 1, 2025, 18:55
Cytat z Mierzwiak data maj 23, 2025, 21:09

Andor po premierze pierwszych trzech odcinków S2 (choć zliczana jest oglądalność wszystkich dostępnych w danym tygodniu odcinków, w tym przypadku 15) na 10. miejscu ogólnego Top 10 rankingu Nielsena i 4. miejscu Top 10 produkcji oryginalnych z 721 mln minut.

28. kwietnia - 4 maja czyli po odcinkach 4-6 S2, razem 18 odcinków - 821 mln minut.

#6 ogólnego rankingu i #3 na liście produkcji oryginalnych.

5 - 11 maja po odcinkach 7-9 S2, razem 21 odcinków - 830 mln minut.

#5 ogólnego rankingu i #3 na liście produkcji oryginalnych.

Marek Pilarski and Szaman have reacted to this post.
Marek PilarskiSzaman

Zdaję sobie sprawę, że w sieci jest cała masa takich przeróbek, ale ta jest czystym złotem 🙂

robgordon has reacted to this post.
robgordon
Cytat z Mierzwiak data maj 25, 2025, 19:19

Star Wars: Skeleton Crew

Po pierwszym odcinku - bardzo sympatyczne i obiecujące, na pewno mam ochotę oglądać dalej.

Psioczyłem swego czasu na zbyt bliskie naszej rzeczywistości przedstawienie świata jakie widać było w trailerach ale po Andorze patrzę na to znacznie przychylniej i przyznaję że już w kontekście samego serialu wypada to całkiem fajnie, bo bez zbędnych udziwnień. Tylko CGI potrafi niedomagać, lot przez las spóźnionego na egzamin Wima wygląda strasznie.

To tyle, więcej napiszę już po obejrzeniu całości.

Po całości - mocno średnie wrażenia.

Dzieciaki fajne (pomijając, niestety, Fern; pod koniec na szczęście robi lepsze wrażenie, ale od początku przez większość odcinków jest cały czas wściekła a każdy jej dialog to pyskowanie i wymądrzanie się) ale sama przygoda i tajemnica stojąca za planetą At Attin to jedno wielkie wzruszenie ramion, do tego mimo ośmiu stosunkowo krótkich odcinków znalazło się tu miejsce na wyjątkowo kiepski zapychacz w postaci idiotycznego 4. odcinka.

Wizualnie nie ma za bardzo o czym mówić choć znajdzie się parę ładniejszych obrazków czy lepszego CGI.

Największe rozczarowanie - poza brakiem zakończenia (serio, gdzie jest zakończenie?) - to Jude Law i jego bohater. Ani aktor nie odnalazł się za bardzo w konwencji, ani nie jest to postać, która przejdzie do kanonu galerii nawet tych mniej ciekawych, ale zapadających w pamięć bohaterów tego świata.

Nie odradzam, ale też nie polecam.

Cytat z Szaman data czerwiec 6, 2025, 17:58

https://twitter.com/DiscussingFilm/status/1931029740585890115?t=iNgeL32W6WJdxYaqky1nFw&s=19

To teraz jeszcze Michelle Williams i Ann Dowd do pozostałych głównych ról, i będziemy mieli z taką obsadą silnego kandydata do Indie Spirit Awards. 😛

Cytat z Mierzwiak data czerwiec 6, 2025, 11:05

5 - 11 maja po odcinkach 7-9 S2, razem 21 odcinków - 830 mln minut.

#5 ogólnego rankingu i #3 na liście produkcji oryginalnych.

12 - 18 maja po odcinkach 10-12 S2, razem 24 odcinki - 931M minut.

#1 ogólnego rankingu oraz #1 na liście produkcji oryginalnych.

Cytując Grace Randolph: Nobody is watching Andor.

Marek Pilarski, Szaman and robgordon have reacted to this post.
Marek PilarskiSzamanrobgordon

Andor, sezon 2

Nic mądrzejszego i ciekawszego od tego, co napisaliście nie wymyślę. To najlepsze od czasów Świętej Trylogii, co zdarzyło się Gwiezdnym Wojnom, tu nadal nie mam wątpliwości. 

Lubię rzeczywistość Andora. Lubię te postacie, również po Drugiej Stronie. Chciałbym wiedzieć jak potoczyły się ich losy. Nie wiem czy którakolwiek zasługuje na serial czy film, lub choć udział w nim (choć trudno mi sobie wyobrazić, że Disney w przyszłości nie sięgnie ponownie po Brix i Andora/ę Jr.). Ale przecież podobnie sądziliśmy o Cassianie. Nawet jeśli tak naprawdę to nie serial o nim, a o rodzącej się w trudach Rebelii. Lubię realność tego świata (Czy kiedyś już widzieliśmy reporterów propagandowej telewizji nadających wprost z miejsca zamieszek?). Uwielbiam Genevieve O’Reilly. Fantastyczna rola. Klasa, elegancja, kobiecość i charyzma. Nie mogę też ponownie nie przyklasnąć temu jak naturalnie twórcy wprowadzili w ten świat tak znaczną liczbę “silnych, kobiecych bohaterek”. Nie wywołując właściwie żadnych kontrowersji. 

Serial jest też jednak dowodem na to jak trudno stworzyć obecnie wartościową produkcję w tym świecie. Jak wiemy kosztował sporo, mimo to widać ograniczenia budżetowe. Szczególnie w wątku “ghormańskim”. W pozostałych umiejscowienie akcji w pojedynczych lokalizacjach jest zrozumiałe. Tutaj aż prosiło się o większy rozmach (nie narzekam jakby co, bardziej konkluduję). 

Jak długo będziemy czekać na coś o podobnej jakości?

Szaman and Mierzwiak have reacted to this post.
SzamanMierzwiak

A ja mam trochę inaczej, dla mnie wątki absolutnie wszystkich, małych czy dużych postaci (nawet męża Mothmy) zakończyły się w doskonałych momentach. Mało oglądam seriali, ale zdążyłem się nauczyć, że to prawdziwa sztuka. No może O'Reilly mogłaby jeszcze powracać, ale pamiętam jak przez mgłę, że już jej występ w Ahsoce był jakiś dziwaczny.

Dla mnie też ich wątki zakończyły się właściwie. Służyły większej sprawie i swoją rolę spełniły. Chodziło mi o to, że te postacie polubiłem i tak po ludzku chciałbym wiedzieć co u nich 😉

Szaman has reacted to this post.
Szaman

https://twitter.com/DiscussingFilm/status/1938342411308302445

Szaman has reacted to this post.
Szaman

Andor (S1, odc. 1-9)

Po wielokrotnych namowach - szczególnie ze strony Mierzwiaka - żona, która z SW najbardziej jedynie lubi Rogue One - stwierdziła, że włączamy serial. No i zmęczyliśmy już 9 odcinków. "Zmęczyliśmy", bo oglądanie ich to dla mnie niestety męczarnia...

Nie oglądam zbyt często seriali, bo potrzeba na nie więcej czasu niż na filmy, angażujesz się w nie i potem poświęcasz im wiele wieczorów/ tygodni/ lat. Jeśli już jakiś włączam, to preferuję seriale klasyczne, czyli takie, które nawet jeśli przedstawiają jakąś większą fabułę (czy to na przestrzeni całości, czy jednego sezonu) to każdy ich odcinek ma też swoją małą historię, która ma początek, rozwinięcie i zakończenie. W ostatnich kilkunastu latach telewizja/ streaming przeszły jednak zmianę, seriale mają w zasadzie wielką fabułę, która rozciągana jest do niekiedy niedorzecznych rozmiarów (aby wypełnić określoną liczbę odcinków) i ciapana na epizody, które opowiadają tylko skrawek całości, a same w sobie mówią o niczym. Tak jest z Andorem (póki co).

Pierwsze trzy odcinki mogły być w zasadzie jednym długim odcinkiem, max. dwoma z "c.d.n." na zakończenie pierwszego. Wprowadzanie postaci trwa tu od groma, w pierwszym odcinku po pierwszych minutach z zabiciem dwóch mundurowych wieje nudą. W drugim prawie wszystko wieje nudą. W trzecim w końcu coś się zaczęło dziać, aczkolwiek niezbyt mądrze (zaliczyłem facepalma kiedy Andor zaczął mówić do swojego droida, a ten miał na pełen zycher włączony komunikator, to samo gdy zagadał się ze Skarsgårdem i zapomniał o tej skrzyneczce leżącej 20 metrów za nimi (której już nie odzyskał), a czemu Bix jako jedyna biegająca po mieście została zatrzymana przez niebieskich, a jej konfitura zastrzelony za to, że... do nich podchodził - wtf?). Wszystkie retrospekcje z młodym Cassianem, którego zabrali z tej lesistej planety - do wywalenia (po co to było? o tym, że go rozdzielono z siostrą w takich okolicznościach i to, że jej szuka można było opowiedzieć w jednym zdaniu).

Kolejne trzy odcinki to w zasadzie osobny quest, który też można było zmieścić w godzinę (czyli w sumie pierwsze 6 odcinków mogłoby stanowić 2h film o napadzie na skarbiec Imperium). Nie czułem tu Gwiezdnych wojen, bo to kolejna planeta Ziemia, której tubylcy wyglądają jak ziemianie, ich bronią są lekko ucharakteryzowane kałasznikowy, a najoryginalniejszą rasą zwierząt są czarne owce z 4 rogami zamiast dwóch. Trochę napięcia przy samym heiście było i świetne zakończenie z odstrzeleniem zdrajcy bez zastanawiania się to największe plusy. Największe minusy - kolejne okropnie przeciągane sceny dialogowe i jakże ciekawe historie typu: życie wywalonego mundurowego bruneta z mamą w stolicy galaktyki; życie Mon Mothmy, której córka jest na nią obrażona, a mąż ma ją w dupie...

W kolejnych odcinkach historia coraz bardziej się rozłazi i jest ciapana bez namysłu. Cassian wraca do domu, jeszcze w tym samym odcinku bez żadnej informacji jest na innej planety XYZ czasu później (wtf?) i zostaje złapany z żadnego powodu i skazany na prace, co sprawia że już w siódmym odcinku jakakolwiek satysfakcja z pierwszych sześciu odcinków poszła się kochać. W więzieniu składa jakieś duże rzeczy z klocków lego w o wiele zbyt wielu scenach (kolejny quest na 1-godzinny odcinek rozciągnięty do trzech epizodów), a przerywane jest to dalszymi losami Mon Mothmy, Skarsgårda, lesbijek ocalałych z heistu (Disney+, więc musiał się tu znaleźć taki wątek), Bix, matki Cassiana, jakiejś karierowiczki w szeregach Imperium i bruneta, który uwziął się na Andora. Fajny fanserwis z pojawieniem się Saw Gerrery, albo ujęciem skopiowanym z oryginalnych SW (zamykające się drzwi przy torturach Bix i odchodzący od niej oficer Imperium) kontrastuje z idiotyzmami pokroju: "to Andor mógł brać udział w napadzie, bo się ogolił, a wcześniej miał brodę, a szturmowcy z napadu byli ogoleni"... Co? Galaktyka najwyraźniej jest malutka skoro z miliardów obywateli w dziesiątkach układów uznali to za poszlakę xD

I czemu tyle odcinków kończy się ot tak, bez satysfakcjonującego zakończenia, lub cliffhangera, lub kompletnie zbędnym ujęciem (np. odc. 8)?

Wizualnie widać, że włożyli w to spory pieniądz, casting, kilka postaci i ton całej historii są jak najbardziej trafione i nie ma tu profanowania sagi Lucasa, lub tworzenia żenady na miarę Obi-Wana, ale reszta to jakaś smutna próba zrobienia z Gwiezdnych wojen kolejnej Gry o Tron, w której będzie wielu bohaterów w wielu światach, mających swoje wątki, dużo polityki, dużo (za) długich scen rozmów, konspiracji, itd. czego od świata Gwiezdnych wojen w ogóle nie oczekuję. Oczekuję mocy, a tej tutaj, póki co, w ogóle nie ma : (

PS Żona, która ruszyła z tematem i mówiła po każdym odcinku "to może włącz jeszcze jeden, to się rozkręci" przy ósmym zaczęła sobie ćwiczyć, a przy dziewiątym szykować na następny dzień do pracy, bo też już jest tym zmęczona 😛

PreviousPage 47 of 52Next